mycha101 Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 Neris dziękuję Ci za pana wyłapywacza. Rozmawiałam z nim dzisiaj. Sytuacja wygląda tak: łapanie suni w niedzielę (godzina do ustalenia) - pan nie ma strzelby palmera, ale mimo to zdaję się całkowicie na jego doświadczenie -jutro mamy się spotkać na stacji -złapie sunię i koszt będzie równy 100zł -pan powiedział, żeby się nie martwić on wie co robi -kwota całkowita potrzebna na początek to 250 brakująca kwota do hotelu (150 deklaracje od Was, 200 daje pani Ilona) Powiedzmy, że utarguję na 400 za miesiąc. Potrzebna zrzutka na złapanie suni. Ja daję 20, jeszcze 80. Wybaczcie ale jestem spłukana:( Quote
lamia2 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 asiuniap napisał(a):Wow, wow, wow, witamy nową dogomaniaczkę :evil_lol: Sorki za offa Asia masz jeszcze jakieś inne fotki amstaffki Zory? Quote
asiuniap Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Eh Lamia nie mam, ale poproszę. Już zwątpiłam, a dziś dowiedziałam się o innym amstafie trzymanym na strychu :shake: Quote
lamia2 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 asiuniap napisał(a):Eh Lamia nie mam, ale poproszę. Już zwątpiłam, a dziś dowiedziałam się o innym amstafie trzymanym na strychu :shake: Byłoby super jakby była fotka suni stojącej, mam na oku jeden domek, to nic pewnego, ale Zora im się bardzo spodobała :) jak to na strychu? :crazyeye: jeszcze raz bardzo sorki za offa :modla: Quote
asiuniap Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Oczywiście, zaraz poproszę. Na allegro jest 1 obserwator, ale różnie to bywa z tymi obserwatorami. Tamten ast jest cały czas trzymany na strychu bo wg pani jest agresywny, wg pana nie jest :angryy: (pan wyprowadza go na spacer i zaprowadza na strych...) Lamia, chyba przenieśmy się na wątek Zory, bo zaraz nas pogonią. Quote
lamia2 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 asiuniap napisał(a):Oczywiście, zaraz poproszę. Na allegro jest 1 obserwator, ale różnie to bywa z tymi obserwatorami. Tamten ast jest cały czas trzymany na strychu bo wg pani jest agresywny, wg pana nie jest :angryy: (pan wyprowadza go na spacer i zaprowadza na strych...) Lamia, chyba przenieśmy się na wątek Zory, bo zaraz nas pogonią. Oj, pogonią, pogonią i będą mieli rację :evil_lol::evil_lol::evil_lol: czekam na fotki i jakby się obserwator zdecydował daj znać :lol: Quote
dorota412 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Serdecznie witamy Ilonke:multi: mnie rowniez wystarczy chociazby "przeleciec sie " po samych tytułach watkow na dogo, zeby stracic wiare w rodzaj ludzki:shake: i na to nie mozna sie uodpornic. Mycha, to komu komu te pieniazki na wylapywacza:razz: podaj konto na pw, doloze 50zl. Quote
mycha101 Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 Dorota dziękuję:loveu: lamia2:loveu::loveu::loveu: Konto podam w czwartek. Dziś ze względu na pogodę z panem się nie spotkałam, ale byłam u suni i w momencie karmienia zadzwoniła zaniepokojona o Chelsee pani Ilona. Tam tak bardzo nie padało jak w Wawie. Jutro pan sam podjedzie do suni i pewnie w czwartek znowu, ale niestety weekendowe plany mu się zmieniły i w niedzielę nie może. Czyli dopiero w przyszłym tygodniu. Kochani, ja pozostawiam wszystko w rękach pana. Wierzę, że złapie sunię tak jak należy. Quote
dorota412 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Szkoda, ze nie moze w niedziele, bo tak zimno i mokro. A jak ja zlapie, to zawiezie od razu do pani wet. od Neris, czy gdzie? Mycha, widzisz ja czesto i karmisz, podchodzi do Ciebie troche, czy nadal ucieka? Quote
Neris Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Pan łapacz od razu zawiezie sunię do hotelu. Niestety trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami - szczepienie przeciwko wściekliźnie itp... sądzę że pani w hotelu nie będzie chciała trzymać suni bez aktualnych szczepień. Quote
dorota412 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Ale czy mozna ja tak od razu szczepic? Tak prosto z pola, moze byc przeziebiona, oby nic jej nie bylo, ale moze trzeba troche poobserwowac? Quote
