Nutusia Posted December 13, 2013 Author Posted December 13, 2013 Oby, oby!!!! Malagosie - przyjmuję Cię do grona wiedź i czarownic. Jasnowidząco przewidziałaś wczoraj, że po pochwaleniu dobrego zachowania bandy pod naszą nieobecność, sytuacja natychmiastowo się zmieni! ;) Fakt, musiały wczoraj poczekać na mnie odrobinę dłużej niż zazwyczaj. Z pokorą przyjęłabym kałuże na podłodze czy też "pachnące fiołkami" kupole, ale rozpracowanie burty posłanka, posiekanie skarpetki, rozwłóczenie mojej piżamy i wygryzienie dziury w narzucie na fotel?!!?!? Kałuża była w... posłaniu :) Ale nie narzekam, ani trochę! Bo dostały się do pokoju z książkami, więc mogło być naprawdę o wiele gorzej... Gdy wróciłam i wypuściłam od razu wiedziałam, że mają coś za uszami, bo cieszyły się tak jakoś powściągliwie i żadne nie próbowało się od razu wedrzeć z powrotem do domu. Wróciły dopiero jak wszystko posprzątałam ;) Quote
Ellig Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 Witaj Alutko, zajrzalam z nadzieja ,ze ty juz w nowym domku jestes , ale po co ci domek jak tu masz takie rarytasy. Quote
Nutusia Posted December 13, 2013 Author Posted December 13, 2013 Rarytasy są dla ludzi, nie dla Alutki, a nadzieja na domek umrze ostatnia... Quote
malagos Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 Nutusia, wybacz, że aż się zaśmiałam z tego postu powyzej - o szkodach... Coś jest w tym przechwaleniu, ale do cholery, czego one tak psocą? To znaczy Alutka?? Quote
Marysia R. Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 Przyszłam z prezentem dla Alutki;) Stworzyłam taki plakacik, może się przyda. Proszę o obejrzenie i wszelkie uwagi - uwzględnię:) Kto chce dostać w wersji do druku to proszę o maila. Quote
Gosiapk Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 [quote name='Nutusia']Rarytasy są dla ludzi, nie dla Alutki, a nadzieja na domek umrze ostatnia...[/QUOTE] A to dlaczego nie dla Alutki się pytam? Hę? Quote
konfirm13 Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 Piękny plakat:). Alutka z jego pomocą, powinna wreszcie znaleźć wspaniały dom. Plakacika nie pobiorę, bo w mojej okolicy raczej nie ma dużego zapotrzebowania na radosnych i wiernych przyjaciół :( Quote
Nutusia Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 Pani Cz. przepadła - jak kamień w wodę... Jutro ok. południa zapowiedzieli się ludzie z Żoliborza. Zainteresowani byli adopcją Fiony Mazowszankowej, ale płot w domu letnim przekreślił jej szanse :( Gosia zaproponowała Al - kciuki baaaaaaaaardzo wskazane!!!! Dom z kotką i 6-letnią dziewczynką, gotowane żarełko i spanie w łóżku... czego chcieć więcej?... A te małpy moje weszły w jakąś gigant fazę na demolki!!!! Wczoraj poległy 2 pary butów i nowa końcówka do mopa, do tego kupa i kałuża w łazience. Dziś poszliśmy na 2 godziny na wiejską wigilię - ręcznik papierowy w strzępach, wylizany garnek po duszonej wołowinie, zostawiony na tylnym palniku kuchenki (!!!!!), poszarpane gazety zrzucone z komody i wypatroszony taki garnuszek na różności z tej samej komody. Ręcznik i garnek to 100% sprawka Alutki - tylko ona umie wleźć na blat... Za to jak już coś jest na podłodze, pewnie "korzystają" wszystkie ;) Quote
Marysia R. Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 Trzymamy mocno kciuki za Alutkę:kciuki: A małpy może chcą dać Ci do zrozumienia, ze czas na świąteczne porządki?;) Albo realizują postanowienia adwentowe:evil_lol: Quote
Nutusia Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 Nie wiem co mi chcą dać do zrozumienia - chyba tylko to, że powinnam się przerzucić na tymczasowanie... kotów ;) Mam tylko nadzieję, że Al nie będzie wyjątkiem i po adopcji objawi swą "eksportową" naturę, czyli będzie grzeczna i bezproblemowa jak wszystkie inne moje dotychczasowe "problemowe" tymczasy :) Quote
