Mazowszanka13 Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Sznupek, nie sznupek, ale Filutek cudny :) Quote
konfirm13 Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 [quote name='yumanji']Ja to wiem,ale entuzjazm Konfirm jest powalajacy,nie mialam serca wyprowadzac Jej z bledu:evil_lol:Konfirm ,kochana...jestes kochana,ale ta Buffi ....strzyge psy,glownie sznaucery,wiem jak wygladaja;)i jakie miewaja,podkreslam miewaja,charaktery.[/QUOTE] Mnie tu już prostowano ws charakteru sznaucerów ;) . Bafi jest ideałem i jak Dziewczyny piszą, gdyby ją ostrzyc, to............. z pewnością byłoby to z lepszym efektem urasowienia, niż np u Szwejka ;) [quote name='ania0112']znaczy mówiąc ze nie wiele ma ze sznaucera to miałam na myśli filutka.. a buffi no cóz ;) kudłata, czarna jakby ją dobrze obciąc to podobienstwo jakies by było... juz mniej sznupkowe na sznupy przerabialiśmy :evil_lol: ona pewnie gdzies sznauca miała w rodzinie.. moze jakis dziadek?;)[/QUOTE] Nio :) Może babcia, może dziadek, a sznaucery(sznupki ;)), to z wyglądu - jak terierki - tyle, że z innym pochodzeniem i................. temperamentem . Ale gdyby Filutka tak na czarno zobaczyć, to...............:) [quote name='yumanji']Ja tez mialam na mysli Filutka,bo u Buffi w rodzinie z pewnoscia jakis byl.[/QUOTE] Jeśli był, to się nie przyznał, ale ona i tak - ideał. Nawet - w wersji sznupkowej(eksportowej) [quote name='Mazowszanka2']Sznupek, nie sznupek, ale Filutek cudny :)[/QUOTE] No właśnie - i tego się trzeba trzymać:) . Terier, sznupek - czy to ważne? Ja teraz trwam w stanie ostrego zakochania w Bafi i....wszędzie widzę sznupki ;) - zwłaszcza w tych rozczochranych. No, gdyby jeszcze był czarny, albo - pieprz i sól ;) - istny sznupek :) Filutek jest Wspaniały :) Quote
Nutusia Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Rany gościa, ale tu towarzycho wzajemnej adoracji sznupopodobnych! :) Mój Lesio, jak się go dobrze "ogoli" też pod sznupa był podciągany, a o charakterku... lepiej nic nie pisać ;) Sterylka to bułka z masłem - kubraczka pod żadnym pozorem nie zdejmować nawet na chwilę, kołnierz sobie darować, spać można, w czwartek obie już nie będziecie pamiętać, że zabieg miał miejsce! Quote
JankaBezZiemii Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='yumanji']Dobra,juz wiem,jak z tym transportem,tylko nie wiem,czemu ta Warka wyszla. Ode mnie do Deblina jest 45 km plus 20 do Kozienic plus z Kozienic do W-wy -80 km?=145 km okolo.I tak sobie naookolo pojade do Wwy,weekend chetnie,jesli wszystkim pasuje,taka wycieczka krajoznawcza.:lol:Drogi powrotnej W-wa za Garwolin nie policze,bo wpadniemy do Mamy,wiec i tak wyjdzie dobrze.Czyli ok 145 km,w zaleznosci czy na Targowek czy do Janki na pol Wwy. W Deblinie mam wyadoptowanego psa,jeszcze nie bylam na wizycie poadopcyjnej. jeśli chcecie żebym pomogła to ja mieszkam koło Piaseczna - więc Góra czy wilanów czy Mokotów czy śródmieście to dla mnie wszystko jedno już ;) Quote
JankaBezZiemii Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 ten Filutek to może bardziej taki filuterny terierek co? ;) Quote
