joteska Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 (edited) to od czarnej andy! dziękujemy ! :sweetCyb:siedzimy cichutko na szpilkach a sunia już zdiagnozowana :) ando nie marnujesz czasu ;) sunia jest teraz w bardzo dobrych rękach godnych zaufania, lepiej nie moga trafić jak wspomniałyście nasze zaufanie co do wcześniejszej opieki nad Campari i warunków zostało mocno nadwyrężone o czym świadczy chociażby niezgodność relacji z obecnego stanu suni po diagnostyce a relacji z hospicjum, mam nadzieję, że i sprawa morisowej wyjaśni sie w swoim czasie i będzie to uwzględnione w przyszłych racjonalnych decyzjach wapiszon, proszę... Edited March 3, 2012 by joteska Quote
malizna78 Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='joteska']to od czarnej andy! dziękujemy ! :sweetCyb:siedzimy cichutko na szpilkach a sunia już zdiagnozowana :) ando nie marnujesz czasu ;) sunia jest teraz w bardzo dobrych rękach godnych zaufania, lepiej nie moga trafić jak wspomniałyście wcześniej nasze zaufanie co do wcześniejszej opieki nad Campari i warunków zostało mocno nadwyrężone o czym świadczy chociażby niezgodność relacji z obecnego stanu suni po diagnostyce a relacji z hospicjum, mam nadzieję, że i sprawa morisowej wyjaśni sie w swoim czasie i będzie to uwzględnione w przyszłych racjonalnych decyzjach wapiszon, proszę...O tym to nawet pisac sie nie chce! A to pewnie poczatek diagnozy. jest jeszcze guz, ale dobrze, że już mamy kontrole i wierzę, ze Iwonka zajmie się sunią najlepiej jak będzie umiała! Trzymamy kciuki jak zawsze, i nieustająco! Quote
wapiszon Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='joteska']to od czarnej andy! dziękujemy ! :sweetCyb:siedzimy cichutko na szpilkach a sunia już zdiagnozowana :) ando nie marnujesz czasu ;) sunia jest teraz w bardzo dobrych rękach godnych zaufania, lepiej nie moga trafić jak wspomniałyście nasze zaufanie co do wcześniejszej opieki nad Campari i warunków zostało mocno nadwyrężone o czym świadczy chociażby niezgodność relacji z obecnego stanu suni po diagnostyce a relacji z hospicjum, mam nadzieję, że i sprawa morisowej wyjaśni sie w swoim czasie i będzie to uwzględnione w przyszłych racjonalnych decyzjach wapiszon, proszę...[/QUOTE] joteska, też się bardzo cieszę.:) joteska proszę nie proś;) nie mogę ...... :( Quote
joteska Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 daj się przekonać :) cieszę sie, że Campari nie podzieliła losu Sako, jak czytam o jej stanie to nie wiem ile jeszcze trzeba by czasu ...Campari zdążyła! najważniejsze, ze jej los odwrócił się o 180st i jest bezpieczna :) Quote
wapiszon Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='joteska']daj się przekonać :) cieszę sie, że Campari nie podzieliła losu Sako, jak czytam o jej stanie to nie wiem ile jeszcze trzeba by czasu ...Campari zdążyła! najważniejsze, ze jej los odwrócił się o 180st i jest bezpieczna :)[/QUOTE] jotesko, myślałam, że to proszę dotyczy złośliwości czyli pierwszej miotły FB i malizny. A jeśli chodzi o Camparii , to trzymam kciuki za nią i za Czarną Andę. Quote
malizna78 Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='joteska']daj się przekonać :) cieszę sie, że Campari nie podzieliła losu Sako, jak czytam o jej stanie to nie wiem ile jeszcze trzeba by czasu ...Campari zdążyła! najważniejsze, ze jej los odwrócił się o 180st i jest bezpieczna :)[/QUOTE] Oj tak! Jest bezpieczna. I to najważniejsze. Kolejna bezpieczna i zaopiekowana! czekamy na ande. Teraz pewnie ma co robic;-) Quote
Ewa i flatki Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Bardzo się cieszę, gratuluję Czarnej Andzie siły przekonywania. Myślę, że ilość maili w sprawie Campari kierowanych do Warszawy też miała swój ciężar gatunkowy ;) I proszę grzecznie - osoba, która doprowadziła do zawiezienia Campari na Paluch i zwolnienia Morisowej jest na dogo zbanowana, ale czytać może. Nie myślicie, że bardzo się cieszy widząc te nasze głupie przepychanki na poziomie bazarowym ? Quote
