Jump to content
Dogomania
AgaG

Fenomen-skrajnie wyniszczony kaleki staruszek na zawsze w moim sercu Żegnaj kochany śliczny

Recommended Posts

ZOSTAJE Z NAMI na zawsze:smile:) zdjęcia min. na stronie 28 i 47, 66, 67
6jpr7t.jpg

poniżej zdjęcie jeszcze ze schroniska, gdzie spędził 4 lata ! :(

IMG_8410.JPG

 

  •  

Wypatrzyłam go na stronie krakowskiego schroniska, potem zasięgnęłam informacji u wolontariuszy. i zrozumiałam, że trzeba jechać po niego natychmiast, że pies nie ma czasu .. Pojechałam po niego dziś.
Nie spodziewałam się, że ujrzę psa w dobrym stanie, ale Fenomen jest w stanie wręcz tragicznym.

same kości i skóra, waży 6 kilo, a powinien z 12. brak trzech palców w jedej łapie , uszy poszarpane od starych pogryzień. W SCHRONISKU SPĘDZIŁ CZTERY LATA! Pies ledwo chodzi, kuleje, ma chore serce i podobno guza.. do tego wielka zaćma..Zęby w stanie tragicznym, jeden kamień i zepsucie.

Tak śmierdział, że nie mogłam go nie wykąpać.

Moje psy przywitały go bardzo dobrze, do dzidziusia i do nas piesek jest bardzo grzeczny, no ale przecież on nie miałby siły być inny. To cień psa :(((
Kładzie się z trudnością, na trawkę go znoszę, ale nie ma siły isć. Zrobi siku i staje chwiejąc się. więc na razie go noszę
Od jutra zaczynam walkę o to, by nabrał ciała, by go zdiagnozować.. dobrze, że je, rzucił sie na ryż z mięsem.
Jeśli ktoś chce mi pomóc, to będę wdzięczna..

Karmię go co dwie godziny, ale nie wiem, czemu nie chce pić.? jest potwornie słaby, bardzo się boję, czy się nie spóźniłam...

USTALENIA WETów (w tym specjalisty z kardiologii)
pies ma około 15 lat
- stan serca jest calkiem dobry, fortecor podawany w schronisku tylko mu szkodzi i go odstawiamy.
- jest skrajnie zagłodzony, ma totalny zanik mięśni
- ślady na ciele świadczą, że non stop był dominowany przez inne psy (wetka stwierdziła zarówno stare blizny jak i świeże strupy)
- widzi tylko na jedno oko i to słabo.
- słyszy całkiem nieżle, tylko trzeba głośniej do niego mówić.
- ani badanie przez dotyk ani usg nie wykazało guzów nowotworowych
- kaleka łapa prawa przednia (na której jest tylko jede paluszek) to efekt starego urazu być może wypadku
- uszy są zdrowe
- kamień na zębach straszny ale na szczeście nie ma stanu silnego bólu w jamie ustnej
- WYNIKI KRWI I MOCZU NIE SĄ TRAGICZNE. wSKAZUJĄ GŁÓWNIE NA WYNISZCZENIE, NIEDOŻYWIENIE. Wątroba i nerki pracują dobrze.
Gdyby nie przybierał dobrze na wadze, należy zrobić badania w kierunku trzustki

dalsze badania: bolą go stawy, dostawał leki na nie (caniwiton i przeciwzapalnie cimalgex), terraz tylko caniwiton

po badaniach w arce (rtg)
okazało się, że w kalekiej łapie jest choroba przeciążeniowa której niestety nie ma jak leczyć. stan zapalny w stawie, wyniszczone pluca.

po kolejnych badaniach krwi (ogólnych i majacych na celu dokładną dignostykę trzustki) wiadomo, że
nadal ma anemię,
trzustka pracuje prawdłowo
Nie ma robaków
Główny obecnie problem to ogromna anoreksja.
Jest na długofalowej kuracji przeciwbiegunkowej.
Stwierdzono chorobę Addisona niepełnoobjawową i niedoczynność tarczycy
PO NOWYCH LEKACH POPRAWA JEST OGROMNA.:multi:fENOMEN NABIERA CIAŁA, CHĘTNIE JE, BIEGUNKI USTAŁY. HURRA



 

Edited by AgaG
dodaję i aktualizuję

Share this post


Link to post
Share on other sites
[LIST]
[*][INDENT][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ZvHjPAZnfMk/Uu69SIrQyoI/AAAAAAAATcU/XNSI2U3J7Zw/s800/IMG_8416.JPG[/IMG]
[LIST]
[*][INDENT]
PARAGONY !