konfirm13 Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 [quote name='Nutusia']Rany gościa, ale tu towarzycho wzajemnej adoracji sznupopodobnych! :) Mój Lesio, jak się go dobrze "ogoli" też pod sznupa był podciągany, a o charakterku... lepiej nic nie pisać ;) Sterylka to bułka z masłem - kubraczka pod żadnym pozorem nie zdejmować nawet na chwilę, kołnierz sobie darować, spać można, w czwartek obie już nie będziecie pamiętać, że zabieg miał miejsce! Ło matko - to on nie sznupek;)? No wiesz, ja mam jednorazowe doświadczenie ;) z poprzednią naszą sunią po sterylce, kiedy to wspólnie z TZtem sypialiśmy przez 10 dób na zmiany, a ona była bez kołnierza(bo się zestresuje), bez kubraczka - bo ściągnie i się spruje :shake: . Jakoś przetrwaliśmy i suka - też. Potem,jak było trzeba, latała w plastikowym kołnierzu i było OK. Do kubraczków, mam ograniczone zaufanie. Nasza jeszcze poprzednia ONka dwukrotnie zdjęła sobie bandaże i wypruła świeżo operowaną łapę - i to w ciągu dnia, nie w nocy w czasie naszego snu. Ja z tych bojaźliwych, więc teraz jest i kołnierz plastikowy, i kaftanik i ....przyjedzie jeszcze jeden dodatkowy kołnierzyk. Gdybym nie miała Bliss(którą Bafi może stukać po głowie tym "klasycznym"kołnierzem), tobym nałożyła Bafi plastikową tubę i - spała spokojnie. Quote
Nutusia Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Plastikowym kołnierzem to się nasz rzeczony szupek Lesław pięknie zreoperował po zabiegu ;) Z kaftanika tylko raz mi się psica rozebrała, bo miałam litość i poluzowałam troczki... Kreska wypełzła z niego jak wąż ze skóry, a ja w środku nocy omal nie dostałam zawału, gdy w łóżku znalazłam sam kubraczek, pięknie zawiązany na kokardki :) Quote
malagos Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Dziewczyny kochane, Ineczko cudna, bardzo Wam dziękuję za organizowanie tego dowozu suczynki.... Psy są do wziecia po 11 lutego. Wierzę, ze się to wszystko uda. Quote
wilczy zew Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='yumanji']Ja to wiem,ale entuzjazm Konfirm jest powalajacy,nie mialam serca wyprowadzac Jej z bledu:evil_lol:Konfirm ,kochana...jestes kochana,ale ta Buffi ....strzyge psy,glownie sznaucery,wiem jak wygladaja;)i jakie miewaja,podkreslam miewaja,charaktery.[/QUOTE] Bo sznauce są charakterne,tylko trzeba je wychowac :-) Bafi ma sznauca w rodzinie,to nie podlega dyskusji. Quote
yumanji Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='Nutusia']Plastikowym kołnierzem to się nasz rzeczony szupek Lesław pięknie zreoperował po zabiegu ;) Z kaftanika tylko raz mi się psica rozebrała, bo miałam litość i poluzowałam troczki... Kreska wypełzła z niego jak wąż ze skóry, a ja w środku nocy omal nie dostałam zawału, gdy w łóżku znalazłam sam kubraczek, pięknie zawiązany na kokardki :)[/QUOTE] Przechodzilam dziesiatki sterylek,naprawde.Tylko dwie byly trudne-5 kg nibyterierek,ktory wychodzil z kubraczkow na okraglo.No i taka dziwna akitowata suka,ktora UWAGA! 10 dni po sterylce weszla na pietrowe lozko syna po drabince chyba,pogryzla i wyrzucila materac,a potem zaplatala sie chyba w te drewniane szczeble,zleciala na podloge ,polamala kolnierz i jego ostrym brzegiem rozprula sobie brzuch.Bylam na dwudniowej wycieczce szkolnej z mlodszym synem ,wlasnie wrocilam i zdazylam stanac w drzwiach .Moj starszy syn lezal kolo tej suki owinietej recznikiem naokolo jak hotdog i powiedzial,ze wet juz jedzie.Specjalnie kazalam tzrymac suke dluzzej w kolnierzu,zeby sobie krzywdy nie zrobila,kiedy mnie nie bedzie:lol:.Wet byl na nia wsciekly ,bo ja zszywal dokladnie w 1-ej polowie meczu pilkarskiego Polska-Rosja:evil_lol:. Quote
