Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie ponieważ rozmaiwałem z nią wczesniej i wyrażnie mówiłem ze mój jest szczepiony ona jest po prostu dziwna, nie chce dopuszczac psa do innych bo uznaje tylko jedna rase jaka jest jork, nie mów że jej nie znam bo to moja sasiadka a ktos załozył ten watek o chamstwie innych psiarzy wieć opisuje jego jedną z odsłon dla mnie to jest chamstwo, jelsi dla ciebie ta Pani jest kulturalna to może zachowujesz sie podobnie ..;/

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

borys0055 napisał(a):
nie ponieważ rozmaiwałem z nią wczesniej i wyrażnie mówiłem ze mój jest szczepiony ona jest po prostu dziwna, nie chce dopuszczac psa do innych bo uznaje tylko jedna rase jaka jest jork, nie mów że jej nie znam bo to moja sasiadka a ktos załozył ten watek o chamstwie innych psiarzy wieć opisuje jego jedną z odsłon dla mnie to jest chamstwo, jelsi dla ciebie ta Pani jest kulturalna to może zachowujesz sie podobnie ..;/


Ale co jest chamskiego w jej zachowaniu? Ja nie mam yorka, ale też nie życze sobie, żeby podchodził do mnie ktoś z psem, gdy nie wyrażam na to ochoty - bo np. akurat z moim psem pracuję, ćwiczę albo zwyczajnie nie mam czasu. To jest dla Ciebie takie dziwne? To, że oboje macie psy nie znaczy, że mają się konieczne poznać albo zakolegować ;)

Posted

Nie widzę w tym nic chamskiego:roll: masz ze sobą jakiś problem czy jak? ja też nie życzę sobie żeby jakiś pies podchodził do mojego. I też jestem dziwna bo pozwalam na kontakty przeważnie tylko z innymi jorkami:p i innymi małymi pieskami a jedyne wyjątki to Onka i Dobek:diabloti: i gówno mnie obchodzi czy czyjś pies jest szczepiony, odrobaczany czy właściciel kąpie go codziennie... mojemu psu kontakty z każdym spotkanym azorkiem czy pikusiem nie są do niczego potrzebne

Posted

borys0055 napisał(a):
nie ponieważ rozmaiwałem z nią wczesniej i wyrażnie mówiłem ze mój jest szczepiony ona jest po prostu dziwna, nie chce dopuszczac psa do innych bo uznaje tylko jedna rase jaka jest jork, nie mów że jej nie znam bo to moja sasiadka a ktos załozył ten watek o chamstwie innych psiarzy wieć opisuje jego jedną z odsłon dla mnie to jest chamstwo, jelsi dla ciebie ta Pani jest kulturalna to może zachowujesz sie podobnie ..;/


Ja się zachowuję podobnie do pani, bo sobie nie życzę, żeby ktoś do mnie podchodził, zwłaszcza z dużym, obcym psem :razz: Jeśli pies jest łagodny to może się zapoznać z moją suką, ale na pewnych zasadach - choćby na łączce, na boisku, a nie na środku chodnika przy ulicy na przykład (gdzie większość właścicieli psów próbuje swoje pupile zaprzyjaźniać z innymi - jak któremuś psu nie podpasuje i odskoczy w bok to jakiekolwiek przejeżdżające auto może z niego zrobić placek, ale co tam, nie? :cool3:).

U nas definitywnie koniec przyjaźni z pudlami. Cholera wie, czemu, ale jak suki są z panem to się wiecznie wypruwają do nas z mordą. O ile Zu ich sama nie zaczepia, to na zaczepkę odpowie ogniem, zwłaszcza, że jedna z suk zaczyna, a druga leci za nią, dzielnie sekundując. Jedną dzisiaj odepchnęłam nogą, aż się zdziwiła mocno, a ważyła chyba ze 20kg. Smutne to dość, bo suki są wielkości pudla średniego. Mam nadzieję, że w piątek uda mi się nabyć gaz i skończy się dzień dziecka :roll:

Posted

[quote name='borys0055']witam , tak to jest że nie każdy pies musi lubiec drugiego psa, wtedy zaczyna sie problem i inny włąściciel może miec pretensje, tak było ze mna kiedy na spacerze mój pies za bardzo sie zbilizył do yorka, włąścicielka jorka że jak ja mogę z psem dużym do małego podchodzić... nie wiedziałem co odpowiedziec ...jak mozna byc takim podłym człowiekiem , dodam ze mój piesek jest szczepiony, zadbany nie wiem o co tej babie chodzilo... szkoda ze nie pozwala podchodzic swemu psa do innch nawet małych... abiera go na ręce i wraca do domu....;///

Bo to jest tak Borys - zawsze trzeba uszanować wolę właściciela psa. Najlepiej zawsze zapytać czy mogą psiaki się powąchać, przywitać - jeśli z obu stron odpowiedź brzmi "tak" wówczas niech się psiaki powąchają. Nie zapoznajemy psiaków bez obopólnej zgody. W Twoim przypadku serio nic chamskiego nie było :) I tu nie o szczepienie czy o sterylność psa się rozchodzi - Ty zawsze pytaj i wymagaj tego od innych - a życie stanie się prostsze :)

Posted

Ja też sobie nie życzę, żeby obcy pies podchodził do moich bez pozwolenia, bo po prostu mam psa agresywnego i musze go na takie spotkanie odpowiednio nastawić. Chamskie jest krytykowanie cudzych decyzji wychowawczych. jak nie ma się po temu podstaw. I tyle.

Posted

Ja dziś zostałam bardzo grzecznie zapytana, czy psy mogą się powąchać. Rzadkość, więc wyrazy uznania dla właściciela. Kłopot w tym, że pan, który pytał, był z ONkiem - a ten ONek trzymany i za obrożę, i za zaciśnięty na pysku kantar, tak rwał do mojego, jakoś tak skomląc, skucząc, nakręcony jak nie wiem co, w ogóle nie zwracając uwagi na to szarpanie kantarem, że poczułam się niepewnie i powiedziałam, że nie - że mój się na pewno wystraszy. W rzeczywistości to ja się wystraszyłam :D Pan pewnie jakoś z psem pracował, ale jednak musiał w to wkładać zbyt dużo siły fizycznej i uznałam, że za duża różnica gabarytów między psami i coś się może wymsknąć spod kontroli. Pan pewnie sobie pomyślał coś niemiłego pod moim adresem - pewnie coś właśnie w stylu - zabrała baba psa i poszła.

Posted

Zawsze się pytam czy psy mogą się poznać i sama nie lubię jak ktoś podchodzi ze swoim bez pytania, szczególnie jak jestem z dwoma lub trzema psami. Wolę mieć kontrolę nad swoim stadem jeśli jakiś pies im się nie spodoba.

Posted

Moja suka ma cieczkę i spacer z nią w okolicach miejsca mojego zamieszkania jest po prostu niemożliwy. Na głupią kupę rano nie mogę z nią wyjść, bo milion natrętnych psów za nią lata. Krzyczę, tupię, odpycham nogą i nic.. W ogóle mnie nie widzą.
Puszczanie psów samopas, by zatruwały ludziom życie to jest czyste chamstwo. Na co dzień o tym nie myślę, te psy mi nie przeszkadzają, ale teraz to odczułam i wkurzam się niemiłosiernie.
Pierwsza i ostatnia cieczka! Oby jak najszybciej się skończyła.. :shake:

Posted

Pamiętam jak miałam wcześniejszą sukę, cieczka była koszmarem bo idioci powypuszczali psy i cały dzień pod blokami spędzały i czekały na suczki. Inni z kolei puszczali suki z cieczką, psy walczyły między sobą, zaraz szczeniaki pewnie były.
Ludzie mają często wodę zamiast mózgu.

Posted

ja mam jedną sukę bez sterylki - wiem co to znaczy nasiadówka "zięciów" pod blokiem- wkurza mnie to nie powiem, ale na fizjologicznym spacerze ja sobie poradzę. Sucz się odsika 175 razy, zrobi kupę. Dwa razy dziennie podjeżdżam autem pakuję psy w samochód i jedziemy na bieganko i kąpiel nad Widawę. Mimo wszystko dokarmiam zięciów i noszę im non stop wodę. Miski, które wystawiam są non stop wywalane....
Ostatnio nawet zwrócili mi uwagę....