[IMG]http://i62.tinypic.com/332biuh.jpg[/IMG] [/INDENT]

[*][IMG]http://i59.tinypic.com/27yd4ax.jpg[/IMG]
[*][COLOR=#ff0000][B]ROZLICZENIE ZA MAJ 2014: [/B]
[/COLOR]
[*][B][COLOR=#ff0000]Wpłaty:
[/COLOR][/B]
[/LIST]
[/INDENT]

[/LIST]
[B][COLOR=#000000]naupali 20 zł[/COLOR][/B]
[B]Jolanta 08 50 zł[/B]
[B]ania75 20[B] zł[/B][/B]
[B]ulka1108 20 zł
Agnieszka K.-0. z Poznania 50 zł
Anula 20 [B]zł
elik [B]40 [B]zł
panna Marple 100[B]zł
Jolanta B. z Wrocławia 20 [B]zł
Toska1 30 [B]zł
Bea100 30 [B]zł
topi 50 zł
Martyna Wioletta Sz. 30 zł
Skarpeta im. Talcott 150 zł
Ola K. (spoza dogo, moja kolezanka) 70 zł
KasiaKia 40
Amiga 30

[/B][/B][/B][/B][B]Na konto Fenia wpłynęło 770 złotych[/B].jeszcze raz bardzo dziękuję.
[B]dotychczasowe wydatki w gabinecie weterynaryjnym to 454,50[/B] Trzy z paragonów są już wklejone powyżej. jeden na 78 zl. wkleję wraz z kolejnym po najbiższej wizycie. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [B] na koncie Fenia pozostało 315,50.[/B]
[/B][/B][/B]
dalsze rozliczenia:
w gabinecie u moich wetek (gabinet "Nasze zwierzaki" z14 maja i (78 + 45zł ) i potwierdzenie wpłaty z kliniki Arka (97 zł) (wizyta plus cztery zdjecia rtg). Razem trzy kolejne paragony 220 zł.

Na koncie Fenia pozostało 95 złotych
95 złotych - 55 (badnie kału) Na koncie Fenia 40 złotych

[COLOR=#ff0000] ROZLICZNIE ZA CZERWIEC 2014:[/COLOR]

wpłaty:
z dnia 2 VI od Topi 50 zł - więc na koncie Fenia 90 złotych
z dnia 4 VI od Panna Marple 100 złotych - na koncie Fenia 190 zł.

wydatki za leczenie:
z dnia 4. VI (gabiet "Nasze zwierzaki" 33 zł - na koncie Fenomena 157 zł.

wpłaty:
z dnia 5 VI od dana 50 zł - na koncie Fenia 207 zł

wydatki na leczenie: z dnia 12.06 2014 - 69zł
(druga podkreślona pozycja na paragonie)
z dnia 17. 06. -54 zł
z dnia 20. 06. 2014 -84

[/B]
[LIST]
[*][INDENT][CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--OPeg4wnSuU/U6WVOif4QRI/AAAAAAAAITA/d_axlCj7wXk/s800/czerwcowe 4 157.jpg[/IMG]

[CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-7GuUZGvZ4PM/U6WVblQCUhI/AAAAAAAAITI/dlTlYkGAgtM/s800/czerwcowe 4 156.jpg[/IMG]
[/CENTER]
[LEFT]
[/LEFT]
[/CENTER]
[/INDENT]



