Gosiapk Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 (edited) [quote name='Nutusia']Jak miło, że ktoś za mną tęskni :loveu: (...)[/QUOTE] Sporo tych ktosiów tęskni. :) Edited November 29, 2013 by Gosiapk Quote
Kejciu Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 (edited) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Edited November 28, 2013 by kejciu Quote
Mattilu Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Cicia Kiejciu przywiozla ciacha? :loveu: I jez tez sie zalapal? Quote
Kejciu Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='Mattilu']Cicia Kiejciu przywiozla ciacha? :loveu: I jez tez sie zalapal? Tylko psiaki się załapały :) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us robione telefonem - ale to że telefonem to nic - TO ŻE W TAKIM RUCHU!!! :) ot co! Quote
Mattilu Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Gdyby nie bylo Lili to Alutka bylaby uprzywilejowana - jako najwyzsza :loveu: Quote
Nutusia Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 Ale Lili nie skacze, więc tak czy inaczej Alutka jest najwyższa ;) Dziadding - umarłam!!!!! :) Jeży był tak zaspany, że za nic miał podstawiony talerzyk z pachnącą karmą, a co za tym idzie... nie zdążył się załapać na ciacho ;) Quote
malagos Posted November 29, 2013 Posted November 29, 2013 Dziadding to polski odpowiednik słowa "sponsoring" wymyślony prze Tomka :), ale sprawdza sie w każdej innej sytuacji Quote
Gosiapk Posted November 29, 2013 Posted November 29, 2013 [quote name='malagos']Mamusiu, jaki dziadding uprawiają![/QUOTE] :roflt: dziading! :roflt: Quote
Marysia R. Posted November 30, 2013 Posted November 30, 2013 [quote name='Nutusia']Jak miło, że ktoś za mną tęskni :loveu: Przez musztardę o mało mnie na Alaskę czy inną Syberię nie wysłali!:angryy: Dowodu osobistego ode mnie nie chcieli - bo nieważne czy ja to ja, tylko, że musztardę w walizce mam i chyba myśleli, że nie zawaham się jej użyć!!!!! Jeszcze chwila i bym do samolotu nie zdążyła wsiąść przez te ich "środki bezpieczeństwa". Powiem szczerze, że obmacywany publicznie człowiek stojący na bosaka nie czuje się najlepiej...:cool3: Ale pani - zanim wsadziła mi ręce w spodnie - grzecznie zapytała "czy pani pozwoli?" Już miałam jej odpowiedzieć, że nie pozwalam, ale trochę się bałam, że a) odbiorą mi musztardę i b) samolot mi ucieknie :eviltong: W dodatku miałam jeszcze trochę serów i wolałam nie otwierać walizki, żeby otoczenie nie padło od ich smrodu:evil_lol: Musztardy dijońskiej jest już teraz chyba co najmniej kilkanaście gatunków - jedne lepsze, drugie gorsze. Ja lubię tę ostrą - i w smaku lepsza i... na dłużej starcza :razz: Jest też z dodatkiem czarnej porzeczki, chrzanu, mięty, różnych innych ziółek - we łbie się kręci i nie wiadomo którą wybrać. Beaujolais nouveau to sikacz zupełnie niegodny szumu, jaki się wokół niego robi! Burgund to co innego, ale nie nabyłam. I dobrze, bo musztarda plus burgund plus śmiardolące sery... to mogłoby się okazać jednak za wiele jak na wytrzymałość czarnoskórych francuskich stróży bezpieczeństwa :) Stado w komplecie, zadowolone z życia. Jest szansa, że jutro kicia pojedzie do siebie, ale póki to nie nastąpi "się nie nastawiam" :) Jeży śpi od 3 dni. Konsultowaliśmy z Doktorem, żeby go budzić tylko raz na kilka dni, skoro sam nie wyłazi. Bo jak już go Sławek obudzi i wysika, to daje mu jeść. Da jeść - znów się pęcherz wypełnia i kółko się zamyka. A tak, zima idzie, aktywność się zmniejszyła i można też zmniejszyć częstotliwość wysikiwania i karmienia. Próbujemy... I co z domkiem dla kici? Kciuki można puścić?;) Quote
Kejciu Posted November 30, 2013 Posted November 30, 2013 a to wkleję jeszcze zdjęcia kici :) ale kiepskie bo .... telefonem - Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Gosiapk Posted November 30, 2013 Posted November 30, 2013 [quote name='Marysia O.']I co z domkiem dla kici? Kciuki można puścić?;)[/QUOTE] Trzymać! Nie puszczać ;) Do poniedziałku wytrzymasz :D Quote
Marysia R. Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 [quote name='Gosiapk']Trzymać! Nie puszczać ;) Do poniedziałku wytrzymasz :D[/QUOTE] Jak mus to mus;) Quote
