Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 620
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cały czas podczytuję wątek i mocno trzymam kciuki :) i muszę napisać, że strasznie się cieszę, że znalazła się w Makowie osoba, która zajęła się sunią "na poważnie" i wszystko skoordynowała :) Ja w ostatnich miesiącach nie mogłam sobie pozwolić na tymczasowanie, żadna z pań opiekunek też nie bardzo mogła/nie bardzo chciała ją wziąć - i było tak, że Baffi miała liczne grono dokarmiających i doraźnie pomagających, jeszcze liczniejsze tych co jej żałowali z daleka, a nikogo, kto zakasałby rękawy, wziął ją pod swój dach, a na swoje barki główną odpowiedzialność. Cieszę się i bardzo dziękuję, że dzięki Wam nie widzę jej przez okno jak wygląda znajomych ludzi, czeka, czasem marznie czy ktoś ją przegania.

Jeśli obawiasz się zostawić Bafi samą po sterylce, a będziesz musiała wyjść np. do sklepu, daj znać, a z chęcią trochę popilnuję dziewczyn ;)

I sprawdza się, że dużo łatwiej wyadoptować psa z DT niż prostu z ulicy... Niestety jak robiłam ogłoszenia "ulicznikom", nawet w typie rasy, zainteresowanie było bardzo małe. Dopiero jak pies był u mnie czy u kogoś na DT, pojawiały się sensowne propozycje, ale chyba nigdy tyle, co dla szczęściary Bafi :evil_lol:

Posted

DzIewczyny, cieszę się, że jesteście, że kciukacie :). Panie Opiekunki Bafi, proponowały mi pomoc w wychodzeniu, ale podziękowałam, bo jak dla mnie, problemem nie jest spacer, a noc ;) No i mąż przyjedzie na resztę piątku i pół soboty, to wesprze - potem, niestety znowu nas opuści :(.

Martens, zapraszam towarzysko do mnie(w realu) i do Bafi - no i do Bliss :) od niedzielnego popołudna poczynając :)

Ze spacerami, jest wszystko OK. Bafi już nauczyłam wcześniej(teraz procentuje ;)), że można samej zostać w domu, bo i ja/mąż i Bliss - "zaraz" wrócimy :). Bafulec leży w pozycji pięknego "waruj" na dywaniku w przedpokoju i spokojnie czeka na nasz powrót. Mieszkania już przed nią nie "zabezpieczam", bo nie ma potrzeby.
Co do rany pooperacyjnej to niestety zaczęła się nią od drugiej doby interesować(swędzi), i bardzo się ucieszyłam, jak przyszedł piekny, czarny kołnierz, o którym już pisałam(zamówiłam go z nadzieją na spokojny sen ;)). Nałożyłam go Bafi, a ta myk i tylną łapą go zdjęła. Zapięłam mocniej - zaczęła w rozpaczy tłuc głową o podłogę, a oba tylne odnóża pracowały zaciekle. No, to zdjęłam na dobre, bo taka gimnastyka z pewnością nie jest wskazana po poeracji ;(. A że panna miała zdjęty kaftan, to znowu - myk, stanęła na trzech łapach i dawaj tą czwartą łapą drapać się po brzuchu(dobrze, że Pan Doktór , obciął jej pazurki). Takich numerów z taką łatwością , stateczne ONki nie robią :shake:. A Bafi - Tak !Naszczekałam - przestała spłoszona.Korzystając z okazji, obejrzałam brzuch, popsikałam Alu sprayem.

Kaftan jest z tyłu i sprzodu bez rękawów, głęboko wycięty(w taki została ubrana w lecznicy, a kupiony przeze mnie z rękawami - zbyt mały? - został) . No, to kaftan wzięłam pod maszynę. Obcięłam rękawy od swojej bluzki, przyszyłam na maszynie, obrębiłam, skróciłam, nałożyłam na Bafi - tragedia, nie może chodzic, łapki się jej w stawach nie zginają, bo rękawy krępują. Wkładałam, przerabiałam, pasowałam na modelce(stała spokojnie!!), znowu zdejmowałam i poprawiałam. Wreszcie - o pierwszej w nocy - skończyłam :) .

