Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AMIGA napisał(a):
A ja robilam wzoraj porzadki w zdjęciach na kompie i natknęłam się na Kreseczkę taka maciupeńką - zaraz po tym jak do mnie trafiła z tych olkuskich krzaczków. I się znów wzruszyłam i o mało co nie wsiadłam do autka żeby po "swoją" malutką jechac


Wstaw Kreseczkę.... plosie... :oops:

  • Replies 524
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fraszencjo soryyyyyyyyyyyyy, ale nie mogłam się powstrzymać





Z Moim kochanym Bonusiem

  • , który normalnie był strasznie niedotykalski i wszystkie szczylki wedziały, ze maja sie do dziadzia nie zbliżac


    Ale koniec, bo się rozklejam :-(

  • Posted

    AMIGA napisał(a):
    A mój biedny schorowany, tymczasik który stal się moim psiakiem, nazywany Wujaszek Samo Zło to nie piekny był? :-)


    Był piękny :):)

    Posted

    Ziutka napisał(a):
    Oplułam monitor - jesteś mi winna ściereczke :diabloti:



    Eeetam sciereczkę. Lepiej żądać nowy monitor. Monitory się psują od wilgoci :-)

    Posted

    Amiga, i Ty twierdzisz, że to małe, wielkouche, słodkie i aksamitne :loveu:, to Krechulec...?! :-o
    No, to rano Nutusia się z cudnego sentymentalnego bałaganu u Fruzi - która w obróżce od Ellig jest bardzo Franca-eleganca - nie wykopie... :p

    [quote name='AMIGA']Eeetam sciereczkę. Lepiej żądać nowy monitor. Monitory się psują od wilgoci :-)

    W razie czego w Pociechovie są klawiatury i myszki, jakbyście większym rozrzutem albo bardziej wdolnie chciały pluć... :siara:

    Posted

    Isadora7 napisał(a):
    no kurcze spać się nie położę jak patrze na te foty


    No i ja zaraz z rana bieżę, żeby znowu się porozklejać :-) I pomyśleć, że ktoś takie cudeńko wywalił w krzaczory, bo miało przepuklinę pachwinkową. No i pomysleć, że ja takie cudeńko oddałam do domu, gdzie musi biedactwo zarabiać na swoje utrzymanie jako terapeutka psia i jako tropiciel zaginionych psów

    Posted (edited)

    [quote name='Ziutka']i Alessandro się melduje na babcinym wątku :)


    Widzicie jak cudny Malutek ściska kciuka za Fraszkę?
    Znaczy - dom znajdzie szybko :)!

    Wszak to Wiedźminek-Ziutek, syn Wiedźmy-Ziutki :)!

    Edited by jola_li
    Posted

    AMIGA napisał(a):
    No i ja zaraz z rana bieżę, żeby znowu się porozklejać :-) I pomyśleć, że ktoś takie cudeńko wywalił w krzaczory, bo miało przepuklinę pachwinkową. No i pomysleć, że ja takie cudeńko oddałam do domu, gdzie musi biedactwo zarabiać na swoje utrzymanie jako terapeutka psia i jako tropiciel zaginionych psów


    No nie wiem Amiga, jak mogłaś. Ja bym takie małe woziła ze sobą w torbie do pracy:) (tak zresztą robiłam z moim jamniorem szorstkim;) Kreseczka jednak dalej cudna, nawet w postaci dorosłej - została jej i skoczność i zadzierzysty charakter i tendencja do bycia termoforem, więc w sumie możesz tylko żałować, że to nie Ciebie teraz grzeje :eviltong:

    Posted

    Ogłoszenia dla Fraszki.

