Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Andzia ;-) Ty nie bajeruj tylko kombinuj jak przekazac Ci to co mam do przekazania, bo ja tam do Ciebie nie pojade, wiec moze jakas sztafetka ;-)

Posted

czarna anda napisał(a):
Campari dzisiaj jak wczoraj - ) na poczatku nie chetnie chce wyjsc gdziekolwiek - musze j apodniesc i musi chwil epostac sama az zlapie rownowage - nie chce wychodzic z domu - musze troche " Na sile" podpierajac ja pod tylnymi nogami wymusic chodzenie - po paru krokach idzie sama chwiejnie ale idzie.
Wazne zeby czesto wychodzila !!!
Podjelam juz pierwsze kroki - Campari umowioan z doktorem Niziolkiem na echo serca - dlamnie doktor i jego diagnoza sa ostateczne i bezdyskusyje - z nimi nie dskutuje i jestem w stanie sie w 100 % podporzadkowac :)
Rozmawialam takze z doktorem olkowskim - neurologiem ortopeda - musi miec wiecej info do diagnostyki - Campari nie chce sama sikac - nie wiem czy to behawioralne czy atonicze - doktor kazal ni ewyciskac pecherza do rana i zobaczyc czy sama zacznie sikac - musimy wiedziec jaka jest przyczyna - z doktorem tez czesto nie dyskutuje :) ale zdarza sie nam :)
To dwoch dla mnie doskonalych specjalistow w swoich dziedzinach a takich potrzebuje moja dziewczynka ktorej zmienilam imie na Katarzyna :) moja kaska :)

Bardzo dziękuję za informacje.
Mamy więc Kasię i bardzo się cieszę:)
Trochę te wiadomości mnie przeraziły, ale ja nigdy nie miałam w domu tak chorego i zaniedbanego psa.
Dla Ciebie to pewnie żadna nowina i przerażenie.
Dobrze, ze masz takich zaufanych lekarzy. To ważne bardzo
To co, dalej zaciskamy pięsci
ale prosimy Ando o sygnał
jeśli tylko pomoc będzie potrzebna.
Już na "oko" widać, że koszty "naprawiania" nie będą małe.

Posted

Kora napisał(a):
Andzia ;-) Ty nie bajeruj tylko kombinuj jak przekazac Ci to co mam do przekazania, bo ja tam do Ciebie nie pojade, wiec moze jakas sztafetka ;-)



z legionowa mog eodebrac ?// bo pojechac tez moge tylko czy zmiesci sie do mojego autka ?

Posted

malizna78 napisał(a):
Bardzo dziękuję za informacje.
Mamy więc Kasię i bardzo się cieszę:)
Trochę te wiadomości mnie przeraziły, ale ja nigdy nie miałam w domu tak chorego i zaniedbanego psa.
Dla Ciebie to pewnie żadna nowina i przerażenie.
Dobrze, ze masz takich zaufanych lekarzy. To ważne bardzo
To co, dalej zaciskamy pięsci
ale prosimy Ando o sygnał
jeśli tylko pomoc będzie potrzebna.
Już na "oko" widać, że koszty "naprawiania" nie będą małe.


Morisowa pisała, że na Campari było 280 zl i pytala, jak je rozdysponować. czy ktoś ma kontakt z Morisową?

Posted

Anda.
Nie chcę podważać Twojej wiary w dr Niziołka, ani podważać jego kompetencji, ale i on sie myli i to bardzo.
W czerwcu byłam u niego na konsultacji w sprawie Vita, który jest generalnie pacjentem dr Magdy Garncarz.
Jednak z powodu nieobecności dr G. za namową malibo udałam sie do dr N.
Wyszłam zaryczana, bo powiedział bardzo autorytatywnie, że Vito MOŻE dożyje grudnia, przy dużym szczęściu.
Mamy marzec i Vito ma sie nieźle.
Jest szansa, że jeszcze rok zostanie ze mną.

Ten przydługi wstęp zmierza do tego, żeby, w przypadku wieści pesymistycznych, skonsultować sie z innym lekarzem.

Posted

inga.mm napisał(a):
Anda.
Nie chcę podważać Twojej wiary w dr Niziołka, ani podważać jego kompetencji, ale i on sie myli i to bardzo.
W czerwcu byłam u niego na konsultacji w sprawie Vita, który jest generalnie pacjentem dr Magdy Garncarz.
Jednak z powodu nieobecności dr G. za namową malibo udałam sie do dr N.
Wyszłam zaryczana, bo powiedział bardzo autorytatywnie, że Vito MOŻE dożyje grudnia, przy dużym szczęściu.
Mamy marzec i Vito ma sie nieźle.
Jest szansa, że jeszcze rok zostanie ze mną.