yumanji Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='Mazowszanka2']Sznupek, nie sznupek, ale Filutek cudny :)[/QUOTE] Ma narzeczona,ktora odciaga od Nas zebami,kiedy ja glaszczemy.Wciska sie na kolana i to mnie rozwala,bo to byly dzikusy mieszkajace kolo torow,ktore sie nikomu nie dawaly zlapac. Quote
yumanji Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='malagos']Dziewczyny kochane, Ineczko cudna, bardzo Wam dziękuję za organizowanie tego dowozu suczynki.... Psy są do wziecia po 11 lutego. Wierzę, ze się to wszystko uda.[/QUOTE] Dajcie tylko znac,ile i jakiej wielkosci,zeby wiedziec ,jak je umiescic w samochodzie. Quote
malagos Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='yumanji']Dajcie tylko znac,ile i jakiej wielkosci,zeby wiedziec ,jak je umiescic w samochodzie.[/QUOTE] Dziękuję! Psy są małe, tak do 10 kg, a kiedy, to sie dowiemy od mestudio - dam znać, jeszcze raz dziękuję! Quote
inka33 Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 JankaBezZiemi i jumanji - serdecznie dziękuję za oferty pomocy. :Rose: Ogarnę, co się tu "powypisywało", to coś bardziej z sensem odpiszę... :grins: Baffinko, mam nadzieję, że nie gniewasz się za robienie u Ciebie takiego zamieszania... :oops: Quote
konfirm13 Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 Bafi łaskawie zezwala na wszelkie rozmowy na swoim wątku i ogłasza, że zgłosił się trzeci domek. Pan emeryt(z żoną) z Elbląga, którego szaucer odszedł niedawno po 10 latach życia (serce) za TM. Pan często bywa u swojej rodziny w Warszawie. Zgadza się na wizytę przedadopcyjną, akceptuje sterylkę. Pytał o koszt - powiedziałam, że transport i...co łaska na bezdomne psy na konto fundacji. I Pan mi się bardzo spodobał. Pytam - jakie macie namiary na userów z Elbląga? Wizyta PA potrzebna :) Quote
malagos Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Pan Ci się spodobał :crazyeye: :diabloti: A do Elbląga to mozemy się latem wybrać na poadopcyjną :evil_lol: Quote
Mazowszanka13 Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Ale ma suczka branie :) A jak była po śmietnikiem to nikomu nie wpadła w oko :diabloti: Quote
konfirm13 Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 [quote name='malagos']Pan Ci się spodobał :crazyeye: :diabloti: A do Elbląga to mozemy się latem wybrać na poadopcyjną :evil_lol:[/QUOTE] Chętnie :) Mam nadzieję , że żona nie pogoni ;). A tak na serio - nikogo i niczego nie wykluczam. Jutro Bafi ma operację i czekamy 10? 14? dni, aż odzyska formę. I...los bedzie decydował. Jak zwykle...... [quote name='Mazowszanka2']Ale ma suczka branie :) A jak była po śmietnikiem to nikomu nie wpadła w oko :diabloti:[/QUOTE] No właśnie tego nie potrafię zrozumieć. Teraz zaczepiaja mnie różni mili makowianie(nie mówię o opiekujących się Bafi Paniach - to im zawdzięcza, że żyje), ciesząc się, że "Sunia"(Bafi), tak ma teraz dobrze, że chcięli ją wziąć, ale nie mogli. Bafi jest zdecydowanie - rozpoznawalna w Makowym Mieście. Wszystkim mówię, że mogą zgłaszać się na listę chętnych do jej przygarnięcia, ale domki ze Świnoujścia, z łódzkiego, i....z Elbląga ;) - też ją chcą :) Quote
