obiezyswiat75 Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 [quote name='kiyoshi']:D haha:) focha mówisz cioteczko;) byłoby cudownie jakbyście mogli go podwieżć...cały czas liczę, że może coś się akurat trafi łączonego, albo ktoś po drodze... ale jakbyś chciała i mogła- naprawde byłoby SUPER :loveu: Więc tak - jak nic innego się nie trafi, to 21.09 (sobota) moglibyśmy się przejechać po Oskara. Wyjechalibyśmy pewno między 8-9, ok 11 moglibyśmy być na miejscu. Rozumiem, że ktoś by nam go z tego przytuliska wyjął i przyprowadził do samochodu (nie ma opcji, że wejdę po psa - bardzo mi przykro, ale jak widzę jakąś bidę to ją biorę i chałupa już u mnie przepełniona). Będę potrzebować dokładny adres skąd i dokładny adres dokąd. Wraz z telefonami kontaktowymi do osób na miejscu. Nie mam klatki, pies pojedzie jako pasażer na tylnym siedzeniu- czy będzie miał smycz i obrożę, czy zabrać z domu? Quote
anica Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 [quote name='obiezyswiat75']Więc tak - jak nic innego się nie trafi, to 21.09 (sobota) moglibyśmy się przejechać po Oskara. Wyjechalibyśmy pewno między 8-9, ok 11 moglibyśmy być na miejscu. Rozumiem, że ktoś by nam go z tego przytuliska wyjął i przyprowadził do samochodu (nie ma opcji, że wejdę po psa - bardzo mi przykro, ale jak widzę jakąś bidę to ją biorę i chałupa już u mnie przepełniona). Będę potrzebować dokładny adres skąd i dokładny adres dokąd. Wraz z telefonami kontaktowymi do osób na miejscu. Nie mam klatki, pies pojedzie jako pasażer na tylnym siedzeniu- czy będzie miał smycz i obrożę, czy zabrać z domu? jak widzę jakąś bidę to ją biorę.... a myślałam że tylko ja tak mam ;) Quote
madziakato Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 anica napisał(a):.... a myślałam że tylko ja tak mam ;) Nie tylko;) Quote
Isiak Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 Oskar ma siostrzyczkę: http://www.dogomania.pl/forum/threads/245739-Mikrosunia-Fionka-–-Już-zaufała-człowiekowi-i-teraz-czeka-na-dom! Quote
kiyoshi Posted September 11, 2013 Author Posted September 11, 2013 obiezyswiat75 napisał(a):Więc tak - jak nic innego się nie trafi, to 21.09 (sobota) moglibyśmy się przejechać po Oskara. Wyjechalibyśmy pewno między 8-9, ok 11 moglibyśmy być na miejscu. Rozumiem, że ktoś by nam go z tego przytuliska wyjął i przyprowadził do samochodu (nie ma opcji, że wejdę po psa - bardzo mi przykro, ale jak widzę jakąś bidę to ją biorę i chałupa już u mnie przepełniona). Będę potrzebować dokładny adres skąd i dokładny adres dokąd. Wraz z telefonami kontaktowymi do osób na miejscu. Nie mam klatki, pies pojedzie jako pasażer na tylnym siedzeniu- czy będzie miał smycz i obrożę, czy zabrać z domu? jesteś przekochana cioteczko!! tyle robisz dla Oskara...bardzo Ci dziękuje:) już ślę priv do Ciebie Quote
Nadziejka Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 Ciociu obiezyswiat:modla::iloveyou::modla::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
kiyoshi Posted September 11, 2013 Author Posted September 11, 2013 dziś wpłynęlo dla Oskara- 20zł od Isiak oraz 50 zł od zachary:) :) :loveu::loveu: PIEKNIE DZIĘKUJEMY Quote
Martika&Aischa Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 tak się cieszę że u Oskarka z każdym dniem idzie ku lepszemu :lol: Quote
kiyoshi Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 tak cioteczko:) wszystko się układa- najprawdopodobnie 21 września Oskarek otrzyma nowe życie:D Quote
madziakato Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 kiyoshi napisał(a):tak cioteczko:) wszystko się układa- najprawdopodobnie 21 września Oskarek otrzyma nowe życie:D Bardzo się cieszę i trzymam za niego kciuki! Mam nadzieję, ze "moja" Ivcia wkrótce do niego dołączy....:placz: Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Dołączy! Głowa do góry:) A Oskarek niechaj walizy pakuje:) Quote
Fundacja SOS dla Jamników Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 kiyoshi napisał(a):tak cioteczko:) wszystko się układa- najprawdopodobnie 21 września Oskarek otrzyma nowe życie:D Wstrzymujemy oddech i trzymamy kciuki Quote
Martika&Aischa Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 kiyoshi napisał(a):tak cioteczko:) wszystko się układa- najprawdopodobnie 21 września Oskarek otrzyma nowe życie:D super :) zatem byle by do 21 września :lol: Quote
