Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poker napisał(a):
Chyba trzeba będzie udzielić rabatu pierwszej klientce jeszcze nieistniejącego bazarku.

to czekam, aż zaistnieje - a jeśli nie ... to odwiedziny Braszki się odbędą, poczekam, aż się dziewczynka oswoi ... :lol:

Posted

Lucyna napisał(a):
to czekam, aż zaistnieje - a jeśli nie ... to odwiedziny Braszki się odbędą, poczekam, aż się dziewczynka oswoi ... :lol:

Zapraszamy, zapraszamy.
Na razie Braszka próbuje machać ogonkiem z wielką dozą nieśmiałości. I tak jest mały postęp, bo potrafi przejść spod drzwi wejściowych do kuchni na swoje posłanko prawie już na wyprostowanych łapkach. Nadal wystawiona na ogródek na sioo goni pod ścianą pod drzwi do domu, ale sioo nie było od wczoraj.

Posted

Braszka zrobiła 100.milowy krok :multi:.Wzięliśmy ją na spacer jak wczoraj z naszymi psami do parku.Oczywiście z domu nie chce wychodzić i trzeba ją nieść po ulicy na rączkach,królewna jakaś ;)
W parku przeszła na raty ok.50 m i się skoopiła w ogromnych ilościach :multi:. Mało sięi nie poryczałam z radości , a maż jak się cieszył kiedy szła .Ktoś nas obserwując, ale mam to w głębokim poważaniu. :eviltong:
Sioo nie było ,ale może zrobiła niepostrzeżenie na ogródku.
Coraz częściej macha ogonkiem .Główna jej pozycja to horyzontalna w psim posłanku.
Jutro znowu będzie lepiej.

Posted

Andzike napisał(a):
Fajna ta Wasza nowa tymczasowiczka Poker! :D będę zaglądać i kibicować :)

Witamy ciocię Andzikę :multi:, zaglądaj i ślij dobre fluidy :-P

Posted

jestem jestem i ja :multi::multi::multi:
tak się właśnie zastanawiałam, kiedy Poker będziesz miała kolejną wypłoszkę na DT, szukałam nawet niedawno, czy już jakiś wątek założyłaś - nic nie mogłam znaleźć i nagle link na wątku mojej Kropeczki - dziękuję :)
uwielbiam śledzić losy Twoich tymczasków, jak się z wypłoszków zmieniają w radosne psinki i trafiają do nowych super domków :multi::multi::multi:
z wypłoszkami praca nie jest łatwa, ale jak cieszy każdy maluteńki postęp :lol:
a u Was Pokerku - Braszka szybko się otworzy i zobaczycie jak szybko DS znajdzie - będą się po nią kolejki ustawiać :loveu:

Posted

witaj Akrum :multi:
Zobaczymy jak z tymi domkami.:roll: Gusia siedziała 5 miesięcy i tydzień.
Ponieważ ona ma sierść jak dziczek , to może trzeba ją będzie żołędziami karmić :evil_lol:, nie każdy ma taką możliwość :eviltong:.My mamy , bo nad naszym domem rośnie , a właściwie mamy koronę ogromnego 200- 300.letniego dębu, więc żołędzi aż nadmiar.
Niunia jakaś od przedwczoraj nie było sioo, idę znowu ją wystawić na ogródek.
Za to kolejny maluśki kroczek, próbuje do nas podchodzić merdając bardzo nieśmiało swoim śmiesznym ogonkiem.
Uwielbiam jej oczy. Zbiera od nas milion głasków i tyleż całusów.

Posted

Poker, cioteczko kochana dobrze zrobiłaś polecając pudelka z RADYSÓW, dzięki jak zawsze niezawodnej cioteczce figu w tandemie transportowym z równie niezawodnym tz dojechał pudelek sliczny natychmiast, jest w dobrych rękach i mimo olbrzymiego przerażenia nowej, już zakochanej przyjaciółki chyba mu będzie bardzo dobrze, Był fajnie ostrzyżony już w schronie przed podróżą , a teraz zadbamy o nowe pięknie błyszczące kudełki,ale pani jest przerażona bo ma na skórze twardą narośl wielkości 50 gr, płaską,podrażnioną strzyżeniem a ona pamięta swą sunie odchodzacą na nowotwora stąd ten strach, jeżdżę do niej dla uspokojenia i jak psik się zaadaptuje totalnie lecimy do super kliniki aby udowodnić pani że nie wszystkie anomalie to nowotwory, ma straszne uszy, kupiłam leki i robimy to razem, dla niej już apalenie ucha to tragedia (musiała by zobaczyć moje tymczaski z czego je leczę, nie pokażę, nie chce by nowa przyjacióła pudelka zeszła nagle na takie widoki) jeszcze jakiś czas będą oboje pod moją opieką w sąsiednim mieście, PSIAK WZRUSZYŁ PANIA PRZYWIąZANIEM JUż OD PIERWSZYCH GODZIN, DOCENIA ZMIANĘ!!!