Tyle, że kaftan ciemnozielony, obszycia - czarne, troczki białe, a doszyte nogawki - ciemnofioletowe. Zrobiłam z uczciwej suki - papugę . Ale do swojego brzucha już nie mogła się dobrać przez dopasowane nogawki i noc minęła bez szkód, chociaż o 6 rano(pomimo prochów nasennych), nerwy mnie obudziły ;).

Psy poszły kolejno na psacerek, potem śniadanie, wietrzenie psiego brzucha, bardzo miła wizyta prywatna :), znowu spanko i .... pani szybciutko klepie w klawiaturkę, bo wkrótce spacerek "obiadowy", obiadek i....kolejne spacerki,wietrzenia brzucha, Alu spray, kolacja, krótko na dwór - i tak dookoła Wojtek ;)

Posted

[quote name='Martens']... nikogo, kto zakasałby rękawy, wziął ją pod swój dach, a na swoje barki główną odpowiedzialność [/QUOTE]

U nas na wsi też wszyscy się litują, głowami kiwają, mają o czym gadać, a pies... na ulicy :( Tym większe brawa i uznanie dla konfirm :)

A z szyciem... od razu mi staje przed oczyma Amiga, która doszywała nogawki do kaftanika pooperacyjnego dla Nuśki i doszyła... jedną z przodu, drugą z tyłu!!!! :) A poprawiając, doszyła od prawej, zamiast od lewej strony (wszystko w ręku!!!!)
Nieważny wygląd kiecki i dobór kolorów - najważniejszy efekt zabezpieczający ;)
Ja brzuchów po sterylkach nie wietrzę ;) Zaglądam tylko czy sucho. Zdejmuję fraczek tylko wtedy, jeśli się obsiuśka albo pomoczy od mokrej trawy.

A tak w ogóle to pięknie sobie radzicie, a czas działa na Waszą korzyść ;)

Korzystając z okazji, będę wdzięczna za rzucenie okiem na nasz Regał z książkami :) Wejście przez mój piękne banerek made in inka33 ;)

Posted

[quote name='konfirm13'](...)

Kaftan jest z tyłu i sprzodu bez rękawów, głęboko wycięty(w taki została ubrana w lecznicy, a kupiony przeze mnie z rękawami - zbyt mały? - został) . No, to kaftan wzięłam pod maszynę. Obcięłam rękawy od swojej bluzki, przyszyłam na maszynie, obrębiłam, skróciłam, nałożyłam na Bafi - tragedia, nie może chodzic, łapki się jej w stawach nie zginają, bo rękawy krępują. Wkładałam, przerabiałam, pasowałam na modelce(stała spokojnie!!), znowu zdejmowałam i poprawiałam. Wreszcie - o pierwszej w nocy - skończyłam :) .

Tyle, że kaftan ciemnozielony, obszycia - czarne, troczki białe, a doszyte nogawki - ciemnofioletowe. Zrobiłam z uczciwej suki - papugę . Ale do swojego brzucha już nie mogła się dobrać przez dopasowane nogawki i noc minęła bez szkód, chociaż o 6 rano(pomimo prochów nasennych), nerwy mnie obudziły ;). (...)
Skoro zabezpieczona, to niech i papuga będzie - pasuje do banerka. :grins:
Dobrze, że Ci nie wyszło, jak temu krawcowi, co trzy razy przycinał i ciągle było za krótkie... ;)

[quote name='Nutusia']U nas na wsi też wszyscy się litują, głowami kiwają, mają o czym gadać, a pies... na ulicy :( Tym większe brawa i uznanie dla konfirm :)
Podpisuje się pod uznaniem obiełam ręcami! :Rose:
...a od jutra +czterema kudłatymi łapami :grins:

Nie wiem, co dalej z tymi transportami, ale jutro przyjeżdża do mnie sama Owca TŻem mestudio.
Wszystkie trzy prawie białe mogą wybyć z przytuliska najwcześniej 11.02, więc co dalej, to jeszcze nie wiem...

Jumanji, JankaBZ - mam nadzieję, że w razie potrzeby podtrzymujecie swoje propozycje pomocy...?


[quote name='Nutusia']Korzystając z okazji, będę wdzięczna za rzucenie okiem na nasz Regał z książkami :) Wejście przez mój piękne banerek made in inka33 ;)
Zmade'owany nie "w ince" tylko "by inka33"! :mad:
In Inka to Inkówna była zrobiona. :evil_lol:

Posted

Ja podtrzymuje,choc tak,jak Janka wolalabym w weekend,jesli to nie problem.Mam od soboty rekonwalescenta w domu,jesli we wtorek bym wyjechala do Kozienic,to gdyby znow zaczal mu sie skret zoladka,to dzieciaki same nic nie zrobia.To tylko taka zmiana.

