Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

to od czarnej andy! dziękujemy ! :sweetCyb:siedzimy cichutko na szpilkach a sunia już zdiagnozowana :) ando nie marnujesz czasu ;)
sunia jest teraz w bardzo dobrych rękach godnych zaufania, lepiej nie moga trafić
jak wspomniałyście nasze zaufanie co do wcześniejszej opieki nad Campari i warunków zostało mocno nadwyrężone o czym świadczy chociażby niezgodność relacji z obecnego stanu suni po diagnostyce a relacji z hospicjum, mam nadzieję, że i sprawa morisowej wyjaśni sie w swoim czasie i będzie to uwzględnione w przyszłych racjonalnych decyzjach
wapiszon, proszę...

Edited by joteska
Posted

[quote name='joteska']to od czarnej andy! dziękujemy ! :sweetCyb:siedzimy cichutko na szpilkach a sunia już zdiagnozowana :) ando nie marnujesz czasu ;)
sunia jest teraz w bardzo dobrych rękach godnych zaufania, lepiej nie moga trafić
jak wspomniałyście wcześniej nasze zaufanie co do wcześniejszej opieki nad Campari i warunków zostało mocno nadwyrężone o czym świadczy chociażby niezgodność relacji z obecnego stanu suni po diagnostyce a relacji z hospicjum, mam nadzieję, że i sprawa morisowej wyjaśni sie w swoim czasie i będzie to uwzględnione w przyszłych racjonalnych decyzjach
wapiszon, proszę...O tym to nawet pisac sie nie chce!
A to pewnie poczatek diagnozy.
jest jeszcze guz,
ale dobrze, że już mamy kontrole
i wierzę, ze Iwonka zajmie się sunią
najlepiej jak będzie umiała!
Trzymamy kciuki jak zawsze,
i nieustająco!

Posted

[quote name='joteska']to od czarnej andy! dziękujemy ! :sweetCyb:siedzimy cichutko na szpilkach a sunia już zdiagnozowana :) ando nie marnujesz czasu ;)
sunia jest teraz w bardzo dobrych rękach godnych zaufania, lepiej nie moga trafić
jak wspomniałyście nasze zaufanie co do wcześniejszej opieki nad Campari i warunków zostało mocno nadwyrężone o czym świadczy chociażby niezgodność relacji z obecnego stanu suni po diagnostyce a relacji z hospicjum, mam nadzieję, że i sprawa morisowej wyjaśni sie w swoim czasie i będzie to uwzględnione w przyszłych racjonalnych decyzjach
wapiszon, proszę...[/QUOTE]

joteska, też się bardzo cieszę.:)
joteska proszę nie proś;) nie mogę ...... :(

Posted

daj się przekonać :) cieszę sie, że Campari nie podzieliła losu Sako, jak czytam o jej stanie to nie wiem ile jeszcze trzeba by czasu ...Campari zdążyła!
najważniejsze, ze jej los odwrócił się o 180st i jest bezpieczna :)

Posted

[quote name='joteska']daj się przekonać :) cieszę sie, że Campari nie podzieliła losu Sako, jak czytam o jej stanie to nie wiem ile jeszcze trzeba by czasu ...Campari zdążyła!
najważniejsze, ze jej los odwrócił się o 180st i jest bezpieczna :)[/QUOTE]

jotesko, myślałam, że to proszę dotyczy złośliwości czyli pierwszej miotły FB i malizny.
A jeśli chodzi o Camparii , to trzymam kciuki za nią i za Czarną Andę.

Posted

[quote name='joteska']daj się przekonać :) cieszę sie, że Campari nie podzieliła losu Sako, jak czytam o jej stanie to nie wiem ile jeszcze trzeba by czasu ...Campari zdążyła!
najważniejsze, ze jej los odwrócił się o 180st i jest bezpieczna :)[/QUOTE]
Oj tak!
Jest bezpieczna.
I to najważniejsze.
Kolejna bezpieczna i zaopiekowana!
czekamy na ande.
Teraz pewnie ma co robic;-)

Posted

Bardzo się cieszę, gratuluję Czarnej Andzie siły przekonywania. Myślę, że ilość maili w sprawie Campari kierowanych do Warszawy też miała swój ciężar gatunkowy ;)
I proszę grzecznie - osoba, która doprowadziła do zawiezienia Campari na Paluch i zwolnienia Morisowej jest na dogo zbanowana, ale czytać może. Nie myślicie, że bardzo się cieszy widząc te nasze głupie przepychanki na poziomie bazarowym ?

