Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oczywiście! Raz paczka, raz kotek, raz worek szczeniaków, codziennie coś!
 

No to jest właściwe podejście do tematu :-).

 

Niestety na horyzoncie jest ciągle ta biedna suka spod cmentarza, której szczeniaki zaginęły w lesie, a pożyczenie klatki łapki graniczy z cudem ekonomicznym w naszym kraju.

Jestem na etapie nie widzę, nie słyszę, zamykam się.

Kolejny horyzont to Kenzo tkwiący ciągle w Brzegu - pies odwieziony przed końcem roku na chwilę.....aby nie wywieźli go do Radys.

 

Pręgusia być może zamieszka w nowym domku w połowie listopada, Państwo są prawie zdecydowani pokierować jej następnymi zabiegami operacyjnymi już u nich. W tej chwili to takie luźne rozmowy jeszcze, także musimy poczekać na ostateczną decyzję.

Bardzo bym chciała znaleźć dom Poli, ale z ogłoszeń cisza - Pola jest agresywna do wielu psiaków - a już na 100% do każdego nowego. W dodatku z Beti tworzą duet nieodwoływalnych więc muszę z nimi wychodzić na spacery oddzielnie.

 

Nasza Lady z okazji starości ma co rusz jakieś dziwne przypadłości - w tej chwili od dwóch tygodni walczymy z paskudnym krwiakiem w uchu, antybiotyki nie zadziałały więc nasza staruszka pojechała właśnie do lecznicy na jakiś zabieg. 

 

Nic to, idę na spacer nr 2 z Bafinkiem, dziś na porannym spacerze był bardzo miły i spokojniejszy - możliwe, że to zasługa dwudniowego szkolenia przez TZ-a w czasie weekendu.

Jedyny incydent na porannym spacerze był taki, że Bafi zobaczył daleko na ulicy starą babkę ze wsi i stanął na dwóch łapach w pionie - nie mam pojęcia jak jest to możliwe - no i obszczekał intruza. Stał jak kangur przez naprawdę długi czas jak na taką figurę.

 

A oprócz tego nic się nie dzieje. Na całe szczęście.

Posted

Mestudio, to taka "łapówka" w razie jeszcze jakiejś potrzeby chwilowego przetymczasowania Bomby, żebyście się nie wykręcili przytywaniem Bomby. :siara: A za brak szmatki odpowiada głównie moja skleroza :splat: i trochę również TŻm'owa skleroza. ;)

 

A taką "surykatkę" całkiem stojącą to sporo piesów umie - na naszym osiedlu jest psiak/psica (nie pamiętam), który/a w taki sposób wita się (próbuje się witać) z każdym ludziem, który choć spojrzy na niego/nią. I jeszcze składa razem przednie łapy, jak do oklasków. :] Wszystko na smyczy, bo "okrutna" pańcia pieseczkowi nie pozwala ludziom po ciuchach chodzić... ;)

 

 

Jak tak patrzę na filmik to zastanawiam się czy ten psiak w ogóle wychodził na spacery... Wulkan energii

Też mi to przyszło do głowy... :sad:

Posted

Moja Sabcia robi stójkę i wygląda jak surykatka - a nie daj Boże jak tata jest z nią na dworzu i ja podjadę samochodem - jest takie WYCIE i ciągnięcie na dwóch łapinach w pionowej pozie że ludzie się oglądają :)

Dobrze że Cygan tego nie praktykuje - w końcu 55kg wagi do czegoś zobowiązuje by być statecznym i twardo stąpać po ziemi :D

Posted

Dziś dotarły ciasteczka pieskowe :-). Bardzo pieski dziękują. Będziemy szkolili za pomocą ciasteczek wariata Bafiego, który wczoraj odżył i zachowywał się na spacerach jeszcze gorzej niż na początku. Żeby było bardziej urozmaicone to spacerowanie, to skacząc na mnie ugryzł mnie w rękę nad łokciem. Kiedy zaczyna głupieć to zwyczajnie odwracam się do niego bokiem lub plecami bo inaczej wydrapałby mi oczy. Już wcześniej zauważyłam, że otwiera paszczę i próbuje łapać zębiskami za ręce w amoku swojego wariactwa, ale udawało mi się jakoś unikać jego paszczy. 

Trudno mi uwierzyć, że Bafi zachowuje się tak sam z siebie. 

Najciekawsze jest to, że idziemy sobie, on jakoś tam w miarę biega i nagle staje jak wryty i patrzy na mnie - po chwili uporczywego wpatrywania zaczyna wariować i biega jak wściekły w podskokach albo leci na mnie jak taran i skacze. 