Bonsai Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Ooo, to miałabym cudowny prezent urodzinow, gdyby Oscarek pojechał po lepsze życie 21 września. :) :) :) Quote
kiyoshi Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 Bonsai napisał(a):Ooo, to miałabym cudowny prezent urodzinow, gdyby Oscarek pojechał po lepsze życie 21 września. :) :) :) oo..czyżbyś miała urodzinki wtedy?? jeśli tak- to prezent prawie murowany:) Quote
Panna Marple Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Oskar, chłopie szykuj się:lol: Quote
Nadziejka Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Zagladam z sercowymi kciukami :iloveyou::thumbs::iloveyou::thumbs: Quote
kiyoshi Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 barb napisał(a):Zaglądam na zaproszenie Ewy Gonzales. witamy cioteczko:) wszystko na pewno będzie dobrze:) tylko jeszcze tydzień trzeba poczekać:) Quote
yunona Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 obiezyswiat75 napisał(a):Więc tak - jak nic innego się nie trafi, to 21.09 (sobota) moglibyśmy się przejechać po Oskara. Wyjechalibyśmy pewno między 8-9, ok 11 moglibyśmy być na miejscu. Rozumiem, że ktoś by nam go z tego przytuliska wyjął i przyprowadził do samochodu (nie ma opcji, że wejdę po psa - bardzo mi przykro, ale jak widzę jakąś bidę to ją biorę i chałupa już u mnie przepełniona). Będę potrzebować dokładny adres skąd i dokładny adres dokąd. Wraz z telefonami kontaktowymi do osób na miejscu. Nie mam klatki, pies pojedzie jako pasażer na tylnym siedzeniu- czy będzie miał smycz i obrożę, czy zabrać z domu? Ja jeszcze radziłabymjakieś szeleczki. Psiak może być w szoku , nagle coś się dzieje, wychodzi z klatki i..... nawiewa. Dużo jest takich przypadków, dlatego oprócz ścisło zapiętej obroży radzę szelki. Jak adoptowałam swoją Ferkę, to leżałam z nią w rowie, bo się wyrywała (koło cholernie ruchliwej szosy) , bałam się , że wyjdzie z obrożyi tak czekałam na taksówkę (taksówkarz wiedział, że leżę gdzieś w rowie niedaleko schronu). Szczęsliwie dotarłam do domu, ale swoje przeżyłam. I brałam udzial w szukaniu psiaków świeżo adoptowanych, bo domek nowy nie był uprzedzany, że trzeba uważać przez pierwsze tygodnie. Quote
kiyoshi Posted September 13, 2013 Author Posted September 13, 2013 yunona napisał(a):Ja jeszcze radziłabymjakieś szeleczki. Psiak może być w szoku , nagle coś się dzieje, wychodzi z klatki i..... nawiewa. Dużo jest takich przypadków, dlatego oprócz ścisło zapiętej obroży radzę szelki. Jak adoptowałam swoją Ferkę, to leżałam z nią w rowie, bo się wyrywała (koło cholernie ruchliwej szosy) , bałam się , że wyjdzie z obrożyi tak czekałam na taksówkę (taksówkarz wiedział, że leżę gdzieś w rowie niedaleko schronu). Szczęsliwie dotarłam do domu, ale swoje przeżyłam. I brałam udzial w szukaniu psiaków świeżo adoptowanych, bo domek nowy nie był uprzedzany, że trzeba uważać przez pierwsze tygodnie. na pewno masz racje...tam wszystkie psiaki są w szoku, zresztą trudno się dzxiwić po tylu latach w boskie, że się boją trzeba będzie uważać Quote
anica Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 yunona napisał(a):Ja jeszcze radziłabymjakieś szeleczki. Psiak może być w szoku , nagle coś się dzieje, wychodzi z klatki i..... nawiewa. Dużo jest takich przypadków, dlatego oprócz ścisło zapiętej obroży radzę szelki. Jak adoptowałam swoją Ferkę, to leżałam z nią w rowie, bo się wyrywała (koło cholernie ruchliwej szosy) , bałam się , że wyjdzie z obrożyi tak czekałam na taksówkę (taksówkarz wiedział, że leżę gdzieś w rowie niedaleko schronu). Szczęsliwie dotarłam do domu, ale swoje przeżyłam. I brałam udzial w szukaniu psiaków świeżo adoptowanych, bo domek nowy nie był uprzedzany, że trzeba uważać przez pierwsze tygodnie. .. po stokroć racja! nie chcę nawet pisać, jak może się skończyć, pierwsza podróż , jeśli nie dokładnie zabezpieczymy psa :shake: może jestem przewrażliwiona... ale sporo było... wręcz tragicznie zakończonych, podróży do nowego Domku... Quote
rutta Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 Kiyoshi, podasz mi dane przelewu? Nie bedzie mnie na dogo do srody a jak wroce to od razu wplace. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.