Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 620
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='yumanji']Ja to wiem,ale entuzjazm Konfirm jest powalajacy,nie mialam serca wyprowadzac Jej z bledu:evil_lol:Konfirm ,kochana...jestes kochana,ale ta Buffi ....strzyge psy,glownie sznaucery,wiem jak wygladaja;)i jakie miewaja,podkreslam miewaja,charaktery.[/QUOTE]
Mnie tu już prostowano ws charakteru sznaucerów ;) .
Bafi jest ideałem i jak Dziewczyny piszą, gdyby ją ostrzyc, to............. z pewnością byłoby to z lepszym efektem urasowienia, niż np u Szwejka ;)

[quote name='ania0112']znaczy mówiąc ze nie wiele ma ze sznaucera to miałam na myśli filutka.. a buffi no cóz ;) kudłata, czarna jakby ją dobrze obciąc to podobienstwo jakies by było... juz mniej sznupkowe na sznupy przerabialiśmy :evil_lol: ona pewnie gdzies sznauca miała w rodzinie.. moze jakis dziadek?;)[/QUOTE]
Nio :) Może babcia, może dziadek, a sznaucery(sznupki ;)), to z wyglądu - jak terierki - tyle, że z innym pochodzeniem i................. temperamentem . Ale gdyby Filutka tak na czarno zobaczyć, to...............:)

[quote name='yumanji']Ja tez mialam na mysli Filutka,bo u Buffi w rodzinie z pewnoscia jakis byl.[/QUOTE]
Jeśli był, to się nie przyznał, ale ona i tak - ideał.
Nawet - w wersji sznupkowej(eksportowej)

[quote name='Mazowszanka2']Sznupek, nie sznupek, ale Filutek cudny :)[/QUOTE]
No właśnie - i tego się trzeba trzymać:) . Terier, sznupek - czy to ważne? Ja teraz trwam w stanie ostrego zakochania w Bafi i....wszędzie widzę sznupki ;) - zwłaszcza w tych rozczochranych. No, gdyby jeszcze był czarny, albo - pieprz i sól ;) - istny sznupek :)
Filutek jest Wspaniały :)

Posted

Rany gościa, ale tu towarzycho wzajemnej adoracji sznupopodobnych! :)
Mój Lesio, jak się go dobrze "ogoli" też pod sznupa był podciągany, a o charakterku... lepiej nic nie pisać ;)
Sterylka to bułka z masłem - kubraczka pod żadnym pozorem nie zdejmować nawet na chwilę, kołnierz sobie darować, spać można, w czwartek obie już nie będziecie pamiętać, że zabieg miał miejsce!

Posted

[quote name='yumanji']Dobra,juz wiem,jak z tym transportem,tylko nie wiem,czemu ta Warka wyszla.
Ode mnie do Deblina jest 45 km plus 20 do Kozienic plus z Kozienic do W-wy -80 km?=145 km okolo.I tak sobie naookolo pojade do Wwy,weekend chetnie,jesli wszystkim pasuje,taka wycieczka krajoznawcza.:lol:Drogi powrotnej W-wa za Garwolin nie policze,bo wpadniemy do Mamy,wiec i tak wyjdzie dobrze.Czyli ok 145 km,w zaleznosci czy na Targowek czy do Janki na pol Wwy.
W Deblinie mam wyadoptowanego psa,jeszcze nie bylam na wizycie poadopcyjnej.

jeśli chcecie żebym pomogła to ja mieszkam koło Piaseczna - więc Góra czy wilanów czy Mokotów czy śródmieście to dla mnie wszystko jedno już ;)

Posted

[quote name='Nutusia']Rany gościa, ale tu towarzycho wzajemnej adoracji sznupopodobnych! :)
Mój Lesio, jak się go dobrze "ogoli" też pod sznupa był podciągany, a o charakterku... lepiej nic nie pisać ;)
Sterylka to bułka z masłem - kubraczka pod żadnym pozorem nie zdejmować nawet na chwilę, kołnierz sobie darować, spać można, w czwartek obie już nie będziecie pamiętać, że zabieg miał miejsce!

Ło matko - to on nie sznupek;)?

No wiesz, ja mam jednorazowe doświadczenie ;) z poprzednią naszą sunią po sterylce, kiedy to wspólnie z TZtem sypialiśmy przez 10 dób na zmiany, a ona była bez kołnierza(bo się zestresuje), bez kubraczka - bo ściągnie i się spruje :shake: . Jakoś przetrwaliśmy i suka - też. Potem,jak było trzeba, latała w plastikowym kołnierzu i było OK. Do kubraczków, mam ograniczone zaufanie. Nasza jeszcze poprzednia ONka dwukrotnie zdjęła sobie bandaże i wypruła świeżo operowaną łapę - i to w ciągu dnia, nie w nocy w czasie naszego snu. Ja z tych bojaźliwych, więc teraz jest i kołnierz plastikowy, i kaftanik i ....przyjedzie jeszcze jeden dodatkowy kołnierzyk.
Gdybym nie miała Bliss(którą Bafi może stukać po głowie tym "klasycznym"kołnierzem), tobym nałożyła Bafi plastikową tubę i - spała spokojnie.

