Malgoska Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 [quote name='Karilka']Taki Malinois troche, prawda? Łapie te pozycje owczarkowe no i to polowanie na świerszcza mnie rozbroiło. Jutro o 7:00 jedziemy do domu. Będzie dobrze - wiem, ze wystraszy się windy, nowej klatki schodowej, płytek w przedpokoju... Podejrzewam, że zapoluje na Romka (szczur, ostatnio znaleziony).. Nauczymy sie wszystkiego. Potrzebuje czasu - niestety pies, który tułał sie całe życie, nie stanie sie normalny z dnia na dzień ale zrobię co tylko mogę, żeby stała się miła i w 100% adopcyjną dziewczynką. Nie potrafi polegać na człowieku, nie wie, że człowiek rzuce piłkę do ZABAWY a nie, zeby ją uderzyć. To bardzo smutne. Za każdym razem jak biorę do ręki piłeczkę na spacerze - Milva kładzie sie lub ucieka...[/QUOTE] uważaj proszę na nią, bo ona może chcieć uciec, szkoda byłoby bo trafiła wspaniale. Quote
Karilka Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Tak, wiem. Uważam na nią i obserwuję cały czas. W domu mam linke 20m. Popracujemy na lince. Pouczymy sie aportu... Ania - uważam, że to nie jest taki pies, jaki powinien być. Ona sie zmieni. Będzie stabilna i wesoła. Naucze ją życia w mieście. Podejrzewam, ze zaakceptuje dzieci ale jeszcze jej ich nie pokazałam - jeżeli tak (a na 75% tak) to bedzie można ją ogłaszać jako psa rodzinnego. To duży plus dla psa, kiedy nadaje sie do dzieci. Teraz nie wiem o niej nic, oprócz tego, że jest karna, niestabilna i bojaźliwa. Quote
Majaa Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 [quote name='Karilka']Halo, halo.. czy to jest wątek bezdomnego psa czy PRALNIA? Majaa.. sorry - nie chce czytać na wątku TEJ SUCZKI o tym, kto i co Ci obiecał, za co kto jest odpowiedzialny i.. no troszke to sie zrobiło żałosne, bo czytam kilka ostatnich stron i .. ciągle jest tylko Majaaa VS Ania102.. Obie tracicie siły na walke ze sobą, zamiast działać jak nie razem to chociaż TOLERUJĄC sie (chociaż TUTAJ). [/QUOTE] Dobrze, że suka jest już pod Twoją opieką. Nie będziesz już czytać dyskusjji Majaa vs. Ania102 Kiedyś dojdziesz do tego samego wniosku, co ja i inne osoby reprezentujące ŚTOZ, nie mówiąc o Tych, spoza środowiska prozwierzęcego - poczekamy, zobaczymy. Już to przerabiałam, począwszy od M. Krzętowskiej, kiedy wylądowała w Rawie. Na początku dla wszystkich byłam beeee, bo mówiłam prawdę, a po latach, okazało się, że najwięksi moi wrogowie "netowi" zaczęli wynosić ze swoich działań podobne obserwacje, jak i ja. Kilka osób się odezwało publicznie, że jednak coś w tym było, o czym pisałam. Dzisiaj największy mój forumowy wróg współpracuje ze mną na co dzień. Nie będzie trzeba "sprzątać" w tym przypadku, co mnie cieszy, a w razie "W" Ania102 będzie się tłumaczyć, co się stało z psem urzędowym i to do tego nielegalnie "urzędowym". A braku tolerancji dla poczynań Ani102, akurat mnie nie zarzucaj! Jak już kiedyś pisałam jestem ostatnią osobą, która ma Jej wciąż bardzo wiele! A czytanie tekstu ze zrozumieniem i przekazywaniem Jej dokładnie, jakie zasady obowiązują w tym mieście, nie jest mocną stroną Ani102, to widać na wątku starachowickim. Znajdź suczko nowe i lepsze życie!! Byle daleko stąd!!! Quote
Karilka Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Majaa - ok. Od tej chwili to jest wątek Milvy, która jest w ŁODZI. Ciesze się, że nie będzie już tutaj dyskusji Majaa VS Ania102. Właśnie wyjeżdżamy do domu - jestem dostępna pod telefonem w razie jakichkolwiek pytań. Nie wiem, czy dam rade relacjonować na bieżąco, wydarzenia Milvowe ale - damy rade. Quote
