Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alez ja chetnie z panem rozmawiam, ale zalatwiac mam z Ta Pania i tego sie trzymajmy.

wracam do mojej obietnicy- macie powody byc zaniepokojeni, bo nie dalam zdjec- jeszcze raz: mea culpa!
gadac kadzy moze i ja niestety tylko tyle narazie moglam.

wroce na ten watek ze zdjeciami- i naprawde sie "spiesze"
i wtedy wrocimy do meritum sprawy.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przez grzeczność nie odpowiedziałem do tej pory na post Makulki, choć miałem na to wielką ochotę. Po wpisie xxxx52, nie mogę przejść nad tym do porządku dziennego...
>makulka, na czym opierasz swoją opinię odnośnie pomocy dogomaniaków na rzecz Wedelka? Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś? Albo faktycznie nie śledziłaś od początku losów tego biednego psiaka (mogę to zrozumieć), albo celowo dyskredytujesz wiele osób zaangażowanych w tę pomoc. Fakt, że sama nie zrobiłaś nic w tym względzie, nie daje Ci prawa do oceny innych tą samą miarą.
>xxxx52, Twoja riposta na powyższy wpis to istna żenada :shake:.
Zanim zaczniesz wybiórczo odpowiadać na wpisy towarzystwa wzajemnej adoracji, ustosunkuj sie do merytorycznych wątpliwości związanych z tą adopcją.

Posted

No cóż wypisywanie własnych "mądrości" na temat o którym nie ma się pojęcia należy zdaje się do stałego elementu forów internetowych. Co nie znaczy że przynosi piszącemu zaszczyt...
Dopóki nie zostanie podpisana umowa ADOPCYJNA, i nie pojawią się zdjęcia Wedelka jesteście dla mnie skrajnie niewiarygodne.

Posted

Tundra - napiszę delikatnie co myślę KLITUŚ BAJDUŚ :mad:

Jeżeli ktoś podpisuje umowę to są dwie strony: z jednej strony nowy właściciel a z drugiej dotychczasowy lub ktoś z upoważnienia dotychczasowego własciciela - i co tak dokonałaś adopcji psa bez umowy??? :cool3: Gdyby Wedelek miał rzeczywiście kochający domek na zawsze, to nie byłoby tych sztucznych "trudnosci wymyślanych ......."!!:cool3: Gdyby sprawa była czysta to umowa już zostałaby podpisana!! :roll:

Ustawa o ochronie danych nie ma nic wspólnego z podaniem danych w umowie. W każdej umowie muszą być dane wszystkich stron!!! A umowa o ochronie danych zabrania upubliczniania danych, sprzedawania firmom .....

Nie wiem czy wiecie ale w necie spotkałam apele o pomoc w szukaniu Wedelka, mi. na allegro była taka aukcja. Widać wielu dogomaniaków szuka psiny :-(

Posted

Gallagero mo ze zle sie wyraziłam we wczesniejszym poscie,nie chodziło w nim o Ciebie czy wielu innych dogomaniaków zaangazowanych w sprawe Wedla ,tylko o takich jak ja ,co nic nie zrobili a najgłosniej krzyczą i domagaja sie nie wiadomo czego a wczesniej jak była potrzebna pomoc , to jakos ich nie było....
Sledze ten watek pd poczatku i bardzo sie ciesze ze znalazł dom ,bo ja nie mogłam mu pomóc.

Posted

makulka - a jaką mamy pewnosc, my - inni dogomaniacy - ze ten pies znalazł dom??? wszystko jest owiane mocno tajemnicą i bardzo duzymi niedomówieniami - a osoby od których powinno sie usłyszec kręcą i gadaja o wszystkim i o niczym. A wystarczyłoby napisac- umowa adopcyjna z tymi a z tymi została podpisana w tym i w tym dniu, pies jest tu i tu na stałe - dołaczyc parę zdjec i byłoby po temacie - ale nie, to straaaaaszna tajemnica i lepiej jest opowiadac o du..e marynie i myslec,ze w koncu sie moze odczepią i dadzą spokój tundrze, xxx52 i innym osobom

Posted

Tundra napisał(a):
Alez ja chetnie z panem rozmawiam, ale zalatwiac mam z Ta Pania i tego sie trzymajmy.

wracam do mojej obietnicy- macie powody byc zaniepokojeni, bo nie dalam zdjec- jeszcze raz: mea culpa!
gadac kadzy moze i ja niestety tylko tyle narazie moglam.

wroce na ten watek ze zdjeciami- i naprawde sie "spiesze"
i wtedy wrocimy do meritum sprawy.



