Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdzie się takich mężów znajduje? ja codziennie jadę dwa dania plus deser, podaje do stołu i sprzątam. Jeszcze dostaję ochrzan że odchodzę do komputera.


Agata spróbuj ten tekst:
Jest równouprawnienie, masz dwie rece, wiec szoruj do kuchni, a przy okazji przynieś i mi obiadek . Moze faktycznie zadziała :evil_lol:

Sterylkę trzeba przełożyć, niech się życie Morgany trochę ustabilizuje.
Niech poczuje sie bezpieczna i pozna otoczenie. Pamietajcie ze pies chory, jeszcze bardziej się boi. Bo wie ze nie może byc chory gdy walczy o przetrwanie. A ona cały czas walczy.
A co do sterylek, to może macie jakieś akcje tańszych sterylek. :razz:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LALUNA napisał(a):
... A co do sterylek, to może macie jakieś akcje tańszych sterylek. :razz:


Ja znam w Warszawie kilka fundacji i stowarzyszeń, które dostają pieniądze z miasta na sterylizacje i kastracje bezdomnych zwierząt.
Zawsze przez którąś się załatwi.

Posted

Ja znam w Warszawie kilka fundacji i stowarzyszeń, które dostają pieniądze z miasta na sterylizacje i kastracje bezdomnych zwierząt.
Zawsze przez którąś się załatwi.

No i tak bedzie lepiej

A swoją drogą to Ty się potrafisz urzadzić :evil_lol:

Mój robot chodzi na pizzy (bo ma pod pracą) a deser, jak nie pada, to 3 uliczki dalej, no i jeszcze teściowa nam coś w brzuchy wrzuci. Nie sprzątam, wychowuję 6 psów, więc to chyba zrozumiałe, że nie mam czasu :razz: .


Jak obleci jeszcze mame, pizze i deser to chyba tak z pół miasta przebiegnie, to nie tylko ma kondycje, to jeszcze nie ma nadwagi jak sobie tak pobiega i jeszcze jak przychodzi do domu, to pada na łóżko wykończony i nic Ci nawet nie marudzi bo od razu zasypia.:diabloti:

Posted

Dorothy napisał(a):
ale nie bede musiala z nia do Warszawy jechac na ta sterylke??:placz:

Cicho byc tu, odwiedzisz Mokke za to ze musiała wziąsć wolny poniedziałek:mad:

Moze chcesz fajna internetowa mapkę Warszawy?:razz:

Posted

ale nie bede musiala z nia do Warszawy jechac na ta sterylke??:placz:

no niestety, ale za to sama zawsze asystuję przy zabiegach i żadnej fuszerki nie dam odwalać, szwy rozpuszczalne, małe cięcie, a przy kastracji boczne cięcie a nie przez mosznę co się goi tygdniami :)

[quote name='LALUNA'] A swoją drogą to Ty się potrafisz urzadzić :evil_lol:
Jak obleci jeszcze mame, pizze i deser to chyba tak z pół miasta przebiegnie, to nie tylko ma kondycje, to jeszcze nie ma nadwagi jak sobie tak pobiega i jeszcze jak przychodzi do domu, to pada na łóżko wykończony i nic Ci nawet nie marudzi bo od razu zasypia.:diabloti:

I o to chodzi :cool3: Tylko jak wraca do domu to jeszcze mi fotki psiaków w nocy musi obrobić (bo mnie jakoś nie wychodzi) żebym na rano miała jak w pracy wstawiam. No i na jazdy z psami też się nadaje: kiedyś wieźliśmy szaloną amstaffkę do Zabrza, pięć godzin ją niańczył na rękach, jak wysiedliśmy z samochodu to tak mu śmiesznie ręce w górze zostały.
Ale i tak mówi, że najbardziej ze wszystkiego lubi te jazdy z adopcjami i patrzeć jak się ludzie cieszą :lol:

Posted

[quote name='lamia2']no niestety, ale za to sama zawsze asystuję przy zabiegach i żadnej fuszerki nie dam odwalać, szwy rozpuszczalne, małe cięcie, a przy kastracji boczne cięcie a nie przez mosznę co się goi tygdniami :)


Co Ty mówisz? Kastracja suczki przez mosznę? Moszna jest u samców.

Posted

Co Ty mówisz? Kastracja suczki przez mosznę? Moszna jest u samców.


Rozmawiamy o sterylce Morgany i napisałam "żadnej fuszerki nie dam odwalać, szwy rozpuszczalne, małe cięcie" w kontekście sterylizacji suczki i dalej "a przy kastracji boczne cięcie a nie przez mosznę co się goi tygdniami" w kontekście kastracji samców.