Malgoska Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 [quote name='Karilka']Majaa - ok. Od tej chwili to jest wątek Milvy, która jest w ŁODZI. Ciesze się, że nie będzie już tutaj dyskusji Majaa VS Ania102. Właśnie wyjeżdżamy do domu - jestem dostępna pod telefonem w razie jakichkolwiek pytań. Nie wiem, czy dam rade relacjonować na bieżąco, wydarzenia Milvowe ale - damy rade.[/QUOTE] szerokiej drogi zatem :) Quote
paula_t Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Czekamy na wieści jak tam sunia po zapoznaniu się z miastem, blokiem i całym zwierzyńcem... Quote
Karilka Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Milva zaakceptowała swoje legowisko, chętnie tam idzie. Byliśmy dzisiaj w dwóch sklepach zoologicznych, u weterynarza... na zakupach na ryneczku. Milva jechała tramwajem, poznała kupe ludzi i kilka nowych psów. Z jednym sie nawet pobawiła (!). Iwan, koty i szczur nie robią na niej specjalnego wrażenia. Zjadła dzisiaj ładnie miske kurczaka z mięsem, kurza łapke wapnowaną i dentasixa. Jest bardzo delikatna przy jedzeniu. Nadal sie boi - broni swojego legowiska przed innymi zwierzętami (Właśnie obwarczała mi kota) ale poddaje sie korekcie głosem. Kupiłam jej czarną, miękką smycz, szytą i taką samą, tyle, ze chabrową obroże, w której musiałam dorobić dziurki. Komplet kosztował 20zł. Odrobaczenie 12zł (2 tabl.) Szampon 10zł (o zapachu mango, pielęgnujący). Wysłałam Ani102 MMS z naszymi dzisiejszymi zakupami. Wetka obejrzała ranke po sterylkową - to tylko odczyn po szyciu wewnętrznym. Zapsikaliśmy to Alu-spray "na zaś". Quote
Ania102 Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Karilko u Ani na pierwszym dt miała kontakt z dziećmi i wszystko było ok, była uległa ale to było zaraz po uspieniu miotu.Jak przeniosę zdjęcie to wstawię wydatki. Majaa przestań tu wchodzić. Mogłaś zaproponować pomoc wcześniej jak rozmawiałyśmy o suczce, a teraz po prostu poszukaj sobie innego zajęcia-może porób ogłoszenia psom, które masz pod opieką. Daj spokój psu dla którego nic nie zrobiłaś, poza wprowadzaniem zamętu. Quote
Karilka Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Spokojnie. Nauczymy się. Dzisiaj był ciężki dzień dla Milvy. Quote
aagataa8 Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Cieszę się bardzo, że sunia powoli oswaja się z normalnym życiem:) Trzymam kciuki! Dziewczyny, może wypadałoby zmienić troszkę tytuł? Quote
paula_t Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Bardzo się cieszę, że nie było żadnych spięć i zwierzaki się od razu zaakceptowały. Teraz będzie można na spokojnie popracować nad skorygowaniem niektórych z jej zachowań :) Czekamy na jakieś zdjontka z nowego tymczasowego miejsca zamieszkania Milvy ;) Quote
Karilka Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Jak na razie pójście do kuchni, żeby napić się wody to jest wyczyn (to tak daleko od jej łóżka!). Właśnie wróciliśmy z wieczornego spaceru. Milva poznała dzisiaj kolejne psy i kolejnych ludzi. Quote
paula_t Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 [quote name='Karilka']Jak na razie pójście do kuchni, żeby napić się wody to jest wyczyn (to tak daleko od jej łóżka!). Właśnie wróciliśmy z wieczornego spaceru. Milva poznała dzisiaj kolejne psy i kolejnych ludzi.[/QUOTE] Z tego co czytam, to ona chyba w domu, w zamkniętym pomieszczeniu z człowiekiem niezbyt pewnie się czuje, ale jak już wyjdzie na zewnątrz na spacer to jest lepiej, prawda? Quote
Ania102 Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 I jak reaguje? Domyslam się, że na ludzi ok a inne psy? U Ciebie ta suczyna w końcu się zrelaksuje po tych wszystkich leśnych nocach, wędrówkach za jedzeniem i porodami. Super, że się trafiłaś:) Karinko proszę pomyśl nad jakimś tekstem, zamówimy ogłoszenia. Quote