Posted

[quote name='konfirm13']DzIewczyny, cieszę się, że jesteście, że kciukacie :). Panie Opiekunki Bafi, proponowały mi pomoc w wychodzeniu, ale podziękowałam, bo jak dla mnie, problemem nie jest spacer, a noc ;) No i mąż przyjedzie na resztę piątku i pół soboty, to wesprze - potem, niestety znowu nas opuści :(.

Martens, zapraszam towarzysko do mnie(w realu) i do Bafi - no i do Bliss :) od niedzielnego popołudna poczynając :)

Ze spacerami, jest wszystko OK. Bafi już nauczyłam wcześniej(teraz procentuje ;)), że można samej zostać w domu, bo i ja/mąż i Bliss - "zaraz" wrócimy :). Bafulec leży w pozycji pięknego "waruj" na dywaniku w przedpokoju i spokojnie czeka na nasz powrót. Mieszkania już przed nią nie "zabezpieczam", bo nie ma potrzeby.
Co do rany pooperacyjnej to niestety zaczęła się nią od drugiej doby interesować(swędzi), i bardzo się ucieszyłam, jak przyszedł piekny, czarny kołnierz, o którym już pisałam(zamówiłam go z nadzieją na spokojny sen ;)). Nałożyłam go Bafi, a ta myk i tylną łapą go zdjęła. Zapięłam mocniej - zaczęła w rozpaczy tłuc głową o podłogę, a oba tylne odnóża pracowały zaciekle. No, to zdjęłam na dobre, bo taka gimnastyka z pewnością nie jest wskazana po poeracji ;(. A że panna miała zdjęty kaftan, to znowu - myk, stanęła na trzech łapach i dawaj tą czwartą łapą drapać się po brzuchu(dobrze, że Pan Doktór , obciął jej pazurki). Takich numerów z taką łatwością , stateczne ONki nie robią :shake:. A Bafi - Tak !Naszczekałam - przestała spłoszona.Korzystając z okazji, obejrzałam brzuch, popsikałam Alu sprayem.

Kaftan jest z tyłu i sprzodu bez rękawów, głęboko wycięty(w taki została ubrana w lecznicy, a kupiony przeze mnie z rękawami - zbyt mały? - został) . No, to kaftan wzięłam pod maszynę. Obcięłam rękawy od swojej bluzki, przyszyłam na maszynie, obrębiłam, skróciłam, nałożyłam na Bafi - tragedia, nie może chodzic, łapki się jej w stawach nie zginają, bo rękawy krępują. Wkładałam, przerabiałam, pasowałam na modelce(stała spokojnie!!), znowu zdejmowałam i poprawiałam. Wreszcie - o pierwszej w nocy - skończyłam :) .

Tyle, że kaftan ciemnozielony, obszycia - czarne, troczki białe, a doszyte nogawki - ciemnofioletowe. Zrobiłam z uczciwej suki - papugę . Ale do swojego brzucha już nie mogła się dobrać przez dopasowane nogawki i noc minęła bez szkód, chociaż o 6 rano(pomimo prochów nasennych), nerwy mnie obudziły ;).

Psy poszły kolejno na psacerek, potem śniadanie, wietrzenie psiego brzucha, bardzo miła wizyta prywatna :), znowu spanko i .... pani szybciutko klepie w klawiaturkę, bo wkrótce spacerek "obiadowy", obiadek i....kolejne spacerki,wietrzenia brzucha, Alu spray, kolacja, krótko na dwór - i tak dookoła Wojtek ;)

Jak tak piszesz,to mam poczucie ,ze jestem jakims koszmarnym leniem...hiperaktywnosc ,a ja jestem wyzzuta z energii calkowicie ostatnio.

Posted

[quote name='yumanji']Ja podtrzymuje,choc tak,jak Janka wolalabym w weekend,jesli to nie problem.Mam od soboty rekonwalescenta w domu,jesli we wtorek bym wyjechala do Kozienic,to gdyby znow zaczal mu sie skret zoladka,to dzieciaki same nic nie zrobia.To tylko taka zmiana.[/QUOTE]
Janka chyba też pisała o weekendzie...
Ja nawet nie wiem, czy nie będzie jakiegoś "prostszego" transportu wykombinowanego, pytam jak by co...