Posted

Ewa, jeśli Fart naprawdę zostanie w DS, to przeniosłabym moją stałą deklarację w wysokości 50 zł na Bafiego. Może ktoś jeszcze by się dołożył i udało się Bafiego np. umieścić u Jamora? bo on jednak bardzo daje Wam w kość...

Posted

Aż serce ściska - co tamci ludzie mu musieli zrobić że tak się psina zachowuje :(

Zachowuje się dziwnie. Jest to wynik czegoś tam, jakiegoś niefajnego traktowania - pokazałam filmik znajomej i powiedziano mi, że tak zachowują się psy niepewne siebie, sfrustrowane i mające nadmiar energii. Tylko że ja miewałam psy z ogromnym nadmiarem energii (Panna Fąfel) i w życiu takiej głupawki te zwierzaki nie miały. 

Wczoraj na porannym spacerze miałam aparat na szyi i nie zdążyłam się odwrócić jak skakał na mnie i walnął wielką, zabłoconą łapą w sam obiektyw. 

 

Mattilu, dziękuję - zobaczymy jak to będzie, ja jako ja jestem załamana. Psy go nie akceptują, ze mnie zrobił sobie kukłę i chwilami sobie z nim nie radzę jak ma te swoje napady.Nie bez powodu zajmuję się tylko niewielkimi suczkami lub w ostateczności szczeniakami. To tak jakby np. Nutusia wzięła go sobie na głowę do swojego stada. 

Posted

Jeszcze napiszę, że ze mną nie ma takich zachowań. Postaram się aby następnym razem mestudio poszła ze mną na spacer i z odległości nakręciła jak się ze mną zachowuje, a potem się zamienimy. To może być ciekawe....

Posted

Jeszcze napiszę, że ze mną nie ma takich zachowań. Postaram się aby następnym razem mestudio poszła ze mną na spacer i z odległości nakręciła jak się ze mną zachowuje, a potem się zamienimy. To może być ciekawe....

Bo psy to mądrale. ;)

Np Nika szczeka tylko na mnie, poganiając jazgotem. Z dziećmi wychodzi na spacer cichutko i grzecznie, ale jak tylko zorientuje się , że ja z nią  idę to cała klatka schodowa o tym wie...

Posted

Ewa, jeśli Fart naprawdę zostanie w DS, to przeniosłabym moją stałą deklarację w wysokości 50 zł na Bafiego. Może ktoś jeszcze by się dołożył i udało się Bafiego np. umieścić u Jamora? bo on jednak bardzo daje Wam w kość...

 

Mattilu jesteś Kochana:)

też bardzo się martwię sytuacją z Bafim .....  żal mi go bardzo, bo nieodpowiedzialni, zupełnie bezmyślni ludzie doprowadzili swoją

beztroską do tego, z czym borykać się musi mestudio i TZmestudio, których nie mniej żal ....

Hotelik u Jamora - dobry pomysł - przypomnę Szu i Arę .... pojechały tam psiaki "porąbane", że tak powiem, a zostały wyadoptowane zgoła inne

Niestety teraz nie zadeklaruję stałej (póki Miluchna nie pójdzie na swoje), ale bazarkami będę wspomagać ile sił starczy i dobrej woli Kupujących :)

Posted

No, to się ujawnię ;).

Podczytuję Was od jakiegoś czasu. I podziwiam. Niestety, finansowo nie mogę obecnie wspomóc, a dobrymi radami (?), ponoć piekło wybrukowano........W każdym razie, ciepło o Was i Waszych tymczasach myślę :)

Posted

"miałam" kiedyś Gordona, który się nakręcał.

Początek spaceru normalny, pies posłuszny, droga płynie wśród węszenia, zabaw, a nagle pies jest jakby związany inną mentalnością, kręci się coraz bliżej, podskakuje, chwyta brzeg rękawa, powarkuje, chwyta rękę coraz mocniej i bardziej ze złością itd.

To nie tak wygląda, mam nadzieję?

Posted

Bardzo mi dogo wychodzi już bokiem z przyczyn różnych - kwadratowych i podłużnych, więc stosuję metodę zaglądania rano i wieczorem. Może mi przejdzie za jakiś czas. Kryzys wieku.

 

NikaEla - no psy to mądrale, owszem. Szkoda że mądrość swoją kierują przeciwko mnie, a raczej cwaniactwo. Zawsze wiedzą, że żaden ze mnie przeciwnik więc pozwalają sobie ile się da.

