ARKA Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Moj znajomy wet, dwa miesiace temu gdzies, mial zapasowa, jak mowi parwoglobuline. Michałowiece 0501 073 836, 0-22-7239465 Paweł Zahorodny Quote
eloise Posted December 22, 2006 Author Posted December 22, 2006 czy surowica(2 dawka) musi byc ta sama co dostal dzisiaj? Quote
eloise Posted December 22, 2006 Author Posted December 22, 2006 Kora już wyszła od pieseczka. odezwie sie na forum i opisze sytuacje. mnie ten dzien wykończył a sprawa psa ciągnie się już od wczoraj. jeśli będę potrzebna, proszę o telefon 698 99 00 25 o każdej porze. a teraz wybaczcie, ale słaniam się, muszę iść spać. Quote
asiuniap Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Niesamowita różnica w jego stanie w tak krótkim czasie :crazyeye: Jak byłyśmy z Asiąf1 psu uciekały źrenice, cały czas się trząsł, był bez kontaktu i uważam, był moment kiedy ustały funkcje życiowe, żeby za parę sekund powrócić. Jestem pod wrażeniem, czy to kroplówka czy surowica? Coś takiego. Jeśli to nie jest 100% chart to na pewno mix charta, wąski pysk, charakterysyczna sylwetka, długie nogi. Dziękuję Wam wszystkim, jesteście wspaniałe. Quote
Kora Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Cos dogo siadlo jak przyszlam dlatego zdaje relacje dopiero teraz;) , psiak jest ladniejszy niz na zdjeciach, prosilam zeby sprawdzono czy nie ma chipa Paluchowego bo:roll: . Iza pisala ze wymiotowal, ja podalam mu wode bo nie wiedzialam ze lekarz zabronil ze wzgledu na ten odruch wymiotny, ale przez 40 minut nic sie nie dzialo, dal sygnal ze ma mokro;) , wiec zmienilam podklad bylo mizianko i przytomne patrzenie w oczy:loveu: , jedzenie dostanie jutro choc synek wiedzial co przynioslam. wychodzilam 15 po 23.00 przed moim wyjscie temp 38,6 (jak ksiazka pisze), brak krwi w odbycie (tak sobie mysle czy to nie zatrucie, kiedys takie objawy mial pies ktory zjadl trutke na szczury). Psiula reaguje na rozne dzwieki na korytarzu i przeciaga sie. Jutro badanie krwi. Dajcie znac jak bedzie potrzebna pomoc, aaaa i moze cos na podlad pod dupcie bo jak robi siusiu to troche sie podkladzik moczy. Quote
Kora Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 asiuniap napisał(a):Niesamowita różnica w jego stanie w tak krótkim czasie :crazyeye: Jak byłyśmy z Asiąf1 psu uciekały źrenice, cały czas się trząsł, był bez kontaktu i uważam, był moment kiedy ustały funkcje życiowe, żeby za parę sekund powrócić. Jestem pod wrażeniem, czy to kroplówka czy surowica? Coś takiego. Jeśli to nie jest 100% chart to na pewno mix charta, wąski pysk, charakterysyczna sylwetka, długie nogi. Dziękuję Wam wszystkim, jesteście wspaniałe. Asia on dostal taka baterie lekow, i takie nawodnienie Ringer, elektrolity. glukoze ze nie wiadomo. Quote
pucka69 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Ciotki - dopiero dziś to wszysko przeczytałam i dech mi zaparło! Jesteście nadzwyczajne! Quote
wanda szostek Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Świetna akcja. Musi być dobrze. Quote
iza_szumielewicz Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Przed chwilą byłam u Łatusia (w drodze do pracy, he,he). Jest dużo lepiej. Na dźwięk otwieranych drzwi Łatek uniósł głowę. Nie wymiotował (mimo, że - jak pamiętacie - pił wodę). Ma odłączoną kroplówkę, ale zaraz ją wznowią (obudziłam lekarzy:cool1:). Mocz ma jasnożółty (a więc wg mojego stanu wiedzy na pewno można wykluczyć babeszję). O 23.15 miał temperaturę 38,6, godiznę późźniej 38,0. A więć można powiedzieć, że temperatura też bardziej stabilna. Rano będzie miał pobraną krew. Wyniki jescze dziś między 16 a 17. Do tego czasu weci wstrzymują się z podaniem surowicy. Chcą najpierw wiedzieć, co jest z tym psem. Zapytałam (idąc za sugestią Kory), czy to mogło być zatrucie - nie wykluczają. A więc badanie krwi powinno dużo wyjaśnić. Jedzonka, któtre przyniosła kochana Korcia nie chciał. No, ale jak pił wodę, to już dobry znak (przy mnie - między 19.30, a 21.50 wody nie chciał). Łatuś ma jeszcze smutną minę, ale jak go dotykałam, czułam w nim życie. :lol: Quote
