Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Iwona, sama wiesz , ze nawet tu padało wiele wyroków na odległość, łącznie z tymi radykalnymi bez wiedzy na temat faktycznego aktualnego stanu suni, również ocen czego sunia potrzebuje czego nigdy nie jest wstanie zaakceptować...
osoby, które myślały o adopcji suni tez zostały tu zbesztane, a czy to nie było właściwie jedynym ratunkiem dla Camparii, znalezienie jej człowieka takiego jak Ty zdeteminowanego, wiedzącego czego się podejmuje i co robi? ale to juz nie ważne, nie w tym rzecz by roztrząsać co by było gdyby, najważniejsze są działania
Jak oceniasz stan jej mięśni ? czy próbuje sama wstać? ma apetyt?

Edited by joteska
Posted

[quote name='wapiszon']Bardzo się cieszę, że Camparii jest u Ciebie Czarna Ando.Zapewne zadbasz o nią jak tylko umiesz. Podziwiam Cię,że podjęłaś taką decyzję. Ja nie potrafiłabym zająć się Camparii.
Jesteś jedyną osobą , która zamiast krzyczeć, ganić albo przyklaskiwać, albo bez sensu walić w klawiaturę( vide malizna 788) )działasz. Podziwiam Cię za to działanie:)

Ale popsuję ten nastrój ochów i achów i uwielbienia.
Większość osób , znalazło sobie sposób na odreagowanie kompleksów, na poprawienie samopoczucia.
Na FB na wydarzeniu dot. Czarodziejki niejaka pani Urszula Nowak tak pisze :

Urszula Nowak jak ja się cieszę, że Dyrekcja Palucha wy........ła tą pseudomiłośniczkę zwierząt, tą zimną sukę morisową.

A jak wynika z wcześniejszych wpisów, ta osoba, była widziane z darami u Czarodziejki, czyli bywała tam, akceptował warunki. A jak wyszło szydło z worka to huzia na Józia - odwaga staniała. Ta pańcia , jak i zresztą inne na tym wydarzeniu tylko klepią w klawiaturę i dokopują Czarodziejce. Same nijak nie pomagają, żadna z nich nie wzięła psa . A najlepsza jest kasiek.( Katarzyna Dogo) wielka sprzątaczka. Usuwa posty , ktore nie przyłączają się do ataków( są niezgodne z linią partii ;) a posty, obraźliwe, wulgarne usuwa.
Jak ktoś tu mądrze napisał : nie kocha zwierząt ten, kto nie kocha ludzi.
Powodzenia Czarna Ando :)
I pamiętaj, teraz jesteś bohaterką ale jak coś się nie spodoba jedynym sprawiedliwym to Cię zaatakują :(

Ech wapiszon (Małgorzata Mila z fb ) juz tam odpowiedziałam na tym plotkarski evencie fb jak go nazywaz ,wiec tu mi się nie chcę ...nie usunełam tego wpisu ,ślepota nie wybiera wybierz......a i uważaj bo wywale cie z fb ,nie mam czasu bez przerwy po tobie sprzatac ,a piszesz albo trzy po trzy ,albo nie na temat ,albo atakujesz personalnie .......
A tu piszemy o Campari ,a nie o evencie .....

Posted

[quote name='kasiek.']Ech wapiszon (Małgorzata Mila z fb ) juz tam odpowiedziałam na tym plotkarski evencie fb jak go nazywaz ,wiec tu mi się nie chcę ...nie usunełam tego wpisu ,ślepota nie wybiera wybierz......a i uważaj bo wywale cie z fb ,nie mam czasu bez przerwy po tobie sprzatac ,a piszesz albo trzy po trzy ,albo nie na temat ,albo atakujesz personalnie .......
A tu piszemy o Campari ,a nie o evencie .....[/QUOTE]

Ślepota i amnezja to tobie doskwiera. Nie potrafisz czytać? Napisałam,że po raz drugi wkleiłam mój post( bo za pierwszym razem go usunęłaś)
I prawdą jest, że jesteś lepsza w usuwaniu postów niż Czarodziejka.Sprzątasz szybciej niż Ona.
A teraz grozisz usunięciem mnie z wydarzenia na FB? To usuń ! Nie będę płakać.
Odwaga jest tania Katarzyno Dogo( kasiek.) Ja potrafię podpisać się z imienia i nazwiska a ty, nie. Widać, że nie masz czystego sumienia ;)

