asiamm Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Przez skrzyżowanie to jest po przekątnej od basenów sggw. Quote
pixie Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 iza_szumielewicz napisał(a):Kurczę, czy to jest ta wolnostojąca budka całodobowa czy nie? Zaraz mam autobus. Nie do końca rozumiem ten opis:roll: od strony srodmiescia przystanek ciszewskiego - 503, 185, 166, 14... ze stegien 3 min od przystanku autobusowego Quote
Kasia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Włochatku trzymaj się...dobre cioteczki posiedzą przy Tobie... a tak na marginesie - to jest bezdomny pies czy może ma "włściciela"??? Quote
oktawia6 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 [quote name='pixie'] Dzwonila asiaf1. Pies zostaje w klinice. Jednakze stan jest powazny , Podejrzewaja ostatnie stadium parwowirozy. Bryznelo krwia z odbytu. Asia nie moze wrocic do pracy, bo ubranie ma we krwi. Temperatura psa 35 stopni Teraz to juz w rekach wet i Opatrznosci. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: pies w agonii w rowie, dzwonisz jako osoba szukająca pomocy i nie pojmuję-naprawdę-co powiedzieli? nie przyjedziemy ...bo co? bo co dopytuję się dlaczego? NIE ZNALAZŁAM TUTAJ ODPOWIEDZI? Quote
pixie Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 no wlasnie wlasciciela...hmmmm juz lepiej by byl bez wlasciciela- oby tylko przezyl juz go cioteczki wychuchaja, wypieszcza zmieni sie nie do poznania to podobno bardzo zywy, wesoly psiak, i co ty piesku zawiniles? Wlochatku? Quote
Kasia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 pixie napisał(a): no wlasnie wlasciciela...hmmmm juz lepiej by byl bez wlasciciela- oby tylko przezyl juz go cioteczki wychuchaja, wypieszcza zmieni sie nie do poznania to podobno bardzo zywy, wesoly psiak, i co ty piesku zawiniles? Wlochatku? on nie zwinił w niczym i dlatego teraz jak przezyje - A PRZEżYJE!!! MUSI!!! - znajdziemy mu nowy, najlepszy domek!!! Quote
Kasia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 [quote name='oktawia6'] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: pies w agonii w rowie, dzwonisz jako osoba szukająca pomocy i nie pojmuję-naprawdę-co powiedzieli? nie przyjedziemy ...bo co? bo co dopytuję się dlaczego? NIE ZNALAZŁAM TUTAJ ODPOWIEDZI? nie podali przyczyny, po prostu NIE!!! Quote
pixie Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 [quote name='oktawia6']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: pies w agonii w rowie, dzwonisz jako osoba szukająca pomocy i nie pojmuję-naprawdę-co powiedzieli? nie przyjedziemy ...bo co? bo co dopytuję się dlaczego? NIE ZNALAZŁAM TUTAJ ODPOWIEDZI? witaj po pierwsze serdecznie... oktawio po drugie, to byl wyscig z czasem, nawet jesli padlaby odpowiedz nie zmusisz sluzb pana Orzechowskiego do udzielenia pomocy niestety po trzecie miasto nie odmowilo, lecz termin... po trzecie bylysmy 3 w watku eloise i jej tata zaocznie, fidelek i ja i obledne szukanie rozwiazania, najszybszego, najskuteczniejszego w miedzyczasie ilez telefonow w psim losie powiedziano, ze nie pojada, poradzili by dzwonic do strazy dla zw, tamci odeslali do SM/eko patrol ci ostatni ze przyjada za 1,5 godz a eloise na ursynowie, zas jej tata nie moze wyjsc z domu a ja w tym momencie widze czarno scenariusz pomocy sluzb miejskich wtedy pomysl no to ksiazeca, poprzez fundacje Maja moze maja jej numer, no bo w watku klifforda nie ma karetki... niewiele myslac dzwonie do asiaf1 i ona na leb naszyje z pracy pedzi po pudelka i jedzie... dalej juz znasz - tak asiaf1..hmmjesli piesprzezyje o tylko dzieki niej wiesz co..rece opadaja a jakby dogo nie bylo..ile takich istnien przepada nie powiem, ze jestem zdegustowana - jestem zadziwiona/ delikatne okreslenie/ kiedys pamietam takie akcje psiego losu- komentarz na dogo, jak w wyscigu pokoju 1wsza z minutami psiobus przyjezdza, psiobus odjezdza etc zabieg trwa, komunikat za 15 min... wyrezyserowana pomoc pamietam... podroz do bielska-bialej... a tu, PLos choc mogl pomoc w przewiezieniu psa, we wstepnej diagnozie... czas, zimno, pies lezy nie rusza sie... widac nie ten przypadek, niezbyt medialny... etc etc widac jak dwoch sie nie moze dogadac tam, trzeci....traci gorzej, bo traci pies Quote