iza_szumielewicz Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Najświeższa porcja info. Temperatura 38,0 utrzymuje się. Lekarz przyznaje, że to ciut za mało, ale przy takim osłabieniu to dobry prognostyk. Łatuś kręci się w obrębie kołderki, ale nie chodzi po pokoiku. O 4 rano wypił wodę i nie wymiotował po niej. Przez noc 2 razy zrobił siusiu. Krew będzie pobrana o 10. Quote
Kasia Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Łatuś, jesteś dzielnym chłopakiem!!! Wszystko będzie dobrze, tyle ciotek martwi się o Ciebie że inaczej być nie może. Ja myślę, że to cud Bożego Narodzenia...;) Quote
Ania W Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 cieszę się bardzo, że jest lepiej ! Zajrzę jeszcze na dogo ok 9 , gdyby były potrzebna surowica od enii czekam na sygnał (potem muszę na trochę wyjść). Quote
asiamm Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Super że mu się polepsza. Życzymy ci pieseczku zdrówka! Quote
iza_szumielewicz Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Przesłałam korze 2 foty, które zrobiłam Łatkowi w szpitalu. Korcia je wstawi, bo ja nie umiem. Foty nie sa piękne, ale dobrze widac na nich psa. od razu mówię, ze drugie uszko jest takie jak pierwsze, tylko teog na focie nie widać.:lol: Quote
Kora Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 maile przeszly tylko zdjec nie widac:crazyeye: . Quote
pixie Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 [quote name='fidelek2'] Ja myślę, że to cud Bożego Narodzenia...;) to juz jest cud, bozonarodzeniowy cud to cud, ze tyle osob w przeddzien swiat zebralo sie, choc przyznam, ze cienko to bardzo wygladalo wczoraj, i martwilysmy sie bardzo, wiedzialam, ze jak asiaf1 wezmie w swoje rece te pomoc to musi byc dobrze ekipa pomocowa, to jest najwazniejsze, wiedziec na kogo mozna liczyc jak dzis obejmuje wczorajszy dzien i cala akcje, i to nocne czuwanie pidzej przy psie, bezdomnym psie, obok ktorego wczoraj przejezdzaly dziesiatki samochodow i nikt sie nie zatrzymal, gdy odmowiono pomocy, gdy szukalysmy surowicy... pomyslcie, gdybysmy tej surowicy nie znalazly, lecznica nie miala, i nie sadze by szukala nawet jesli okaze sie ze to nie parwo, w przypadku parwo nie szukaliby.. dzwonilam wczoraj wieczorem jeszcze do dr mularczuka, od gamon, podziekowalam za rady i pomoc zadzwonilam tez gdy wiedzialam ze Latek dostal surowice, mowil, ze nawet jesli troche malo lepiej dac niz nie dac dzis do niego tez zadzwonie, by przekazac wiadomosci o Latku to wzmacnia, jakze wzmacnia, gdy wiemy, ze do kogos o rade, konsultacje rzetelna mozna sie zwrocic dzieki Gamon! iza, zaangazowana po uszy, psie...i fotki rano zrobila wiecie naprawde lza sie kreci eloise, dzieki ktorej pies nie skonal wczoraj na poboczu rodzice eloise pawel, ktory trafil na dogo, by poprosic o to by ktos zmienil zone przy psie toz to jest cud kora, miast gotowac bigos pichcie dla psa dietetyczne jedzonko fidelek, gotow wsiasc w pociag i przyjechac czuwac przy chorym asiamm, ktora juz jechala czuwac... enia, fela...na haslo surowica potrzebna spod ziemi wydobeda dr sikorski, ten ze strzeleckiego zbudowany akcja, ta wymiana ludzi, tymi koldrami, zdobywaniem surowicy etc najlepszy dowod, ze zalatwili wziecie psa na koszt gminy - od 18go juz nie maja umowy, okazalo sie, lecz tutaj zalatwili te zgode asia wkrotce przyjedzie - juz wie ze potrzebne podklady, ze latek w lepszej formie Quote
