Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kora już wyszła od pieseczka.
odezwie sie na forum i opisze sytuacje.

mnie ten dzien wykończył a sprawa psa ciągnie się już od wczoraj.
jeśli będę potrzebna, proszę o telefon 698 99 00 25 o każdej porze.
a teraz wybaczcie, ale słaniam się, muszę iść spać.

Posted

Niesamowita różnica w jego stanie w tak krótkim czasie :crazyeye: Jak byłyśmy z Asiąf1 psu uciekały źrenice, cały czas się trząsł, był bez kontaktu i uważam, był moment kiedy ustały funkcje życiowe, żeby za parę sekund powrócić. Jestem pod wrażeniem, czy to kroplówka czy surowica? Coś takiego.
Jeśli to nie jest 100% chart to na pewno mix charta, wąski pysk, charakterysyczna sylwetka, długie nogi.
Dziękuję Wam wszystkim, jesteście wspaniałe.

Posted

Cos dogo siadlo jak przyszlam dlatego zdaje relacje dopiero teraz;) , psiak jest ladniejszy niz na zdjeciach, prosilam zeby sprawdzono czy nie ma chipa Paluchowego bo:roll: .
Iza pisala ze wymiotowal, ja podalam mu wode bo nie wiedzialam ze lekarz zabronil ze wzgledu na ten odruch wymiotny, ale przez 40 minut nic sie nie dzialo, dal sygnal ze ma mokro;) , wiec zmienilam podklad bylo mizianko i przytomne patrzenie w oczy:loveu: , jedzenie dostanie jutro choc synek wiedzial co przynioslam. wychodzilam 15 po 23.00 przed moim wyjscie temp 38,6 (jak ksiazka pisze), brak krwi w odbycie (tak sobie mysle czy to nie zatrucie, kiedys takie objawy mial pies ktory zjadl trutke na szczury).
Psiula reaguje na rozne dzwieki na korytarzu i przeciaga sie.
Jutro badanie krwi.
Dajcie znac jak bedzie potrzebna pomoc, aaaa i moze cos na podlad pod dupcie bo jak robi siusiu to troche sie podkladzik moczy.

Posted

asiuniap napisał(a):
Niesamowita różnica w jego stanie w tak krótkim czasie :crazyeye: Jak byłyśmy z Asiąf1 psu uciekały źrenice, cały czas się trząsł, był bez kontaktu i uważam, był moment kiedy ustały funkcje życiowe, żeby za parę sekund powrócić. Jestem pod wrażeniem, czy to kroplówka czy surowica? Coś takiego.
Jeśli to nie jest 100% chart to na pewno mix charta, wąski pysk, charakterysyczna sylwetka, długie nogi.
Dziękuję Wam wszystkim, jesteście wspaniałe.

Asia on dostal taka baterie lekow, i takie nawodnienie Ringer, elektrolity. glukoze ze nie wiadomo.

Posted

Przed chwilą byłam u Łatusia (w drodze do pracy, he,he).
Jest dużo lepiej. Na dźwięk otwieranych drzwi Łatek uniósł głowę. Nie wymiotował (mimo, że - jak pamiętacie - pił wodę). Ma odłączoną kroplówkę, ale zaraz ją wznowią (obudziłam lekarzy:cool1:). Mocz ma jasnożółty (a więc wg mojego stanu wiedzy na pewno można wykluczyć babeszję).
O 23.15 miał temperaturę 38,6, godiznę późźniej 38,0. A więć można powiedzieć, że temperatura też bardziej stabilna.


Rano będzie miał pobraną krew. Wyniki jescze dziś między 16 a 17. Do tego czasu weci wstrzymują się z podaniem surowicy. Chcą najpierw wiedzieć, co jest z tym psem. Zapytałam (idąc za sugestią Kory), czy to mogło być zatrucie - nie wykluczają. A więc badanie krwi powinno dużo wyjaśnić.

Jedzonka, któtre przyniosła kochana Korcia nie chciał. No, ale jak pił wodę, to już dobry znak (przy mnie - między 19.30, a 21.50 wody nie chciał).

Łatuś ma jeszcze smutną minę, ale jak go dotykałam, czułam w nim życie. :lol:

Posted

Najświeższa porcja info.

Temperatura 38,0 utrzymuje się. Lekarz przyznaje, że to ciut za mało, ale przy takim osłabieniu to dobry prognostyk. Łatuś kręci się w obrębie kołderki, ale nie chodzi po pokoiku. O 4 rano wypił wodę i nie wymiotował po niej. Przez noc 2 razy zrobił siusiu. Krew będzie pobrana o 10.

Posted

Łatuś, jesteś dzielnym chłopakiem!!!
Wszystko będzie dobrze, tyle ciotek martwi się o Ciebie że inaczej być nie może.
Ja myślę, że to cud Bożego Narodzenia...;)

Posted

Przesłałam korze 2 foty, które zrobiłam Łatkowi w szpitalu. Korcia je wstawi, bo ja nie umiem. Foty nie sa piękne, ale dobrze widac na nich psa. od razu mówię, ze drugie uszko jest takie jak pierwsze, tylko teog na focie nie widać.:lol:

