bros Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 SUPER domek :) fakt, chyba te domki "nasze" nie wiedza ile radości po adopcji potrafi zrobić taki mail czy nawet sms :) Quote
Lucyna Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Kochana Szczoteczka ... :painting::painting::painting: i domek cudny :lol: Quote
wieso Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Poker, jakie cudne wiadomosci, dzieki.....pozdrawiamy.... Quote
Poker Posted May 2, 2012 Author Posted May 2, 2012 Mam nowe wiadomości o dziewczynce :loveu: Witamy Braszka zamieszkuje u nas już 4 miesiąc. Jest dobrze, bardzo dobrze. Zaakceptowała nas. Od kiedy zaczęły się cieplejsze dni - Braszka wychodzi z nami na podwórko. Na początku z obawą i szybko pod drzwi do domu, nie zwracając uwagi na nasze nawoływania. Teraz spaceruje, siedzi, grzebie w ziemi (świeżo skopanej), kopie doły - również noskiem. Wraca do domu i teraz, ale nawoływana zatrzymuje się w połowie drogi, wraca do nas. Wraca też sama, kiedy postoi, postoi a my nie idziemy za nią. Wczorajszego popołudnia, dzisiaj rano sama wychodziła na trawę (balkon był otwarty), nie wołana, sprawdzała czy jesteśmy. Teraz śpi, już nie zagląda za Wojtkiem, który pojawił się w pokoju. Rano została wykąpana - zniosła to nawet dobrze, grzecznie siedziała w wannie, nie widziałam, żeby ją kąpiel stresowała. Za chwilę wychodzimy do pani doktor, Braszeńka umówiona jest na zmianę fryzury, zrobimy też szczepienia, może pazurki. Co zaobserwowałam wczoraj? Braszka cieszyła się, że odwiedził nas Azorek, wybiegała za nim i biegała po trawie. Jaka myśl na mnie wówczas spłynęła? Potrzebny jest nam jeszcze jeden piesek. Przypomniało mi się również, jak Braszeńka u Państwa chodziła również za pieskami. Jest zazdrosna o Azorka. Azorek wskoczył na kanapę, ona też, Azorek domaga się pieszczot - Braszeńka też. I tak siedziałyśmy sobie (trzy panie) na kanapie. Ja w środku sunie po bokach i pieszczoty. Dobrze, że dwa pieski, a nie np. trzy - bo tylko mam dwie ręce. To były miłe chwile. Po fryzjerze zrobimy nowe zdjęcia. Pozdrawiamy Dla wyjaśnienia, pies o imieniu Azorek jest sunią znajomych :evil_lol: Quote
Lucyna Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 ale super, że zaakceptowała Azorka ... kochanej Szczoteczce trafił się wspaniały domek ...:loveu: Quote
terierfanka Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 a mnie się podoba zwłaszcza jedno zdanie: Potrzebny jest nam jeszcze jeden piesek. :p:cool3::evil_lol: Quote
NikaEla Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 terierfanka napisał(a):a mnie się podoba zwłaszcza jedno zdanie: Potrzebny jest nam jeszcze jeden piesek. :p:cool3::evil_lol:o zdecydowanie ładnie to brzmi :) Quote
Poker Posted May 3, 2012 Author Posted May 3, 2012 terierfanka napisał(a):a mnie się podoba zwłaszcza jedno zdanie: Potrzebny jest nam jeszcze jeden piesek. :p:cool3::evil_lol: Mnie też się podoba to zdanie i to baaardzo. Poczekam , może się urodzi jakaś prośba .Oby. Szkoda, że Fryga jest taka Zołzą. Quote
docha Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 muszę Ci powiedzieć, że jest to jedna z tych pięknych adopcji na dogo, o której czyta się z przyjemnością. Quote
Poker Posted January 5, 2013 Author Posted January 5, 2013 To jest odpowiedź na moje noworoczne życzenia. Witamy Państwa Za tydzień minie rok jak Braszka jest z nami. To nie jest już ta sama Braszeńka co przed rokiem - bojaźliwa, strachliwa, dygocąca, rozglądająca się tylko z legowiska.... Wspominamy te trudne chwile, zwłaszcza teraz, gdy mija rok. Braszeńka się otworzyła, pokochała nas, daje nam to odczuć na każdym kroku - jak macha ogonkiem, przybiega na spotkanie, prosi o głaski, daje całuski, zaczepia noskiem... Bawi się piłeczką - przyjmuje łapką rzuconą do niej piłeczkę, bierze w pysio i zanosi do legowiska. Pięknie prosi o smaczki - staje na dwóch łapciach. Wyskakuje z leżaczka na nasze powitanie, najpiękniej wita się z Rysiem (i kto by pomyślał????) - podskakuje, staje na tylnych łapkach, zaczepia, wskakuje przednimi łapciami na kolana. Lubi spędzać czas w domu, na dwór wychodzi kilka razy, ale szybko wraca do domu. Staje przy drzwiach na ganku i czeka, macha ogonkiem i czeka. Albo biegnie na taras i zagląda przez balkon. Bywa, że da się namówić jeszcze na spacerek po podwórku i wówczas