eloise Posted December 23, 2006 Author Posted December 23, 2006 :) cud cud :) gdyby coś jeszcze było potrzebne, to czekam Quote
Kasia Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 pixie, i właśnie dla takich chwil i akcji warto robić to, co wszyscy tu robimy...i mieć nadzieję że jeszcze kiedyś może będzie lepiej ;) Quote
pixie Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 rozmawialam przed chwila z dr sikorskim schodzi zaraz z dyzuru - bedzie znowu jutro od 20tej 1/ temperatura 38,5 utrzymuje sie 2/ pies czuje sie wyraznie lepiej, choc bardzo slaby juz spojowki rozowieja 3/pobrano krew do badania- wynik okk 17tej w zaleznosci od wynikow podadza lub nie druga doze surowicy jest juz jakas zastepcza, lecz jesliby te z blonia mozna dowiezc do warszawy na zapas to byloby dobrze 4/ klatka - pies spokojny, lecz na wszelki wypadek prosza by przywiezc i im zostawic 5/ pies w trakcie przyjmowania nastepnej kroplowki - spokojnie znosi wenflon oczywiscie jesli ktos moglby przyjsc posiedziec przy nim byloby mile widziane 6/ podklady , maja jeszcze, lecz oczywiscie jesli macie, to mozna przyniesc 7/ jedzenie na razie nie jadl, ale dr sikorski mowil ze co do jedzenia ustalenia jakies z iza czy z kora..nie wiem dzis po poludniu dyzur ma wspolwlascicielka lecznicy doswiadczona dr pogorzelska potem dr budyta, jutro rano dr monika cyganska, znana juz nam z ratowania innych dogo, wieczorem znowu dr sikorski asia niebawem bedzie Quote
clockwork Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 przebrnęłam przez całe.. od wczorajszego wyjścia z pracy... Dziewczyny jesteście niesamowite- jak wiele można jeżeli tylko się chce!!!:loveu: Na pocieszenie- byłam z Wami myślami- nie spałam pół nocy, bo dręczyło mnie co się dzieje!!! byłam gotowa ubrać się i lecieć do pracy na kompa,ale nikt by mnie tu w nocy nie wpuścił... ehhh- ciężka noc. Ale najważniejsze że Łatkowi się poprawia:loveu::loveu::loveu: kochany pies!!! kochany... Pixie... jeżeli macie czasem takie akcje- mam 2 paczki podkładów- wiem że zanim dotrą to pewnie już nie dla Łatka, skoro 27-go ma opuścić lecznicę. Jeżeli miałabyś je gdzie przetrzymać- wysłałbym Ci razem z naklejkami- na takie właśnie podbramkowe akcje. W Warszawie jest sztab ludzi działających na rzecz psów, u mnie w Jastrzębiu- niestety chyba tylko 2- i żadnej lecznicy dla bezpańskich psów (schron, jak schron- nie walczy o życie w takich przypadkach). Wam się może jeszcze nie raz przydać- OBY NIE!! Quote
iza_szumielewicz Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Ze mną nie było żadnych ustaleń w sprawie jedzenia. Tylko Kora mówiła mi, że specjalnei dla Łatusia ugotowała polędwice i mu zaniosła. Ale nie dotknął. Z tego, co powiedizał lekarz - gdy pytałam go rano o jedzenie - zrozumiałam, że to jedzenie wciąż tam jest. Quote
asiamm Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Ania W oferowała że może podjechać do Eni po tą surowicę, ale prosiła żeby ktoś ją dziś rano powiadomił. Nie wiadomo czy nie jest za późno, czy ona jeszcze może... Eloise miała jej powiedzieć ale chyba tego nie zrobiła. Quote
eloise Posted December 23, 2006 Author Posted December 23, 2006 nie powiedziałam czeakłąm na to, co się wydarzy, jest zastępcza surowica Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.