paula_t Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Ile jeszcze nieszczęścia może spaść na tą sunię*:placz: Quote
Jaaga Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Może wspólnie na miejscu udałoby się jakieś bezpieczne lokum dla suni znaleźć na czas rekonwalescencji? Ma deklaracje jednorazowe, więc może ich częściowe wykorzystanie przydałoby się w tym. Nie zapomnę stresu przy Lali, ale wtedy wziął ją do siebie mój wet. Teraz takiej opieki nie mam możliwej. Gdyby sunia od razu do mnie przyjechała, to nie byłoby problemu, bo miałam większy luz i możliwości. W międzyczasie przybyły staruszka spanielka, 5 kotów, 3 ranne gołębie, sroka. Do tego mój pies po bardzo poważnej operacji z mozliwymi konsekwencjami i dwa zbliżające sie porody. Zapalenie macicy po odebraniu stosunkowo późno tak licznego miotu to normalne. Jeśli u mnie któraś z suczek nie może ze względów zdrowotnych karmić małych, to praktycznie dwa tygodnie ma co dzień płukanki macicy, dostaje antybiotyk, jest płukana kroplówką. Normalnie macica oczyszcza się 7-8 tyg. po porodzie. Najczęściej dzieje się to w czasie karmienia, wylizywania szczeniąt, kiedy pojawiają się skurcze macicy. Jeśli nie może się oczyszczać, wydzielina zalega, to pojawia się toksemia. Trucie organizmu wtedy wpływa na funkcjonowanie wątroby, a przy chorej wątrobie najczęściej są problemy z krzepliwością krwi. To wszystko może przewidzieć doświadczony lekarz. Quote
Jaaga Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 xmartix napisał(a):to ja już nie rozumiem nic Sytuacja wygląda tak, że sunia ma komplikacje po zabiegu, a nie ma gdzie podziać się na miejscu. Początkowo ustalone było, że dopiero po zabiegu i szczepieniach trafi do mnie. Teraz już po zabiegu nie ma lokum. Do mnie może trafić tylko do kojca, tak jak od początku było umówione, a to nie są warunki na psa po operacji, zapaleniu macicy i krwotoku. Domowe warunki oferowałam jakiś czas temu, ale sytuacja w międzyczasie się zmieniła. Nie wezmę absolutnie do kojca psa w tym stanie, dopiero po zagojeniu rany i opanowaniu reszty problemów zdrowotnych. Quote
andzia69 Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 __Lara napisał(a):No to znowu jesteśmy w punkcie wyjścia :( ano ....tak to jest jak się nie ma planu B, a jest tylko plan A, który się poszedł rypać!!! nie wiem czemu nie dano suni wcześniej do Jaagi, jakby doszła do siebie to wtedy można było zrobić sterylkę...co nagle to po diable - a cierpi sunia... Justysiek, Ania - co z sunią???? gdzie jest? jak się czuje? hmmmm - nie wiem, czy w tej sytuacji ktokolwiek podejmie się opieki nad sunią w tym stanie...niestety nie znam żadnych dt domowych w naszym woj. Quote
MTD Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 domowy i tani (200-250 zł) hotelik prowadzi michelle04 ale to w dzierżoniowie, woj. dolnośląskie [FONT=Verdana][FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227074-Mini-Hotelik-michelle04-woj-dolnośląskie?p=19095759#post19095759 [/FONT][/FONT] Quote
Majaa Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Jaaga napisał(a):Może wspólnie na miejscu udałoby się jakieś bezpieczne lokum dla suni znaleźć na czas rekonwalescencji? Ma deklaracje jednorazowe, więc może ich częściowe wykorzystanie przydałoby się w tym. Nie zapomnę stresu przy Lali, ale wtedy wziął ją do siebie mój wet. Teraz takiej opieki nie mam możliwej. Gdyby sunia od razu do mnie przyjechała, to nie byłoby problemu, bo miałam większy luz i możliwości. Jaaga ja właśnie dlatego napisałam poprzedni post, że można było myśleć o miejscu i rekonwalesencji, gdybyśmy wiedzieli... A było dobre miejsce bezpłatne choć