Poker Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 jakby dostała jeść ile chce, to po miesiącu byłaby jak szafa gdańska, bo skłonności do tycia . Próbę można zrobić ,ale gorzej będzie potem znowu ją przestawić na dietę. Quote
wieso Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 [quote name='Poker']jakby dostała jeść ile chce, to po miesiącu byłaby jak szafa gdańska, bo skłonności do tycia . Próbę można zrobić ,ale gorzej będzie potem znowu ją przestawić na dietę.[/QUOTE] duzo ruchu i nie bedzie szafy :), ona ma cos z terriera wiec chyba tak szybko nie przybierze na wadze.... Quote
Poker Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 Kiedy ona właśnie przytyła już tak dużo,że musiałam ją zacząć karmić light. Poradzę się p.Julii. Quote
wilczy zew Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Upał może też ją rozdrażniać. Daj obcym smakołyki i niej dają Frydze to spojrzy na nich lepszym okiem. Quote
Poker Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Dziś u nas nie pada. Nie piszę , bo i nie ma specjalnie o czym. Stosujemy sie do zaleceń Julii z różnym skutkiem. Przedwczoraj Fryga stuknęła mnie zębami robiąc na szczęście tylko 2 małe krwiaczki.Podczas karmienia z ręki mam ją dotykać w różne miejsca.Robię to.Przez pewien czas pozwala na to i dostaje chrupki w nagrodę .Od pewnego momentu zaczyna marszczyć nochal i powarkiwać.Przerywam więc karmienie na parę sekund i ponawiam próbę.Czasem dopiero za 3 - 4 . razem przestaje pokazywać rogi i dostaje chrupka.A czasem jest coraz gorzej ,więc przerywam "zabawę" na parę minut. Potem wracam do karmienia i tak się bawimy 2 razy dziennie. Mam wrażenie ,ze takie karmienie trwa dla niej za długo i dziewczyna się niecierpliwi. Julia jest na urlopie, muszę poczekać z zapytaniem co mam dalej robić. Są dni ,ze bardzo goni kotę. Ogólnie biorąc jestem z jednej strony nią zmęczona i obawiam się ,że nie najdzie domu. Z drugiej strony żal mi jej i chcę z nią pracować tylko nie wiem czy potrafię to robić skutecznie. Mam cierpliwość do niej i staram się być konsekwentna, mąż też współpracuje, ale mam poczucie sytuacji bez wyjścia. Może oczekuję za szybkich efektów. Ona musi mieć dom bez zwierzaków i dzieci. Chyba najlepiej tylko z 1. osobą. Quote
wilczy zew Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Może trzeba ją bardziej zmęczyć na spacerze? Quote
wieso Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 jak to nie pada ? czyzby mnie nabrali :), Ty chyba jestes za dobra dla niej.....ale po takich przejsciach to nie ma co sie malej dziwic...tylko jak do niej dotrzec ????....mimo to czekamy zawsze na wiesci... Quote
Poker Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Dziś była na 1,5 godzinnym spacerze. Karmiłam ją z ręki i znowu po dłuższej chwili przy próbach brania za łapę pokazywała zęby i to na poważnie. Do pewnego momentu miałam wrażenie d,że metoda karmienia z ręki w nagrodę zdaje egzamin,ale teraz mam coraz większe wątpliwości. Quote
malawaszka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 kurcze ciężka sprawa i nie mam pojęcia co poradzić - ale trzymam kciuki! Quote
Anula Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Ja też już od dłuższego czasu tak myślałam aby znaleźć jej jakoś dom ze starszą osobą,która by nie wymagała od niej za wiele,czasami tylko pogłaskała, dała jeść i wyszła na spacer. Fryga lubi bawić się piłeczką,pluszakami? Quote
Poker Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Dziś zaatakowała Pokerka i to nie w kuchni tylko w salonie.Dziadek wszedł do pokoju , a ona bez uprzedzenia rzuciła się na niego z zębiskami. Oczywiście uciekł ,a ja huknęłam na nią i zaczęła jak zwykle swój szaleńczy taniec za ogonem . Wygląda to naprawdę przerażająco.Można mieć wrażenie ,że chce się rzucić na stojącą osobę obok. Tylko czy starsza osoba poradzi sobie z jej zachowaniem? Przecież nie zawsze da się nawet ją pogłaskać.Nie można przy niej niczego z zabiegów pielęgnacyjnych wykonać. Jakby złapała do pyska coś niebezpiecznego, to nie ma szans ,żeby wyjąć. Nie wiem co robić , jestem podłamana. Basia1244 nie odzywa się , ma swoje problemy.Nie wiem czy idą i jakie ogłoszenia. Telefonów wielkie 0 Quote