Posted

Lamia!asystujesz przy zabiegach na swoich zwierzakach czy tak....globalnie? Pytam bo temat bardzo mnie interesuje z przyczyn... no powiedzmy niespełnionych marzeń zawodowych.Może mogłabym sie przydać....Ale to tak przy okazji wtrącam bo widzę ,że napięcie organizacyjne powoli znika i pogaduszki poboczne się pojawiły;)Możemy wrócić do tego tematu w dowolnym momencie.

Posted

Wiecie dziewczyny jaki piekny widok mialam 2 godz.temu przed oknem?
Na polu rzepaku .paslo sie stado dzików .4 dorosle i 10 małych.Małe cudowne ,podskakiwaly jak kociaki. Chyba kikudniowe.Córka moja ,narobila krzyku ,że na polu cos sie dzieje.Bylam pewna ,że to ufo robi tajemnicze kręgi ! Narobilysmy zdjęc ,ale nie umiemy ich obrobić,wychodzą bardzo duże ! Zaznaczam ,że mieszkam w mieście a nie na wsi, Na wsi chcialabym mieszkac ! Troche zazdroszczę Malagos Makowa ! Ciekawa jestem gdzie leży Maków?

Posted

[quote name='moka1']....Ale to tak przy okazji wtrącam bo widzę ,że napięcie organizacyjne powoli znika i pogaduszki poboczne się pojawiły;)Możemy wrócić do tego tematu w dowolnym momencie.
Bo my tu zabijamy czas


Posted

nie pale, choinka., ale wpadlabym potowarzyszyc:cool3:

a jak ja z tej warszawy mam wracac 370 kilometrow z swiezo pozszywana suka?? Czy to nie jest hmm, niehumanitarne??
poza tym koszt paliwa zrekompensuje to co zaoszczedzimy na taniej sterylce :-(

Posted

fajka może być symboliczna (indianie-te rzeczy)kto kurzy ten kurzy a kto nie to tylko psy wysikuje czy coś tam.Chodzi oto ,żeby" mieć pod ręką "ludzi nadających na podobnych falach.Życie byłoby prostrze ...A sterylizacja to chyba później.La Negra tez miała mieć cieczkę a na razie ani widu ani słychu.I bardzo dobrze bo wolałam najpierw pokazać jej ,ze nic złego u mnie sie nie zdarzy zanim zatargam ja do lecznicy na bądź co bądź nie fajne przeżycie.No i pieniąchy też się muszą "zaoszczędzić"Dorothy napisz mi jak ,którędy wjeżdżasz do Wa-wy i do której lecznicy chcesz sie dostać.

Posted

TYLKO POZAZDROSCIĆ takiego widoku !!!!U mnie "młodzi kibice" tylko wyją.... WISŁA ,albo .....CRACOVIA.....A {nawet nie bardzo wiem jak TO się pisze}!!!!A tak bardzo "chciałaby dusza do raju ".!!!!!Takie widoki z okna ......ech .....

Posted

Czy to już ten dzień ? Bo znowu się pogubilam :oops:

A co do dzików w mieście , to u mnie też są . Faktycznie maluchy baraszkują
jak stado szczeniaków . Raz to nawet pobieglam te "szczeniaki " ratować , bo pomyślałam , że je ktoś wyrzucił :shake:

Posted

nie pale, choinka., ale wpadlabym potowarzyszyc:cool3:

Ja tylko dopuszczam wirtualne palenie chyba ze w piecu, albo jakieś ognisko. To wtedy jestem za.;)


Czy to już ten dzień ? Bo znowu się pogubilam :oops:


To jutro, późnym popołudniem

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Ale Dorota pojechała do Warszawy dzisiaj ?a jutro wraca z Morganą ?


:mad:
Dorota jedzie do Warszawy w poniedziałek aby od razu zaliczyć wizyte u dr Garncarza ze slepiym psem.
Jutro miała zaliczyć osobno Janów i dlatego mogłaby ewentualnie zabrać Morgane, ale nie wiem czy wyjazd doszedzie do skutku ten do Janowa a i z LAmia sie nie dogadały godzinowo. Wiec odbierze ja w poniedziałek.
Morgane nie Lamie:eviltong:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
No nie złośc się na mnie :cool3: Ja taka zakręcona ostatnio przez Frytkę jestem :evil_lol:

Znam tylko jedną Frytkę. TAka z TV show nie powiem czym isę wsławiła, bo cenzura nie przepuści:evil_lol:

Posted

moka1 napisał(a):
Lamia!asystujesz przy zabiegach na swoich zwierzakach czy tak....globalnie? ...


Nie, tylko przy swoich ... bo ja taka wścibska baba jestem, wszędzie nos muszę wsadzić i nie daję się wyrzucić :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...