Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przemas-ol napisał(a):
Mam pytanko: Może głupie ale jest: Na czym stoimy? Gdzie jest Psiak? :cool3:


Morganę wczoraj dowiozłam do Warszawy do Gamonia, tam została trochę przystrzyżona i wykąpana (strasznie cuchnęła). Dziś Dorothy przyjechała do Warszawy do lecznicy Garncarza z jednym pieskiem a po wizycie jedzie do Gamonia po Morganę.
Musimy poczekać (pewnie jutro) na wieści z podróży, chyba, że przyśłe SMS-em jakieś informacje, no i dziewczyny które ją pilotowały po mieście może coś napiszą.

Posted

No to pojechali!!:multi: Morganka grzeczna , słodziutka, trochę przestraszona,ale ja jestem dobrej myśli,bo sunia lepiej się zachowuje niż początkowo można by się spodziewać.Ostrzyżona trochę i taka spokojniutka....Ładnie szła na smyczce i w ogóle taka jest słodka...Grzecznie weszła do samochodu!!
Do mnie podeszła z rezerwą, ale do Dorothy z zaufaniem.:loveu: Myślę,ze dojadą późno w nocy i Dorothy opisze rano swoje wrażenia.

Posted

figa33 napisał(a):
... Do mnie podeszła z rezerwą, ale do Dorothy z zaufaniem.:loveu: ...


"Podeszła" ... to więcej niż wczoraj, kolejny krok do przodu ... będzie dobrze, zobaczycie .... czas, czas, czas na przemian z miłością.
Figa dziękujemy za miłe wieści :) a zapaszek jak, spłynął do Wisły i powędrował do Gdańska? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

To się biedna Dorothy umęczy,dobrze,że upał zelżał,oby tylko nie padało.Wszystkie :thumbs::thumbs::thumbs: za szczęśliwy powrót Dorothy do domu.

Posted

Poker napisał(a):
To się biedna Dorothy umęczy,dobrze,że upał zelżał,oby tylko nie padało.Wszystkie :thumbs::thumbs::thumbs: za szczęśliwy powrót Dorothy do domu.


I TAK TRZYMAĆ !!!!!!

Posted

Ja wiedzialam ,że z Morganą nie bedzie dużych klopotów. Mam w tym doswiadczenie.Psy wychodzace ze schroniski.przechodzą totalną metamorfozę w trybie przyspieszonym !.Zobaczycie jaka będzie cudna po fryzjerze.Myślę ,że podobna będzie do owieczki.Czy ona ma krótki ogon ?
Nie wiem czy pies trafil do domu tymczasowego ,czy na stale. Bo jestem pewna ,ze Morgana bardzo przywiąże się do nowej opiekunki. Szokiem dla niej będzie następne rozstanie !

Posted

No niestety ja melepeta nie wzięłam aparatu,zapachu też nie czułam ,ale może" stałam z wiatrem":evil_lol: Myślę, że Gamon tak pięknie ją wykapała:lol: A pogoda rzeczywiście może nie być najlepsza, zapowiadane są nawałnice...:shake:
W każdym razie wyglądało na to ,że żadna klatka ani kontenerek nie był potrzebny Morganie:loveu:!!

Posted

A pogoda rzeczywiście może nie być najlepsza, zapowiadane są nawałnice...:shake:

Zeby ta Dorothy już dojechała, bo idzie bardzo zła pogoda.:shake:

Ja wiedzialam ,że z Morganą nie bedzie dużych klopotów.


Basiu to nie tak. Czytałaś historie Swan. Niestety musiałyśmy założyć ze moze być całkiem dzika jak Swan. Chociaz nadzieje że nie bedzie tak całkiem źle dał Matusz.

Posted

ja też myślałem, że będzie gorzej, a tutaj sie okazała Morgana taka kochaną sunią, dobrze, że ją zauważyłem, bo gdybym nie zauważył jej to pewnie i dziś kolejną noc przespała by w budzie...a tak dostała szansę, teraz 3mam kciuki tylko za dobry domek !!


a może trzeba też ratować jej koleżankę, która razem z nią, obie wtulone w siebie siedziały w budzie, ona teraz została sama

Posted

dobrze, że ją zauważyłem, bo gdybym nie zauważył jej to pewnie i dziś kolejną noc przespała by w budzie...

