Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie no pewnie, był pies niema psa i o co tyle chałasu ? Ano mianowicie o to że ktoś coś obiecał, zrobił zupełnie coś innego i to wbrew woli wszystkich zainteresowanych. I twierdzi jak na razie kompletnie gołosłownie że jego celem jest dobro psa. ARKA zastanów się jak mam wierzyć w czyjeś dobre intencje jeśli jego dobre intencje zaczynają się od mataczenia i zabierania sobie pieska.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ARKA napisał(a):
SWIĘTE SŁOWA-całosc co napisałaś.
Dajcie spokoj, wyglada to ogolnie na wariactwo. Odpowiedzialni, niby dorosli ludzie, niby tak troszczacy sie o los psa a zadnej umowy adopcyjnej nie bylo i teraz straszenie sadami?:crazyeye: CZY to jest powazne?

Wcale sie nie dziwie, ze xxxx52 nic nie pisze. xxxx52, napisz cokolwiek, dla swietego spokoju;)



Umowy nie było, ponieważ xxxx52 z premedytacją wykorzystała brak doświadczenia Qroqiet sugerując, że nie musi podpisywać żadnej umowy, skoro wcześniej sama takowej nie podpisała. Nasz błąd polega na tym, że nie dopilnowaliśmy tego w porę. Jeszcze dziś ustalę, kto jest prawnym opiekunem Wedelka. Czy schronisko w Krzesimowie, czy może P. Orzechowski. Nie zmieni to jednak faktu, że nie znamy jego aktualnego miejsca pobytu.

Jeśli chodzi o umowę adopcyjną, jest realna szansa, żeby to nadrobić, ale...
W związku z brakiem zaufania do osób, które do tej pory pośredniczyły w adopcji Wedelka, po konsultacji z wieloma osobami, została podjęta następująca decyzja:
zanim stosowna umowa zostanie podpisana, musi być przeprowadzona kontrola w miejscu pobytu psiaka. Powinna jej dokonać osoba, do której będziemy mieli pełne zaufanie.
Jeśli jej wynik będzie pozytywny, nie będzie żadnych przeciwwskazań do formalnego sfinalizowania adopcji. Jesli okaże się, ze nowy domek nie posiada odpowiednich warunków, wymaganych w przypadku opieki nad niepełnosprawnym psem, Wedelek zostanie odebrany i przekazany do innego, uprzednio sprawdzonego domu.
Jeśli chodzi o kroki prawne... nikt nie pisał o sądzie... jest kilka innych możliwości, z których w razie czego skorzystamy...

>ARKA, wyjaśnij nam proszę skąd u Ciebie takie zaufanie do xxxx52 ? Czytałaś jej cytowaną przeze mnie wypowiedz na innym wątku ?
Czy taka osoba zasługuje na to zaufanie ?
Podziwiam Twój stoicki spokój... Twoim zdaniem nic się nie stało ???
Wszystko jest O.K. ??? W takim razie wszyscy oprócz Ciebie, Tundry i xxxx52 są debilami, którzy żądają niestworzonych rzeczy...
My chcemy tylko znać miejsce pobytu i warunki w jakich przebywa Wedelek. Czy to jest przestępstwo ???

>makulka, to że w Niemczech pobierane są opłaty adopcyjne, dla większości z nas nie jest tajemnicą. Nie interesuje nas na ile zostało wycenione szczęście Wedelka. Chcemy tylko wiedzieć, czy jest mu tam dobrze... tylko, że taka informacja musi pochodzić od osoby do której mamy zaufanie :razz:.

Posted

gallegro napisał(a):
>ARKA, wyjaśnij nam proszę skąd u Ciebie takie zaufanie do xxxx52 ? Czytałaś jej cytowaną przeze mnie wypowiedz na innym wątku ?
Czy taka osoba zasługuje na to zaufanie ?

Gratuluje oceny ludzi, ich postepowania i wiedzy o nich, na postawie wypowiedzi w necie. Jestem pod wrazeniem, serio!

ps. poczytaj chociazby,sprawe z przed paru dni, watek Malinki np.

Posted

ARKA istota problemu polega na czym innym :cool3:

Pieski które są na Dogomanii są jakby nasze i staramy się im pomóc, znaleźć dom i zapewnić lepszą przyszłość. Niestety nie wszystkim możemy i zdążymy:-( pomóc. I dlatego, kiedy jeden z naszych piesków jedzie do domu i nie dojedzie, a osoba, która miała go tam zawieźć unika odpowiedzi gdzie go zawiozła - to chyba rozumiesz, że to nie jest w porządku :shake: To rodzi niepotrzebne dyskusje, domysły ............... :razz: I trudno dziwić się nam, że martwimy się i denerwujemy co się z nim dzieje :cool3:
Wytłumacz mi po co te niedomówienia? Przecież zamiast stwarzać takie sytuacje można wypracować wspólne procedury i pomóc znaleźć domki innym psiakom ku zadowoleniu wszystkich :roll: A są jeszcze psiaki, które maja małe szanse u nas na domki :-(

Posted

ARKA napisał(a):
Gratuluje oceny ludzi, ich postepowania i wiedzy o nich, na postawie wypowiedzi w necie. Jestem pod wrazeniem, serio!

ps. poczytaj chociazby,sprawe z przed paru dni, watek Malinki np.