Posted

[quote name='Charly']jejku Wapiszon, czy możesz założyć osobny wątek pt zemsta przeciwko Arce, Kasiek i Maliźnie? Gdzie nie wchodzę, cytujesz zjadliwe posty z fb i odpowiedzi. proszę Cię skończ.[/QUOTE]
Ale ja się nie mszczę, tylko piszę . Tak jak i Ty.
Te wątki dawno przestały być wątkami dla psów. Nie wiem, o co chodzi niektórym, bo na pewno nie o pomoc psom. Sako zajęła się Winter7 - nie pisała tylko zajęła się, Camparii zajęła się Czarna Anda. Innymi psiakami zajęły się opiekunki, które same szukały nowych miejsc, transportu a teraz pewnie się martwią jak będę płacić za droższe hotele. Jeszcze im się oberwało, jakie są nieodpowiedzialne, beznadziejne itp....
Jest grupa na Dogo i na sławetnym evencie na FB, która ziaje nienawiścią, grozi, ubliża. A ja tylko to pokazuję.
Jeśli mod uzna moje wpisy za niestosowne to usunie, jak uzna ,że należy mi się ban to zbanuje;)
A jeśli, nie możesz czytać moich postów to włącz opcje ignoruj;)
Miłego wieczoru życzę:)

Posted

[quote name='mala_czarna']Malizna, nie obraź się, ale czy Ty tak zawsze tą słodyczą ociekasz? Wymiotować się już chce od tych Iwonkowacień..[/QUOTE]
Nie obrażam się.
Ty też sie nie obraź, tylko zwymiotuj i po sprawie.
jak nie pomoże, wskazówka poniżej.
Piszę jak lubię i jak mi pasuje.
nie słodzę i nie stawiam słodkich minek
A o ile mi wiadomo, anda ma tak na imię,
jak sie do niej zwracam.

Posted

[quote name='mala_czarna']Malizna, nie obraź się, ale czy Ty tak zawsze tą słodyczą ociekasz? Wymiotować się już chce od tych Iwonkowacień..[/QUOTE]
foczki z cyrku uciekły i klaszczą tak jak wcześniej Czarodziejce.
Czarna Anda, uważaj, żeby nie zlinczowali Cie za czas jakiś.
Z całego serca NIE życzę Ci tego

Posted

[quote name='inga.mm']foczki z cyrku uciekły i klaszczą tak jak wcześniej Czarodziejce.
Czarna Anda, uważaj, żeby nie zlinczowali Cie za czas jakiś.
Z całego serca NIE życzę Ci tego[/QUOTE]
Tak, faktycznie, ciekawe, gdzie sie te foczki podziały?
Też jestem ciekawa co myslą i dlaczego ich tu nie ma.
Anda wie co robi i nie porywa się z motyką na słońce
więc nie ma się czego obawiac.
Chociaz w zasadzie, foczki moga sie obudzić
i wrócic.
Na szczescie Anda takie lincze ma koło nosa;)
Tez potrafi pokazać, gdzie raki zimują.

Posted

[quote name='joteska']sunia stoi :multi: pychol uśmiechnięty:multi: ma psie towarzystwo, tam chyba któres jej na ucho coś szepce ;)
wzruszenie, radość, te zdjęcia to miód na serce i na sfatygowane nerwy:oops: trzymam trzymam mocno kciuki za Campari i za Iwonę, dla suni rozpoczął sie nowy rodzial w życiu!
I ja też trzymam mocno!
[quote name='joteska']Iwona, sama wiesz , ze nawet tu padało wiele wyroków na odległość, łącznie z tymi radykalnymi bez wiedzy na temat faktycznego aktualnego stanu suni, również ocen czego sunia potrzebuje czego nigdy nie jest wstanie zaakceptować...
osoby, które myślały o adopcji suni tez zostały tu zbesztane, a czy to nie było właściwie jedynym ratunkiem dla Camparii, znalezienie jej człowieka takiego jak Ty zdeteminowanego, wiedzącego czego się podejmuje i co robi? ale to juz nie ważne, nie w tym rzecz by roztrząsać co by było gdyby, najważniejsze są działania
Jak oceniasz stan jej mięśni ? czy próbuje sama wstać? ma apetyt?