[/LIST]
[B]

na koncie Fenia 0 złotych
[/B] Edited by AgaG
aktualizacja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przyszłam za Tobą Aniu.
Dla tego bidulka, to był chyba ostatni moment na ratunek :(
Aga, podaj proszę nr konta. Wpłacę jakiś grosik. Biedaczysko potrzebuje i dobrej karmy i weta i leków i bardzo wiele ciepła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='elik']Przyszłam za Tobą Aniu.
Dla tego bidulka, to był chyba ostatni moment na ratunek :(
Aga, podaj proszę nr konta. Wpłacę jakiś grosik. Biedaczysko potrzebuje i dobrej karmy i weta i leków i bardzo wiele ciepła.[/QUOTE]
wielkie dzięki. rozliczenia i rachunki będę wstawiać w drugim poście. teraz zasnął, ale układa się na kocu z wielkim trudem i przez niepełnosprawną łapę i ze względu na makabryczną chudość.po prostu własne kości go gniotą :( po domu w ogóle nie chodzi, położył się pod kaloryferem przy wejściu do kuchni, więc tu mu wymościłam legowisko z koca. Czekam, co moja wetka Gosia jutro powie i aż drżę ze strachu.

aniua75 Tobie też dziękuję, Już podaję na pw. Edited by AgaG

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miałam u siebie sunię która też przez długi czas nie chciała pić , mokre jedzenie musi jeść w takiej sytuacji , może wet zaleci jakąś kroplówkę żeby go nawodnić. Trzymam kciuki za dziadunia i mięciutką podusię pod doopkę mu podłóżcie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przyszłam za Anią75...............

Straszna bida, może warto położyć mu na kocyku jakąś podusię czy kołderkę, nawet taką malutką po dziecku, bo widać, ze to okruszek...........

Co z nim dzisiaj ?

Poproszę o konto na pw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
serce rozdziera...jestem z Rzeszowa i aż trudno uwierzyć, że w schronisku w Krakowie od 4 lat siedział tak schorowany i zapuszczony pies. U nas w rzeszowskim ,,Kundelku '' to nie do pomyślenia. Najwięcej wsparcia i troski dostają właśnie stare, schorowane psy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='1izabelka1']Miałam u siebie sunię która też przez długi czas nie chciała pić , mokre jedzenie musi jeść w takiej sytuacji , może wet zaleci jakąś kroplówkę żeby go nawodnić. Trzymam kciuki za dziadunia i mięciutką podusię pod doopkę mu podłóżcie[/QUOTE]

W nocy odkryłam, że on nie widzi miski z wodą, :-( albo wody w niej. Jak mu w końcu języczek zamoczyłam, to zrozumiał i zaczął pić. Daję mu na razie mokre nawodniony ryż z mięsem i tylko trochę dosypuję wysokobiałkowej suchej karmy, jaką jedzą moje psy. Poduszkę mu dałam, ale na razie nie zdała egzaminu, może za wysoka albo on się boi, no nie wiem. Pontonik może uda się dziś kupić do spania taki malutki, żeby mógł te chude boczki sobie oprzeć. Edited by AgaG

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='MALWA']Przyszłam za Anią75...............

Straszna bida, może warto położyć mu na kocyku jakąś podusię czy kołderkę, nawet taką malutką po dziecku, bo widać, ze to okruszek...........

Co z nim dzisiaj ?

Poproszę o konto na pw.[/QUOTE]
dziękuję Ci bardzo.
Kołderka po dziecku to dobry pomysł, zaraz mu dam.
Dziś kupkę zrobił rano w domu, si udało mu się raz na trawce, ale tylko trzy godziny umie wytrzymać.Jak przyszłam sprzątać jego si z podłogi (Maja mnie zaalarmowała i zciągnęła z łóżka:) to zamerdał biedak do mnie. ) Przed chwilą założyłam mu pampers, dopiero po badaniach się okaże, czy nie trzyma si nawykowo (skoro tyle lat robił w schronie na betonie) czy ma jakieś schorzenie. O teraz słyszę z kuchni jak pije, to dobrze, że sam do miski tych parę kroków zrobił. Edited by AgaG

