Behemot Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 [quote name='puli'] :thumbs::roflt::roflt::roflt::thumbs: Quote
Dada Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 A ja mam wrazenie, ze jestem jedyną osobą na moim osiedlu, co sprząta po swoim psie! :angryy: Wszędzie G**** lezy na trawnikach i jeszcze nie widziałam kogokolwiek, kto by po psie posprzątał! :mad: Quote
Ewelina22 Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Dawaj dalej dobry przyklad i miej nadzieje, ze iini tez zaczna... Quote
Katcherine Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 :diabloti: z wielkimi nadziejami oblecialam wszytskie logiczne miejsca gdzie moglabym w Warszawie nabyc woreczki na psie kupy....i sie zawiodlam na calej linii czy ktos wioe gdzie ten deficytowy material mozna kupic?????????:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Cekinka13* Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Moja ciocia zawe sprząta po swoim psie. Moim zdaniem każdy właściciel psa ma obowiązek po nim sprzątać. Ludzie powinni to robić przenajmniej w miejscach publicznych, bo w lasach, na łąkach i innych ,,naturalnych" miejscach, raczej chyba nie muszą. Quote
Vectra Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 [quote name='puli'] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: wiecie co mój tato takie coś jednej pani na drzwiach powiesił :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: była troche inna treść :diabloti: ale dla mnie to nie dopomyślenia by mój pies zlał się na klatce :shake: rozumiem czasem może się zdarzyć psina nie wytrzyma - ale chyba wymyślili mopy , szmaty ? :cool1: Quote
agara Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Psy sikają także w windzie, żeby 'zanzaczyć' tere, bo koty tam wchodzą i również znaczą... Quote
Agnisia =) Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Od kiedy mój pies j esuchą karmę i ma kupy o stałej konsystencji, zaczęłam po nim sprzątać. To nie takie straszne. Kupy zbieram do zwykłego woreczka jednorazowego i wyrzucam do kosza na śmieci (u nas specjalnych koszy na psie odpady jest niewiele). Ale ludzie to się na mnie już tak dziwnie patrzą jakbym co najmniej chora była... Quote
serek Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Amstaff mojego kolegi w bloku zalatwia sie na polpietrze, a ma juz ponad 2 lata! Moj pies (to maly szczeniaczek) wyszedl raz na klatke schodowa i niestety zrobil kupke. Bez wachania wzialem kawalek papieru toaletowego i to zebralem!Problem?nie. Tak samo raz zrobil siusiu tez na korytarzu(zrobil tak gdy otworzylem drzwi by komus otworzyc)to od razu wzialem szmatke i wymylem. Byly tylko dwa takie przypadki. Tak samo moze zrobic wlasciciel tego amstaffa tylko on poprostu nie chce. A po to kupil psa zeby po nim zbierac!U nas naprawde chora sprzataczka i ona nie ma juz sily sprzatac po czyims psie :shake: . Quote
sleepingbyday Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Schatje napisał(a):ja mam coś takiego:) Kupiłam za 8 zł z groszami w sklepach sieci Auchan. Jeszcze nie zdążyłam wypróbować ale wygląda fajnie :cool3: daj znać, co i jak, z ta pompką, ok? a propos odkurzaczy paryskich - akurat w tym przypadku nie można liczyć jedynie kosztów typu benzyna na idkurzacz i płace pracowników. trudno jest zmierzyć finansowo (choć zależność istnieje) wynik niezadowolenia turysty, który wdeptuje w stado kup. potem wraca do siebie i mówi znajomym, którzy byli w paryżewie i zastanawiają sie, czy by sie nie przejechac znów - ee, dajcie spokój, gównem to wszystko obsiane. jedźcie lepiej do warszawy (krakowa, wrocławia), tam jest czysto i ciekawie:diabloti: :razz: :eviltong: :p :evil_lol: Quote
Dada Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Agnisia: Ja też mam taki problem, jak sprzątam po swoim psie, to się "wszyscy" gapią.. Czy to takie nienormalne, że obrzydzają mnie trawniki pełne psich odchodów??? Quote