czarna anda Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 nie moglam wejsc na Dogo - tylko fb mi sie logowal - Zatem - Campari zjadla - nie chce za bardzo pic - ale dalam jej karme jd hills rozmoczona. Ranna akcja szybka - nad wyrac - wszystko przygotowane na odbior dziewczyny . Pojechalysmy prosto do weta bo nie lubie marnotrawstwa czasu - wet jednoznacznie stwierdzil ze Campari nie mogla chodzi swobodnie bo wszystkie 4 lapy sa niesprawne - dodatkowo przednie sa jak szczudla- wygladaj ajakby ich ni uzywala - sa sztywne i przy dotyku bola - Campari cofa lapy natychmiast po dotknieciu - tylne wykrecaja sie na wszystkie strony swiata - sunia sama sie nei podnosi - trzeba jej pomoc Byla bardzo przerazona jak jechalysmy samochodem - w tej chwili lezy n akocyku - prawie jak w " raju " tylko ze na ogrzewanej podlodze w domu gdzie jestesmy wszyscy - Bella ma zdjecia wklei jutro - wyslalam jej Zlecialy si emoej koty powitac przybysza - Campari ma je w powazaniu - nie bedzie sie znizac do poziomu kota przeciez !!!! Psy zareagowaly jak zwykle - nie zareagowaly :) stwierdzily pewni e" znowu. nowa ...." mam przygotowany meteracyk gabkowy dla malej - ale narazie chce aj zostawic n akocu - blizej podloza i mniej oporu na ewentualne wstanie z miejsca Jest kochana - ma mine owczrakowa ktora uwielbima = stary pies z wielka gonoscia - nei bedzie prosic nie bedzie sie upominac ale swoje wie i jesli bedzi emu dobrze da mi znak Ja mam czas - poczekam - wiem ze sie otworzy wiem to bo dogaduje sie psami tak jak rzadko z ludzimi - i jest to zarowno moja wada jak i zaleta. Jestem przekonana ze Campari potrzebuje czasu, rehabilitacji. lekow Wiosna jest naszym sprzymierzencem - bedziemy uczyc sie chodzic - Mam nadzieje ze mi zaufa Dziekuje Pani Dejnarowicz za pomoc w jej adopcji i tym ze wiedziala ze czekanie nie jest dla niej dobre Quote
Charly Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 a jak jest z deklaracjami na Campari? Ma jakieś? Ando tak dobrze, że jest u Ciebie! Quote
baster i lusi Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 podczytuje watek suni po cichu.Teraz tytuł pasuje do sytuacji. Quote
malizna78 Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='czarna anda']nie moglam wejsc na Dogo - tylko fb mi sie logowal - Zatem - Campari zjadla - nie chce za bardzo pic - ale dalam jej karme jd hills rozmoczona. Ranna akcja szybka - nad wyrac - wszystko przygotowane na odbior dziewczyny . Pojechalysmy prosto do weta bo nie lubie marnotrawstwa czasu - wet jednoznacznie stwierdzil ze Campari nie mogla chodzi swobodnie bo wszystkie 4 lapy sa niesprawne - dodatkowo przednie sa jak szczudla- wygladaj ajakby ich ni uzywala - sa sztywne i przy dotyku bola - Campari cofa lapy natychmiast po dotknieciu - tylne wykrecaja sie na wszystkie strony swiata - sunia sama sie nei podnosi - trzeba jej pomoc Byla bardzo przerazona jak jechalysmy samochodem - w tej chwili lezy n akocyku - prawie jak w " raju " tylko ze na ogrzewanej podlodze w domu gdzie jestesmy wszyscy - Bella ma zdjecia wklei jutro - wyslalam jej Zlecialy si emoej koty powitac przybysza - Campari ma je w powazaniu - nie bedzie sie znizac do poziomu kota przeciez !!!! Psy zareagowaly jak zwykle - nie zareagowaly :) stwierdzily pewni e" znowu. nowa ...." mam przygotowany meteracyk gabkowy dla malej - ale narazie chce aj zostawic n akocu - blizej podloza i mniej oporu na ewentualne wstanie z miejsca Jest kochana - ma mine owczrakowa ktora uwielbima = stary pies z wielka gonoscia - nei bedzie prosic nie bedzie sie upominac ale swoje wie i jesli bedzi emu dobrze da mi znak Ja mam czas - poczekam - wiem ze sie otworzy wiem to bo dogaduje sie psami tak jak rzadko z ludzimi - i jest to zarowno moja wada jak i zaleta. Jestem przekonana ze Campari potrzebuje czasu, rehabilitacji. lekow Wiosna jest naszym sprzymierzencem - bedziemy uczyc sie chodzic - Mam nadzieje ze mi zaufa Dziekuje Pani Dejnarowicz za pomoc w jej adopcji i tym ze wiedziala ze czekanie nie jest dla niej dobre[/QUOTE] Iwonko, a my dziękujemy Tobie za błyskawiczną decyzję, determinację cierpliwość. czytam opis Campari i mam łzy w oczach zapewne jak każdy. Razem z Tobą chcemy wierzyć ze dla Campari to tylko kwestia czasu bo wszystko inne własnie już otrzymała Stary pies z wielką godnością Pięknie to napisałaś. Z odzyskaną godnościa. Quote
Cantadorra Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Uff, kamień z serca. Będzie dobrze. Cieszę się ogromnie :) Quote
epe Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Iwonko! Cieszę się, ze to Twoja propozycja opieki i domu wygrała!:multi: Skoro było 3 chętnych! To oznacza zwycięstwo dla Campari:lol: Quote