terierfanka Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 kurczę może ona powinna jakieś leki dostawać? Justika bardzo chwali krople Bacha, które Shila bierze na swoje "strachy", ponoć to naprawdę działa, a Shila brała już różne środki http://www.gtn.serwisy.net.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=28&Itemid=338 Krople można kupić jako gotowe mieszanki, albo opisać dolegliwości, problemy zwierzęcia i pani robi odpowiednią mieszankę. Opisy mi pasują pod niektóre zachowania Frygi, np: Posłonek kutnerowaty (Rock rose): Dla zwierząt w stanie gwałtownego strachu i paniki, wykazujacych nerwowe reakcje których nie można powstrzymać. Dla zwierząt po wypadku lub traumatycznym zdarzeniu. Esencja uspokaja, uwalnia od lęku, pozwala odzyskać zimną krew. Śliwa wiśniowa (Cherry Plum): Dla zwierząt spiętych, zestresowanych, agresywnych, wybuchowych, gryzących się ze strachu. Esencja działa uspokajająco i tonizująco. Quote
Poker Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 terierfanka, bardzo dziękuję.Poczytam i pewnie zamówię, bo brzmi obiecująco. Quote
justika Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Moja Shiluta bierze już drugą mieszankę. Nie ma jakiś spektakularnych efektów, ale psica stała się bardziej "normalna". Zresztą te krople poleciła nam nasza behawiorystka, która twierdzi, że pomagają zarówno zwierzętom jak i ludziom. Quote
Poker Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 Jak stała się bardziej normalna, to już dużo. Warto spróbować.Dzięki za pomoc, naprawdę czuję się już bezradna. Quote
malawaszka Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 ja nie wiem czy krople bacha nie są za słabe na takie zachowania jak u Frygi, może jednak u niej trzeba by pójść w mocniejsze leki - farmaceutyczne, a nie ziołowe? Quote
Poker Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 Może i tak ,ale nie mam kogo się poradzić. Ja uważam ,że u niej w tej chwili przeważa chęć rządzenia ,a nie strach.Nie wiem czy jest lek na to. Quote
terierfanka Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 malawaszka napisał(a):ja nie wiem czy krople bacha nie są za słabe na takie zachowania jak u Frygi, może jednak u niej trzeba by pójść w mocniejsze leki - farmaceutyczne, a nie ziołowe? pewnie można by spróbować, trzeba się może jakichś mądrych wetów poradzić edit: no właśnie też nie wiem kogo konkretnie, mam wrażenie, że weci nie za bardzo u nas zorientowani w tym temacie Quote
Akrum Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Czytając Twój ostatni opis, czułam się jakbym sluchała Emmy53, która opowiadała o swoim jednym z tymczasowiczów. Miała na DT Pucka, psiaka który z nerwó obgryzał sobie coraz bardziej ogon. Gdy mu amputowali, mimo wszystko próbował, kręcil się w kółko. Tez bez ostrzeżenia potrafil ugryźć. Była wówczas u Emmy behawiorystka. Dała jakieś rady, poskutkowały na początku. Później Pucek znów się cofnął. W końcu ze wszystkiego wpadł pod samochód i był tak pogruchotany, perspektywy leczenia - zmiana opatrunków, jego gryzienie, nerwy - musiałyśmy go niestety poddać eutanazji. Może ktoś inny by próbował na siłę o niego walczyć - my uznałyśmy, że takie rozwiązanie było odpowiednie. Podeślę wątek Emmie, może ma gdzieś maila od Pani behawiorystki, to by tu wkleiła. Quote
Poker Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 Na szczęście sytuacja z Frygą nie jest aż tak ciężka, by trzeba było podejmować tak drastyczne kroki. Bardzo proszę o kontakt do behawiorystki, co 3 głowy to nie jedna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.