 

Gusiaczku - Bafi bardzo nam krzyżuje normalność i bardzo mi go żal zarazem, że jest w kojcu. Ale w domu być nie może - psy go atakują, a szczególnie Pola. Latem to zupełnie inaczej wszystko wygląda, a teraz ciemno już o 16 i o tej porze idę z Bafim na spacer, a potem wieczorem na ostatni. Latem ten czas spędzałby ze mną w ogrodzie na zmianę z innymi psami, a tak to siedzi w kojcu biedak. 

 

konfirm31 - witam serdecznie i miło mi, że do nas zaglądasz.

 

Mattilu - może filmiki będą. Mamy dwa dni wolne więc spróbujemy.

 

rozi - na szczęście aż tak źle to nie wygląda, choć ma gorsze i mniej szkodliwe napady i te napady ma nagle, raczej nie wiadomo kiedy zacznie dosłownie dziczeć z wyjątkiem momentu kiedy staje jak wryty, patrzy na mnie i po chwili zaczyna wariować, mam wrażenie, że jak tak staje i patrzy i ja na niego patrzę to jest to dla niego prowokacja i wyzwanie.

 

Rozpisałam się straszliwie jak na mnie, a zajrzałam bo robiłam przelew i znalazłam na koncie 100 zł od Pani Małgosi Sz. której pięknie dziękujemy.

 

Pręgusia czuje się dobrze, już nawet biega na niewielkich dystansach. Zdjęłam jej też wczoraj klosz z głowy bo rana się w miarę zagoiła.

 

014.JPG

 

013.JPG

 

006.JPG

 

Beti ze swoim skarbem - kością.

025.JPG

Posted

A gdybyś w tym momencie, kiedy staje i patrzy, powiedziała ostro Ej! USPOKÓJ SIĘ!

Bo wiesz co, moja Buba na przykład chciała dostać polecenie. Labradorka. Chciała iść do siebie do łóżeczka spać i zamiast tam po prostu pójść, przychodziła do mnie po to polecenie, kręciła się i robiła zamieszanie, z początku myślałam, że chce wyjść na dwór, dopiero po pewnym czasie pojęłam o co jej chodzi.

Posted

Dogo wychodzi bokiem nie tylko Tobie ..... niestety efekt widzę na bazarkach :(

 

Podaj mi, proszę, ale na pw (bo tu mogę przeoczyć) obwód szyi Wariata,

który nie jest akceptowany, bo nie spolegliwy w swojej gonitwie ku normalności

on chyba wie, że można inaczej, ale nie potrafi ..... a bardzo chce

poza tym każda "inność" jest inna, inaczej postrzegana sama wiesz coś o tym, nie? ;)

żal mi go bardzo, a na byłych "państwa" jestem nie tylko zła  ..... :pissed:

 

Cieszę się, że Pręguska w dobrej formie

 

ależ Wam zazdroszczę łąk jesiennych .....

Posted

NikaEla - no psy to mądrale, owszem. Szkoda że mądrość swoją kierują przeciwko mnie, a raczej cwaniactwo. Zawsze wiedzą, że żaden ze mnie przeciwnik więc pozwalają sobie ile się da.

Ja tak mam i z psem i z uczniami .... ;)

Posted

A gdybyś w tym momencie, kiedy staje i patrzy, powiedziała ostro Ej! USPOKÓJ SIĘ!

Bo wiesz co, moja Buba na przykład chciała dostać polecenie. Labradorka. Chciała iść do siebie do łóżeczka spać i zamiast tam po prostu pójść, przychodziła do mnie po to polecenie, kręciła się i robiła zamieszanie, z początku myślałam, że chce wyjść na dwór, dopiero po pewnym czasie pojęłam o co jej chodzi.

 

On jeszcze nie reaguje, chociaż ma przebłyski chwilami. Bywa, że usiądzie przy nodze - dziś widziałam jak usiadł przy TZ-cie -staram się być stanowcza i rzucam głośno krótkie komunikaty, ale wszystko wymaga czasu.

Generalnie przed chwilą doszliśmy do wniosku, że on potrzebuje być z człowiekiem i szuka w ten sposób tego kontaktu - skacząc, podgryzając. Inna sprawa to sprinterskie biegi, brak wybiegania wcześniej, myślę, że psa wyprowadzano na 2 minuty na krótkiej smyczy bo Państwo czasu nie mieli no i się nie chciało.

 

NikaEla - za moich szkolnych czasów mieliśmy ogromny szacunek dla nauczycieli i czuliśmy respekt. Teraz to historia starożytna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...