Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Karilka']Taki Malinois troche, prawda? Łapie te pozycje owczarkowe no i to polowanie na świerszcza mnie rozbroiło.



Jutro o 7:00 jedziemy do domu. Będzie dobrze - wiem, ze wystraszy się windy, nowej klatki schodowej, płytek w przedpokoju... Podejrzewam, że zapoluje na Romka (szczur, ostatnio znaleziony)..
Nauczymy sie wszystkiego. Potrzebuje czasu - niestety pies, który tułał sie całe życie, nie stanie sie normalny z dnia na dzień ale zrobię co tylko mogę, żeby stała się miła i w 100% adopcyjną dziewczynką.

Nie potrafi polegać na człowieku, nie wie, że człowiek rzuce piłkę do ZABAWY a nie, zeby ją uderzyć. To bardzo smutne.
Za każdym razem jak biorę do ręki piłeczkę na spacerze - Milva kładzie sie lub ucieka...[/QUOTE]

uważaj proszę na nią, bo ona może chcieć uciec, szkoda byłoby bo trafiła wspaniale.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, wiem. Uważam na nią i obserwuję cały czas. W domu mam linke 20m. Popracujemy na lince. Pouczymy sie aportu...

Ania - uważam, że to nie jest taki pies, jaki powinien być. Ona sie zmieni. Będzie stabilna i wesoła. Naucze ją życia w mieście. Podejrzewam, ze zaakceptuje dzieci ale jeszcze jej ich nie pokazałam - jeżeli tak (a na 75% tak) to bedzie można ją ogłaszać jako psa rodzinnego.
To duży plus dla psa, kiedy nadaje sie do dzieci.

Teraz nie wiem o niej nic, oprócz tego, że jest karna, niestabilna i bojaźliwa.

Posted

[quote name='Karilka']Halo, halo.. czy to jest wątek bezdomnego psa czy PRALNIA?
Majaa.. sorry - nie chce czytać na wątku TEJ SUCZKI o tym, kto i co Ci obiecał, za co kto jest odpowiedzialny i.. no troszke to sie zrobiło żałosne, bo czytam kilka ostatnich stron i .. ciągle jest tylko Majaaa VS Ania102..
Obie tracicie siły na walke ze sobą, zamiast działać jak nie razem to chociaż TOLERUJĄC sie (chociaż TUTAJ).
[/QUOTE]
Dobrze, że suka jest już pod Twoją opieką. Nie będziesz już czytać dyskusjji Majaa vs. Ania102
Kiedyś dojdziesz do tego samego wniosku, co ja i inne osoby reprezentujące ŚTOZ, nie mówiąc o Tych, spoza środowiska prozwierzęcego - poczekamy, zobaczymy.
Już to przerabiałam, począwszy od M. Krzętowskiej, kiedy wylądowała w Rawie. Na początku dla wszystkich byłam beeee, bo mówiłam prawdę, a po latach, okazało się, że najwięksi moi wrogowie "netowi" zaczęli wynosić ze swoich działań podobne obserwacje, jak i ja. Kilka osób się odezwało publicznie, że jednak coś w tym było, o czym pisałam. Dzisiaj największy mój forumowy wróg współpracuje ze mną na co dzień.
Nie będzie trzeba "sprzątać" w tym przypadku, co mnie cieszy, a w razie "W" Ania102 będzie się tłumaczyć, co się stało z psem urzędowym i to do tego nielegalnie "urzędowym".
A braku tolerancji dla poczynań Ani102, akurat mnie nie zarzucaj! Jak już kiedyś pisałam jestem ostatnią osobą, która ma Jej wciąż bardzo wiele!
A czytanie tekstu ze zrozumieniem i przekazywaniem Jej dokładnie, jakie zasady obowiązują w tym mieście, nie jest mocną stroną Ani102, to widać na wątku starachowickim.

Znajdź suczko nowe i lepsze życie!! Byle daleko stąd!!!