....i tu WKR...NIE moje moje osiągnęło apogeum. Pies agresywny - rzuca się do dzieci, do ludzi, do małych psiaków, mam nie dokarmiać, nie nosić mu wody.
Nagle z klatki wychodzi dziewczynka 8 lat max- głaszcze mojego "zięcia" i leci dalej, potem następna z jakimś psiakiem...u mojego "zięcia" zero reakcji. Rozmawiam z Paniami-anty a one, że no tak nie chodzi im w zasadzie o agresję... ale jak tak psa się dokarmia to szczury lecą, gołębie.....

no to kuźwa jest agresywny czy nie....to że szczury to błagam one latają, ja je widziałam przy minus 20, gołębie widuję ciągle. Teraz jest 40 stopni w cieniu nie odmówię psu wody i koniec i kropka....Najgorsze jest to że już misek nie mam, ale zawsze coś znajdę :)

Posted

ja mam dwie suki niesterylizowane.

kiedy starsza miala cieczke, to owszem-jeden chlopak wyczekiwal pod domem, ale nikt go nie dokarmial ani mu nie nosil wosy. niech sie idzie nazrec u siebie, bo daleko to on nie ma.
poza tym moja suka normalnie biegala luzem, byla tak samo grzeczna jak wtedy, gdy nie miala cieczki itd.

kiedy moja mlodsza suka miala cieczke, to pod domem czekal ten sam chlopak:)))
ona chodzila przez cala cieczke na smyczy, a luzem puszczana byla tylko na ogrodzonym boisku.
bylo widac po prostu, ze ze wzgledu na to, ze ma dluzszy niz starsza wlos, to ile bym jej nie kapala, to i tak pachnie psom mocniej.

dla mnie cieczki nie sa jakos zabojczo problemowe.

Posted

a_niusia napisał(a):

dla mnie cieczki nie sa jakos zabojczo problemowe.


Bo dużo zależy od konkretnej suki, ja po mojej tymczasce, co na widok psa zaczynała zawodzić jak syrena okrętowa, wyrwać się za wszelką cenę do kandydata na tatusia jej przyszłych szczeniaczków, drapać, wierzgać i piszczeć jak obdzierana ze skóry, długi czas byłam nastawiona na patroszenie wszystkiego żywego, co będzie u mnie w domu :evil_lol: Z czasem trochę mi przeszło ;)

A karmienia i pojenia amantów nie bardzo rozumiem, tym silniej będą się trzymać bloku/domku itd. Jak ktoś ma suki to mu pewnie wsio rawno, ale ktoś z dojrzałym, niekoniecznie pozytywnie nastawionym samcem mógłby mieć spory problem ze spacerami... Zresztą jak ktoś ma sukę przewrażliwioną na punkcie jej cnoty ;) to też nie bywa wesoło jak musi opuścić dom a pod klatką wyczekuje gromadka napaleńców.

Posted

jedna z dziewczyn z miotu od mojej siory przez calutka pierwsza cieczke na widok psa (nawet nie wiem, czy rozpoznawala plec) zaczynala kwiczec jak swinia i nadstawiac dupe z kazdej odleglosci:))) robila tak kazdego dnia, nie ze miala jakis hot time czy cos.

wlasciciele nawet na 5metrowej smyczy przestali ja prowadzac, gdyz to nie wystarczalo, aby miec nad tym psem kontrole:)))

zaczeli za to jezdzic z nia na rolkach w celu pozbycia sie nadmiaru energii i na szczescie wtedy w miare nie zauwazala psow:)))


dodam jeszcze, ze wiem, gdzie mieszka amant moich dziewczyn i jak wyglada ogrodzenie wokol jego domu.
pies naprawde musial sie wykazac sprytem, zeby opuscic posesje. za pierwszym razem wspial sie po drzewie!!! a za drugim odstawil istny parkur i odbil sie ze stolu ogrodowego.
to nie jest takie oczywiste, zeby zakladac, ze pies bedzie wspinal sie po drzewach.

