inka33 Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 [quote name='Nutusia']Pani dowodów nie potrzebuje - liczy się to, co obserwuje. Zresztą jak wiadomo po przykładzie Chmurki są dzieci i... dzieci ;)[/QUOTE] No wiem, wiem... Rety - tak w ogóle, to co Ty ostatnio do mnie taka poważna...? :hmmmm: Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 Bo i Ty poważnie piszesz :) No i poważnych sprawach ;) A tak w ogóle, w stresie jestem przecież! Quote
inka33 Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 [quote name='Nutusia']Bo i Ty poważnie piszesz :) No i poważnych sprawach ;) A tak w ogóle, w stresie jestem przecież! Zrób u siebie Kinder Bal, to od razu się odstresujesz! ;) (...tia...) :p Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 Na razie to mnie czeka bal wręcz odwrotny ;) Quote
Mazowszanka13 Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Nie wiem czy dziecko to zrozumie, ale może warto jej powiedzieć, żeby z głaskaniem poczekała, aż się Alutka do niej przekona/przyzwyczai. Bo ta ręka drżąca i cofajaca się nad głową psa to aż się prosi, aby za nią chwycić. Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 Dziecko spokojne i "sterowalne", więc myślę, że przy dobrej woli rodziców jest szansa... Quote
AMIGA Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Co może byc gorszego niż kinderbal? Ja po łowieniu rybek z akwarium które w sekundzie zrobiło powódź w syna pokoju w czasie kinderbalu uwazam, że nic gorszego już się nie może zdarzyć. No jeszcze coś gorszego = wyścigi kto wypije szybciej przez rurkę napój (gazowany niestety) co o mało co skończyło się wzywaniem pogotowia. Ale oczywiście kciuki będą cały czas ściskane (hurrrraaaaaaa będe miała wymówkę żeby nie kleić pierogów) Quote
AMIGA Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 [quote name='Gosiapk']To do soboty luzik, ręce wolne :)[/QUOTE] Eeeeeeeeeee, ja myslę, ż dla pewności trzeba już od dziś ściskać kciuki Quote
Gusiaczek Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Nic złego na myśli nie miałam, a co Twoje psy mają Tobie do powiedzenia mnie nie obchodzi jakoś specjalnie Jetem na Waszych wątkach serdeczną ciekawością Losy Ogonków mnie interesują - także Twoich. I tyle :) Quote
Kejciu Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Wszystkie ogonki nasze są! :) trzymam kciuki do soboty :):):) Quote
Mattilu Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 No to sciskam kciuki najmocniej, nawet przy wyrobie pierniczkow! Ale szkoda ze przyjezdzamy za tydzien! Zoska moglaby Alutke oblaskawiac... Quote
Poker Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 W końcu coś rusza, bo tak mało w tym okresie adopcji. Trzymam kciuki za sobotę. Alutka, nie unoś warg,aj ci to mówię :cool3: Quote
AMIGA Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 [quote name='Poker']W końcu coś rusza, bo tak mało w tym okresie adopcji. Trzymam kciuki za sobotę. Alutka, nie unoś warg,aj ci to mówię :cool3:[/QUOTE] Może by jej na początej jakoś przzykleić tę unoszącą się wargę ;):evil_lol: Quote
malagos Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 A ja Wam mówię, będzie dobrze. Al na nieswoim gruncie, czyli u pani, się radykalnie zmieni na lepsze. Quote
AMIGA Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 Też tak myslę - to się nazywa "wersja eksportowa". I ona się utrzymuje dłuższy, albo krótszy czas, a czasami już zawsze :-) Quote
