Zmysł Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 hankag napisał(a):we wtorek wracalam ok. godz.20 z dzialki z Mazur ...było wprawdzie juz ciemno , ale sie rozgladalismy za sunia .....nie krecila sie ...moze poszla juz gdzies w pola spać :placz: ....zeby rozumiala ze czeka ją lepsze ...sama by przyszla ...ach te zycie :-( ... jakby nie bylo jestem z nią jakby rowniez związana .....ile nas kosztuje nerwów wypatrywanie jej kiedy jedziemy na dzialke ... dorzuce sie hoteliku rowniez ...przeleje na Twoje konto Mycha - 50 zł Brawo Hankag:loveu: Quote
mycha101 Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Hankag dziękuję:loveu::loveu::loveu::loveu: Pewna dobra kobieta przelała na moje konto 200 zł i prosiła, żebym sama zadecydowała gdzie je przekazać, i tak ja postanowiłam przeznaczyć 100zł na Chelsee i 100 zł na skatowanego Piątka. Czyli w tej chwili Chelsee ma już na koncie 150zł, no i w zanadrzu wspaniały bazarek zrobiony przez Olgę:loveu::loveu::loveu::loveu:, co tam się dzieje:evil_lol: Jeśli chodzi o sunię. Ostatnio jej nie widziałam, dopiero dziś rano leżała na polu. Myślałam, że może pan ją już złapał, ale niestety. Zadzwonilam rano i pan po raz kolejny bardzo mnie przepraszał, ale jest zawalony pracą, ale myśli o tej sparwie. Miał dziś pojechać, ale coś w pracy zawalił i dopiero jutro pojedzie. Powiedział, że jutro na pewno i mam wieczorem dzownić. Nie jest to łatwa akcja:shake: Pan odkrył miejsce, w którym sunia często śpi,, bo było dużo jej śladów, ale obawia się, że jak będzie tak mokro to nie wejdzie w to miejsce. Tam byłoby ją najłatwiej "uwięzić". Jeśli jutro panu sie nie uda, to trzeba o kolejnym wyłapywaczu pomyśleć i tym razem chyba bez strzelania się nie obejdzie. Wtedy potrzebni będą ludzie, żeby zagrodzić suni ucieczkę na trasę, ale o tym, jak to się nie uda. Quote
Olga132 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 mycha101 napisał(a): Pan odkrył miejsce, w którym sunia często śpi,, bo było dużo jej śladów, ale obawia się, że jak będzie tak mokro to nie wejdzie w to miejsce. Tam byłoby ją najłatwiej "uwięzić". Tropiciel... Mycha a jeśli chodzi o łapanie suni cholera a nie można poprosic policji...powiedzieć ze trzeba psa odłowić bo może spowodowac wypadek i na czas łapanki niech wstrzymaja ruch... albo tak ruchem kieruja zeby samochody bardzo wolno jechały oczywiscie to wszystko w trosce o bezpieczeństwo kierowców;) Quote
hankag Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 chyba byłoby to ciezko przeforsowac ...bo to trasa szybkiego ruchu Warszawa-Gdańsk Quote
mycha101 Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Olga132 napisał(a):Tropiciel... Mycha a jeśli chodzi o łapanie suni cholera a nie można poprosic policji...powiedzieć ze trzeba psa odłowić bo może spowodowac wypadek i na czas łapanki niech wstrzymaja ruch... albo tak ruchem kieruja zeby samochody bardzo wolno jechały oczywiscie to wszystko w trosce o bezpieczeństwo kierowców;) Czy myślisz, że by się zainteresowali tą sprawą??? Czarno to widzę, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, to spróbuję z nimi porozmawiać. Quote
Olga132 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 no własnie trasa szybkiego ruchu- jak pies wybiegnie pod kola samochodu to może byc bardzo powazny wypadek a chyba policja powinna zapewnić bezpieczeństwo kierowcom !!!!!!!!!!!! Quote
ARKA Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 A moze trzeba jej tam bude poprostu postawic,ze słomą bude, i w poblizu budy stawiac jedzenie aby zaczela do niej wchodzic i sobie spac w niej i wtedy z nienacka zakryc wejscie do budy, za kilka dni. Tak zlapalysmy bezbolesnie pieska....Byl juz tak umęczony koczowaniem "pod chmurka' ze gleboko spiacego wyjelysmy z budki;) Jesli zacznie wchodzic sunia do budy, to za pare dni, mozna jej sadolin czy cos innego podac w jedzeniu, aby w tej budzie naprawdę mocno spala:razz: Quote
mycha101 Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Olga132 napisał(a):no własnie trasa szybkiego ruchu- jak pies wybiegnie pod kola samochodu to może byc bardzo powazny wypadek a chyba policja powinna zapewnić bezpieczeństwo kierowcom !!!!!!!!!!!! Baaaaaardzo poważny wypadek. Pewnie, że policja powinna się zająć ruchem, ale jak im powiemy, że łapiemy bezpańskiego psa, to oni mogą stwierdzić, żeby sobie został i problemu nie będzie. Zależy na kogo się trafi. Quote
mycha101 Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 ARKA napisał(a):A moze trzeba jej tam bude poprostu postawic,ze słomą bude, i w poblizu budy stawiac jedzenie aby zaczela do niej wchodzic i sobie spac w niej i wtedy z nienacka zakryc wejscie do budy, za kilka dni. Tak zlapalysmy bezbolesnie pieska....Byl juz tak umęczony koczowaniem "pod chmurka' ze gleboko spiacego wyjelysmy z budki;) To też jest pomysł. Quote