w RADYSACH jest labradorka i spanielka, a wogóle sporo pięknych psiaków, trzeba by się zainteresować , bo nas to 200 psiaków w schronie przeraża a tam???? gdyby były jakieś adopcje transport zawsze sie znajdzie prędzej czy póżniej, tym bardziej że pan w schronie bardzo współpracuje/

Dopiero teraz piszę bo mam akcje za akcją i szpitalik pełen, a do pudliczka jeżdszę narazie!

Posted

cioteczko Teresko , nie masz pojęcia jak się cieszę ,że jeszcze jedna bida szczęśliwa.
Mnie przeraziła ta ogromna ilość psów w Radysach i ze względu na ich położenie tak mała ilość adopcji.
Ja nawet nie chwalę się na dolnośląskiej stronie naszym nowym nabytkiem , bo ciotki by mnie zjadły za brak lokalnego patriotyzmu. Ale u nas jednak psy mają większe szanse na adopcje niż tam .A ja chcę pomagać psom , nieważne skąd są.
Mam nadzieję ,że uda mi się pomóc większej ilości. Tylko ta porażająca odległość.
Schronisko jak najbardziej idzie na współpracę. Poza tym widać ,że dbają o psy na ile mogą.Braszka jest przerażona, ale to nie wina schronu tylko jej przeżyć. N
nie miała pcheł, nie jest wychudzona , ani obrobiona.
Przydałby się nam banerek.Może jakaś cioteczka zrobi nam z uwzględnieniem Radysów.?
A może i Radysom by się przydał banerek ?

Posted

[quote name='Poker']
Za to kolejny maluśki kroczek, próbuje do nas podchodzić merdając bardzo nieśmiało swoim śmiesznym ogonkiem.

Super, coś mi się wydaje, że ona nie będzie tak wolno się otwierać jak Gusia, tylko już za kilka dni będzie radośniejsza i nie będzie się Was bała :)


A tak przy okazji: cioteczki kochane, zaglądnijcie do naszej Sambusi, nie mamy żadnej deklaracji, a sunia w hoteliku już od soboty siedzi:
http://www.dogomania.pl/threads/214887-Brak-deklaracji-a-hotelik-czeka-prosimy-o-pomoc!!!-Samba-tak-bardzo-na-nas-liczy!!

Posted

Poker napisał(a):

Przydałby się nam banerek.Może jakaś cioteczka zrobi nam z uwzględnieniem Radysów.?
A może i Radysom by się przydał banerek ?
Poproś Mantis. Robi piękne banerki i na pewno Ci nie odmówi :)

Posted

[quote name='Poker']
Mnie przeraziła ta ogromna ilość psów w Radysach i ze względu na ich położenie tak mała ilość adopcji.
Ja nawet nie chwalę się na dolnośląskiej stronie naszym nowym nabytkiem , bo ciotki by mnie zjadły za brak lokalnego patriotyzmu. Ale u nas jednak psy mają większe szanse na adopcje niż tam .ja nie zjadam, ale podziwiam

Posted

[quote name='Nikaragua']ja nie zjadam, ale podziwiam

IIi tam , nie ma za co. To czysty nasz egoizm , bo jak ktoś trafnie powiedział, to nie wiadomo czy my pomagamy psom czy one nam.

togaa, widziałam tę sunieczkę i serce mi pękało :placz:. Wcześniej zobaczyłam Braszkę i całe szczęście , bo jakbym zobaczyła obie jednocześnie , to nie wiedziałabym którą wybrać :shake:
A teraz najnowsze wiadomości o właścicielce wątku :multi:
Poszłam na spacer sama z całą trójeczką.
Braszka większość spaceru przechodziła na własnych łapkach. Zabiegała mi drogę i wywalała się brzusiem błagająco patrząc mi w oczy ,ale byłam twarda :mad:;)
Bardzo szybko było koo, a potem wodospad sioooooo. :multi:
Ona biedulka cały czas spogląda się na dom , chce wracać, widocznie się boi ,że gdzieś będzie wywalona czy też zostawiona.
Nie było mnie z 2 godziny w domu, po powrocie ogonek latał jak śmigiełko i to jej sarnie spojrzenie. Normalnie rozkłada mnie. Już teraz serce mam miękkie jak masełko na słońcu , a co będzie dalej :roll:
Mam tylko obawy czy mała nie jest w ciąży. Będę bacznie obserwować jej brzusio.
Ona była przeniesiona do schroniska w Radysach 1 września z innego schronu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...