Nutusia Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 Kicia - zwana przez moje "Dzieci" Trąbą - od sobotniego popołudnia ma docelowy domek i na imię Krysia ;) Zamieszkała u mojego kolegi z pracy, Artura. Odjechała w objęciach Agnieszki (partnerki Artura), ku ogromnej radości tej ostatniej, bo poprzednia koteczka - Stefania (odeszła w tym roku z powodu niewydolności nerek :() - nie była kotkiem nakolankowym i miziastym (jak nasza Helena). W domu do towarzystwa będzie miała... sześć psiaków zgarniętych przez Artura z pól, dróg itp. Za nami nie tęskniła wcale. Zaraz po dotarciu "do siebie" wrąbała kolację i przystąpiła do zabawy kupionymi specjalnie dla niej zabaweczkami oraz... ogonem jednego z psiaków :evil_lol: Najmłodszemu i najbardziej "namolnemu" pokazała kto tu rządzi i kto ma... pazury! :razz: W nocy spała oczywiście w łóżku, przytulona do Agnieszki :loveu: Przed chwilą właśnie dzwonił zachwycony Artur po raz kolejny dziękując mi za Krystynę, a to przecież ja dziękuję, że dali jej miłość i domek, choć w sercu wciąż żal po Stefci... Quote
malagos Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Fajnie to brzmi, ze Ci dziękują za Krystynę :) Miałam ciotkę Krystynę, bardzo elegancka kobieta z niej była. Kochane dziewczęta i chlopcy, będę w Warszawie 10 -11, (wtorek - środa) grudnia i bardzo bym się chciała z Wami tradycyjnie spotkać. Macie może jakies propozycje? Termin, godzina, miejsce? O ile w ogóle jest taka opcja spotkaniowa. Quote
Gosiapk Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 Ale Krycha dom trafiła! Jak szóstkę w lotka :) Quote
Nutusia Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 Niom... Artur to mój ulubiony kolega pracowy, który kiedyś mnie przedstawił swojemu znajomemu słowami "A to jest Madzia, animals pierdyknięty co najmniej tak samo jak ja, albo i gorzej: :) Już Buźkę usiłowałam u Artura ulokować, ale jeszcze wtedy się nie dał ;) Buźka superowo trafiła i dobrze, bo miejsce u Artura i Agnieszki czekało na Krychę :) Quote
Mattilu Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 A Ty Nutusiu mialas to wszystko od dawna wyliczone...:) Quote
Nutusia Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 Ja tak sobie zawsze po cichu liczę na różne rzeczy. Niektórych się doliczam, innych całkiem nie :( Przy czym rachunki ze zwierzętami idą mi nieco lepiej niż z ludźmi... Quote
Nutusia Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 Koszt karmy dla Alutki zapisywałam ostatnio 1 października - 6 kg na październik właśnie. Potem żywiła się na krzywy pychol z worka zamówionego dla naszych psiaków przez Sławka w listopadzie. Dziś ma przyjść zamówione 15 kg karmy za 103, a zatem z tego kosztu odliczam 12 kg dla Alutki (na listopad i grudzień) - 103 zł : 15 kg = 6,867/kg x 12 kg = 82,40. Przypomnę, że Alutka zjada 2 x po 100 g karmy, czyli 20 dkg dziennie x 30 dni = 6 kg. Właściwie powinnam jej zwiększyć porcje, bo jest chudzieńka jak szprotka. Myślimy, żeby jej zastosować jakiś wypełniacz, np. makaron ;) Inna sprawa, że gdyby ktokolwiek fundował sobie tyle ruchu, co Al, nie przytyłby za boga! Potwierdzenie zakupu karmy: (aaaaaaa...... kejciu, dlaczego to takie malutkie jest?!!?!?!?:placz:) Quote
Gosiapk Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 [quote name='Nutusia']Ja tak sobie zawsze po cichu liczę na różne rzeczy. Niektórych się doliczam, innych całkiem nie :( Przy czym rachunki ze zwierzętami idą mi nieco lepiej niż z ludźmi...[/QUOTE] Mnie także rachunki psie idą lepiej niż ludzkie. Zastanawiam się czy to z powodu nadmiernych oczekiwań, czy innych przyczyn. Quote
Nutusia Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 A może jest tak dlatego, że na psa zawsze można liczyć. Na człowieka niby też... Tyle, że tak często się można... przeliczyć :( I zostajesz z rozdziawioną gębą co się takiego stało, dlaczego, obwiniasz się, nie rozumiesz, bo wczoraj jeszcze był, dziś go już nie ma... albo jest, a jakoby go nie było... Quote
Kejciu Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 Podrzucam powiększone :) Uploaded with ImageShack.us Quote
jola_li Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 No to się cieszę, że kitusia na swoim :). I że Nutusia ma jednego sublokatora mniej też się cieszą ogromnie :). Żeby jeszcze ta Alutka zechciała przypaść komuś do gustu ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.