Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 970
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pokerku, czy dr. Szczypka robi u siebie na miejscu badania krwi? bo nie wiem czy jutro się fatygować z Wegą, chcielibyśmy ją przebadać żeby zdecydować czy podjąć ryzyko sterylki... a, no i mam od bros reklamówkę rzeczy dziecięcych, mogę jutro podrzucić?

Posted

Niestety nie robi na miejscu badań krwi.Koniecznie chcecie ją sterylizować?
Bardzo proszę o ciuszki z ceną koniecznie.

Posted

Szkoda ,że DT zajęte.
My nie chcemy się pozbyć Zołzy.Chcemy dla niej dobrze. Obawiam się ,że nawet jeżeli znajdą się na nią chętni, to jest wielce prawdopodobne , że po paru jej akcjach oddadzą ją.
Będę szukać jeszcze raz pomocy u psiego psychologa.Chyba ,że możecie kogoś mi doradzić.

Posted

Poker napisał(a):
Niestety nie robi na miejscu badań krwi.Koniecznie chcecie ją sterylizować?
Bardzo proszę o ciuszki z ceną koniecznie.


Oj, to szkoda. Dla teściów dość stresująca jest wizja kolejnej cieczki, ale jeśli weci stwierdzą, że ryzyko jest zbyt duże, to się z tym pogodzą.
co do ceny ciuszków to Karolina niech się wypowiada, ja tylko za transport odpowiadam :)

Posted

Ale on osłucha serducho , oceni stan ogólny i na tej podstawie sie wypowie.Badania krwi są tylko pomocnicze, więc można ją skonsultować tak czy siak.

Posted

Poker napisał(a):
Ale on osłucha serducho , oceni stan ogólny i na tej podstawie sie wypowie.Badania krwi są tylko pomocnicze, więc można ją skonsultować tak czy siak.

ok, to chyba tak zrobimy
czytam teraz wszędzie o za i przeciw sterylizacji starszych suczek i sama nic nie wymyślę, bo oczywiście jest tyle argumentów za co przeciw

Posted

Troszkę zmieniłam tekst, proszę o sprawdzenie, nie wiem, czy wiek się zgadza. Jutro zrobię ogłoszenia ...

Mała, urocza i piękna, 3 letnia FRYGA poszukuje dla siebie domku , który pokocha ją taką jaka jest. Sunia jest pieszczochem, ale dyktuje warunki. Posłuszna i karna będzie wierna swoim właścicielom. Najlepszym byłby dla niej dom z dorosłymi osobami, konsekwentnymi i spokojnymi , bez innych zwierząt, aby opiekunów miała tylko dla siebie. Sunia jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Bardzo potrzebuje swojego miejsca, obecnie przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu.

Posted

Mnie się Zołza podoba,przypomina moją mordę nazwaną przez niektórych piranią.
Psiasta ma charakter ale jest też znerwicowana po tym wypadku.
Ja bym ją bardziej męczyła na spacerach,pracowała z siadaniem ale nie może sama siadać,można uczyć leżenia,na wszystko powinna zapracować-przed jedzeniem polecenie i dopiero je,przed mizianiem tak samo. Myślę,że płynie w niej krew sznaucera,więc huknięcia nic nie dadzą, więcej się osiągnie spokojnym tonem.
Domek musi mieć doświadczenie z psami i z nią pracować.

Posted

wilczy zewie, jak ona Ci się podoba, to ja chętnie Ci ją podaruję , nawet coś dołożę.:evil_lol:
Dziś pierwszy raz mocno mnie ugryzła w opuszkę palca. Wycierałam jej łapy po spacerze i przy 3 sztuce ciach.Warczała co prawda ,ale nie jakoś mocno. Gdybym zawsze się jej warkotów bała, to nie mogłabym czegokolwiek przy niej zrobić. Smaczki dostaje tylko na SIAD, jedzenie też.Wie o tym i sama pędzi na miejsce, siada i czeka.
Ja nie uważam ,że ona jest w tej chwili znerwicowana. Jest po prostu francowatą zołzą. Chce rządzić i koniec.
A już zdawało mi się ,że jest lepiej.Wzięłam ją rano na kolana mimo ,że warkoliła. Nawet chwilę posiedziała. A później bach i już.
Co powinnam była zrobić jak mnie ciachnęła?