    Fraszka
    http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/5...unia-idealna-/
    http://tablica.pl/oferta/fraszka-2-l...a-ID2hcGN.html
    http://alegratka.pl/ogloszenie/frasz...-21771827.html
    http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...:-id59337.html
    http://www.adopcjepsow.org/animalinfo.php?id=6281
    http://www.petworld.pl/ogloszenie/ps...-idealna/56453
    http://www.morusek.pl/ogloszenie/150...sunia-idealna/
    http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczeni...alna-455821442
    http://www.darmobranie.pl/oddam_za_d...a_tylko_dl.php
    http:adopcje.org do akceptacji




    http://www.hodowcy.com.pl/pies/oglos...awa-19888.html
    http://www.oglosze.pl/oferta55763_fr...a_idealna.html
    http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-5...a-idealna.html
    http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=157949
    http://warszawa.olx.pl/fraszka-2-let...-iid-481133530
    http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=5659
    http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie...a-idealna.html
    http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/73540.html
    http://warszawa.lento.pl/fraszka-2-l...do,834615.html
    http://www.anonse.pl/podglad_ogloszenia/5521824


    http://www.eoferty.com.pl/fraszka_2_...na_314395.html
    http://naszezwierzaki.info/15-oddam/...lna-sunia.html
    http://zoomia.pl/oferty/adopcje/odda...ji-l36262.html
    http://oglosili.pl/index.php?action=...38&method=jobs
    http://adin.pl czeka na akceptację
    http://www.rozglos.net/ogloszenie-39...a-idealna.html
    http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/50198/
    http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...9726,Lw==.html
    http://tygodniowe.pl/73760-fraszka-2...szczegoly.html
    http://cwirek.pl/ogloszenie/fraszka-...a-idealna,nau9

    Posted

    Ech, ja mogę tylko żałować, że mnie to wczesne dzieciństwo Krechulca ominęło... Tak samo państwo Moteusza mogą żałować ;)