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Aniu75[/B] [B]i malagos [/B]dziękuję :) to kochany pies, takie biedaczysko, ktore przeprasza że żyje.
mam nadzieję, że uda się go wyciągnąć z tego stanu, w jakim jest. to zamerdanie do mnie dziś świadczy o tym, że może się Fenuś pozbiera. Czekam z niecierpliwościa na wieczorną wizytę u mojej wetki.i bardzo dziękuję wszystkim za obecność na wątku oraz wszelką pomoc i rady. czego bardzo potrzebujemy. Edited by AgaG
zdublowanie postu

Share this post


Link to post
Share on other sites
beciu w schronisku dostawał forecor na serce (powiedziano mi, że ma niewydolność) i usłyszałam, że był dokarmiany w gabinecie weterynaryjnym..nie wiem w takim razie dlaczego jest tak zagłodzony. Moim zdaniem inne silniejsze psy musiały go do miski nie dopuszczać. Pies jest tak słaby, że powinien być w szpitalu... choć w szpitalu schroniskowym wciąż też wciąż brak miejsc. Psy są razem takze w boksach szpitalnych i te silniesze też nie raz słabsze podryzają. W krakowskim schronisku problemem jest brak miejsca, bo psów są setki, a boksy głównie wspólne, tylko te najagresywniejsze psy mają osobne. ech..
Wredni ludzie tak masowo psy porzucają, że nie ma gdzie ich dawać :( Wczoraj na oczach mojego męża, który czekał na mnie z córeczką przed schronem by tego wszystkiego nie widziała, dwie osoby swoje stare psy oddały do schroniska. Pani w ciaży i ludzie którzy z poduchami nieszczęśnika przyszli, jakby sądzili że w sanatorium psim będzie. brak słów po prostu...:(( Edited by AgaG

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']AgaG, może podaj mu to

[B][SIZE=2][B]Royal Canin Veterinary Diet Dog & Cat Convalescence Support saszetka[/B][/SIZE][/B]

ten pokarm sprawdzał się u mojego psa, wodę podawałam strzykawką[/QUOTE]
zapytam wetkę, czy to ma, a jak nie, to zamówię, Dzięki. Wodę zaczął pić.

[B]Malwa[/B], wielkie dzięki. Moja wetka będzie dziś w gabinecie dopiero wieczorem koło 19-20, zwykle w niedzielę jej nie ma. Tak więc dopiero wtedy Fenuś będzie miał usg i badanie ogólne, Krew zbadamy jutro rano, zeby był na czczo. Edited by AgaG

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Marycha35']Jasna cholera jaki bidul wyniszczony! Rozsyłam wśród znajomych, może grosik wpadnie:)[/QUOTE]

Rozsyłaj Kochana, może nas będzie tu więcej, to i grosików nieco wpadnie...........

Share this post


Link to post
Share on other sites
AgaG,przypadkowo trafiłam na wątek.Serce rozdziera się na kilkanaście części,jak się patrzy na fotki i czyta Twoje posty.Biedny,biedny staruszek.Tak jak piszesz,bardzo dobrze go karmisz tj.gotowane i zalane lekko wywarem.Na bank bolą go zęby skoro ma kamień,nie wiadomo czy któryś ząb nie jest popsuty,raczej tak to też sprawia mu ból.Jak będziesz u weta,niech go dokładnie osłuch,wymaca,oglądnie.Bardzo dobrze,że dałaś mu kołderkę,może postaw miseczki z jedzeniem i wodą blisko posłania? A z siusianiem to gro psiaków wziętych ze schronu w pierwszych tygodniach potrafi załatwiać się w domu.Fenomen 4 lata przebywał w schronie jak piszesz to nie ma co się dziwić.Potrzeba mu czasu aby na nowo ułożył sobie życie,przecież znalazł się w nowych warunkach,w nowym otoczeniu i musi poznać je.
Podeślij na pw dane do przelewu,chociaż grosikiem wspomogę tą bidulkę,chociaż też mam teraz ciężko ale nie mogę przejść obojętnie koło tej bidy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×