Posted

A ja z drugiej strony miałam jazdę. Jak poznałam mojego TZ, miał jednego psa, który miał wtedy jakieś 10 lat. Był już po kastracji, ale jak moi teściowie z dumą opowiadali, że pies latał po całym osiedlu samopas, jak cieczki były, znikał na nocki, to myślałam, ze mnie coś trafi. Zrobiłam im wykład pod tytułem "odpowiedzialność za swojego psa i szczenięta, które naprodukował" i chyba dotarło. Jak przygarnęli znalezioną przez nas sukę, od razu ją wysterylizowali.
Pamiętam jedyną cieczkę mojej Fifi, ona strasznie świrowała, podstawiała psom tyłek. Problem w tym, że jej sie spodobało i po sterylce kiedyś wypakowała się z szelek i wróciła po kilku godzinach z mniej wiecej 10-12 amantami w przekroju rozmiarów od chihuahy do doga... I co najlepsze, próbowała ich zaprosić do domu...

Posted

Moja od kilku dni właśnie wyrywa się do psów, już jej się wbiła ta faza :shake:
Codziennie jest wybiegiwana i tam nie mamy problemu, bo czy jesteśmy nad jakimkolwiek jeziorem czy gdziekolwiek indziej, to tam z psami są ludzie i wystarczy się odezwać - koniec problemu, każdy w swoją stronę. W okolicach domu są samowyprowadzacze i to jest po prostu zmora jakaś, bo z tym się nie da nic zrobić.

Posted

Sara, ona niestety odeszła już prawie cztery lata temu, ale byłą naprawdę niemożliwa, zupełny świr :) Pierwsze, co zrobiła, zanim ją jeszcze wzięliśmy z ulicy, to ganiała się u nas przed domem, aż wyrżnęła w drzewo. Jak ją wzięliśmy, w nocy wyszło, ze ma parwo, wiec przez kilka tygodni były nocne jazdy taryfą na kroplówki, jak jej sie pogarszało i inne cuda. Mieliśmy wtedy też Maksa, on duży był, taki wilczur (z ulicy), więc jak Fiśka dostała cieczkę, to ciotka odwołała wakacje i trzy tygodnie trzymała ją u siebie... Fifi lunatykowała, nie cierpiała niemieckich ras psów (nie wiem, czemu, moja mama jest germanistką, moze to ma związek, ale boksery, ONki, sznaucery olbrzymy, rottweilery i dobermany nie miały z nią życia), od czasu, jak na nią sąsiad naszczekał, bała się facetów łysych z brodą. Po śmierci Maksa non stop sprowadzała jakieś psy do domu, dzięki czemu uratowała np. takiego Rekiego od zamarznięcia - znaleźli się jego właściciele. W końcu znalazła Pucla, naszego dalmatyńczyka z psychozą. Poza tym lubiła wędkować, a najbardziej zjadać małe, jeszcze żywe rybki - jak się nie ruszały, nie miała na nie ochoty (to była hardkorowa wersja sushi). Jak miałyśmy w domu pisklaka kawki po wypadku, to ona robiła za mamę - darła ryja, jak tylko dziecko się robiło głodne koło 4-5 rano i potem siedziała i pilnowała, jak było karmione. Była przy tym bardzo łagodną, mądrą kobitką i naprawdę drugiego takiego psa już nie spotkam. Była niesamowita.