SuperGosia Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Dada napisał(a):Agnisia: Ja też mam taki problem, jak sprzątam po swoim psie, to się "wszyscy" gapią.. Czy to takie nienormalne, że obrzydzają mnie trawniki pełne psich odchodów??? A do nas się uśmiechają - i to dużo osób :) Poczekajcie, zaczną to jeszcze doceniać ;) Co więcej - jak jakiś pies qpka obok "naszego" kosza, to mu zwracamy uwagę i zauważylam znaczny spadek "niespodzianek" na naszym przyblokowym trawniku (który jest dość dużych gabarytów). Jeśli ktoś nie chce sprzątać teraz - gdy ma gdzie "to" wyrzucić - niech chodzi pod swoje okna :eviltong: Qpy zniknęly, za to różnych śmieci przybylo :roll: Quote
lady_m Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Chcialabym, zeby ludzie wiecej sprzatali po swoich czworonogach... Ostatnio nawet moj pies wdepnal po pozostalosciach swojeho wspolbrata :angryy: (radosnie rozbryzgujac lapka wsyztko naokolo - cudem pancia nie ucierpiala :evil_lol: ale nie wiem czy z tego powodu smiac sie czy plakac :shake:) Quote
SuperGosia Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 [quote name='lady_m'] Ostatnio nawet moj pies wdepnal po pozostalosciach swojeho wspolbrata :angryy: (radosnie rozbryzgujac lapka wsyztko naokolo - cudem pancia nie ucierpiala :evil_lol: ale nie wiem czy z tego powodu smiac sie czy plakac :shake:) Mój maly piesek (na szczęście ten krótkowlosy) doslownie wpadl w duże qpsko :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Teraz to się śmieję, ale wtedy :p Quote
Dada Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Jedyne co miłe, to panie sprzątające zawsze miło witają mnie i mojego psa. Wiedzą, ze po niej sprzątam i tak jak wielu właścicieli psów z parczku na moim osiedlu wyganiają, tak nas zawsze witają radosnie. Wystarczyło powiedzieć, że sprzątam po psie i inaczej nas tam przyjmują. Siostrze na spacery wręczam sprzęt do sprzatania i chociaż na początku marudziła, to już sprzątanie staje się u niej normą. Nie oświecam innych właścicieli, bo mam już dość komentarzy, ze to nawóz naturalny... Quote
Agnisia =) Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 A jak jest u was z obsikiwaniem? pozwalacie swoim psom obsikiwać drzewka i krzaczki pod blokami i w mieście? Quote
Greven Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Ja nie pozwalam obsikiwać ani krzaczków ozdobnych, ani niedużych drzewek, bo od moczu się marnują. Quote
Perfetia Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Agnisia =) napisał(a): Ale ludzie to się na mnie już tak dziwnie patrzą jakbym co najmniej chora była... Nie martw się! Ja jeszcze czasami w trakcie sprzątania krzyczę z entuzjazmem: "O jaka śliiiiiiiiiiiczna kupka, dobry piesek!" :evil_lol: :lol: Nawet znajomi niepsiarze, którzy są ze mną na spacerze, patrzą na mnie z lekką obawą i zaczynają się baardzo spieszyć do domu. :lol: :lol: To się nazywa porządny świr! Więc jak będziesz miała wrażenie, że ktoś może patrzeć na ciebie jak na wariatkę, to pomyśl, że nie jest z tobą jeszcze tak źle, jak ze mną :roll: :evil_lol: Quote
pauli_lodz Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 witam wszystkich zbierających kupki :D wątek przeczytałam w końcu w całości i postanowiłam się wypowiedzieć :) choć na forum się nie udzielałam, a dotąd tylko czytałam, to w tym jakże pachnącym wątku po prostu MUSZĘ :D też należę do tego zacnego grona odkąd tylko zaczęłam wychodzić na spacerki z moim obecnym psiakiem, czyli od jakiegoś miesiąca :) początkowo kupowałam w sklepie zoo papierowe woreczki z tekturową łopatką, za co mnie w samym sklepie chwalono i w ogóle że super bo prawie nikt tego u nich nie kupuje :/ ale ze szczeniorkiem, co to dużo