Ten przydługi wstęp zmierza do tego, żeby, w przypadku wieści pesymistycznych, skonsultować sie z innym lekarzem.


dzieki :) zawsze konsultuje kiepskie wiesci - nie mialam jeszcze skuchy z nizlolkiekm - a brak duskusji dotyczyl tylko sytuacji podawania lekow nigdy zycia i smierci - to konsultuje po stokroc
tez slyszalam ze sie myli ale mylic sie jest rzecza ludzka i nie myli sie tylko ten kto nic nie robi :)
ale dzieki/ bez ironi tym razem :) / napewno skonsultuje w razie co :)

Posted

czarna anda napisał(a):
dzieki :) dzieki/ bez ironi tym razem :) :)

Mnie sie już nie chce ironizować, bo poziom wpisów sięgnął kompletnego dna.
Drugi raz dałam sie wciągnąć w jakąś wojenkę i mam dość.
Finał tego idiotyzmu jest taki, że dla dogo nie mam juz miejsc bezpłatnych.
Skoro chcą mnie skubać, to przynajmniej niech wiem, że będzie mi to rekompensować jakieś wynagrodzenie.

Posted

czarna anda napisał(a):
Campari dzisiaj jak wczoraj - ) na poczatku nie chetnie chce wyjsc gdziekolwiek - musze j apodniesc i musi chwil epostac sama az zlapie rownowage - nie chce wychodzic z domu - musze troche " Na sile" podpierajac ja pod tylnymi nogami wymusic chodzenie - po paru krokach idzie sama chwiejnie ale idzie.
Wazne zeby czesto wychodzila !!!
Podjelam juz pierwsze kroki - Campari umowioan z doktorem Niziolkiem na echo serca - dlamnie doktor i jego diagnoza sa ostateczne i bezdyskusyje - z nimi nie dskutuje i jestem w stanie sie w 100 % podporzadkowac :)
Rozmawialam takze z doktorem olkowskim - neurologiem ortopeda - musi miec wiecej info do diagnostyki - Campari nie chce sama sikac - nie wiem czy to behawioralne czy atonicze - doktor kazal ni ewyciskac pecherza do rana i zobaczyc czy sama zacznie sikac - musimy wiedziec jaka jest przyczyna - z doktorem tez czesto nie dyskutuje :) ale zdarza sie nam :)
To dwoch dla mnie doskonalych specjalistow w swoich dziedzinach a takich potrzebuje moja dziewczynka ktorej zmienilam imie na Katarzyna :) moja kaska :)


Kasia, sisiuaj mała, nie wygłupiaj się

Posted (edited)

Tak ja chce ten watek bo to moj pies :) tylko prosze moda serdecznie aby usunac wpisy dotyczace innych tematow nizeli samej Camparii

tylko prosba zeby mod na mni ego przepisal

Co do dziewczynki - Katarzyna sama dzisiaj podniosla dupe jak byly rozdawane michy ;) sama podniosla !!!!! siama!!!
N apodowrku zrobila kilka krokow bez smyczy za mna na wolanie
Problemmem jest sikanie - lub jego brak - dzisiaaj probowala sama zatem pecherz dziala ale przewrocila sie sikajac i natychmiast przestala !

Zorganizowalysmy dla Camparii rehabilitantke - z akupunktura laserem i innymi dobrodziejstwami ktore pomogly nie raz wstac moim psom - rehabilitantka bedzie co Camparii przyjezdzac bo uznalysmy ze ciaganei jej na wizyty bedzie dla niej obciazajace istresujace - zaczela sie czuc w domu bezpiecznie i nie chce jej tego zabierac

Koszt zabiegow to 50 zlotych zabieg plus 50 zlotych dojazd poniewaz mieszkam 50 km od Warszawy

czy bedzie ktos kto wspomoze nas w pokryciu kosztow rehabilitacji malej ?

Edited by czarna anda
Posted

inga.mm napisał(a):
Mnie sie już nie chce ironizować, bo poziom wpisów sięgnął kompletnego dna.
Drugi raz dałam sie wciągnąć w jakąś wojenkę i mam dość.
Finał tego idiotyzmu jest taki, że dla dogo nie mam juz miejsc bezpłatnych.
Skoro chcą mnie skubać, to przynajmniej niech wiem, że będzie mi to rekompensować jakieś wynagrodzenie.


pieknie powiedziane :)