Posted

Powiem Wam tak.. Od niedawna pracuję na plaży. Wiadomo, jest sporo młodych głupich jak i tych starszych podchmielonych, ludzie są różni po prostu, ale nikt nie jest tak chamski jak psiarze. Najwięcej jest yorków. Wszystkie spuszczone luzem, biegające między stolikami, podbiegające do dzieci itd. Jeden najpierw wbiegł do wody, później biegał po piasku, a na koniec pobrudził jakiejś kobiecie białe spodnie, bo akurat jadła szaszłyka a on musiał koniecznie zobaczyć co to. Oczywiście namierzyć właścicieli nie sposób.
Inny york zrobił kupę na środku plaży, a paniusia poszła sobie dalej..
Tylko wiecie, ludzie yorków się nie boją, ale jak już wbiega berneńczyk czy ONek, lata mokry między stołami, wszędzie zagląda, wbiega na dzieci, kładzie głowę na stolikach to już nie jest miło.. ON przebił wszystkich i najpierw zarzucił łapy mi na bar a później wbiegł na zaplecze.. Oczywiście nikogo to nie obchodziło.
Wcale, ale to wcale nie dziwię się, że ludzie mają o psiarzach takie a nie inne zdanie.

Dziś natomiast u mnie w mieście gościu poderżnął gardło samowyprowadzającemu się psu, który zaatakował jego psa.

Posted

kochani mam dość - ludzie są podli!!! Mam spięcie z jedną sąsiadką mieszkającą w bramie obok mnie. Wczoraj wieczorem siedziałam z mężem na ogródku za domem, zaczęła się jak zwykle pyskówka z tą panienką i usłyszałam jedno zdanie, które mnie zwaliło z nóg!!!
" Ty s....ko nie wk....aj mnie, bo psów się pozbędziesz, rzucę mi na Twój ogród żarcie ze strychniną!!!" Słuchajcie gdyby nie jej mąż i mój pewnie wynikła by z tego niezła jatka!!! Jak bezczelnym można być to się w głowie nie mieści!!! Od wczoraj się nie uspokoiłam...

Posted

darunia-puma napisał(a):
" Ty s....ko nie wk....aj mnie, bo psów się pozbędziesz, rzucę mi na Twój ogród żarcie ze strychniną!!!"

Wytłumacz przemiłej Pani, że to są groźby pod twoim adresem a takowe sa karalne.

Posted

Zgłoś te groźby.

U mnie poskutkowała informacja rzucona w powietrze do podsłuchującej wiedźmy zza płota, że jak jeszcze raz coś przefrunie w kierunku psów to nagram to i dostanie 1000zł mandatu za drażnienie psów, dojdzie zaśmiecanie itd. Wiedziała, że jestem zdolna do tego i bym to zrobiła.
Skończyło się chodzenie pod płotem i szczekanie do psów i nie spotkałam się już z przerzucaniem piachu czy kamyków nad płotem.
Stara wiedźma chodziła i drażniła się z psami przez dzielący posesje płot.
Ogólnie wredna, chora i podła stara baba.

Posted

darunia-puma napisał(a):
kochani mam dość - ludzie są podli!!! Mam spięcie z jedną sąsiadką mieszkającą w bramie obok mnie. Wczoraj wieczorem siedziałam z mężem na ogródku za domem, zaczęła się jak zwykle pyskówka z tą panienką i usłyszałam jedno zdanie, które mnie zwaliło z nóg!!!
" Ty s....ko nie wk....aj mnie, bo psów się pozbędziesz, rzucę mi na Twój ogród żarcie ze strychniną!!!" Słuchajcie gdyby nie jej mąż i mój pewnie wynikła by z tego niezła jatka!!! Jak bezczelnym można być to się w głowie nie mieści!!! Od wczoraj się nie uspokoiłam...


dlaczego masz z nia spiecie?

Posted

darunia-puma napisał(a):
kochani mam dość - ludzie są podli!!! Mam spięcie z jedną sąsiadką mieszkającą w bramie obok mnie. Wczoraj wieczorem siedziałam z mężem na ogródku za domem, zaczęła się jak zwykle pyskówka z tą panienką i usłyszałam jedno zdanie, które mnie zwaliło z nóg!!!
" Ty s....ko nie wk....aj mnie, bo psów się pozbędziesz, rzucę mi na Twój ogród żarcie ze strychniną!!!" Słuchajcie gdyby nie jej mąż i mój pewnie wynikła by z tego niezła jatka!!! Jak bezczelnym można być to się w głowie nie mieści!!! Od wczoraj się nie uspokoiłam...


Ja bym zadzwoniła do dzielnicowego żeby to zgłosić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...