Kora Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Zmieniam Ize i oczywiscie szykuje jedzenie poledwice z ryzem i warzywami, jesli zacznie jesc bedzie na 100% dobrze. Moge byc u niego do 1 w nocy potem musze wrocic, mam chrzciny wnusia i duzo roboty z tym zwiazanej. jutro tez moge na dwie godzinki podskoczyc. Moj tef 0503 348 960 Quote
pidzej Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 ja i asiamm możemy jechać na noc dzwoniłam do Izy, Kora zmieni ją chyba do 23-nie usłyszałam- my będziemy tam przed 23cią albo troszkę po Quote
pixie Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 kora on wczoraj nie chcial jesc..moze tez miec skurczony zoladek, no ale ty masz wieksze doswiadczenie dr mularczuk ten od gamon, powiedzial, ze najwazniejsze odzyskania temperatury.wtedy mozna podawac juz lekarstwo i nie zaszkodzi; w przeciwnym razie moze zaszkodzic olga 123 tez jest ursynow jak pamietam Kto ciebie zmieni? Quote
pixie Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 pidzej napisał(a):ja i asiamm możemy jechać na noc dzwoniłam do Izy, Kora zmieni ją chyba do 23-nie usłyszałam- my będziemy tam przed 23cią albo troszkę po to juz dobrze pidzej tam jest koc a wlasciwie dwa zostawione,nie odebrane po be-zuni poproscie o nie: czarno-zolty wkrate duza, lekko wlochaty i drugi a la derka, cienszy, w paski jak lowicki...mozna podlozyc pod cialo wzdluz mozesie przydac. moze mu podlozyc pod niego Quote
pidzej Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 pidzej tam jest koc a wlasciwie dwa zostawione,nie odebrane po be-zuni poproscie o nie: czarno-zolty wkrate duza, lekko wlochaty i drugi a la derka, cienszy, w paski jak lowicki...mozna podlozyc pod cialo wzdluz mozesie przydac. moze mu podlozyc pod niego ok nie wiem jak asiam ale ja mogę być do 7.30-8.00 rano Quote
asiuniap Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Przed chwilą dzwoniła Iza Szumielewicz. Potrzebna PILNIE surowica BODYGLOB 5 ml. Pies już dostał 5 ml, ale jeszcze potrzebne. Jak jest więcej to byłoby super! Pies próbuje się podnosić. Temp. skoczyła do 39,5!!! On zaczął walkę o Zycie! Musimy mu pomóc!!! Zasługuje na to!!! Do końca świąt będzie leczony na koszt gminy, potem, jak nie znajdzie się nic innego ma trafić na Paluch. Jeśli do tego dojdzie, Iza spróbuje załatwić z Dejnarowicz, żeby mieszkał w biurze, ale mam nadzieję, że coś wymyślimy i nie pojedzie tam. Jutro będzie pobierana krew. Ponawiam błaganie SUROWICA BODYGLOB Kto może załatwić??? On zaczął walczyć o życie. POMOOOOOOOOCYYYYYYYYY Po Korze przychodzi Pidżej na całą noc. Jesteście cudowne dziewczyny! Quote
Kasia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 boże...co za akcja...enia pisała że ma Bodyglob, ale nie 5 a 2,5 ml... Quote
rebellia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 fidelek2 napisał(a):boże...co za akcja...enia pisała że ma Bodyglob, ale nie 5 a 2,5 ml... to chyba lepsze coś nic niż , trzymam kciuki, poza tym niewiele mogę :shake: Quote
olifka Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Może i tyle się przyda ;) Bedzie dobrze ;) Quote
pidzej Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 a Enia z warszawy? nie kojarzę może by do niej podjechać po to? dajcie znać szybko Quote
Beata25 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Jestem wolontariuszka z Palucha, jak psiak przezyje i trafi na Paluch to obiecuje ze osobiscie sie nim zaopiekuje, na razie mam u siebie w domu na tymczasie psiaka, jesli do tego czasu znajdzie on domek, to mogę tego bidulke wziąśc na tymczas. Quote
olifka Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 enia napisał(a):Ja mam BODYGLOB 2.5ml. Ale w Bloniu pod Wawą ok. 28 km. nie moge dzis dojechać, ale gdyby ktos mógl to pozyczymy. Pisała tu w tym wątku ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.