Owca przyjeżdża do mnie "przy okazji", a biały i beżowa jeszcze mają kwarantannę...

Posted

[quote name='inka33']Janka chyba też pisała o weekendzie...
Ja nawet nie wiem, czy nie będzie jakiegoś "prostszego" transportu wykombinowanego, pytam jak by co...

Owca przyjeżdża do mnie "przy okazji", a biały i beżowa jeszcze mają kwarantannę...[/QUOTE]

Nie ma problemu,ja uwielbiam jezdzic samochodem,a jak nowa trasa,to tym lepiej:lol:poza tym ostatnio doswiadczylam sporo pomocy od dzieczyn dla moich psow,wiec fajnie byloby jakims pieselom i ludziom choc w taki sposob sie odwdzieczyc.

Posted

[quote name='inka33']Zmade'owany nie "w ince" tylko "by inka33"! :mad:In Inka to Inkówna była zrobiona. :evil_lol:

No właśnie - nie ma to jak używać jęz. polskiego ;) Zmyliło mnie made in Poland... Czyli jak się już zagranicznić, to wiedzieć jak, więc piszę: piękna reklama naszego Regału z książkami "faite par inka33" :)

Przepraszam Cię Bafulino - zginęłam od własnego miecza ;)

Posted

[quote name='Nutusia']No właśnie - nie ma to jak używać jęz. polskiego ;) Zmyliło mnie made in Poland... Czyli jak się już zagranicznić, to wiedzieć jak, więc piszę: piękna reklama naszego Regału z książkami "faite par inka33" :)

Przepraszam Cię Bafulino - zginęłam od własnego miecza ;)
Czy to oznacza, że mam Cię fajtnąć parą (czegoś)...? :diabloti:
Czy raczej, że fajnęłam na bazarku parą banerków...? :evil_lol:


Wąsata się nie gniewa, prawda...? :grins:

Posted

Stateczne onki nie robią fakt takich akrobacji jak Bafi. Natomiast stateczny onek z polotem, mój osobisty, robił tak: walił kołnierzem o kant schodów kilka razy, ale tak precyzyjnie, że kołnierz pękał, a szwy cmoktał intensywnie razem z kaftanikiem i część skutecznie wyjął nie zdejmując kaftanika. I w ten sposób nauczył mnie, że nie mogę go zostawić samego nawet na godzinę, jak jest po operacji. Od tej pory brałam już wolne, żeby pilnować gada.

Posted (edited)

Cantadorra, masz ogromnie uzdolnionego ONka :). Moja poprzednia psica, potulnie chodziła w kołnierzu, kiedy chorowała na lick granuloma - to było główne lekarstwo :(. Na szczęście - skuteczne(również zadziałał czas i D.A.P).
Jumanji, ja jestem emerytką, to mogę taką pozaetatową/niezarobkową aktywność wykazywać, zwłaszcza gdy wnuczę daleko, a TZ ...odjechany w siną dal ;) i jaetem sama ;). Teraz chwilowo wrócił, więc będę obsługiwać wyłącznie Panią Papugę :). Odpocznę :)
Dzisiaj na obiadowym psacerku, spotkałam miłą młodą Panią która na mój widok przerwała rozmowę przez komórkę, wrzuciła gadający telefon do kieszeni kurtki i czule witała się z bezubrankową(chlapa, szkoda kaftanka) Bafi, wykrzykując: "Pieseczku, karmilam cię razem z mężem w lecie, a ostatnio patrzyliśmy, a ciebie nie ma. Ale - widzę, że znalazłaś dom"! Wyprowadziłam Panią z błędu, mówiąc, że sunię przygarnęłam na tymczas, bo mam już jednego psa.
"A dlaczego nie może mieć Pani dwóch psów?" - zapytała rezolutnie Pani. - "Bo jestem realistką, ale znalazłam dla niej dom (tfu, tfu - na stronie ;)) przez internet" - odpowiedziałam jako rezolutna emerytka ;)