na kilka dni..... Zapchaliśmy je w międzyczasie naszą Pinezką/Pchłą Ania102 nie dzwoni do nas, ode mnie nie odbiera połączeń ... może jest w pracy .... Pracuje długo, to fakt, ale akurat o pracoholiźmie nie powinna ze mną dyskutować. Ale przede wszystkim napisałam ten post, bo uważam, że nie powinno mieć miejsca zbieranie pieniędzy na lokum tymczasowe dla tego psa, bo mógł mieć miejsce oplacane przez UM - i miałoby to dalej rację bytu, także jeśli miałby pojechać do Ciebie Jaaga. Jest umowa, są jeszcze pieniądze "na tej umowie". Kwestia organizacji, a nie partyzantki. A odpowiedzialności przede wszystkim. Dalej wielu aspeków technicznych i organizacynych, a także finansowych nie rozumiem. Ale to musi poczekać do poniedziałku ..... UM wówczas pracuje .... I może Ania102 oddzwoni w międzyczasie i znajdziemy 'złoty środek" Quote
Malgoska Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 gdzie jest sunia? jakie to województwo i u kogo jest? Quote
Majaa Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 ewu napisał(a):A gdzie jest teraz sunia? Malgoska napisał(a):gdzie jest sunia? jakie to województwo i u kogo jest? Nie chcę się wypowiadać w tej kwestii, u kogo personalnie przebywa aktualnie suczka - jest tam skąd zwiała W wielu relacjach łańcuch się przewija, ale nie wiem, nie widziałam, więc nie będę komentować Województwo Świętokrzyskie Ania102 oddzwoniła - podyskutowałyśmy, może Ania102 wyciągnie wnioski na przyszłość, a ja wyciągnę wnioski w kierunku UM od razu. Mam nadzieję, że się zrozumiałyśmy. Co Ania102 zrobi dalej, to Jej decyzja. Ja przedstawiłam Ani swoją opinię we wszelkich kwestiach dotyczących suczki, także tych trudnych - finansowych. Quote
Ania102 Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Sunia dziś została przewieziona od koleżanki do pani, która pomagała ją łapać. Z jej stanem zdrowia wszystko ok, po sterylizacji pojawiła się krew z rany pooper, nie był to jednak krwotok i lekarz ocenił, że wszystko jest ok. Dostała antybiotyk, w poniedziałek pojedziemy znów do pani dr. Sunia była zgłoszona na SM, zastrzegłam, że nie wyślę jej do rakarza do którego mam uraz na całe życie. Fakt nie prosiłam o pomoc Majaa, bo zdaje sobie sprawę z faktu ile organizacje mają podopiecznych, ale na przyszłość po dzisiejszej rozmowie wiem więcej:). Próbowałam zlokalizować tego psa przez półtora roku dlatego nie mogłabym jej zgłosić do UM i nie wiedzieć co z nią dalej. Naprawdę zalezy mi na jej dobru. Jaaga obie mamy doświadczenie z Lalą - Lena i na informacje o krwi wpadłam w panikę (chociaż to w końcu nic dziwnego, że z rany pooperacyjnej cieknie krew). Nie można jednak porównywać dwóch zabiegów bo tamten przeprowadził rzeźnik a ten normalny wet, do którego mam zaufanie. Oczywiscie dopiero po całkowitym wykurowaniu zorganizujemy transport do Ciebie. Dziekuję wszystkim deklarującym wszelką pomoc i zaangażowanie w sunię. Rzadko pojawiam się obecnie na wątku za to na bieżąco przekazuje informacje justysiek, dzięki justysiek za prowadzenie wszystkiego:) Quote
justysiek Posted July 1, 2012 Author Posted July 1, 2012 to Ania już wyjaśniła. suka jest w woj. świętokrzyskim, Ania jest tu osobą decyzyjną, ja tylko "przekazuje" info. a ja miałam coś powiedzieć na temat całego tego zmieszania, ale ugryzę się w język... Quote
Jaaga Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 To dobrze, że sytuacja jest opanowana i sunia bezpieczna. Będe więc czekac na info odnośnie transportu. Do końca przyszłego tygodnia nie mamy za bardzo możliwości, ale kolejny tydzień Andrzej jest już dyspozycyjny. Quote
