Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pratel jest dość słabym środkiem na odrobaczenie. Proponowałabym jej coś silniejszego podać. Ostatnio jak byłam u weta, to mi mówił, że robale 'uodporniają' się na Pratel i on woli inny środek dawać, bo jest bardziej skuteczny.

Posted

W 2. turze podam jej coś innego.Aniprazol jest mocnym lekiem , rąbie wątrobę.
Chyba rzeczywiście mocno się wystraszyła ciężarówki, bo teraz na spacerze bardzo gwałtownie reagowała na samochody osobowe i nawet rower. Co w tych biednych łebkach się roi ? Za psi kabanosek chyba zrobi wszystko.

Posted

[quote name='Poker']To zróbmy wspólny bazarek na przepisy. Dochód dla Lolka na pieluchy i dla Braszki na sterylkę.[/QUOTE]

Super pomysł :) Proszę nie zapomnieć o zaproszeniu mnie ;)

Dopiero skończył się taki bazarek i niestety nie cieszył się powodzeniem :( Może miał za słabą reklamę.

Braszka, to śliczny szorściaczek. Oby szybko się otworzyła i zaufała.

Posted

dzięki za banerek !!!
Nie wiem dlaczego link nie otwiera się.Skopiowałam jak zwykle to robię na bazarki ,a tu klapa.Ale jak ktoś zechce , to też może skopiować i wpisać.
Braszka otwiera się i to szybko ,a w porównaniu do Gusi to z prędkoscią światła.
spróbujemy zrobić taki bazarek, może nam się powiedzie.

Posted

Trzeba przyznać, że w porównaniu do Gusi, to Baszka otwiera się z szybkością błyskawicy :)
ale to dobrze, szybciej będzie można ją ogłaszać i może prędko Wasz DT opuści :)

Posted

Ale przeżyłam dziś horror :angryy: Mało co nie zeszłam na zawał . a przedtem o mało co nóg nie połamałam.
Poszłam na spacer z psami do parku.Jak zwykle spuściłam ze smyczy Dolara i Pokera. Braszka zrobiła co trzeba i szłyśmy spokojnie, ona oczywiście na 2 zwykłych smyczach.Zechciało mi się poprawić 4 smycze w rękach i wypadły mi obie Braszki.:mad:
Mała poczuła luz i w ułamku sekundy zaczęła pędzić przed siebie.Na nic moje wołanie , kucanie itd. Jedyne co mnie pocieszyło to to, że biegnie w stronę domu.Ale do pokonania miał 2 jezdnie, w tym 1. bardzo ruchliwą. Dolarka zapięłam na smycz i poprosiłam pana ,żeby go przytrzymał.Poker był dość daleko , więc nie miałam szansy go przywołać , bo źle słyszy. Zostawiłam go na pastwę losu prosząc ludzi w parku ,żeby go przytrzymali.
Nie pamiętam kiedy ostatnio w życiu tak biegłam. Z daleka widziałam tylko ,że Braszka pokonała 1.jezdnię, nie słyszałam pisku opon , ani psa , więc miałam nadzieję ,że przebiegła na 2.stronę.
Gdy miałam już w polu widzenia dom ,zobaczyłam jak leży pod furtką , potem wspięła się na łapki , obeszła płot i weszła przez otwarty wjazd na podjazd przed garażem.Siedziała pod drzwiami.
Wsadziłam ją do domu i pędem po psy. Pokerka trzymali ludzie.
Wróciłam do domu i nie wiedziałam jak się nazywam.:shake:
Całe szczęście ,ze Braszka popędziła do domu.Gdyby pobiegła w przeciwnym kierunku , to by było po ptakach.Ona od pierwszych dni pobytu u nas idąc na spacer zawsze ogląda się na dom, nawet z daleka.
W sumie mądra dziewczynka, pobiegła tam , gdzie czuje się bezpiecznie.
Przyznam ,że takie emocje są mi zupełnie niepotrzebne,

Posted

O mateńko, Pokerku, jak mi cię żal ... :-( wyobrażam sobie jak się wystraszyłaś :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Ale już dobrze, sunia bezpieczna - dobrze, że do domu pobiegła :shake:
Braszko, spacerki to przyjemność :lol::lol::lol: moja Frezja nadal za nimi nie przepada :evil_lol:

Posted

Dobrze,że wszystko pozytywnie się skończyło. Nie zazdroszczę, bo nie ma nic gorszego, niż uciekający, wystraszony pies. Mądra z niej dziewczynka, że pobiegła do domu.

Posted

jej, no to faktycznie nie zazdroszczę takich przeżyć...
Dobrze, że to się stało teraz, jak już mała zna Ciebie dobrze, zna dom i drogę do domu, wiedziała że ma po co wracać :)

Posted

właśnie się zastanawiałam ,że wieso nie ma tak długo na dogo.
Dziś mała znowu się skoopała w domu z krwią. Idę z nią dziś do weta.

Posted

Braszka dostała Aniprazol do stosowania 1 tabletkę trzykrotnie co 5 dni.
W ten weekend przechodzi test na małe dzieci z racji obecności u nas 2.letniego wnusia.Na razie jest dobrze.

Posted

Cała czwórka koło mnie , nie mogę zrobić lepszego ujęcia . bo jak sie ruszę , to wszystkie zrobią to samo. Krycha gdzies się zapodziała.




Jaśnie wielmożna panienka wskoczyła na skórzaną kanapę. Pozwoliłam jej poleżeć do zdjęcia , a potem sioo. W łóżku psy mogą z nami spać ,ale na skórzanych kanapach nie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...