Posted

[quote name='fidelek2']
Ja myślę, że to cud Bożego Narodzenia...;)
to juz jest cud, bozonarodzeniowy cud

to cud, ze tyle osob w przeddzien swiat zebralo sie,
choc przyznam, ze cienko to bardzo wygladalo wczoraj, i martwilysmy sie bardzo,
wiedzialam, ze jak asiaf1 wezmie w swoje rece te pomoc to musi byc dobrze

ekipa pomocowa, to jest najwazniejsze, wiedziec na kogo mozna liczyc

jak dzis obejmuje wczorajszy dzien i cala akcje, i to nocne czuwanie pidzej przy psie, bezdomnym psie, obok ktorego wczoraj przejezdzaly dziesiatki samochodow i nikt sie nie zatrzymal, gdy odmowiono pomocy, gdy szukalysmy surowicy...

pomyslcie, gdybysmy tej surowicy nie znalazly, lecznica nie miala, i nie sadze by szukala
nawet jesli okaze sie ze to nie parwo, w przypadku parwo nie szukaliby..

dzwonilam wczoraj wieczorem jeszcze do dr mularczuka, od gamon, podziekowalam za rady i pomoc

zadzwonilam tez gdy wiedzialam ze Latek dostal surowice, mowil, ze nawet jesli troche malo lepiej dac niz nie dac
dzis do niego tez zadzwonie, by przekazac wiadomosci o Latku
to wzmacnia, jakze wzmacnia, gdy wiemy, ze do kogos o rade, konsultacje rzetelna mozna sie zwrocic
dzieki Gamon!

iza, zaangazowana po uszy, psie...i fotki rano zrobila
wiecie naprawde lza sie kreci
eloise, dzieki ktorej pies nie skonal wczoraj na poboczu
rodzice eloise
pawel, ktory trafil na dogo, by poprosic o to by ktos zmienil zone przy psie
toz to jest cud
kora, miast gotowac bigos pichcie dla psa dietetyczne jedzonko
fidelek, gotow wsiasc w pociag i przyjechac czuwac przy chorym
asiamm, ktora juz jechala czuwac...
enia, fela...na haslo surowica potrzebna spod ziemi wydobeda

dr sikorski, ten ze strzeleckiego zbudowany akcja, ta wymiana ludzi, tymi koldrami, zdobywaniem surowicy etc
najlepszy dowod, ze zalatwili wziecie psa na koszt gminy - od 18go juz nie maja umowy, okazalo sie, lecz tutaj zalatwili te zgode

asia wkrotce przyjedzie - juz wie ze potrzebne podklady, ze latek w lepszej formie

Posted

rozmawialam przed chwila z dr sikorskim
schodzi zaraz z dyzuru - bedzie znowu jutro od 20tej

1/ temperatura 38,5 utrzymuje sie
2/ pies czuje sie wyraznie lepiej, choc bardzo slaby
juz spojowki rozowieja
3/pobrano krew do badania- wynik okk 17tej
w zaleznosci od wynikow podadza lub nie druga doze surowicy
jest juz jakas zastepcza, lecz jesliby te z blonia mozna dowiezc do warszawy na zapas to byloby dobrze
4/ klatka - pies spokojny, lecz na wszelki wypadek prosza by przywiezc i im zostawic
5/ pies w trakcie przyjmowania nastepnej kroplowki - spokojnie znosi wenflon
oczywiscie jesli ktos moglby przyjsc posiedziec przy nim byloby mile widziane
6/ podklady , maja jeszcze, lecz oczywiscie jesli macie, to mozna przyniesc
7/ jedzenie na razie nie jadl, ale dr sikorski mowil ze co do jedzenia ustalenia jakies z iza czy z kora..nie wiem
dzis po poludniu
dyzur ma wspolwlascicielka lecznicy doswiadczona dr pogorzelska
potem dr budyta,
jutro rano dr monika cyganska, znana juz nam z ratowania innych dogo,
wieczorem znowu dr sikorski


asia niebawem bedzie

Posted

przebrnęłam przez całe.. od wczorajszego wyjścia z pracy... Dziewczyny jesteście niesamowite- jak wiele można jeżeli tylko się chce!!!:loveu:
Na pocieszenie- byłam z Wami myślami- nie spałam pół nocy, bo dręczyło mnie co się dzieje!!! byłam gotowa ubrać się i lecieć do pracy na kompa,ale nikt by mnie tu w nocy nie wpuścił... ehhh- ciężka noc. Ale najważniejsze że Łatkowi się poprawia:loveu::loveu::loveu: kochany pies!!! kochany...
Pixie... jeżeli macie czasem takie akcje- mam 2 paczki podkładów- wiem że zanim dotrą to pewnie już nie dla Łatka, skoro 27-go ma opuścić lecznicę.
Jeżeli miałabyś je gdzie przetrzymać- wysłałbym Ci razem z naklejkami- na takie właśnie podbramkowe akcje. W Warszawie jest sztab ludzi działających na rzecz psów, u mnie w Jastrzębiu- niestety chyba tylko 2- i żadnej lecznicy dla bezpańskich psów (schron, jak schron- nie walczy o życie w takich przypadkach). Wam się może jeszcze nie raz przydać- OBY NIE!!

Posted

Ze mną nie było żadnych ustaleń w sprawie jedzenia. Tylko Kora mówiła mi, że specjalnei dla Łatusia ugotowała polędwice i mu zaniosła. Ale nie dotknął. Z tego, co powiedizał lekarz - gdy pytałam go rano o jedzenie - zrozumiałam, że to jedzenie wciąż tam jest.

Posted

Ania W oferowała że może podjechać do Eni po tą surowicę, ale prosiła żeby ktoś ją dziś rano powiadomił. Nie wiadomo czy nie jest za późno, czy ona jeszcze może... Eloise miała jej powiedzieć ale chyba tego nie zrobiła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...