Posted

Ja bym jej oddała ... jak dzieje mi się krzywda to nie panuję oddaję :diabloti: wzięła bym za kark i do ziemi :angryy: i tak długo trzymała, aż wszystkie mięśnie zmiękną i się podda :cool3:

Zrobione są ogłoszenia dla zołzy, jeszcze kończę, linki wkleję w czwartek wieczorem, teraz przygotowuję się do przyjęcia gości, kibiców totalnych, przybywają na

EURO 2012 :roll:

Posted

Głosem (bez krzyku) wyrazić niezadowolenie,to jak ona sama siada to żadne zapracowanie,musi wykonać inne polecenie; jeśli warczeniem odstrasza od łapy to polecenie o wycieraniu łap i w jednej ręce smaczek pod warczący pysk w drugą wycieranie i na koniec pochwała. Smaczkami trzeba ją odczulać na brak zaufania przy głaskaniu,czesaniu itp. Ona nie da się złamać więc branie na kolana gdy warczy nic nie da.
Gdyby nie moja "pirania" to wzięłabym ją bez mruknięcia okiem ale zagryzą się z moją Mordziastą o przywództwo.

Posted

Taka Twoja mordziasta jest niedobra? A może by się z Zołzą tolerowały. Ona nie walczy o przywództwo z naszymi psami. Czasem jak jest głodna to pogoni Pokerka, no i kotę gania często ,ale by jej nie zagryzła.Straszy solidnie.Kota ma to w głębokim poważaniu.
Ja naprawdę mam wrażenie ,że niewiele już wskóram i ręce mi opadają. Z przerażonymi psami dałam sobie radę ,a z tą cholerą nie.
Ja nie mam wrażenia ,że u Frygi to brak zaufania tylko to jest chęć rządzenia.
Nie jest łatwo myjąc 12 łap pamiętać o smaczkach i to 3 razy dziennie. Widocznie ja nie dojrzałam do takiej pracy.

Posted

[quote name='Lucyna']Ja bym jej oddała ... jak dzieje mi się krzywda to nie panuję oddaję :diabloti: wzięła bym za kark i do ziemi :angryy: i tak długo trzymała, aż wszystkie mięśnie zmiękną i się podda :cool3:

Zrobione są ogłoszenia dla zołzy, jeszcze kończę, linki wkleję w czwartek wieczorem, teraz przygotowuję się do przyjęcia gości, kibiców totalnych, przybywają na

EURO 2012 :roll:



Dziękuję za ogłoszenia.
Nasi kibice zza oceanu już wczoraj przylecieli.

Posted

Kiedyś u Paji był Bezik, gryzł niespodziewanie gorzej niż Fryga. Ciotki przeniosły go do Jamora, napisał o nim

- atak jeden poprzez trzy błyskawiczne ugryzienia w ręce (nie miałem kurtki, tylko rękawice grube skórzane). Sam atak trwał 1 sekundę. Jakbym nie był na niego przygotowany to oczywiście łapy by były podziurawione. Docisąłem Bezika do podłoża stołu, 5 - 7 sek. i powietrze z niego zeszło.
Pies boi się dotyków , ja tym bardziej jestem dla niego obcy. Według mnie ktoś mu kiedyś dobrze w tyłek dał. Psiak wyrobił sobie koncepcje obrony poprzez szybki atak. Widocznie to skutkowało wcześniej , no teraz już raczej nie będzie. Gryzieniem u mnie nic nie wskóra. Mam nadzieje ze szybko zaskoczy. Oczywiście był jakiś czas obrażony na mnie. Po powrocie pogodziliśmy się. Pokazywał ze potrafi robić siad za smakołyki. Chętnie przybiegał na zawołanie. Trzeba trochę czasu na wszystko. Najważniejsze, aby nauczył się, że trzeba go dotykać i nic mu przy tym złego się nie dzieje.
Powiem tak : na pewno nie będzie nadawał się do dzieci, ale nie jest złym psem i może normalnie funkcjonować u dorosłej osoby, która nie będzie pozwalała mu spać w swoim łóżku, włazić na fotel itd..