Nutusia Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 [quote name='Gusiaczek']Nic złego na myśli nie miałam, a co Twoje psy mają Tobie do powiedzenia mnie nie obchodzi jakoś specjalnie Jetem na Waszych wątkach serdeczną ciekawością Losy Ogonków mnie interesują - także Twoich. I tyle :) Wszystko jasne. Myślałam, że wiesz więcej niż ja, skoro nie wytrzymałaś, bo tak rzadko Ci się to zdarza ;) [quote name='Mattilu']No to sciskam kciuki najmocniej, nawet przy wyrobie pierniczkow! Ale szkoda ze przyjezdzamy za tydzien! Zoska moglaby Alutke oblaskawiac... Niestety (albo i stety) będzie mogła obłaskawiać... [quote name='AMIGA']Może by jej na początej jakoś przzykleić tę unoszącą się wargę ;):evil_lol: Z późno :( [quote name='malagos']A ja Wam mówię, będzie dobrze. Al na nieswoim gruncie, czyli u pani, się radykalnie zmieni na lepsze. Też chciałabym spróbować i może jednak Panią o to poproszę. [quote name='AMIGA']Też tak myslę - to się nazywa "wersja eksportowa". I ona się utrzymuje dłuższy, albo krótszy czas, a czasami już zawsze :-) Powiem tak: wczoraj długo nad ewentualnością tej adopcji myślałam i byłaby ona moim zdaniem adopcją super wysokiego ryzyka. Cholera, sama nie wiem jacy tak do końca powinni być ludzie odpowiedni dla Al... A dziś odczytałam maila: Pani Magdo, długo myślałam...Sonia w aucie zapytała: "Mamo, czy my musimy brac Alę, bo Ona mnie nie lubi". Nie zaiskrzyło mièdzy nimi, ma dystans, ale chyba zbyt duży. Dziecko ma sie czuc pewnie podczas zabawy, a w ich przypadku to bylby dlugotrwaly proces. Spontanicznego miziaka, otwartego do ludzi, świata; wierzę, że Ami to cudowny psiak, ale raczej nie dla naszej rodziny. Przykro mi, nie chce anj jej, ani siebie rozczarowac. Pozdrawiamy serdecznie Agnieszka i Sonia Myślę, że Pani będzie dość trudno znaleźć odpowiedniego psiaka. Bo takie "spontany" jak Kreska czy Lili odpadają, gdyż Sonia się ich boi, "wycofańce" typu Al też odpadają, bo nie wiadomo kto kogo się bardziej boi, całkiem malutkiego pieska Pani nie chce, żeby go kocica nie zdominowała... Sama zresztą Pani wczoraj przyznała, że ogłoszeń całe mnóstwo, a tak naprawdę trudno znaleźć to, czego się szuka. Quote
Kejciu Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 Czekamy dalej.... - dobrze że tak się stało - jak rozmawiałyśmy wczoraj to też miałam wewnętrznie takie obawy...a może Wierka by im podpasowała? Quote
Nutusia Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 [quote name='Gusiaczek']Nic złego na myśli nie miałam, a co Twoje psy mają Tobie do powiedzenia mnie nie obchodzi jakoś specjalnie Jetem na Waszych wątkach serdeczną ciekawością Losy Ogonków mnie interesują - także Twoich. I tyle :) Polam i wszystko jasne. Myślałam, że wiesz więcej niż ja, skoro nie wytrzymałaś, bo rzadko Ci się to zdarza ;) I bywa nam smutno, że ciekawość nas jakaś taka "niema" jest :cool3::eviltong: [quote name='Mattilu']No to sciskam kciuki najmocniej, nawet przy wyrobie pierniczkow! Ale szkoda ze przyjezdzamy za tydzien! Zoska moglaby Alutke oblaskawiac... Niestety (albo i stety) będzie mogła obłaskawiać... [quote name='AMIGA']Może by jej na początej jakoś przzykleić tę unoszącą się wargę ;):evil_lol: Za późno :( [quote name='malagos']A ja Wam mówię, będzie dobrze. Al na nieswoim gruncie, czyli u pani, się radykalnie zmieni na lepsze. Też chciałabym spróbować i może jednak Panią o to poproszę. [quote name='AMIGA']Też tak myslę - to się nazywa "wersja eksportowa". I ona się utrzymuje dłuższy, albo krótszy czas, a czasami już zawsze :-) Powiem tak: wczoraj długo nad ewentualnością tej adopcji myślałam i byłaby ona moim zdaniem adopcją super wysokiego ryzyka. Cholera, sama nie wiem jacy tak do końca powinni być ludzie odpowiedni dla Al... I doszłam do wniosku, że chyba jednak powinien to być dom bez dzieci, choć te swoje dzieci tak ponoć kochała... A dziś odczytałam maila: Pani Magdo, długo myślałam...Sonia w aucie zapytała: "Mamo, czy my musimy brac Alę, bo Ona mnie nie