Olga132 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 mycha przyślij mi na pw nr swojego konta bo musze zwycięzcom aukcji wysłać Quote
mycha101 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 dorota412 napisał(a):I wiadomo coś? Dzwoniłam do pana i wczoraj i dziś i nie odpowiada. Suni rano na stacji nie widziałam. Już sama nie wiem:shake: Quote
Olga132 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6992741#post6992741 Quote
mycha101 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Wreszcie sie dodzwoniłam. Pan łapał jakiegoś psa i nie mógł rozmawiać, ma oddzwonić. Quote
dorota412 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Mycha, a moze masz kogos innego kto ja zlapie, bo ten pan jakis niepowazny:shake: Quote
Neris Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 To jest BARDZO poważny człowiek i takie komentarze sa nie na miejscu. Nie sztuka odłowić sunię tak, że trafi pod nadjeżdżającego tira. Nawet strzał ze środkiem usypiającym potrzebuje czasu na zadziałanie, w tym momencie sunia moze przerazona polecieć na trase szybkiego ruchu. On usiłuje to zrobć tak, żeby pies PRZEŻYŁ odłowienie. Quote
mycha101 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Neris, nie denerwuj się, myślę, że każdy z nas jest już zniecierpliwiony tą sytuacją. Ja już bardzo bym chciała napisać, że sunia bezpieczna w hoteliku, nawet nie wiesz jak bardzo. Martwi mnie najbardziej brak czasu u pana. Wiem, że robi to jako extra zajęcie, ale serce boli jak się tak o tej suni myśli. A może ona już została złapana, a ja o tym nie wiem. Spokojnie, pan zadzwoni i wszystko będzie jasne Quote
mtf zalesie Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 przepraszam ale czy mozna potem poprosic tego lapacza o odlowienie suki z okolic NIEPORETU, ZA ODLOWIENIE zaplace ja, pobyt na leczenie ma uzgodniony bo od 2 tyg.biega z rana potracona przez samochod.nie moge dluzej tego czytac watek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7438651#post7438651 Quote
Neris Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 On ją usiłuje oswoić lub złapać najdelikatniej jak się da. Sunia po podaniu srodka nasennego chwiała się, plątały jej się nogi, na widok podchodzącego człowieka rzuciła się do ucieczki. Taka jest przerażona... Quote
mycha101 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Neris napisał(a):On ją usiłuje oswoić lub złapać najdelikatniej jak się da. Sunia po podaniu srodka nasennego chwiała się, plątały jej się nogi, na widok podchodzącego człowieka rzuciła się do ucieczki. Taka jest przerażona... Neris, nie wiem czy da się oswoić. Tyle razy już ją karmiłam, mówiłam do niej, a ona cały czas taki sam dystans trzyma. Wiem jak po tabletkach zareagowała:shake: silna bestia Quote
mycha101 Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 Kochani, rozmawiałam wczoraj z panem i jak się okazuje złapanie suni to bardzo trudna sprawa. Pana już zna i na sam widok samochodu ucieka, okazało się, że raz już ją prawie miał i zwiała. Na stacji jest za ogrodzeniem z siatki jakiś duży przedmiot i pan zauważył, że ona sobie tam wykopała dołek pod siatką i tam wchodzi. Pomysł jest taki, żeby jeść jej tam wrzucać i jak się przyzwyczai, to wtedy ja przyjeżdżam daję jeść, a pan w tym czasie robi pułapkę. To jest dobry pomysł. Jeśli ktoś będzie przejeżdżał, to proszę żebyście jedzenie wrzucali jej właśnie tam. To jest na tyłach stacji, koło śmietnika. [SIZE=2]Wczoraj byliśmy z panem na stacji w tej samej chwili i żadne z nas nie pomyślała, żeby zadzwonić i tak się minęliśmy:cool1: Pan zadzwoniła jak zdążyłam opuścić stację. W tym czasie sunia leżała daleko na polu i nawet pan jej nie zauważył. Pan powiedział, że każdą wolną chwilę poświęca na pojechanie do suni. Teraz wyjeżdża za granicę i w przyszłym tyg znowu będzie próbował i do tego czasu trzeba sunię karmić. Quote
Olga132 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 no niestety zlapanie tej suni jest bardzo trudne....chyba wszyscy musimy uzbroić się w cierpliwość Quote
dorota412 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Niedobrze, robi sie zimno:shake: Zeby tylko nie zorientowala sie, ze ktos robi "zamach" na jej wolnosc i nie poszla sobie gdzie indziej. Quote
mycha101 Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Dziś będzie pierwsze karmienie za ogrodzeniem. Quote
mycha101 Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Na Chelsee z bazarku wystawionego przez Olgę wpłynęło 75 zł, czyli panienka ma już 275 zł:multi::multi::multi::multi::multi: CIEMNY, ANIA N. DZIĘKUJĘ:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.