xmartix Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 Majaa ma zupełną rację! tak się ogólnie powinno robić. czasem sama dziwię się dlaczego na Dogo pies jest wyciągany skądś albo zabierany bez pociągnięcia do odpowiedzialności albo właścicieli albo UM/UG Quote
aagataa8 Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 Mała suczka potrzebuje pomocy: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228947-Ma%C5%82a-suczka-peki%C5%84czyk-na-stacji-BP-w-Starachowicach!-Prosz%C4%99-o-pomoc Quote
Majaa Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 (edited) [quote name='justysiek'] a ja miałam coś powiedzieć na temat całego tego zmieszania, ale ugryzę się w język... Nie gryź się w język, jeżeli umiesz przekazać w sposób kulturalny swoje argumenty, choć w tym przypadku, ciężko Ci będzie je odnaleźć [quote name='Jaaga']To dobrze, że sytuacja jest opanowana i sunia bezpieczna. Będe więc czekac na info odnośnie transportu. Do końca przyszłego tygodnia nie mamy za bardzo możliwości, ale kolejny tydzień Andrzej jest już dyspozycyjny. Oby była bezpieczna i oby znów nie było mnóstwa telefonów, tak jak w sprawie Lali [quote name='xmartix']Majaa ma zupełną rację! tak się ogólnie powinno robić. czasem sama dziwię się dlaczego na Dogo pies jest wyciągany skądś albo zabierany bez pociągnięcia do odpowiedzialności albo właścicieli albo UM/UG Udało nam się po długiej walce doprowadzić do stanu, kiedy i SM, i Policja, Straż Pożarna,znają w miarę procedury, UM i SM jak widać z powyższych postów je łamie - o czym jutro będę dyskutować w UM (a dzisiejsza sytuacja, zupełnie niezależna od podejmowanych na tym wątku - skatowany pies i wszystko, co się działo na pewno, dosarczą nam kolejnych argumentów) [quote name='aagataa8']Mała suczka potrzebuje pomocy: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228947-Mała-suczka-pekińczyk-na-stacji-BP-w-Starachowicach!-Proszę-o-pomoc Jak widać moje posty nie zostały przeczytane ze zrozumieniem ;( Edited July 1, 2012 by Majaa Quote
justysiek Posted July 1, 2012 Author Posted July 1, 2012 akurat mój post nie odnosił się do Twojej wypowiedzi Majaa, bo ja się nie znam na przepisach panujących w UM itp. Quote
Majaa Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 justysiek napisał(a):akurat mój post nie odnosił się do Twojej wypowiedzi Majaa, bo ja się nie znam na przepisach panujących w UM itp. Ale to nie usprawiedliwa Cię, udzielasz się w kwestii starachowickiej, a więc powinnaś mieć wiedzę aktualną nt. zawartch umów, ich ralizacji, podobnie jak Ania 102, aagata Zrozumcie w końcu pewne fakty! Quote
bico Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 jaki jest stan finansów suni? doszła moja wpłata? jakie są wpływy a jakie wydatki? Quote
justysiek Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 bico napisał(a):jaki jest stan finansów suni? doszła moja wpłata? jakie są wpływy a jakie wydatki? podsumowanie jest w 1 poście. ja tylko tu aktualizuje, ale nie na moje konto wpływają pieniądze. Quote
bico Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 justysiek napisał(a):podsumowanie jest w 1 poście. ja tylko tu aktualizuje, ale nie na moje konto wpływają pieniądze. nie widzę mojej wpłaty. nie ma też kwot poszczególnych wydatków poniesionych dotychczas. Quote
paula_t Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Ja szczerze mówiąc już się w ogóle w tym wszystkim pogubiłam*:shake: Quote
bico Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 paula_t napisał(a):Ja szczerze mówiąc już się w ogóle w tym wszystkim pogubiłam*:shake: to właśnie zupełnie jak i ja...próbuję to ogarnąć ale jest chaos... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.