A ile trzeba było Cię natorturować :evil_lol: :eviltong:

Posted

LALUNA napisał(a):
A ile trzeba było Cię natorturować :evil_lol: :eviltong:


nie natorturować, tylko musiałem znaleźć czas, mam oprócz schroniska jeszcze wiele obowiązków, a przede wszystkim szkołę... gdzie i tak opuściłem się w nauce, ale co się nie robi dla dogo i dla zwierząt:eviltong::eviltong:



a może znalazł by się DT dla tej drugiej małej suni, białej w łatki ??

Posted

W końcu to dla niej kolosalna zmiana!! Do tej pory wychodziła pod osłoną nocy, od wczoraj przez jej życie przewinęło się masę ludzi , i tak w marę dobrze daje sobie radę!!:loveu: Jej zachowanie daje nadzieję, że dojdzie do siebie.

Mam nadzieję, że Dorothy nie ma kłopotu z nią w drodze i z Kluskiem!!;)
Jej osąd co do rokowań Morgany będzie najważniejszy.

Posted

a może trzeba też ratować jej koleżankę, która razem z nią, obie wtulone w siebie siedziały w budzie, ona teraz została sama


Z ust mi to wyjąłeś! dzisiaj rano przeglądałm zdjęcia z pierwszej strony i aż serce mi się zcisnęło. Zobaczcie jak ona patrzy!!
Znalazło się tylu ludzi dobrej woli żeby ratowa Morganę, może spróbujemy zawalczyć i o tą małą?
Matusz, twoja rola zrobić wywiad na miejscu co do suńki.

Ponieważ przez ostatnie dwa dni byłam tylko obserwatorem wątku, chciałam wszystkim bardzo podziękować i złożyć gratulacje.:multi: :multi: :multi:

Posted

Trzeba też powalczyć o Iksierkę. Bo to ona przez jakis czas uchodziła za Morgane, gdy jeszcze nie było wiadomo czy Iskierka i Morgana to dwie sunie, czy jedna. To wąłścicie dzieki Iskierce wpadliśmy na ślad Morgany. Tylko ze Iskierka została tam w schronie.

Posted

Przepraszam za te skąpe informacje z naszej strony ale od kilku dni nie wiem w co ręce włozyć.
Mordzia jest suczką przeslodka. Wczoraj wieczoremostrzygłam jej cały zadek aż do skóry bo to co tam zastałam przypominalo fils - na pewno nie byla to sierść. Przód chwilowo zostal - wyglada bosko:razz:
Zostala wykapana. Dorota jak przyjechala twierdziła, ze mala śmierdzi - ja twierdze ze pachnie fiolkami w porównaniu z dniem wczorajszym :cool3:
Zjadla pięknie śniadanko i kolację - do jedzenia to jej zapraszać nie trzeba ;) zdreszta rozmiar jeje doopki mówi sam za siebie. Sunia nie tyle boi się czlowieka co mu nie ufa. Nie boi się dotyku czy głaskania, ale nie jest pewna czego się może spodziewac od wyciągniętej ręki. Gdy da się jej trochę czasu spokoju i ciszy sama wyglada z ciekawoscią, a po dłuższych namowach niepewnie podejdzie.
Mordzia wyraźnie ożywai się na spacerach, wącha trawkę, podbiega nawet czasem ciągnie!
A teraz wiadomośc dla tych co nie wierzą w cuda: Nie załatwia się w domu TYLKO I WYŁACZNIE na dworzu.
Ogólnie sunia kochana. Jak sie poświęci jej trochę czasu i chęci będzie wspaniala przytulaśną sunią moim zdaniem
Pozdrawiam Agnieszka

Posted

matusz5 napisał(a):

...
a może trzeba też ratować jej koleżankę, która razem z nią, obie wtulone w siebie siedziały w budzie, ona teraz została sama




Kto mógłby wziąć tą małą sunieczkę, choć DT?! Please!:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...