Neris Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Na pewno nie od razu, na pewno za chwilę, najpierw odrobaczenie itp Quote
mycha101 Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 Dziś rano widziałam Chelsee, zaniepokoiło mnie, że była tak blisko drogi:shake: Quote
dorota412 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Boże, niech ten facet sie pospieszy. Mycha, co z tymi pieniedzmi, a moze osobiscie ci podrzuce, tylko gdzie? Quote
mycha101 Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 dorota412 napisał(a):Boże, niech ten facet sie pospieszy. Mycha, co z tymi pieniedzmi, a moze osobiscie ci podrzuce, tylko gdzie? Na pw podam Ci numer mojego konta. Dzwoniłam do pana, ale nie odebrał, oddzwoni. Trzba faktycznie się pospieszyć. Quote
Ilonka Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Ja chyba osiwieję...zanim ona zostanie złapana..ta droga to droga śmierci...gdyby nie to,że w pracy patrzą na mnie "złym"okiem- bo ciągle gdzieś się udzielam i pomagam- to sama pojechałabym ją łapać..Jeśli chodzi o szczepienia to myslę że warto poczekać- poobserwować, np. na "kwarantannie"- pani Wet. powinna miec taką psią izolatkę..wtedy nie ma się co obawiać o inne psy..choć wiem że przy najmniejszym potwierdzeniu wścieklizny- wybija się wszystko co żyje - nie daj Boże! Quote
enia Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Mycha ja też sie dokładam ( jak sie spotkamy) - oby ten facet zdążył ją złapać zanim coś sie stanie. Quote
mycha101 Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Enia kochana jesteś, ale to nie nowość.:loveu: Quote
mycha101 Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Rozmawiałam z panem wyłapywaczem, był wczoraj u suni, nie podeszła do niego, ale on powiedział, że sobie z nią poradzi. Teraz pan jest w Częstochowie i wraca w niedzielę, więc jeśli da radę to łapanie będzie w niedzielę, a jak nie to najpóźniej do środy, ale najbardziej obstawia poniedziałek. Powiedział też, że poradzi sobie sam i ja nie muszę przyjeżdżać. Wiem, że jak będzie złapana to od razu trzeba uregulować z panem koszty łapania =100pln i myślę, że trzeba będzie za hotel zapłacić 450 zł, dlatego po raz kolejny zwracam się z prośbą o pomoc finansową. Byłam dziś w drodze do domu u Chelsee, chudzinka z niej. Dałam jej jeść, pocmokałam i pojechałam. Nie chce podejść. Tyle razy już mnie widziała:shake: Pani Ilono proszę się nie denerwować:lol: Quote
mycha101 Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Zapomniałabym, dziś dzwoniła do mnie pewna miła pani i powiedziała, że chciałaby wspomóc finansowo moje działania na rzecz zwierzaków, może inaczej mam wskazać cel, więc pomyślałam, że to będzie cel. Pieniądze na sunię są potrzebne. Oczywiście jeśli nie macie nic przeciwko temu. Niestety pieniądze musiałby być przelane na moje konto i potem bym się ze wszystkimi rozliczyła, czy tak być może??? Quote
zdrojka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 A ja licytując na bazarku, myślałam, że sunia już złapana i grzeje doopkę w hotelu lub dt... Cudna jest, ma takie potężne łapy i to w innym kolorze niż reszta sierści :loveu: Mam nadzieję, że uda Wam się ją w końcu zwabić i złapać, usypianie to ostateczność, ale skoro trzeba... Quote
Zmysł Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Mycha, na litość, czemu do mnie nie wrzuciłaś jakiejś wiadomości?Dokładam się oczywiście. Quote
mycha101 Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Zmysł dziękuję:loveu: zawsze się pojawisz w najbardziej odpowiednim momencie i zawsze można na Ciebie liczyć. Bardzo Ci dziękuję:loveu: Quote
mycha101 Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Dobrze, że weekend ciepły, gorzej jest w nocy, ale w ciągu dnia może kostki nagrzać. Quote
mycha101 Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Chciałabym wieczorem dostać telefon, że sunia już bezpieczna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.