Posted

Majaa - ok. Od tej chwili to jest wątek Milvy, która jest w ŁODZI.
Ciesze się, że nie będzie już tutaj dyskusji Majaa VS Ania102.

Właśnie wyjeżdżamy do domu - jestem dostępna pod telefonem w razie jakichkolwiek pytań. Nie wiem, czy dam rade relacjonować na bieżąco, wydarzenia Milvowe ale - damy rade.

Posted

[quote name='Karilka']Majaa - ok. Od tej chwili to jest wątek Milvy, która jest w ŁODZI.
Ciesze się, że nie będzie już tutaj dyskusji Majaa VS Ania102.

Właśnie wyjeżdżamy do domu - jestem dostępna pod telefonem w razie jakichkolwiek pytań. Nie wiem, czy dam rade relacjonować na bieżąco, wydarzenia Milvowe ale - damy rade.[/QUOTE]

szerokiej drogi zatem :)

Posted

Milva zaakceptowała swoje legowisko, chętnie tam idzie. Byliśmy dzisiaj w dwóch sklepach zoologicznych, u weterynarza... na zakupach na ryneczku. Milva jechała tramwajem, poznała kupe ludzi i kilka nowych psów. Z jednym sie nawet pobawiła (!).
Iwan, koty i szczur nie robią na niej specjalnego wrażenia.
Zjadła dzisiaj ładnie miske kurczaka z mięsem, kurza łapke wapnowaną i dentasixa. Jest bardzo delikatna przy jedzeniu.

Nadal sie boi - broni swojego legowiska przed innymi zwierzętami (Właśnie obwarczała mi kota) ale poddaje sie korekcie głosem.

Kupiłam jej czarną, miękką smycz, szytą i taką samą, tyle, ze chabrową obroże, w której musiałam dorobić dziurki.
Komplet kosztował 20zł.
Odrobaczenie 12zł (2 tabl.)
Szampon 10zł (o zapachu mango, pielęgnujący).

Wysłałam Ani102 MMS z naszymi dzisiejszymi zakupami.

Wetka obejrzała ranke po sterylkową - to tylko odczyn po szyciu wewnętrznym. Zapsikaliśmy to Alu-spray "na zaś".

Posted

Karilko u Ani na pierwszym dt miała kontakt z dziećmi i wszystko było ok, była uległa ale to było zaraz po uspieniu miotu.Jak przeniosę zdjęcie to wstawię wydatki.

Majaa przestań tu wchodzić. Mogłaś zaproponować pomoc wcześniej jak rozmawiałyśmy o suczce, a teraz po prostu poszukaj sobie innego zajęcia-może porób ogłoszenia psom, które masz pod opieką. Daj spokój psu dla którego nic nie zrobiłaś, poza wprowadzaniem zamętu.

Posted

Bardzo się cieszę, że nie było żadnych spięć i zwierzaki się od razu zaakceptowały. Teraz będzie można na spokojnie popracować nad skorygowaniem niektórych z jej zachowań :)
Czekamy na jakieś zdjontka z nowego tymczasowego miejsca zamieszkania Milvy ;)

Posted

Jak na razie pójście do kuchni, żeby napić się wody to jest wyczyn (to tak daleko od jej łóżka!).
Właśnie wróciliśmy z wieczornego spaceru. Milva poznała dzisiaj kolejne psy i kolejnych ludzi.

Posted

[quote name='Karilka']Jak na razie pójście do kuchni, żeby napić się wody to jest wyczyn (to tak daleko od jej łóżka!).
Właśnie wróciliśmy z wieczornego spaceru. Milva poznała dzisiaj kolejne psy i kolejnych ludzi.[/QUOTE]

Z tego co czytam, to ona chyba w domu, w zamkniętym pomieszczeniu z człowiekiem niezbyt pewnie się czuje, ale jak już wyjdzie na zewnątrz na spacer to jest lepiej, prawda?

Posted

I jak reaguje? Domyslam się, że na ludzi ok a inne psy? U Ciebie ta suczyna w końcu się zrelaksuje po tych wszystkich leśnych nocach, wędrówkach za jedzeniem i porodami. Super, że się trafiłaś:) Karinko proszę pomyśl nad jakimś tekstem, zamówimy ogłoszenia.