Tundra - poczekamy..........


xxxx52 - Gallegro w swoim poście chyba ma rację........
Naprawdę szkoda słów....

Posted

KWL napisał(a):

Dopóki nie zostanie podpisana umowa ADOPCYJNA, i nie pojawią się zdjęcia Wedelka jesteście dla mnie skrajnie niewiarygodne.


Powstaje proste pytanie. Jak mozna bylo wydac Wedelka, komukolwiek, bez jakiekolwiek, umowy adopcyjnej.

Posted

waldi481 napisał(a):
Przyznam się,że nie rozumiem,,Przed kim mają byc chronieni?Przed ludżmi,którzy kochaja Wedelka,którym jego los nie jest obojętny?Ciekawe...
Elżbieta:shake: :shake: :shake: :shake:



Kazdy kto adoptuje psa ma prawo do ochrony danych osobistych ,tak samo jest jesli sie adoptuje dziecko z domu dziecka i tylko i wylacznie za zgoda adoptujacego mozna te dane opublikowac i to nie wszedzie . Innaczej nie ,bo mozna sie narazic na sprawe sadowa i grube odszkodowanie .Czy w twym zdaniem ci ludzie co wzieli Wedelka nie maja do tego prawa???????

Posted

i dlaczego Wy, ci wszyscy ludzie ktorzy tak kochaja Wedelka nic nie zrobiliscie zeby znalazl dom tutaj? Dlaczego nikt go nie zaadoptowal? Dlaczego jak qroqiet zostala sama z problemem to nikt procz perfi jej nie pomogl? Za to z dziesiec osob na nia wjechalo z przemadrzalymi radami??
Kochac przez internet kazdy glupi potrafi. Za rzeka slow lezy bajorko czynow....:shake:
Teraz to tez jest rzeka slow, ale jakze brudna....:-(
bo slowa nic nie kosztuja. Mozna sie zoladkowac i skladac deklaracje pogryzajac paluszki przed komputerem. Monitor cierpliwy jest, podobniez jak papier....
przestancie juz...:shake:

Posted

Dorothy napisał(a):
i dlaczego Wy, ci wszyscy ludzie ktorzy tak kochaja Wedelka nic nie zrobiliscie zeby znalazl dom tutaj? Dlaczego nikt go nie zaadoptowal? Dlaczego jak qroqiet zostala sama z problemem to nikt procz perfi jej nie pomogl? Za to z dziesiec osob na nia wjechalo z przemadrzalymi radami??
Kochac przez internet kazdy glupi potrafi. Za rzeka slow lezy bajorko czynow....:shake:
Teraz to tez jest rzeka slow, ale jakze brudna....:-(
bo slowa nic nie kosztuja. Mozna sie zoladkowac i skladac deklaracje pogryzajac paluszki przed komputerem. Monitor cierpliwy jest, podobniez jak papier....
przestancie juz...:shake:

Bardzo budujące... Aż chce się pomagać dalej :-( . To, że ktoś nie bierze udziału w czczej dyskisji tylko robi z siebie kretyna, żeby znaleźć kolejny dom adopcyjny, każdy wolny grosz wpłaca na leczenie lub hoteliki dla /oczywiście jego zdaniem najbardziej potrzebujących/ psiaków i słyszy, że nie zrobił nic tylko dlarego, że w tym wypadku nie udało się znaleźć domku to ja chyba już dziękuję. Prawdopodobnie, na dogo jest znacznie więcej osób "które nic nie zrobiły, żeby Wedelek znalazł dom" a teraz chciałyby zdjęcia z nowego domu oglądać...beszczelne jakie !

Posted

Podpisuję się pod słowami Batmani. Niektórzy uważają, że skoro pies jest wydany, to sprawa zalatwiona. Ale w tym przypadku jest wiele wątpliwości, kóre powstają nawet przy czytaniu wątków dotyczących Wedelka. Niestety pytania zadawane przez uczestnikow forum zostają bez odpowiedzi.... Więc po co forum????? W tym wyppadku nie trzeba wiele - aktualne zdjęcia psa i wytlumaczenie, dlaczego trafił w inne ręce, niż to bylo przewidziane.