    Zryczałam się wczoraj jak już dawno nie... :shake:
    Ale od początku. Po powrocie do domu, wszystkie goopki wyleciały z domu jak torpedy, z wyjątkiem Fraszki. Ona się cieszyła, ogon się urywał, ale do mnie nie podeszła, ani nie dała się namówić na wyjście. Nie chciała też do mnie podejść. W końcu "przydybałam" ją w posłanku, gdzie rozpłaszczyła się jak żaba ze strachu i już myślałam nawet, że popuściła, ale nie... Wzięłam ją delikatnie na ręce i wyniosłam na taras - pobiegła się załatwić i dołączyła do pozostałych psiaków, które spacerowały ze Sławkiem. Mieliśmy mało czasu - tyle, żeby dorzucić do pieca i biegiem przełknąć zupę. Fraszka za chiny ludowe nie chciała wejść do domu. To znaczy momentami wchodziła, ale gdy chciałam zamknąć za nią drzwi - wycofywała się. Pomyślałam: trudno, niech siedzi na dworze i zamknęłam drzwi, bo upału nie ma. Aha, wcześniej jeszcze próbowałam jej pokazać smyczkę, bo Ellig mówiła, że na widok smyczy podchodzi uradowana - nic z tego! Wychodząc, postanowiliśmy zostawić na dworze wszystkich, z wyjątkiem Motka. Wielkiego mrozu nie było, a godzinka ganiania mogła im tylko zrobić dobrze. No i znów przystąpiliśmy do łapania Fraszki. Myślę, że ona wyczuwała nasz pośpiech i napięcie. Podchodziła, nawet brała smaczek z ręki, ale natychmiast uskakiwała i złapać się nie dała. W końcu Sławkowi się udało. W samochodzie siedziała na kolanach u Sławka, spięta do granic wytrzymałości mięśni i swoim zwyczajem chowała nos pod kurtkę. I teraz niespodzianka - pod lecznicą sama wyskoczyła z auta i dość dziarsko maszerowała pod same drzwi lecznicy! Tutaj koniec niespodzianek - za drzwiami pełen opór. Wzięłam ją na ręce - drżenie, sztywność i chowanie nosa w rękaw mojej kurtki. Ona się zachowuje trochę jak dziecko, które chowając głowę pod poduszkę uważa, że go nie widać. Zanim weszłyśmy do gabinetu, trochę się uspokoiła, choć nerwową atmosferę wprowadzała ogromna ONka, która sapała jak parowóz i popiskiwała.
    W gabinecie - postawiona na stole - wyglądała jak na pierwszym zdjęciu od mestudio... Ale dała ze sobą zrobić wszystko - żadnych prób obrony, zębów itp.
    Doktor zbadał, zmierzył temperaturę i dał zielone światło do zaszczepienia na wirusówki. Zalecił też ponowne odrobaczenie - dostałyśmy tabletki na 3 dni z rzędu, ale to za kilka dni, niech się szczepienie "uleży". Zdjął też szwy - piękne cięcie i książkowo zagojony brzuszek. Wiek oceniony na GÓRA 2 lata. Tak bardziej by się Doktor skłaniał do 1,5 roku. Trzeba będzie dopytać w tej lecznicy przytuliskowej czy oni sterylizują 100%, to znaczy usuwają macicę. Moglibyśmy to sprawdzić na USG, ale p. Doktor pojechała na wizytę domową i zabrała aparat. Zrobiliśmy też manicure, bo pazurki z lekka krogulcze były. Pytałam też o ogonek - czy był kopiowany, ale Doktor twierdzi, że na 99% się z takim "niedokończonym" ogonkiem urodziła ;)
    Gdy czekałam na wypisanie książeczki, Fraszka siedziała wklejona we mnie, znowu z nosem w rękawie. Ale gdy już wyszłyśmy z lecznicy, sama z siebie skręciła na trawnik, szła swobodnie, załatwiła się, nie robiły na niej wrażenie przejeżdżające samochody. Zrobiłyśmy sporą rundę, potem sama wskoczyła do auta! Pojechałyśmy jeszcze zatankować - bez problemu została na chwilę w samochodzie - i to wcale nie skulona w kącie! Wyglądała przez okno i bardzo się ucieszyła, gdy wróciłam.
    Po powrocie do domu, była bardzo zadowolona, że wróciła do do już znanego miejsca. Zjadła kolację i sama z siebie wskoczyła na kanapę. Pospała trochę, potem zeszła i gdy chciałam ją pogłaskać i znowu zaprosić - nie dała się dotknąć!!! A pół godziny później, sama się zameldowała na moim łóżku i wcale się nie speszyła, gdy się położyłam i do niej przytuliłam, ani gdy wskoczyła Lili, a chwilę później Kreska. A dziś rano znowu problem z podejściem do miski. Myślę sobie - dobra, jedz na fotelu... Nic to nie dało - nie tknęła śniadania...
    Zachowanie Fraszki jest dla mnie KOMPLETNIE ZAGADKOWE!
    A zryczałam się wczoraj dlatego, że patrząc na nią w drodze do lecznicy, potem w lecznicy - wyobraziłam sobie, że zostałaby wywieziona do tego podłego schronu i bez żadnych ceregieli wrzucona do boksu z obcymi psami. I że nie miałaby nawet rękawa, żeby próbować udawać, że jej nie ma... Tym bardziej wstrząsnęła mną dzisiejsza wieść, że pozostałe pieski zostały "cichaczem" wywiezione :placz:

    Posted

    Wiesz co Nutusia Ty tu lepiej nie pisz, ze ryczałaś i dlaczego...bo teraz ja to robię:-(
    Za dużo jest tych bied żeby wszystkim udało się pomóc...niestety:(
    Fraszka widocznie jeszcze sama nie dowierza i nie wie czy zaufać i pokochać ...czy może lepiej nie.

    Posted

    [quote name='b-b']Wiesz co Nutusia Ty tu lepiej nie pisz, ze ryczałaś i dlaczego...bo teraz ja to robię:-(
    Za dużo jest tych bied żeby wszystkim udało się pomóc...niestety:(
    Fraszka widocznie jeszcze sama nie dowierza i nie wie czy zaufać i pokochać ...czy może lepiej nie.
    ... też tak samo!..

    andegawenka

    No i o! jak juz Nutusia cos napisze to jak w realu
    ... czy my wszystkie myślimy tak samo;)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...