Posted

nie moglam wejsc na Dogo - tylko fb mi sie logowal - Zatem - Campari zjadla - nie chce za bardzo pic - ale dalam jej karme jd hills rozmoczona.
Ranna akcja szybka - nad wyrac - wszystko przygotowane na odbior dziewczyny .
Pojechalysmy prosto do weta bo nie lubie marnotrawstwa czasu - wet jednoznacznie stwierdzil ze Campari nie mogla chodzi swobodnie bo wszystkie 4 lapy sa niesprawne - dodatkowo przednie sa jak szczudla- wygladaj ajakby ich ni uzywala - sa sztywne i przy dotyku bola - Campari cofa lapy natychmiast po dotknieciu - tylne wykrecaja sie na wszystkie strony swiata - sunia sama sie nei podnosi - trzeba jej pomoc
Byla bardzo przerazona jak jechalysmy samochodem - w tej chwili lezy n akocyku - prawie jak w " raju " tylko ze na ogrzewanej podlodze w domu gdzie jestesmy wszyscy - Bella ma zdjecia wklei jutro - wyslalam jej
Zlecialy si emoej koty powitac przybysza - Campari ma je w powazaniu - nie bedzie sie znizac do poziomu kota przeciez !!!!
Psy zareagowaly jak zwykle - nie zareagowaly :) stwierdzily pewni e" znowu. nowa ...."
mam przygotowany meteracyk gabkowy dla malej - ale narazie chce aj zostawic n akocu - blizej podloza i mniej oporu na ewentualne wstanie z miejsca
Jest kochana - ma mine owczrakowa ktora uwielbima = stary pies z wielka gonoscia - nei bedzie prosic nie bedzie sie upominac ale swoje wie i jesli bedzi emu dobrze da mi znak
Ja mam czas - poczekam - wiem ze sie otworzy
wiem to bo dogaduje sie psami tak jak rzadko z ludzimi - i jest to zarowno moja wada jak i zaleta.
Jestem przekonana ze Campari potrzebuje czasu, rehabilitacji. lekow
Wiosna jest naszym sprzymierzencem - bedziemy uczyc sie chodzic -
Mam nadzieje ze mi zaufa

Dziekuje Pani Dejnarowicz za pomoc w jej adopcji i tym ze wiedziala ze czekanie nie jest dla niej dobre

Posted

[quote name='czarna anda']nie moglam wejsc na Dogo - tylko fb mi sie logowal - Zatem - Campari zjadla - nie chce za bardzo pic - ale dalam jej karme jd hills rozmoczona.
Ranna akcja szybka - nad wyrac - wszystko przygotowane na odbior dziewczyny .
Pojechalysmy prosto do weta bo nie lubie marnotrawstwa czasu - wet jednoznacznie stwierdzil ze Campari nie mogla chodzi swobodnie bo wszystkie 4 lapy sa niesprawne - dodatkowo przednie sa jak szczudla- wygladaj ajakby ich ni uzywala - sa sztywne i przy dotyku bola - Campari cofa lapy natychmiast po dotknieciu - tylne wykrecaja sie na wszystkie strony swiata - sunia sama sie nei podnosi - trzeba jej pomoc
Byla bardzo przerazona jak jechalysmy samochodem - w tej chwili lezy n akocyku - prawie jak w " raju " tylko ze na ogrzewanej podlodze w domu gdzie jestesmy wszyscy - Bella ma zdjecia wklei jutro - wyslalam jej
Zlecialy si emoej koty powitac przybysza - Campari ma je w powazaniu - nie bedzie sie znizac do poziomu kota przeciez !!!!
Psy zareagowaly jak zwykle - nie zareagowaly :) stwierdzily pewni e" znowu. nowa ...."
mam przygotowany meteracyk gabkowy dla malej - ale narazie chce aj zostawic n akocu - blizej podloza i mniej oporu na ewentualne wstanie z miejsca
Jest kochana - ma mine owczrakowa ktora uwielbima = stary pies z wielka gonoscia - nei bedzie prosic nie bedzie sie upominac ale swoje wie i jesli bedzi emu dobrze da mi znak
Ja mam czas - poczekam - wiem ze sie otworzy
wiem to bo dogaduje sie psami tak jak rzadko z ludzimi - i jest to zarowno moja wada jak i zaleta.
Jestem przekonana ze Campari potrzebuje czasu, rehabilitacji. lekow
Wiosna jest naszym sprzymierzencem - bedziemy uczyc sie chodzic -
Mam nadzieje ze mi zaufa

Dziekuje Pani Dejnarowicz za pomoc w jej adopcji i tym ze wiedziala ze czekanie nie jest dla niej dobre[/QUOTE]
Iwonko, a my dziękujemy Tobie
za błyskawiczną decyzję,
determinację
cierpliwość.
czytam opis Campari i mam łzy w oczach
zapewne jak każdy.
Razem z Tobą chcemy wierzyć
ze dla Campari to tylko kwestia czasu
bo wszystko inne własnie już otrzymała
Stary pies z wielką godnością
Pięknie to napisałaś.
Z odzyskaną godnościa.