inka33 Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 [quote name='Marysia O.']Przyszłam z prezentem dla Alutki;) Stworzyłam taki plakacik, może się przyda. Proszę o obejrzenie i wszelkie uwagi - uwzględnię:) Kto chce dostać w wersji do druku to proszę o maila. Plakacik super, ale może już nie będzie potrzebny... :kciuki: [quote name='Nutusia']Pani Cz. przepadła - jak kamień w wodę... Jutro ok. południa zapowiedzieli się ludzie z Żoliborza. Zainteresowani byli adopcją Fiony Mazowszankowej, ale płot w domu letnim przekreślił jej szanse :( Gosia zaproponowała Al - kciuki baaaaaaaaardzo wskazane!!!! Dom z kotką i 6-letnią dziewczynką, gotowane żarełko i spanie w łóżku... czego chcieć więcej?... A te małpy moje weszły w jakąś gigant fazę na demolki!!!! Wczoraj poległy 2 pary butów i nowa końcówka do mopa, do tego kupa i kałuża w łazience. Dziś poszliśmy na 2 godziny na wiejską wigilię - ręcznik papierowy w strzępach, wylizany garnek po duszonej wołowinie, zostawiony na tylnym palniku kuchenki (!!!!!), poszarpane gazety zrzucone z komody i wypatroszony taki garnuszek na różności z tej samej komody. Ręcznik i garnek to 100% sprawka Alutki - tylko ona umie wleźć na blat... Za to jak już coś jest na podłodze, pewnie "korzystają" wszystkie ;) To chyba dobrze, że "kupa i kałuża poległy"...? :diabloti: Myślę, że skoro "pani policjantka" wyjechała, to "naród" szaleje... ;) Quote
Marysia R. Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 [quote name='Nutusia']Nie wiem co mi chcą dać do zrozumienia - chyba tylko to, że powinnam się przerzucić na tymczasowanie... kotów ;) Mam tylko nadzieję, że Al nie będzie wyjątkiem i po adopcji objawi swą "eksportową" naturę, czyli będzie grzeczna i bezproblemowa jak wszystkie inne moje dotychczasowe "problemowe" tymczasy :) Za to również trzymam kciuki;) [quote name='inka33']Plakacik super, ale może już nie będzie potrzebny... :kciuki: Mam szczerą nadzieję, ze tak właśnie będzie:) Quote
Nutusia Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 Marysiu - dzięki za plakat - oby nie był potrzebny... Quote
Gusiaczek Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 [quote name='Nutusia']Nie wiem co mi chcą dać do zrozumienia - chyba tylko to, że powinnam się przerzucić na tymczasowanie... kotów ;) Mam tylko nadzieję, że Al nie będzie wyjątkiem i po adopcji objawi swą "eksportową" naturę, czyli będzie grzeczna i bezproblemowa jak wszystkie inne moje dotychczasowe "problemowe" tymczasy :) nie wytrzymam - buahahhahahahahahahhA! Kociolandię załóż Nutusiu ! Sławek się uraduje ;) Quote
AMIGA Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 A myslisz, że koty nie wejdą na blat i do garnka na tylnym palniku?? Quote
konfirm13 Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 [quote name='Nutusia']Pani Cz. przepadła - jak kamień w wodę... Jutro ok. południa zapowiedzieli się ludzie z Żoliborza. Zainteresowani byli adopcją Fiony Mazowszankowej, ale płot w domu letnim przekreślił jej szanse :( Gosia zaproponowała Al - kciuki baaaaaaaaardzo wskazane!!!! Dom z kotką i 6-letnią dziewczynką, gotowane żarełko i spanie w łóżku... czego chcieć więcej?... A te małpy moje weszły w jakąś gigant fazę na demolki!!!! Wczoraj poległy 2 pary butów i nowa końcówka do mopa, do tego kupa i kałuża w łazience. Dziś poszliśmy na 2 godziny na wiejską wigilię - ręcznik papierowy w strzępach, wylizany garnek po duszonej wołowinie, zostawiony na tylnym palniku kuchenki (!!!!!), poszarpane gazety zrzucone z komody i wypatroszony taki garnuszek na różności z tej samej komody. Ręcznik i garnek to 100% sprawka Alutki - tylko ona umie wleźć na blat... Za to jak już coś jest na podłodze, pewnie "korzystają" wszystkie ;) Kciuki za Alutkę mocno zaciśnięte :). Nutusiu, zrezygnuj z kotów - dam Ci Onka (żart ;)) Dzięki , dziewczyny za wsparcie na wątku maxowym :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/249522-ON-w-dawnym-stylu-szuka-domu Quote