lubi". Nie zaiskrzyło mièdzy nimi, ma dystans, ale chyba zbyt duży. Dziecko ma sie czuc pewnie podczas zabawy, a w ich przypadku to bylby dlugotrwaly proces. Spontanicznego miziaka, otwartego do ludzi, świata; wierzę, że Ami to cudowny psiak, ale raczej nie dla naszej rodziny. Przykro mi, nie chce anj jej, ani siebie rozczarowac. Pozdrawiamy serdecznie Agnieszka i Sonia Myślę, że Pani będzie dość trudno znaleźć odpowiedniego psiaka. Bo takie "spontany" jak Kreska czy Lili odpadają, gdyż Sonia się ich boi, "wycofańce" typu Al też odpadają, bo nie wiadomo kto kogo się bardziej boi, całkiem malutkiego pieska Pani nie chce, żeby go kocica nie zdominowała, duży, stateczny pies odpada, bo duży... Sama zresztą Pani wczoraj przyznała, że ogłoszeń całe mnóstwo, a tak naprawdę trudno znaleźć to, czego się szuka. A zatem można przystępować do prac przedświątecznych - ręce wolne :evil_lol: Quote
Gusiaczek Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 Fakt, często bywam, mało się odzywam - już tak mam ;) No,dobra, na II szychtę czas się ogarnąć ;) Quote
Nutusia Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 Eeeee tam, nie mrygaj - miewasz też inaczej - przecie widzę :) Quote
konfirm13 Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 [quote name='Nutusia'] Powiem tak: wczoraj długo nad ewentualnością tej adopcji myślałam i byłaby ona moim zdaniem adopcją super wysokiego ryzyka. Cholera, sama nie wiem jacy tak do końca powinni być ludzie odpowiedni dla Al... I doszłam do wniosku, że chyba jednak powinien to być dom bez dzieci, choć te swoje dzieci tak ponoć kochała... A dziś odczytałam maila: Pani Magdo, długo myślałam...Sonia w aucie zapytała: "Mamo, czy my musimy brac Alę, bo Ona mnie nie lubi". Nie zaiskrzyło mièdzy nimi, ma dystans, ale chyba zbyt duży. Dziecko ma sie czuc pewnie podczas zabawy, a w ich przypadku to bylby dlugotrwaly proces. Spontanicznego miziaka, otwartego do ludzi, świata; wierzę, że Ami to cudowny psiak, ale raczej nie dla naszej rodziny. Przykro mi, nie chce anj jej, ani siebie rozczarowac. Pozdrawiamy serdecznie Agnieszka i Sonia Myślę, że Pani będzie dość trudno znaleźć odpowiedniego psiaka. Bo takie "spontany" jak Kreska czy Lili odpadają, gdyż Sonia się ich boi, "wycofańce" typu Al też odpadają, bo nie wiadomo kto kogo się bardziej boi, całkiem malutkiego pieska Pani nie chce, żeby go kocica nie zdominowała, duży, stateczny pies odpada, bo duży... Sama zresztą Pani wczoraj przyznała, że ogłoszeń całe mnóstwo, a tak naprawdę trudno znaleźć to, czego się szuka. A zatem można przystępować do prac przedświątecznych - ręce wolne :evil_lol: Szkoda, że nie wyszło, ale jeśli to miała by być nieudana adopcja..........to stało się dobrze. Kciuki puszczam, Świąt jeszcze nie szykuję, bo inne sprawy mam na głowie. No, chyba, że te sprawy przeciągną się "na po świętach". Nieustanne mizianko dla Al :) Quote
AMIGA Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 O nieeeee, czyli jednak muszę kleić te pierogi? :-( A tak na powaznie - stanowczo wolę, żeby potencjalni nowi pańciostwo dobrze przemyśleli decyzję przygarnięcia psa, bo czasami spontaniczne decyzje i myślenie, że jakoś się ułoży mają króciutkie nóżki Quote
Mazowszanka13 Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 Są przecież na świecie łagodne, spokojne sunie. Szkoda, że Wiera daleko. Bo w tym przypadku osobiste zapoznanie konieczne. Quote
Gosiapk Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 [quote name='Mazowszanka2']Są przecież na świecie łagodne, spokojne sunie. Szkoda, że Wiera daleko. Bo w tym przypadku osobiste zapoznanie konieczne.[/QUOTE] Tak, masz rację. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.