Posted

Iwonko!
Cieszę się, ze to Twoja propozycja opieki i domu wygrała!:multi: Skoro było 3 chętnych!
To oznacza zwycięstwo dla Campari:lol:

Posted

malibo57 dziękujemy!
Ależ ona jest faktycznie cudna.
Widac, ze oszołomiona tym, co sie dzieje wokól
i jeszcze chyba nie wierzy.
Czas jest potrzebny na pewno
Bo cierpliwosc Iwonka ma.
Teraz już na spokojnie.

Posted

[quote name='malibo57']Jest coraz lepiej - lepiej, niż można było się spodziewać.
Iwona będzie informować.[/QUOTE]
Bardzo się ciesze.
Na pewno będzie dobrze.
Wszyscy w to wierzymy!

Posted (edited)

[quote name='wapiszon']Kopiuję z FB informacja chyba od Czarnej Andy:

Witajcie - informuje ze Camparii jest juz u mnie - dzieki Pani Dyrektor Wandzie Dejnarowicz sunia szybko opuscila schronisko. Camparii w tej chwili spi po trudach podrozy - zostala od razu dodatkowo zdjagnizowana w lecznicy doktor Persony w radzyminie - stan psa opisany przez weterynarza - Sunia z zanikami miesni zarowno w tylnych jak i przednich konczynach, przykurcze tylnych i przednich konczyn,, pobrano krew do banania, zrobiono ekg serca - serce przerostowe , powiekszona lewa komora serca , w badaniu ekg mozna sugerowac si etakze tym ze wplyw n astan serca mialy zastoje krazenia spowodowane przez dlugotrwale miechodzenie suki .
Campari nie chodzi wlasciwie na wszystkie 4 lapy , stara si eutrzymywac rownowage podpierajac sie o ploty,
W rtg kregoslupa spondyloza i spondyloartroza , konieczne rtg bioder - nie robilam bo trzebabyloby ja usypiac - za wczesnie na to ...
Generalnie jesli ten pies ' biegal" lub chodzil sam to hmm trudno mi w to uwierzyc
suka wycofana, na glaskanie reaguje po pewnym czasie podnoszac glowe, nie umie chodzic na smyczy,



Cieszę się, że sunia nie jest już w schronie:) :) :)
A tak złośliwie: 1) pierwsza miotła na FB nie wie co u niej na wydarzeniu się dzieje?

2) powinnam najpierw wkleić info od Czarnej Andy a potem w drugim poście zacytować i skomentować. Miałabym 2 posty więcej ;) ( to do mojej ,,ulubienicy' malizny ;) )
A widzisz nie wyszła ci złosliwość ,bo wiedziałam pierwsza ,zobacz ,kiedy jest mój wpis ,czekałam az czarna anda napisze ,bo to jej dt a nie mój.....nie napisała napisał kto inny co za problem
Campari foty beda poxniej a teraz jeszcze jedno info
"campari lezy sobie spokojnie n akocu na ogrzewanej podlodze w cieple - lezy posrod domowników - rozglada sie narazie nieufnie bo enie wie czy to juz naprawde kres jej drogi - mam nadzieje ze Campari sie podniesie i stanie na swoje staruszkowe 4 lapy bo to co zgotowalo jej rajskie sanatorium prawdopodobnie ma swoj skutek w tym ze nie chodzi. Campari postawioan na sile idzie przyklejona do podporek - plotu, budynku. Jesli nei ma podparcia przewraca sie natychmiast.
Satuszkowe serducho trzeba bedzie jak powiedziala Pani Doktor wesprzec lekami zeby zaczelo mocniej bic - moze serce stracilo nadzieje i zwolnilo tempa bo po co sie spieszyc jak nie ma do czego.... ..

Edited by kasiek.
edytowałam ,bo zobaczyłam ,ze jest juz wpis dt
Posted

Ando, my dziś możemy spokojniej położyć się spać.
Ty pewnie takiej spokojnej nocy dzis miec nie bedziesz.
Posyłam więc ciepłe myśli w Twoja stronę
i w stronę Twojej gromadki,.
Jeszcze "tylko" 6 psów trzeba ratować
póki pora.
Bo nie wiem czy potem znajdzie sie ktos taki
jak Ty, kto będzie chciał i umiał naprawiać
to, co zaniechane, zaniedbane i zepsute.
Trzymam kciuki za Campari i za Ciebie.
Dobrej nocy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...