jola_li Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Zaglądam czy są wieści o efekcie wizyty.... Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 Pani przyjechała z Córcią Sonią. Spędziły z nami 2 godziny. Oczywiście początek standardowy - szczekanie na odległość, ale i ciekawość co to za jedne. Dziewczynka... boi się psów i tu jest drobny kłopocik, bo trudno stwierdzić czy ona bardziej bała się Alutki czy na odwrót - w każdym razie obie ostrożne. Przekupstwo złamało pierwsze lody ;) Pani siadła na podłodze, usiłowała dotknąć choć czubka Alutkowego nosa - z początku całkowicie bez powodzenia. Ale Al cały czas była z nami - nie chowała się, nie szła do "swoich spaw". Może też dlatego, że wszystkie psy z wyjątkiem Lesia były zamknięte, żeby się Sonia nie bała. W międzyczasie ja pokazałam jaka Al jest do tych, którym zaufała i traktuje jak swoich. Po jakiejś godzince ustawicznych spokojnych i cierpliwych gestów Pani wobec Alutki, dała się głaskać, a na koniec wywaliła się kółkami do góry, przy czym cały czas zerkała na mnie lub na Sławka. W końcu emocje ją wykończyły, wlazła na fotel i... znieruchomiała! :) Wtedy to już wszystko można było z nią zrobić. Jednak na bardzo niepewne ruchy ręki dziecka (te najgorsze - wyciągam i zaraz cofam), Al podniosła wargi :( Pani się obawia, że Alutka będzie potwornie tęsknić, że się wycofa, że im nie zaufa i miesiącami nie da do siebie podejść - moim zdaniem nic z tych rzeczy. Jesteśmy umówione, że w przyszłą sobotę my pojedziemy do Państwa, zobaczymy jak się Al odnajdzie w ich domu, co na nią powie kocica-rezydentka, pójdziemy na spacer. Jednym słowem - Al się spodobała (miałaby na imię Ami lub Abi!!!!) i jest światełko w tunelu. Z uwagi na gorący czas przedświąteczny myślę, że do soboty wystarczą nam pozytywne i dobre myśli, ale w sobotę... jak się dowiem, że ktoś kciuków nie trzymał.... no...!!!! ;) Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 [quote name='Gusiaczek']nie wytrzymam - buahahhahahahahahahhA! Kociolandię załóż Nutusiu. Sławek się uraduje ;) ??? Rozumiem, że wiesz co mi chciały powiedzieć... I nawet wcale mnie to nie dziwi. Żeby tylko tak zawsze praktyka zechciała podążać za teorią. Kociolandię to niech sobie Sławek zakłada - przynajmniej będę mogła mówić "Twoje koty to czy tamto :eviltong:" [quote name='AMIGA']A myslisz, że koty nie wejdą na blat i do garnka na tylnym palniku?? Na blat i do garnka pewnie tak, ale może przynajmniej buty dałoby radę oszczędzić :cool3: [quote name='konfirm13']Kciuki za Alutkę mocno zaciśnięte :). Nutusiu, zrezygnuj z kotów - dam Ci Onka (żart ;)) Dzięki , dziewczyny za wsparcie na wątku maxowym :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/249522-ON-w-dawnym-stylu-szuka-domu Krysiu, TAKIEGO ONka wzięłabym w ciemno. Na Lesia się zamienisz? :evil_lol: [quote name='jola_li']Zaglądam czy są wieści o efekcie wizyty.... Już napisałam powyżej. Musiałam najpierw zupę nastawić :razz: Quote
jola_li Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Oj, długo do tej soboty :(... Nutusiu, a może masz pod ręką jakieś dziecko, co by na nim poćwiczyć z Alutką ;)? A jak z chodzeniem na smyczy daje sobie radę? Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 Nie bardzo jest skąd dziecko wziąć... Ze smyczą całkiem OK. Żeby jeszcze tak się nie ekscytowała na widok każdego psiaka ;) Nie ma wyjścia - trzeba czekać, bo warto, jak twierdzi Mazowszanka ;) i ja zresztą też Nie spróbujemy, nie będziemy wiedzieli. Na przyjście nowego członka stada Pani chce wziąć 2 tygodnie urlopu, więc i tak musielibyśmy czekać... Quote
inka33 Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 A przypadkiem Alcia nie ma fotki z dzięcięciami u Ciebie na zlocie...? :hmmmm: Może by pokazać Pani (i córci) na dowód... :kciuki: Quote
Nutusia Posted December 15, 2013 Author Posted December 15, 2013 Pani dowodów nie potrzebuje - liczy się to, co obserwuje. Zresztą jak wiadomo po przykładzie Chmurki są dzieci i... dzieci ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.