wraca. Zaprzyjaźniła się z kotką sąsiadów Franią - spotykają się na korytarzu lub podwórku, wąchają..... Braszeńka mieszka na parterze, do sypialni naszej nie zagląda. Ale chodzi za mną po schodach w innych domach. Wzruszyłam się, a jednocześnie byłam z niej dumna, gdy znalazła mnie na pietrze w obcym domu - przyszła za mną, zobaczyła, że jestem, zeszła na dół i po jakimś czasie znowu weszła. Tych miłych i wzruszających chwil jest wiele. Można tak by pisać i pisać. Zachwycamy się nią - a to jak merda ogonkiem na moje cmokanie, albo jak omija kałuże, albo jak pięknie prosi, uwielbiamy ją za to, że po prostu jest. Ma jeszcze te swoje lęki - boi się mopa, odkurzacza, tłuczka, ale nie boi się już worka na śmieci, zakładanej nogi na nogę, coraz lepiej wychodzi nam jazda samochodem. Wskakuje na kanapę - oczywiście interesownie po smaczki, ale zdarzyło się kilka razy, że została na niej i pozwoliła się głaskać. Nie ucieka już z legowiska, gdy kładę się koło niej na podłodze, żeby posmerać po brzuszki, za uszkami... Nagraliśmy filmik - jutro z pomocą Wojtka postaram się go umieścić, a dzisiaj kilka zdjęć, nie mamy ich za dużo, bo Braszeńka nie lubi być fotografowana. Zdjęcie wspaniałe - gratuluję nowej pięknej suni. Trzymamy kciuki, aby znalazła dobry domek. Pozdrawiamy Państwa również. Zaproszenie ciągle jest aktualne. Ślemy najlepsze życzenia noworoczne. I jak tu się nie cieszyć ?:multi: Quote
terierfanka Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 ale pięknie opisane :loveu: miód na serce :) Quote
a.s. Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Jak fajnie, że są tacy ludzie którzy potrafią tak kochać! Faktycznie Braszka przeszła niesamowitą przemianę i fantastycznie czytać takie info:) Quote
Korenia Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Super się czyta takie wieści co parę miesięcy :)! Quote
Poker Posted January 31, 2016 Author Posted January 31, 2016 Widzę ,że poznikały wcześniejsze posty z relacjami z DS Braszki. Dziś w odpowiedzi na mój mejl dostałam taki : Witamy Dziękujemy za pozdrowienia i życzenia. Również serdecznie pozdrawiamy i przesyłamy buziaki. Jak najbardziej buziaki - gdyż Braszka rozdaje je na prawo i lewo. Jest wspaniała. Teraz zimową porą zrobiła się małą kuleczką - proszę się nie obawiać, to nie tłuszczyk (dbamy o wagę) tylko futerko. Dzisiaj byłyśmy na rannym spacerku po posesji i właśnie wówczas uświadomiłam sobie, jaka to kuleczka. Zawołałam do niej "Braszka", gdy już się kierowała do domu, i przyleciała do mnie, ale pędziła. Wspomniałam, że rozdaje buziaczki, domownikom to już nic dziwnego, ale również gościom. Bardzo często z samego rana nie zeskakuje z kanapy tylko czeka na pańcię, żeby się koło niej położyła i smerała. Podnosi łapcię, obraca głowę, jakby mówiła - jeszcze tu, jeszcze tu. Odpłaca się buziaczkami. Czy wskakuje na kolanka - można powiedzieć, że początek nieśmiały jest. Siadam na podłodze, albo na kanapie, wyciągam ręce a ona podnosi przednie łapcie i podskakuje na kolanka. Sama jeszcze tego nie zrobiła, ale i tego się doczekamy. Na kolankach długo nie posiedzi, ale wskakuje. I to nas bardzo cieszy. Mówimy na nią "asystentka" - nie odstępuje męża, gdy robi kanapki i nas wszystkich, gdy jemy obiad czy śniadanie. Raczej nie dajemy jej "ludzkiego" jedzenia, ale kiełbaskę, szynkę, pasztetową lub indyka z rosołu dostaje. Jednak uważamy - w czasie wakacji wymiotowała i miała biegunkę - czy to przez upały, czy w czasie remontu napiła się jakieś wody. Byłam przerażona, tak więc u pani doktor byliśmy nie jeden raz w gabinecie i w niedzielę na kroplówce, jedzonko dietetyczne - pasty i puszki. Pani doktor uspokajała mnie, ale zaraz przypomniał mi się Dino. Po tygodniu wszystko przeszło. W dalszym ciągu ma swoje strachy - boi się mopa, głośnego stukania naczyniami, je w napięciu. Przecież wie, że ją kochamy i nie zrobimy jej krzywdy, a jednak potrzebuje jeszcze czasu. Mogłabym tak pisać i pisać. Jeszcze o jednym. Wracałam ze szkoły, wysiadam z samochodu i kogo widzę przy bramie? Braszkę oczywiście. Ale się cieszyła, że pańcia wróciła do domu.Rozczulają nas jej dowody miłości. I jak się nie cieszyć z takich wiadomości ? 1 Quote
Nadziejka Posted January 31, 2016 Posted January 31, 2016 Serdecznosci dla malunkiej zdrowka zdrowka zdrowka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.