Posted

czarna anda napisał(a):
rozmawiala z Joteska - poprosi i zapyta syna czy podrzuci mi materac ewa nie moze

jutro bardzo rano odbiór z dostawą do ok13tej
lub czwartek już nie tak rano ;) ale raczej przedopłudnie/ południe, Kora podaj mi prosze tel na pw

jesli Kasia pochyla sie chcąc sisiać to może jednak sprawa w dolnego odcinka kręgosłupa- unika bo ją boli. Ale sie cieszę , że próbuje, że chce, że reaguje :)

Posted

joteska napisał(a):
jutro bardzo rano odbiór z dostawą do ok13tej
lub czwartek już nie tak rano ;) ale raczej przedopłudnie/ południe, Kora podaj mi prosze tel na pw

jesli Kasia pochyla sie chcąc sisiać to może jednak sprawa w dolnego odcinka kręgosłupa- unika bo ją boli. Ale sie cieszę , że próbuje, że chce, że reaguje :)


To czwartek telefon na pw wysylam.

Posted

Hej, poproście moda o odtworzenie pierwszego postu, bo nie wiem czy zwróciliście uwagę, że został całkiem opróżniony z treści. Chciałam także zwrócić waszą uwagę na rozliczenie - pieniądze, które były Campari zostały przekazane na jakieś staruszki - wg postu nr dwa...

Posted

Czy można porosic dziewczyny z FB o wydarzenie z prośbą o wsparcie na rehabilitację? Jak myślicie?
Tylko na jaki nr konta ewentualnie zbieramy?
Szkoda, że nie ma pirewszego posta z opisem, bo do ewentualego wydarzenia byłoby prosto.
Moze Pianka będzie mogła przywrócić pierwszy post?
Napisz Anda, czy godzisz się na wydarzenie:)

Posted

O ile wiem, a raczej jestem pewna,, na psa ze schroniska państwowego nie można zbierać pieniędzy, dopóki jest formalnie przypisany do tego schronu.
Trzeba uważać na takie niuanse.

Posted

inga.mm napisał(a):
O ile wiem, a raczej jestem pewna,, na psa ze schroniska państwowego nie można zbierać pieniędzy, dopóki jest formalnie przypisany do tego schronu.
Trzeba uważać na takie niuanse.

Ale Kasia jest adoptowana przez Ande!
Nie jest już przypisana do schronu.
Tak przynajmniej ja zrozumiałam.

Posted

inga.mm napisał(a):
O ile wiem, a raczej jestem pewna,, na psa ze schroniska państwowego nie można zbierać pieniędzy, dopóki jest formalnie przypisany do tego schronu.
Trzeba uważać na takie niuanse.

campari jest moja suka mam umowe na dom staly - ale tez zastanawiam sie jak to rozwiazac - pogadam z Viva - na doktora nizolka i olkowskiego napewno uzbieram na fundacje Viva ale na rehabilitacje czas mnie nagli bo jest ustawiona na 5 dni pod rzad
Rehabilitantka uwaza ze oprocz przykurczow przednich lap i absolutnego probemu z kregoslupem Campari ma swoje leki w glowie ktora nie pozwalaja jej wstac - zabyrzone poczucie bezpieczenstwa nie posluzyla jej napewno - wiem jedno gdyby ktokolwiek poswicil temu psu minimu - powtorze MINUMUM swojego czasu ten pies nie zachowywalby sie w taki sposb - odebralam z Palucha przerazona srajaca ze strachu pod siebie suke - i nie jest to wina Palucha gdyby ktos chcial ten element wykorzystac - suka przez kilka miesiecy przebywala w hotelu - hospicjum wiec to ze tak reaguje jest wina ostatniego miejsca - Campari Kaska jest u mnie dwa dni - widze zmiany - widze ze chce sie zblizyc do czlowieka - nie wie jak to zrobic bo zyla jak dziki pies u swojej Czarownej wrozki i wine za jej stan psychiczny ponosi w 100 procentach Diana Ponimirska - gdyby tylko chciala i potrafila suka nie bylaby wrakiem psychicznym po wyjsciu z tego Oswiecimia pozal sie boze Hospicjum - i jesli ktokolwiek z wlasnej nieprzymuszonej woli zostawi tam psa lub bedzie uprawial dywagacje ze psom tam jest ok powiniem zajac sie wywozem smieci nie zwierzetami - takie mam zdanie - wieczorem poprosze Maliboo by wstawila filmik z Camparii w roli glownej -

Posted

inga.mm napisał(a):
O ile wiem, a raczej jestem pewna,, na psa ze schroniska państwowego nie można zbierać pieniędzy, dopóki jest formalnie przypisany do tego schronu.
Trzeba uważać na takie niuanse.

Zdaje się, że Morisowa zbierała na Campari - tylko rozliczenia zniknęły.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...