je i kupka [wczoraj pięć razy :D ]chyba bym zbankrutowała, więc czekałam tylko na łapaczkę i do tego foliowe niby ekologiczne torebeczki ;) [na nich też zbankrutuje ale wolniej niż tekturowych.. zresztą w tej sprawie dziś napisałam mejla do jakiegoś człeka od tej akcji "posprzątaj, to nie jest kupa roboty", bo podobno gdzieś można takie woreczki odebrać.. tylko nie wiem GDZIE :D ], poza tym dzisiaj na spacerku w parku poniatowskiego przy specjalnym koszu było sporooo takich torebeczek więc się poczęstowałam na zapas ;) ale do rzeczy, o czym chciałam ten esejowaty wpis :) mieszkam w samym centrum miasta.. dwa lub trzy razy dziennie chodzę z psiakiem do parku sienkiewicza bo zwyczajnie nie ma innych terenów zielonych :/ kto zna ten park, wie co tam się dzieje.. syf smród ochyda.. nawet mój pies nie jest chętny do zwiedzania trawników, a ja go do tego nie zachęcam, bo miałabym murowane szorowanie łapek po powrocie. najgorsze jest to, że w całym parku nie ma ANI JEDNEGO kosza na psie kupy.. w czasie tego miesiąca kiedy często jestem w tym parku widziałam JEDNĄ osobę sprzątającą po swoim psie.. a tak to wciąż widuję wielkie rotweilery dobermany briardy i całe mnóstwo innych sporawych psów, które za przeproszeniem sr...ją gdzie popadnie i nikogo to nie obchodzi.. czasami na trawniku tuż obok chodnika widzę takie kupsko, że nie wiem jakich rozmiarów pies je stworzył.. chyba ze dwa bernardyny musiały przycupnąć tyłkami obok siebie i wspólnie stworzyć dzieło bo innego wyjścia nie widzę.. ;) nie wiem już co można w tej sprawie zrobić, żeby SM łaziła po tym parku i zaczęła wlepiać mandaty za to obsr....nie trawników :/ bo park po prostu CUCHNIE:mad: . nie obraziłabym się przy okazji za wlepianie mandatów za spuszczanie ze smyczy psów bez kagańca.. nie chcę nikogo urazić, bo jak pies jest nawet i sporawy ale nie agresywny a do tego właściciel ma nad nim kontrolę, to mi nie przeszkadza że lata luzem.. ale wciąż widzę obrazki latających bez kagańców duuużych psów które co chwila wszczynają między sobą awantury a właściciel woła i woła i woła i musi po psa przyjść bo ten ma go gdzieś. ponoć jest jakiś przepis że w ścisłym centrum miasta, do jakiego należy wspominany przeze mnie park, psy mają być i na smyczy i w kagańcu.. nikt nie przestrzega, nikt nie egzekwuje.. ale nie o smyczach i kagańcach a o kupkach się miałam rozpisywać :) nie chcę tu w ychodzć na wredną babę, ale mam też podwórko na tyłach mojego bloku z trzema trawniczkami 3x5 metrów na które przychodzą nie tylko najbliżsi mieszkańcy ale też tacy co takiego luksusu jak te trawniczki nie mają.. i oczywiście NIKT nie sprząta :angryy: a wszystko cuchnie. swojemu psuy nawet nie pozwalam tam wchodzić, robi na chodnik a ja sprzątam. a i na zakończenie - choć sprzątam od miesiąca spotkały mnie dopiero dwie reakcje - jedna pozytywna - jakiś miły pan pochwalił że W KOŃCU widzi jak ktoś sprząta [psiak nakupkał na sam środek chodnika jak zwykle ;)] i zainteresowany był skąd mam taki fajny sprzęt :D [to były akurat bajerne torebki papierowe trixie :) ], a druga reakcja taka, że psinek znów nakupkał w centrum pasażu szilera, ja sprzątam a obok przechodzi grupka młodych dziewczyn i w śmiech. szczerze mnie to zdziwiło bo nie wiem już co śmieszniejsze.. sprzątnięcie takiego kupska czy zostawienie w centrum chodnika :D a i na zakończenie coś o debiucie. czytałam, że niektórzy z was na ten pierwszy raz czekali do wieczora i aż psiak przycupnie gdzieś na uboczu.. niestety mi nie było to dane :D mój szkrab zrobił piękną kupkę na środku spacerogo chodnika, w godzinach szczytu, przed wejściem do pubu :) tak że chrzest przeszłam bojowy :D pozdrawiam wszystkich sprzątających i oby było nam lepiej i bardziej pachnąco :) pauli i biglątko :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.