Posted

Plastikowym kołnierzem to się nasz rzeczony szupek Lesław pięknie zreoperował po zabiegu ;) Z kaftanika tylko raz mi się psica rozebrała, bo miałam litość i poluzowałam troczki... Kreska wypełzła z niego jak wąż ze skóry, a ja w środku nocy omal nie dostałam zawału, gdy w łóżku znalazłam sam kubraczek, pięknie zawiązany na kokardki :)

Posted

Dziewczyny kochane, Ineczko cudna, bardzo Wam dziękuję za organizowanie tego dowozu suczynki.... Psy są do wziecia po 11 lutego. Wierzę, ze się to wszystko uda.

Posted

[quote name='yumanji']Ja to wiem,ale entuzjazm Konfirm jest powalajacy,nie mialam serca wyprowadzac Jej z bledu:evil_lol:Konfirm ,kochana...jestes kochana,ale ta Buffi ....strzyge psy,glownie sznaucery,wiem jak wygladaja;)i jakie miewaja,podkreslam miewaja,charaktery.[/QUOTE]

Bo sznauce są charakterne,tylko trzeba je wychowac :-)

Bafi ma sznauca w rodzinie,to nie podlega dyskusji.

Posted

[quote name='Nutusia']Plastikowym kołnierzem to się nasz rzeczony szupek Lesław pięknie zreoperował po zabiegu ;) Z kaftanika tylko raz mi się psica rozebrała, bo miałam litość i poluzowałam troczki... Kreska wypełzła z niego jak wąż ze skóry, a ja w środku nocy omal nie dostałam zawału, gdy w łóżku znalazłam sam kubraczek, pięknie zawiązany na kokardki :)[/QUOTE]

Przechodzilam dziesiatki sterylek,naprawde.Tylko dwie byly trudne-5 kg nibyterierek,ktory wychodzil z kubraczkow na okraglo.No i taka dziwna akitowata suka,ktora UWAGA! 10 dni po sterylce weszla na pietrowe lozko syna po drabince chyba,pogryzla i wyrzucila materac,a potem zaplatala sie chyba w te drewniane szczeble,zleciala na podloge ,polamala kolnierz i jego ostrym brzegiem rozprula sobie brzuch.Bylam na dwudniowej wycieczce szkolnej z mlodszym synem ,wlasnie wrocilam i zdazylam stanac w drzwiach .Moj starszy syn lezal kolo tej suki owinietej recznikiem naokolo jak hotdog i powiedzial,ze wet juz jedzie.Specjalnie kazalam tzrymac suke dluzzej w kolnierzu,zeby sobie krzywdy nie zrobila,kiedy mnie nie bedzie:lol:.Wet byl na nia wsciekly ,bo ja zszywal dokladnie w 1-ej polowie meczu pilkarskiego Polska-Rosja:evil_lol:.

Posted

[quote name='Mazowszanka2']Sznupek, nie sznupek, ale Filutek cudny :)[/QUOTE]

Ma narzeczona,ktora odciaga od Nas zebami,kiedy ja glaszczemy.Wciska sie na kolana i to mnie rozwala,bo to byly dzikusy mieszkajace kolo torow,ktore sie nikomu nie dawaly zlapac.

Posted

[quote name='malagos']Dziewczyny kochane, Ineczko cudna, bardzo Wam dziękuję za organizowanie tego dowozu suczynki.... Psy są do wziecia po 11 lutego. Wierzę, ze się to wszystko uda.[/QUOTE]

Dajcie tylko znac,ile i jakiej wielkosci,zeby wiedziec ,jak je umiescic w samochodzie.

Posted

[quote name='yumanji']Dajcie tylko znac,ile i jakiej wielkosci,zeby wiedziec ,jak je umiescic w samochodzie.[/QUOTE]

Dziękuję! Psy są małe, tak do 10 kg, a kiedy, to sie dowiemy od mestudio - dam znać, jeszcze raz dziękuję!

Posted

JankaBezZiemi i jumanji - serdecznie dziękuję za oferty pomocy. :Rose:
Ogarnę, co się tu "powypisywało", to coś bardziej z sensem odpiszę... :grins:

Baffinko, mam nadzieję, że nie gniewasz się za robienie u Ciebie takiego zamieszania... :oops:

Posted

Bafi łaskawie zezwala na wszelkie rozmowy na swoim wątku i ogłasza, że zgłosił się trzeci domek. Pan emeryt(z żoną) z Elbląga, którego szaucer odszedł niedawno po 10 latach życia (serce) za TM. Pan często bywa u swojej rodziny w Warszawie. Zgadza się na wizytę przedadopcyjną, akceptuje sterylkę. Pytał o koszt - powiedziałam, że transport i...co łaska na bezdomne psy na konto fundacji. I Pan mi się bardzo spodobał. Pytam - jakie macie namiary na userów z Elbląga? Wizyta PA potrzebna :)

Posted

[quote name='malagos']Pan Ci się spodobał :crazyeye: :diabloti:
A do Elbląga to mozemy się latem wybrać na poadopcyjną :evil_lol:[/QUOTE]

Chętnie :) Mam nadzieję , że żona nie pogoni ;).
A tak na serio - nikogo i niczego nie wykluczam. Jutro Bafi ma operację i czekamy 10? 14? dni, aż odzyska formę. I...los bedzie decydował. Jak zwykle......