Iwonko, jak juz będziesz miała
trochę czasu, to napisz nam prosze co myślisz.
Na dzisiejszych zdjęciach Campari stała
ciekawe czy sama sie podniosła?
Cieszę się, ze wiosna idzie
to bedzie nasz sprzymierzeniec
bo zawsze łatwiej i bezpieczniej spacerować.

Posted

eeeee.... pogubiłem się. O co wogóle chodziło z tą całą Campari i dlaczego jest o tym tak głośno? Czytam i czytam nic nie rozumiem z tego waszego języka. Jakaś Morrisowa, Czarodziejka, Bernardyn... Czy ktoś mi wogóle wyjaśni o co chodzi z tzw. "Czarodziejką", kto jest tu winny, a kto jest bohaterem?

Posted

FarmerJan napisał(a):
eeeee.... pogubiłem się. O co wogóle chodziło z tą całą Campari i dlaczego jest o tym tak głośno? Czytam i czytam nic nie rozumiem z tego waszego języka. Jakaś Morrisowa, Czarodziejka, Bernardyn... Czy ktoś mi wogóle wyjaśni o co chodzi z tzw. "Czarodziejką", kto jest tu winny, a kto jest bohaterem?
Chodzi o to, że Campari jest bezpieczna'
i zaopiekowana u czarnej andy'
i trzeba za nie trzymać kciuki, bo nie jest w za dobrym stanie.
W resztę wgryzać się nie musisz,.
to juz było.

Posted

malizna78 napisał(a):
Nie obrażam się.
Ty też sie nie obraź, tylko zwymiotuj i po sprawie.
jak nie pomoże, wskazówka poniżej.
Piszę jak lubię i jak mi pasuje.
nie słodzę i nie stawiam słodkich minek
A o ile mi wiadomo, anda ma tak na imię,
jak sie do niej zwracam.


Taa, po kilku wypowiedziach w tym stylu forsa na leczenie Campari popłynie szerokim strumieniem, czego jej oczywiście życzę :-)

Posted

stzw napisał(a):
Taa, po kilku wypowiedziach w tym stylu forsa na leczenie Campari popłynie szerokim strumieniem, czego jej oczywiście życzę :-)

O ile mi wiadomo, jak dotąd nikt tu nie prosił o forsę.
Mimo, że od wczoraj czekamy na hasło "pomoc".
Więc spokojnie.
Kto ma pomóc, pomoże Campari.

Posted (edited)

stzw napisał(a):
Taa, po kilku wypowiedziach w tym stylu forsa na leczenie Campari popłynie szerokim strumieniem, czego jej oczywiście życzę :-)

stzw, masz jakieś uwagi zapraszam na watek o hospicjum lub inny, porozmawiaj ze znajomą Ci fundacją o Aiszy zamiast zgrabnymi tekstami przekonywać ludzi o zasadności pozostawienia psów u Czarodziejki, zostaw w spokoju wątek sunii, który jest związany z pomocą dla niej i czarną andę tez.
Ta sama uwaga dla nowo zalogowanej osoby, nie ten wątek.

Edited by joteska
Posted

I ja bardzo sie ciesze, ze Campari udało sie dzieki cz.andzie opuscic schronisko.
Choc czytając niektore entuzjastyczne komentarze. nie sposob oprzec sie wrazeniu, ze to własnie na Paluchu odzyskała władze w nogach.
Istny cud !.
Wszak u Czarodziejki lezała biedna i załatwiała sie pod siebie.

Posted

bela51 napisał(a):
I ja bardzo sie ciesze, ze Campari udało sie dzieki cz.andzie opuscic schronisko.
Choc czytając niektore entuzjastyczne komentarze. nie sposob oprzec sie wrazeniu, ze to własnie na Paluchu odzyskała władze w nogach.
Istny cud !.
Wszak u Czarodziejki lezała biedna i załatwiała sie pod siebie.

belu, do czarnej andy Campari przybyyła jak nie chodziła, anda pomaga ja unieść i postawić,anda robi wszystko by nabrała siły w łapkach i by ją stawiać zachęcając do kroczków, myslę, że to mobilizacja suni pod dobrą opieką a nie cud i tez się cieszymy z najmniejszych przejawów chęci współpracy suni