Edited by konfirm13
Posted

a ciekawe czemu Pani nie mogła wziąć Bafi. ludzie są rewelacyjni... my tutaj to mozemy się pośmiać ,z e czemu nie 2,3,4,5,6,7, psów ale w prawdziwym życiu denerwuje mnie jak ludzie pytają po co chce oddać tymczasa, przecież moge mieć 3 skoro tak ładnie z nimi spaceruje... noszzzzz kurde! niech o swoim życiu decydują a nie o moim! ;)
Faktycznie zdolna ta twoja papuga ... nasza tymczaska po kilku opierniczach nie interesuje się ranką sterylkową i chodzi bez kaftanika,,, bardziej szwy na kolanie jej przeszkadzały( wzbudzały zainteresowanie) ale już ich się dzisiaj pozbyliśmy więc po problemie mamy :)

Posted

Bafinka bardzo się podobała mojemu Tomkowi, Bliss z resztą też. Co to za psy, ze nie szczekają, są miłe i dają się głaskać?.......U nas to niespotykane...

Posted

[quote name='lizka']A będzie zdjęcie Bafi w tym nowym wdzianku?? :D

Trzymam niezmiennie mocno kciuki za TEN WYMARZONY dom dla niej!![/QUOTE]

Jak zgodzi się pozować do fotografii ;).
Za kciukanie - dzięki i prosimy o kontynuację :)

[quote name='malagos']Bafinka bardzo się podobała mojemu Tomkowi, Bliss z resztą też. Co to za psy, ze nie szczekają, są miłe i dają się głaskać?.......U nas to niespotykane...[/QUOTE]

Bafi i Bliss mi powiedziały, że i im się Tomek podobał :).
Cóż - są posłuszne, bo - muszą :). W przeciwnym razie, nie dałabym rady sama pokierować ruchem dwóch sporych suk. I - zębatych ;).
A tak na serio? - cóż, fart :). Max też był(i jest), spokojnym i opanowanym facetem :)

Posted

[quote name='lizka'][B]A będzie zdjęcie Bafi w tym nowym wdzianku?? :D[/B]

Trzymam niezmiennie mocno kciuki za TEN WYMARZONY dom dla niej!![/QUOTE]
Mówisz i - masz;). Jaśnie Pani sie zgodziła zapozować(niechętnie):), ale że z telefonu i bez retuszu, to wyszło marnie ;(

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/635/13e4be7f6eab4b6amed.jpg[/IMG][/URL]

Posted

a ja mam białe cudko:

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250898-Zwyk%C5%82a-bia%C5%82a-suczka-ze-wsi-o-niezwyk%C5%82ym-imieniu-Blanche?p=21858916#post21858916[/url]

Posted

Dziś przyjechała do mnie od Mestudio Jaga, zwana Czarną Owcą. :)

Wprawdzie wątek założony, żeby nie odwlekać... :roll:, ale jeszcze niekompletny... :oops:
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250901-JAGA-przytula%C5%9Bna-Czarna-Owca-wyci%C4%85gni%C4%99ta-z-Radys-w-BDT-inka33-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250901-JAGA-przytula%C5%9Bna-Czarna-Owca-wyci%C4%85gni%C4%99ta-z-Radys-w-BDT-inka33-szuka-SUPER-DOMU[/URL]

Jak chcecie, to możecie już pisać, a ja w międzyczasie będę uzupełniać - najpierw o wieści z dziś. :grins:

Posted

[quote name='Mattilu']Wdzianko prima sort! Bardzo mi sie podobaja rezolutne emerytki:loveu:[/QUOTE]

[url]http://www.youtube.com/watch?v=XPtyvU5LB_s[/url]

[quote name='malagos']a ja mam białe cudko:

[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250898-Zwykła-biała-suczka-ze-wsi-o-niezwykłym-imieniu-Blanche?p=21858916#post21858916[/URL][/QUOTE]

Byłam, widziałam, napisałam :)

[quote name='inka33']Dziś przyjechała do mnie od Mestudio Jaga, zwana Czarną Owcą. :)

Wprawdzie wątek założony, żeby nie odwlekać... :roll:, ale jeszcze niekompletny... :oops:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250901-JAGA-przytulaśna-Czarna-Owca-wyciągnięta-z-Radys-w-BDT-inka33-szuka-SUPER-DOMU[/URL]

Jak chcecie, to możecie już pisać, a ja w międzyczasie będę uzupełniać - najpierw o wieści z dziś. :grins:[/QUOTE]
Zaraz tam polecę:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...