Guest Elżbieta481
Posted

cooldiana-tak sie składa,że swego czasu byliśmy oboje bardzo zaangażowani w ustawe dot.ochrony danych osobowych.Jedna z podstawowych jej załozeń miała być sprawa dot.zapewnienia bezpieczeństwa osób.Napewno i takich,które adoptują.Pytam:jakie jest zagrożenie osób adoptujących psa?Ktoś zagraża życiu psa?życiu tych ludzi?To prosze jasno napisac czego sie obawiają.
Elżbieta

Posted

Justa74 napisał(a):
Podpisuję się pod słowami Batmani. Niektórzy uważają, że skoro pies jest wydany, to sprawa zalatwiona. Ale w tym przypadku jest wiele wątpliwości, kóre powstają nawet przy czytaniu wątków dotyczących Wedelka. Niestety pytania zadawane przez uczestnikow forum zostają bez odpowiedzi.... Więc po co forum????? W tym wyppadku nie trzeba wiele - aktualne zdjęcia psa i wytlumaczenie, dlaczego trafił w inne ręce, niż to bylo przewidziane.


No poprostu mnie trafi! czy mozecie mi powiedziec PO CO SĄ ORGANIZACJE, ktore zajmuja sie ochrona zwierząt?? :angryy::angryy:
Czy WY prostej rzeczy nie rozumiecie ze WEDELEK jest pod opieka niemieckiej organizacji ochrony zwierząt, NA CAŁE SZCZĘŚCIE a nie jakiegos pomyleńca, szubrawcy, nie iwdomo dokladnie kogo! CZY TEJ RÓZNICY NIE WIDAĆ???

Posted

waldi481 napisał(a):
cooldiana-tak sie składa,że swego czasu byliśmy oboje bardzo zaangażowani w ustawe dot.ochrony danych osobowych.Jedna z podstawowych jej załozeń miała być sprawa dot.zapewnienia bezpieczeństwa osób.Napewno i takich,które adoptują.Pytam:jakie jest zagrożenie osób adoptujących psa?Ktoś zagraża życiu psa?życiu tych ludzi?To prosze jasno napisac czego sie obawiają.
Elżbieta


Poprostu moga sobie nie zyczyc aby ich nazwisko bylo podawane osobie trzeciej i juz! Darczynca tez moze sobie niezyczyc aby jego imie i nazwisko bylo ujawniane. Kazdy moze sobie niezyczyć-BEZ PODAWANIA POWODU, jego swięte prawo!

My, w naszej karcie adopcyjnej mamy zastrzezenie,ze dane osobowe tylko do naszej wiadomosci-koniec i kropka i tak zapewne ma w swojej karcie adopcyjnej niemiecka organizacja. Nie sądze aby Wedelka wydali do nowego domu bez karty adopcyjnej, tak jak do tej pory bylo, ze Wedel przechodzil z rak do rąk, ot tak!

Posted

Justa74 napisał(a):
W tym wyppadku nie trzeba wiele - aktualne zdjęcia psa i wytlumaczenie, dlaczego trafił w inne ręce, niż to bylo przewidziane.


Powiem tak: mialam kiedys sytuacje,ze trafil do mnie pies, ktorego interwencyjnie odbierali-organizacja X. Nie interesowali sie losem psa do momentu jego adopcji-jakos sie dowiedzieli,ze pies wyadoptowany i...

chcieli dane i adres osoby, gdzie psiak zostal wyadoptowany. Wiesz co im powiedzialam, zeby "spadali na drzewo". Zadnej ode mnie informacji nie uzyskali. Skoro uwazali, ze to byl ich pies, trzeba bylo sie nim opiekowac, szukac mu domu a w przeciwnym razie-pa!

Posted

coolydiana napisał(a):
Kazdy kto adoptuje psa ma prawo do ochrony danych osobistych ,tak samo jest jesli sie adoptuje dziecko z domu dziecka...


Pewnie masz racje... można w ten sposób uniknąć problemów, kiedy biologiczni rodzice Wedelka zechcą Go odzyskać...
Paranoja...:shake:.

Posted

OK, Arka, rozumiem, pies wydany = nie wtrącać sie w dalsze jego losy. Przepraszam, może poddałam się ogólnemu zaniepokojeniu, ale zaczęłam czytac dwa wątki o Wedelku i to, co było w nich napisane mnie zdziwiło, bo wypowiadały się na nich osoby bardziej obeznane w zasadach adopcji zagranicznych i były zaniepokojone. O co tyle hałasu?????