Posted (edited)

inga.mm napisał(a):
foczki z cyrku uciekły i klaszczą tak jak wcześniej Czarodziejce.
Czarna Anda, uważaj, żeby nie zlinczowali Cie za czas jakiś.
Z całego serca NIE życzę Ci tego



mam to gdzie moja droga - gleboko gdzies - i slodzenie i lincze mnie obchodza tyle co zeszloroczny snieg
Ni erobie tego ani dla glorii ani dla chwaly niczyjej - i to w jaki sposb to robie czy sie to komu podoba czy tez nie takze mnie nie interesuje
robie to co uwazam za sluszne z punktu widzenia psa nie ludu- ludem manipulowac latwo jak zdarzenia pokazuja ale ani to moim celem ani niczym co by mnie n atyle interesowalo aby sie tym zajac

Dobrze zcasem miec wsparcie zawsze razniej - ale czesto radzilam sobie i bez tego - i ja i psy i koty i moj syn :) wciaz zyjemy :)


I prosze uprzejmie komentarze o gloriach aniolach i tym kto sie na tym przejedzi elub nie zpstawic losowi - nie czyhac na porazki - trzeymac kciuki za psa nie za mnie bo soba sama potrafie sie zajac - ale dziekuje za troske

Edited by czarna anda
Posted

stzw napisał(a):
Taa, po kilku wypowiedziach w tym stylu forsa na leczenie Campari popłynie szerokim strumieniem, czego jej oczywiście życzę :-)


czlowieku znasz bajke o wezu - bo chyba nie wiec ci ja opowiem - ssssssssppppiiieeerrddaa........j jestes tepym glupim gnojkiem ktory sieje ferment nic nie robiac - idz i szerz swoja oswiate w swoim gronie glupkow bo tu nie ma dla ciebie miejsca
jesli bede potrzebowala pieniedzy napewno ciebie ta prosba ni enedzie dotyczyc - zatem spadaj bo moja cierpliwosc ma si eku koncowi - nie zasmiecaj watku - chyba ze masz zamiar wniesc w ten watek cos konkretnego - ale raczej nie bardzo wiec jesli nic ni erobicz nie przeszkadzaj - primum non nocere

Posted

bela51 napisał(a):
I ja bardzo sie ciesze, ze Campari udało sie dzieki cz.andzie opuscic schronisko.
Choc czytając niektore entuzjastyczne komentarze. nie sposob oprzec sie wrazeniu, ze to własnie na Paluchu odzyskała władze w nogach.
Istny cud !.
Wszak u Czarodziejki lezała biedna i załatwiała sie pod siebie.


Belu plissssssss

Posted

FarmerJan napisał(a):
eeeee.... pogubiłem się. O co wogóle chodziło z tą całą Campari i dlaczego jest o tym tak głośno? Czytam i czytam nic nie rozumiem z tego waszego języka. Jakaś Morrisowa, Czarodziejka, Bernardyn... Czy ktoś mi wogóle wyjaśni o co chodzi z tzw. "Czarodziejką", kto jest tu winny, a kto jest bohaterem?


nie ma bohaterow - jest pies ktory zostal skrzywdzony - nie wazne przez kogo wazne ze jest w potrzebie - tyl epowinno wystarczyc

Posted

Campari dzisiaj jak wczoraj - ) na poczatku nie chetnie chce wyjsc gdziekolwiek - musze j apodniesc i musi chwil epostac sama az zlapie rownowage - nie chce wychodzic z domu - musze troche " Na sile" podpierajac ja pod tylnymi nogami wymusic chodzenie - po paru krokach idzie sama chwiejnie ale idzie.
Wazne zeby czesto wychodzila !!!
Podjelam juz pierwsze kroki - Campari umowioan z doktorem Niziolkiem na echo serca - dlamnie doktor i jego diagnoza sa ostateczne i bezdyskusyje - z nimi nie dskutuje i jestem w stanie sie w 100 % podporzadkowac :)
Rozmawialam takze z doktorem olkowskim - neurologiem ortopeda - musi miec wiecej info do diagnostyki - Campari nie chce sama sikac - nie wiem czy to behawioralne czy atonicze - doktor kazal ni ewyciskac pecherza do rana i zobaczyc czy sama zacznie sikac - musimy wiedziec jaka jest przyczyna - z doktorem tez czesto nie dyskutuje :) ale zdarza sie nam :)
To dwoch dla mnie doskonalych specjalistow w swoich dziedzinach a takich potrzebuje moja dziewczynka ktorej zmienilam imie na Katarzyna :) moja kaska :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...