malizna78 Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 malibo57 dziękujemy! Ależ ona jest faktycznie cudna. Widac, ze oszołomiona tym, co sie dzieje wokól i jeszcze chyba nie wierzy. Czas jest potrzebny na pewno Bo cierpliwosc Iwonka ma. Teraz już na spokojnie. Quote
malibo57 Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Jest coraz lepiej - lepiej, niż można było się spodziewać. Iwona będzie informować. Quote
malizna78 Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='malibo57']Jest coraz lepiej - lepiej, niż można było się spodziewać. Iwona będzie informować.[/QUOTE] Bardzo się ciesze. Na pewno będzie dobrze. Wszyscy w to wierzymy! Quote
kasiek. Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 (edited) [quote name='wapiszon']Kopiuję z FB informacja chyba od Czarnej Andy: Witajcie - informuje ze Camparii jest juz u mnie - dzieki Pani Dyrektor Wandzie Dejnarowicz sunia szybko opuscila schronisko. Camparii w tej chwili spi po trudach podrozy - zostala od razu dodatkowo zdjagnizowana w lecznicy doktor Persony w radzyminie - stan psa opisany przez weterynarza - Sunia z zanikami miesni zarowno w tylnych jak i przednich konczynach, przykurcze tylnych i przednich konczyn,, pobrano krew do banania, zrobiono ekg serca - serce przerostowe , powiekszona lewa komora serca , w badaniu ekg mozna sugerowac si etakze tym ze wplyw n astan serca mialy zastoje krazenia spowodowane przez dlugotrwale miechodzenie suki . Campari nie chodzi wlasciwie na wszystkie 4 lapy , stara si eutrzymywac rownowage podpierajac sie o ploty, W rtg kregoslupa spondyloza i spondyloartroza , konieczne rtg bioder - nie robilam bo trzebabyloby ja usypiac - za wczesnie na to ... Generalnie jesli ten pies ' biegal" lub chodzil sam to hmm trudno mi w to uwierzyc suka wycofana, na glaskanie reaguje po pewnym czasie podnoszac glowe, nie umie chodzic na smyczy, Cieszę się, że sunia nie jest już w schronie:) :) :) A tak złośliwie: 1) pierwsza miotła na FB nie wie co u niej na wydarzeniu się dzieje? 2) powinnam najpierw wkleić info od Czarnej Andy a potem w drugim poście zacytować i skomentować. Miałabym 2 posty więcej ;) ( to do mojej ,,ulubienicy' malizny ;) ) A widzisz nie wyszła ci złosliwość ,bo wiedziałam pierwsza ,zobacz ,kiedy jest mój wpis ,czekałam az czarna anda napisze ,bo to jej dt a nie mój.....nie napisała napisał kto inny co za problem Campari foty beda poxniej a teraz jeszcze jedno info "campari lezy sobie spokojnie n akocu na ogrzewanej podlodze w cieple - lezy posrod domowników - rozglada sie narazie nieufnie bo enie wie czy to juz naprawde kres jej drogi - mam nadzieje ze Campari sie podniesie i stanie na swoje staruszkowe 4 lapy bo to co zgotowalo jej rajskie sanatorium prawdopodobnie ma swoj skutek w tym ze nie chodzi. Campari postawioan na sile idzie przyklejona do podporek - plotu, budynku. Jesli nei ma podparcia przewraca sie natychmiast. Satuszkowe serducho trzeba bedzie jak powiedziala Pani Doktor wesprzec lekami zeby zaczelo mocniej bic - moze serce stracilo nadzieje i zwolnilo tempa bo po co sie spieszyc jak nie ma do czego.... .. Edited March 3, 2012 by kasiek. edytowałam ,bo zobaczyłam ,ze jest juz wpis dt Quote
joteska Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 http://a.imageshack.us/img195/2433/img0888om.jpg na tym zdjęciu sunia ma uniesiony łepek i wydaje sie z zaciekawieniem obserwować otoczenie :) nie mogę sie powstrzymać- ale śliczne pyszczydełko:loveu: kasiek, proszę... Quote
majku33krakow Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 czarna ando aniele dziękuje ci za campari,tak się o nią martwiłem. Quote
DONnka Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Dzięki Bogu :modla: Campari jest w dobrych rękach :multi: Quote
majku33krakow Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 dobrze że nie pozwolił nikt zostawić tam psa. Quote
malizna78 Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Ando, my dziś możemy spokojniej położyć się spać. Ty pewnie takiej spokojnej nocy dzis miec nie bedziesz. Posyłam więc ciepłe myśli w Twoja stronę i w stronę Twojej gromadki,. Jeszcze "tylko" 6 psów trzeba ratować póki pora. Bo nie wiem czy potem znajdzie sie ktos taki jak Ty, kto będzie chciał i umiał naprawiać to, co zaniechane, zaniedbane i zepsute. Trzymam kciuki za Campari i za Ciebie. Dobrej nocy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.