[quote name='Mazowszanka2']Ale ma suczka branie :)
A jak była po śmietnikiem to nikomu nie wpadła w oko :diabloti:[/QUOTE]

No właśnie tego nie potrafię zrozumieć. Teraz zaczepiaja mnie różni mili makowianie(nie mówię o opiekujących się Bafi Paniach - to im zawdzięcza, że żyje), ciesząc się, że "Sunia"(Bafi), tak ma teraz dobrze, że chcięli ją wziąć, ale nie mogli. Bafi jest zdecydowanie - rozpoznawalna w Makowym Mieście. Wszystkim mówię, że mogą zgłaszać się na listę chętnych do jej przygarnięcia, ale domki ze Świnoujścia, z łódzkiego, i....z Elbląga ;) - też ją chcą :)

Posted

my jak mieliśmy domek nagrany to i 5-6 dni po zabiegu wysyłałysmy w swiat a ds szedł na zdjęcie szwów. więc ja myśle, ze jak tylko 10 dnia ściągniecie szwy to może leciec do domku. im krócej w dt tym lepiej dla psa ... chociaz one i tak szybko zapominają o ludziach z dt i kochają swoich z ds na zabój , to my się martwimy - nie one ;)

Posted

[quote name='malagos']Pan Ci się spodobał :crazyeye: :diabloti:
A do Elbląga to mozemy się latem wybrać na poadopcyjną :evil_lol:[/QUOTE]
Ja mam 3 psy kolo Mragowa,wszystkie nad jeziorami....tak sie wyadoptowuje psy:evil_lol:

Posted

Że im szybciej, tym lepiej dla mnie - to się wie. Yumanji, jakies horrory mi opisujesz - brrr. Wyjątkowo zdolna ta twoja akitowata psica. Moje obie - na szczęście, raczej naziemne, chociaż obie z wybicia - pieknie skaczą :).
Aniu, ze szwami - boję sie dać(chyba, że najbliższej rodzinie, ale cała zapsiona). Po zdjęciu - tak, chociaż Bafulca będzie mi brak :(
Sukienka dopasowana - jest, kołnierzyk miękki i....obezwladniający - jutro - pojutrze.
Wodę - wylać. Nie jedzą od 18. Śniadanko, dostanie tylko Bliss - i to jak będziemy wychodzić z Bafi.
Zaraz wyjdę z nimi ostatni raz przed nocą i idziemy spać - ja. Bo one obie,cały dzisiejszy dzień przespały i obawaim sie, że bedą chciały prowadzic nocne życie. Ciekawe, dlaczego tak spały - może dlatego, że cicho - męża nie ma w domu, to nie gadamy :)

Posted

[quote name='ania0112']my jak mieliśmy domek nagrany to i 5-6 dni po zabiegu wysyłałysmy w swiat a ds szedł na zdjęcie szwów. więc ja myśle, ze jak tylko 10 dnia ściągniecie szwy to może leciec do domku. im krócej w dt tym lepiej dla psa ... chociaz one i tak szybko zapominają o ludziach z dt i kochają swoich z ds na zabój , to my się martwimy - nie one ;)[/QUOTE]
Tak jest,i jak sie tylko nauczymy radzic ze swoimi emocjami ,to wszystko jest ok.:lol:

Posted

[quote name='konfirm13']Że im szybciej, tym lepiej dla mnie - to się wie. Yumanji, jakies horrory mi opisujesz - brrr. Wyjątkowo zdolna ta twoja akitowata psica. Moje obie - na szczęście, raczej naziemne, chociaż obie z wybicia - pieknie skaczą :).
Aniu, ze szwami - boję sie dać(chyba, że najbliższej rodzinie, ale cała zapsiona). Po zdjęciu - tak, chociaż Bafulca będzie mi brak :(
Sukienka dopasowana - jest, kołnierzyk miękki i....obezwladniający - jutro - pojutrze.
Wodę - wylać. Nie jedzą od 18. Śniadanko, dostanie tylko Bliss - i to jak będziemy wychodzić z Bafi.
Zaraz wyjdę z nimi ostatni raz przed nocą i idziemy spać - ja. Bo one obie,cały dzisiejszy dzień przespały i obawaim sie, że bedą chciały prowadzic nocne życie. Ciekawe, dlaczego tak spały - może dlatego, że cicho - męża nie ma w domu, to nie gadamy :)[/QUOTE]

Sie nie stresuj,ta niby Akita miala takie ADHD,bedzie dobrze.Poza tym zaczynaja sie interesowac szwami zazwyczaj po kilku dniach,kiedy rana sie goi,bo swedzi,a nie na poczatku.Po zabiegu powinna byc spokojna i nieruchliwa.Bedzie ok:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...