__Lara Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Ja myślę, że ona u Karilki przechodzi świetną socjalizację :) Quote
Karilka Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Milva była dzisiaj ze mną w łódzkiej MANUFAKTURZE. Zwiedziłyśmy Kakadu, pooglądałyśmy wszelkie gryzonie, kupiłyśmy piłki tenisowe w "GO sporcie". Potem poszłyśmy do parku i na lody (po jednej gałce - ja straciatella a Milva śmietankowe). Rano potrenowałyśmy Dolara a w czasie przerwy relaksacyjnej, Milva zapraszała go do zabawy. Niestety Dolar uwaza sie za "psa z wysokich sfer" i bawi sie tylko z "człowieczakami". Nagrałam filmik i mam nadzieję, ze uda mi sie na dniach go tutaj wstawić ;). Milva uczy sie wszystkiego - bardzo sie wielu rzeczy boi i histeryzuje, jednak z drugiej strony jest ciekawska. Potrzeba jej teraz mocnego oparcia w przewodniku. Smycz zaczyna działać jak "odstraszacz strachu" a nie jako ograniczenie wolności. To bardzo dobrze. Małe, codzienne kroki. Dzisiaj zrobiłyśmy dwa, bardzo duże: tramwaj, kąpiel + mniejsze: fontanny w Manufakturze, gryzonie, nowi ludzie. Quote
Malgoska Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 świetnie wieści :) jak będziesz miała fotki to chętnie pooglądamy :) Quote
__Lara Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Karilka, podziwiam jak pracujesz nad psinką :) Quote
Ayia Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 musimy się umówić na zdjęcia :D muszę ślicznotkę poznać osobiście!!! nie wybierasz się do parku 3maja? :D Quote
Karilka Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='Ayia']musimy się umówić na zdjęcia :D muszę ślicznotkę poznać osobiście!!! nie wybierasz się do parku 3maja? :D Poczekajmy jeszcze z 5 dni - Milva robi codziennie postępy. Dzisiaj była w Galerii Łódzkiej i jeździła ruchomymi schodami. Pierwszy i drugi przejazd - makabra. Dopiero 5 był w miare cywilizowany ;). Przeszłyśmy ul. Piotrkowską do Zielonej, gdzie wdepnęłyśmy do sklepu zoologicznego (właścicielka to moja kolezanka). Tam dostała 2 kurze łapki, i wielkie ciacho boscha. Władowałam ją do fontanny na pl. Schiellera. Wracając - zahaczyłyśmy kilka sklepów. Wracałyśmy 2 tramwajami - te już chyba nawet polubiła a na pewno stolerowała. Wchodzi prawie pewnie ;). Nasłuchała sie mnóstwo pochwał ode mnie (normalka) i od przechodniów, pasażerów MPK. Niewyraźna (tramwaj!), Milva vel Hannibal Zaskarbia sobie bardzo dużo ludzi. Jest urocza... Ciągle ją ktoś zaczepiał i głaskał - to bardzo miłe ;). Tu Milva już w domu.. WRESZCIE (wyszłyśmy o 13, wróciłyśmy o 18:30 co daje 5,5h indywidualnego socjalu ;) ) Quote
MTD Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 śliczna mordeczka! kurczę, niesamowite, że takie wielkie postępy robi i tak szybko ! Quote
Malgoska Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 sliczna niunia, a ma czasem wolny dzień? na leżenie, odpoczywanie? przyznam się, że mojego psa nigdy nie wziełabym do galerii (bo po co?), a tymbardziej nie wsadzałabym na ruchome schody (bo też po co?) czy to jest niezbędne jej do szczęścia? czy to jakiś element socjalizacji? Quote
Karilka Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Nasze wydatki: Szampon 10zł *** Oboża 6zł (musiałam skrócić - mniejsze były badziewne i cienkie - inne: za drogie) *** Smycz 14zł *** Obroża "pchełka" 13zł *** Adresówka (grawer) 11zł* Odrobaczenie 12zł Kaganiec 16+10przesyłka (używany MASZER) ----------------------------------------------------=92zł *** - kupione w sklepie zoologicznym, gdzie nie ma kasy fiskalnej - mogę poprosić o fakturę (potrzebny NIP) * rachunek na 33zł z Allegro, który należy podzielić na 3 psy (stąd 11zł u Milvy) Pierwsze zakupy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.