Posted

Miałam się nie odzywać,ale...
ARKO zrozum,że nie chodzi tu o dane osobowe.
Gdyby pani xxxx52 napisała na wątku,zaraz po wyjeździe,że Wedelek trafił do domu stałego,że taką decyzję podjęły osoby,które zorganizowały tą adopcję...gdyby powiadomiła panią Gemmę od razu,a na wątku zamieściła choć jedno zdjęcie z nowego domu i informację,w jakim mieście jest Wedelek-nie byłoby w ogóle całej afery!!!Nikt nie wymagałby podania danych osobowych rodziny adopcyjnej na forum!W międzyczasie jednak brak wpisów xxxx52 oraz informacja,że Wedelek nie trafił do pani Gemmy,bez żadnego wyjaśnienia-zrodziło podejrzenia,że nie wszystko jest tak jak być powinno,lęk,że Wedelek zaginął,strach o psiaka...czy to tak trudno zrozumieć???????
Naprawdę tego nie rozumiecie,czy nie chcecie zrozumieć???

Posted

gallegro napisał(a):
Pewnie masz racje... można w ten sposób uniknąć problemów, kiedy biologiczni rodzice Wedelka zechcą Go odzyskać...
Paranoja...:shake:.


No w pewnym sensie tak jest. Jesli ktos oddaje swojego psa do schroniska, do organizacji, ba-interwencyjnie sie komus go odbiera-to-prosi sie go o pisemne zrzeczenie sie psa, na rzecz tej drugiej strony-przyjmujacej/odbierajacej. Własnie po to, aby nie miec pozniej problemow prawnych, ze ktos za pol roku sie rozmysli i bedzie chcial odebrac swojego psa(wyjatek to ta interwencja-szybsze pozbawienie praw wlasnosci-zrzeczenie sie).

Posted

Dorothy napisał(a):
...A ja przepraszam bo zarazem wylalam tu zale z tytulu niegdysiejszych krzywd, ktore wszyscy olali, wiec tez reaguje nadmiernie.
D


I mimo wszysko brniesz dalej. Szkoda Twojej energii. Lepiej spożytkuj ją dla dobra psiaków. Każdy pomaga jak może. O ile mi wiadomo Ty też nie kiwnęłaś palcem w sprawie Wedelka, nie licząc wpatrywania się w cierpliwy monitor.

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
Miałam się nie odzywać,ale...
ARKO zrozum,że nie chodzi tu o dane osobowe.
Gdyby pani xxxx52 napisała na wątku,zaraz po wyjeździe,że Wedelek trafił do domu stałego,że taką decyzję podjęły osoby,które zorganizowały tą adopcję...gdyby powiadomiła panią Gemmę od razu,a na wątku zamieściła choć jedno zdjęcie z nowego domu i informację,w jakim mieście jest Wedelek-nie byłoby w ogóle całej afery!!!Nikt nie wymagałby podania danych osobowych rodziny adopcyjnej na forum!W międzyczasie jednak brak wpisów xxxx52 oraz informacja,że Wedelek nie trafił do pani Gemmy,bez żadnego wyjaśnienia-zrodziło podejrzenia,że nie wszystko jest tak jak być powinno,lęk,że Wedelek zaginął,strach o psiaka...czy to tak trudno zrozumieć???????
Naprawdę tego nie rozumiecie,czy nie chcecie zrozumieć???


Tundra dwa dni po zmianie planow napisala, co, kto i dlaczego. I nie bądz smieszna. Co daloby,zeby napisala, ze Wedelek jest w Krymie czy Rzymie, czy Hamburgu? NIC. zaspokoilo by tylko glupia ciekawosc? A to, ze zmienila osobe u ktorej mial byc Wedelek, ja nie robie z tego 'podejrzanej sprawy" widocznie uznala i jej fundacja, ze to BEDZIE NAJLEPSZE dla Wedelka-przeciez, przede wszystkim o jego dobro chodzi.
Mialy byc zdjecia do konca tygodnia, nie ma. Tundra przeprosila i prosila aby dac jej jeszcze czas. Co mozemy zrobic,narazie czekac.

Posted

Jednak to różnica,droga ARKO,czy pies,ktory miał pojechać w konkretne miejsce,do konkretnej osoby,trafił nagle do Rzymu,Krymu czy Hamburga.

Hmmm...głupia ciekawość mówisz? A gdybyśmy my z Tomkiem zamiast zawieźć Wedelka do qroqiet,zawieźli go np.do Szczecina,nie powiadamiając przy tym qroqiet,a potem nie pisząc słowa wyjaśnienia na wątku-też byłoby ok?Uznałabyś,że wszystko jest w porządku????Jeśli tak-nie mam więcej pytań.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...