ania0112 Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 my jak mieliśmy domek nagrany to i 5-6 dni po zabiegu wysyłałysmy w swiat a ds szedł na zdjęcie szwów. więc ja myśle, ze jak tylko 10 dnia ściągniecie szwy to może leciec do domku. im krócej w dt tym lepiej dla psa ... chociaz one i tak szybko zapominają o ludziach z dt i kochają swoich z ds na zabój , to my się martwimy - nie one ;) Quote
Nutusia Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 No, no - ja też uważam, że im szybciej trafi do DS, tym lepiej dla... konfirm ;) Quote
yumanji Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='malagos']Pan Ci się spodobał :crazyeye: :diabloti: A do Elbląga to mozemy się latem wybrać na poadopcyjną :evil_lol:[/QUOTE] Ja mam 3 psy kolo Mragowa,wszystkie nad jeziorami....tak sie wyadoptowuje psy:evil_lol: Quote
konfirm13 Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 Że im szybciej, tym lepiej dla mnie - to się wie. Yumanji, jakies horrory mi opisujesz - brrr. Wyjątkowo zdolna ta twoja akitowata psica. Moje obie - na szczęście, raczej naziemne, chociaż obie z wybicia - pieknie skaczą :). Aniu, ze szwami - boję sie dać(chyba, że najbliższej rodzinie, ale cała zapsiona). Po zdjęciu - tak, chociaż Bafulca będzie mi brak :( Sukienka dopasowana - jest, kołnierzyk miękki i....obezwladniający - jutro - pojutrze. Wodę - wylać. Nie jedzą od 18. Śniadanko, dostanie tylko Bliss - i to jak będziemy wychodzić z Bafi. Zaraz wyjdę z nimi ostatni raz przed nocą i idziemy spać - ja. Bo one obie,cały dzisiejszy dzień przespały i obawaim sie, że bedą chciały prowadzic nocne życie. Ciekawe, dlaczego tak spały - może dlatego, że cicho - męża nie ma w domu, to nie gadamy :) Quote
yumanji Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='ania0112']my jak mieliśmy domek nagrany to i 5-6 dni po zabiegu wysyłałysmy w swiat a ds szedł na zdjęcie szwów. więc ja myśle, ze jak tylko 10 dnia ściągniecie szwy to może leciec do domku. im krócej w dt tym lepiej dla psa ... chociaz one i tak szybko zapominają o ludziach z dt i kochają swoich z ds na zabój , to my się martwimy - nie one ;)[/QUOTE] Tak jest,i jak sie tylko nauczymy radzic ze swoimi emocjami ,to wszystko jest ok.:lol: Quote
yumanji Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='konfirm13']Że im szybciej, tym lepiej dla mnie - to się wie. Yumanji, jakies horrory mi opisujesz - brrr. Wyjątkowo zdolna ta twoja akitowata psica. Moje obie - na szczęście, raczej naziemne, chociaż obie z wybicia - pieknie skaczą :). Aniu, ze szwami - boję sie dać(chyba, że najbliższej rodzinie, ale cała zapsiona). Po zdjęciu - tak, chociaż Bafulca będzie mi brak :( Sukienka dopasowana - jest, kołnierzyk miękki i....obezwladniający - jutro - pojutrze. Wodę - wylać. Nie jedzą od 18. Śniadanko, dostanie tylko Bliss - i to jak będziemy wychodzić z Bafi. Zaraz wyjdę z nimi ostatni raz przed nocą i idziemy spać - ja. Bo one obie,cały dzisiejszy dzień przespały i obawaim sie, że bedą chciały prowadzic nocne życie. Ciekawe, dlaczego tak spały - może dlatego, że cicho - męża nie ma w domu, to nie gadamy :)[/QUOTE] Sie nie stresuj,ta niby Akita miala takie ADHD,bedzie dobrze.Poza tym zaczynaja sie interesowac szwami zazwyczaj po kilku dniach,kiedy rana sie goi,bo swedzi,a nie na poczatku.Po zabiegu powinna byc spokojna i nieruchliwa.Bedzie ok:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.