Posted

wiem ,że są różne metody , w tym siłowe. Większość ciotek na dogo jest przeciwna im. Mogę spróbować albo mąż w rękawicach przetrzymać jej atak. ALe nie mam pewności czy w jej przypadku to coś da.Chociaż z drugiej strony łagodne metody perswazji , stawianie do kąta też nie pomagają.

Posted (edited)

Może ona wie,że nie jest moja ;) Dlatego też ona nie jest psiunią tylko Mendą i Zołzą.

Wilczy Zwie, w lipcu przypuszczalnie będziemy jechać przez Piotrków do Radomia na 2 -3 dni. Jakby do tej pory Zołza nie znalazła domu, to może byśmy spróbowały coś wymodzić w tym czasie.Sprawdzić czy się nie pozjadają.Może uda Ci się cholerę ustawić? Dam na jej papu. Co Ty na to ?

Edited by Poker
Posted

Możemy spróbować ale po 15lipca.

Myślę,że chęć władzy też jest ale brak zaufania i efekty przeżytej traumy z ogonem. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że to się ściśle zazębia.

Posted

wilczy zew napisał(a):
Możemy spróbować ale po 15lipca.

Myślę,że chęć władzy też jest ale brak zaufania i efekty przeżytej traumy z ogonem. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że to się ściśle zazębia.

SUPEEEEEEER, dzięki :multi: Może nie będzie takiej potrzeby,ale cieszę się ,że jest jakieś wyjście z tego impasu.

Co do ogona to zgadzam się ,że jest ten wątek w jej zachowaniu.Ale dominuje chęć rządzenia.Mam wrażenie ,ze była w domu, który kompletnie jej nie wychowywał.Może i dlatego ją wywalili albo jak zginęła to im ulżyło i nie szukali.
O rządzeniu świadczy jak pewnie czytałaś jej reakcja na moje wejście do sypialni , gdy śpi u boku męża.
Udało mi się opanować jej pęd do michy.Wie ,że musi iść na swoje miejsce i czekać ,aż postawię. A dostaje ostatnia.
Dziś spróbowałam troszkę bardziej brutalną metodę zastosować.
Wiedziałam ,że po spacerze będzie wycieranie łap.Nałożyłam rękawice i zabrałam sie za łapy.Oczywiście pojawił sie warkot.Uspakajałam ją głosem i wycierałam.Już przy 2.łapie wkurzyła się, zaczęła bulgotać z błyskami w oczach i z podniesionymi wargami. Chwyciłam ją za kark , przygięłam łeb do podłogi i spokojnie czekałam. Bulgotała chyba ze 2 minuty.Na początku bez przerwy, po dłuższej chwili zaczęła robić przerwy i przycichła, aż przestała. Odczekałam i dopiero puściłam.
Zobaczymy czy ten jeden raz wystarczy. Zdecydowałam sie na to, ponieważ metody nagradzania , łagodnej perswazji nie dają u niej efektów. Ona chyba ich nie rozumie. Myślę ,że czasem trzeba zastosować metodę jaką stosuje pies czyli w tym przypadku siły.

Posted

Bajeczka, anioł, wzór łagodności, jak już uznała sofę za swoją, w pewnym dniu też próbowała nie pozwolić nikomu usiąść, warczała i próbowała zęby puścić w ruch.
(inne tymczasy też miały takie zagrania, a i mojej "pierworodnej" Grace w pewnym dniu się coś ubzdurało, że nie przesunie się na drugi koniec łóżka, żebym ja się mogła położyć, początkowo stawiała bierny opór, a jak próbowałam przesunąć to się ostro postawiła).
W takiej sytuacji stanowcze rozwiązanie siłowe okazało się najlepsze (na szczęście z Grace wystarczyło stanięcie nad nią na łóżku, kikukrotnie powtórzony surowy ton i pokazanie legowiska, bo nie wiem, czy siłowe bym wygrała).
Może Frydze da coś to do myślenia, że jej Pani jednak nie jest mięczakiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...