Posted

Milva była dzisiaj ze mną w łódzkiej MANUFAKTURZE. Zwiedziłyśmy Kakadu, pooglądałyśmy wszelkie gryzonie, kupiłyśmy piłki tenisowe w "GO sporcie". Potem poszłyśmy do parku i na lody (po jednej gałce - ja straciatella a Milva śmietankowe).

Rano potrenowałyśmy Dolara a w czasie przerwy relaksacyjnej, Milva zapraszała go do zabawy. Niestety Dolar uwaza sie za "psa z wysokich sfer" i bawi sie tylko z "człowieczakami". Nagrałam filmik i mam nadzieję, ze uda mi sie na dniach go tutaj wstawić ;).

Milva uczy sie wszystkiego - bardzo sie wielu rzeczy boi i histeryzuje, jednak z drugiej strony jest ciekawska.
Potrzeba jej teraz mocnego oparcia w przewodniku.
Smycz zaczyna działać jak "odstraszacz strachu" a nie jako ograniczenie wolności. To bardzo dobrze.
Małe, codzienne kroki.

Dzisiaj zrobiłyśmy dwa, bardzo duże: tramwaj, kąpiel + mniejsze: fontanny w Manufakturze, gryzonie, nowi ludzie.

Posted

[quote name='Ayia']musimy się umówić na zdjęcia :D muszę ślicznotkę poznać osobiście!!!
nie wybierasz się do parku 3maja? :D
Poczekajmy jeszcze z 5 dni - Milva robi codziennie postępy.
Dzisiaj była w Galerii Łódzkiej i jeździła ruchomymi schodami. Pierwszy i drugi przejazd - makabra. Dopiero 5 był w miare cywilizowany ;). Przeszłyśmy ul. Piotrkowską do Zielonej, gdzie wdepnęłyśmy do sklepu zoologicznego (właścicielka to moja kolezanka). Tam dostała 2 kurze łapki, i wielkie ciacho boscha.
Władowałam ją do fontanny na pl. Schiellera.
Wracając - zahaczyłyśmy kilka sklepów. Wracałyśmy 2 tramwajami - te już chyba nawet polubiła a na pewno stolerowała. Wchodzi prawie pewnie ;).
Nasłuchała sie mnóstwo pochwał ode mnie (normalka) i od przechodniów, pasażerów MPK.

Niewyraźna (tramwaj!), Milva vel Hannibal






Zaskarbia sobie bardzo dużo ludzi. Jest urocza... Ciągle ją ktoś zaczepiał i głaskał - to bardzo miłe ;).

Tu Milva już w domu.. WRESZCIE (wyszłyśmy o 13, wróciłyśmy o 18:30 co daje 5,5h indywidualnego socjalu ;) )






Posted

sliczna niunia,
a ma czasem wolny dzień?
na leżenie, odpoczywanie?
przyznam się, że mojego psa nigdy nie wziełabym do galerii (bo po co?), a tymbardziej nie wsadzałabym na ruchome schody (bo też po co?)
czy to jest niezbędne jej do szczęścia? czy to jakiś element socjalizacji?

Posted

Nasze wydatki:



  • Szampon 10zł ***
  • Oboża 6zł (musiałam skrócić - mniejsze były badziewne i cienkie - inne: za drogie) ***
  • Smycz 14zł ***
  • Obroża "pchełka" 13zł ***
  • Adresówka (grawer) 11zł*
  • Odrobaczenie 12zł
  • Kaganiec 16+10przesyłka (używany MASZER)

----------------------------------------------------
=92zł


*** - kupione w sklepie zoologicznym, gdzie nie ma kasy fiskalnej - mogę poprosić o fakturę (potrzebny NIP)
* rachunek na 33zł z Allegro, który należy podzielić na 3 psy (stąd 11zł u Milvy)

Pierwsze zakupy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...