Zanim coś napiszesz dokładnie prześledź wątek :razz:.

To są słowa xxxx52:

"...Informacje zawsze podaje, gdzie te biedaki wyjezdzaja,gdzie przebywaja,przesylam zdjecia,a kontrole robie osobiscie..."

Nie trzeba być wybitnie inteligentnym, żeby dostrzec subtelną różnicę między deklaracją, a stanem faktycznym.

Zanim kolejny raz będziesz mnie łapać za słowa, odnieś się najpierw do cytowanej wypowiedzi.

Posted

Gallegro, ludzie opanujcie się - myślicie, że w taki sposób uzyskacie cokolwiek ?

Wg mnie teraz, przy takiej atmosferze, najważniejsze jest by dostać zdjęcia - dowód, że z psem jest wszystko dobrze - jeśli będą zdjęcia to będzie to również dobrze świadczyło o xxxx52 ..i o nas wszystkich i też dla xxxx52 - że najważniesze dla nas jest dobro psa.

Ludzie są różnie zaangażowani w pomoc dla zwierząt - niektórzy poświęcają temu całe życie i tworzą się różne układy i też niestety konflikty - trudno to oceniać, ale można trochę zrozumieć. Ja zrozumiałam, że xxxx52 nie chce by jej drogi w jakikolwiek sposób krzyżowały się z drogami pajuni i ok - pewnie z tego powodu nie chce podać gdzie jest pies - xxxx52 nie wiem co masz do ludzi zainteresowanych losem Wedelka ? Zdjęcia możesz wysłać - nikt nie protestował przeciwko Twojej pomocy przy tej adopcji czyli ludzie Ci tu ufali - nie wiem - chcesz to zepsuć ? :oops:

Z pajunią byście się też mogły w sumie pogodzić ;) - no ale to już Wasz problem..

Posted

Oczywiście najważniejszy w tym wszystkim jest Wedelek - biedny, doświadczony przez los psiak.
Wiele osób bezpośrednio zaangażowało się w pomoc dla niego, jeszcze większej grupie ludzi stał on się bliski przez te miesiące.
Czemu teraz nie można sie dowiedzieć gdzie on jest? Czy jest mu dobrze i jak się czuje?

Posted

ja zwariuje. Wlasnie dostalam Maila od Gemmy

Na....endlich Neuigkeiten dann...... Wendelek ist schon Verittelt worden im Kreis Hannover !!!!!! In ein Familie und bekommt da jetzt auch seine Therapie die er braucht. Ich weiss noch nicht so ganz wieso weshalb, aber das er jetzt in ein richtiges Zuhause ist das ist endlich deutlich.....


W koncu nowe wiadomosci.... Wedelek zostal wyadoptowany w okregu Hannoveru!!!!. Do rodziny i tam dostanie terapie, ktorej potrzebuje. Ja nie wiem tak calkiem, dlaczego i jak, ale to ze on w prawdziwym domu jest, to w koncu jest wyrazne....

tego samego maila wyslala do QQ, tylko po angielsku.

Dzwonilam zaraz do Gemmy i mi potwierdzila, ze ta wiadomosc jest z bardzo pewnych zrodel , tylko jeszcze adresu jej sie nie udalo zdobyc.

jesli to prawda, to dlaczego Tundra pisze, ze Wedelek niedaleko jej przebywa. I pisze o umowie adopcyjnej
Jesli nieprawda, to mi brakuje slow na to wszystko.:angryy:

Posted

pajunia napisał(a):

Jesli nieprawda, to mi brakuje slow na to wszystko.:angryy:


pajuniu,przestan znow podgrzewac atmosfere i przyjmij do wiadomosci, ze nie musisz wszystko wiedziec, tak jak my tez nie wiemy ile i jakie psy wywozisz z Polski :razz:

Posted

Pajuniu ,przecież dostałas od osoby zaufanej wiadomosc o Wedelku ze zyje i ma sie dobrze ,bedzie leczony ,to czemu się nie cieszysz...i nie odetchniesz z ulgą ?Przeciez jeszcze nie tak dawno martwiłas sie czy Wedelek zyje...:crazyeye:

Posted

pajunia napisał(a):
.., ale to ze on w prawdziwym domu jest, to w koncu jest wyrazne....



No i bardzo dobrze :-)

Wedlu mały, żeby tam tylko dobrze przed tobą zamykali szafki z rodzynkami i Prince POlo ;) :-)

Trzymam kciuki za Wedelka ..i na zdjątka czekamy ;)

Posted

bonika napisał(a):
- xxxx52 nie wiem co masz do ludzi zainteresowanych losem Wedelka ? Zdjęcia możesz wysłać - nikt nie protestował przeciwko Twojej pomocy przy tej adopcji czyli ludzie Ci tu ufali - nie wiem - chcesz to zepsuć ? :oops:

Wedelek zaledwie kilka dni jest w nowym domu. Dajcie spokoj-to nie piekarnia. GENERALNIE-nie mozna nachodzic ludzi, ktorzy co dopiero adoptowali zwierzaka. Zostawia sie nr. kontaktowy, gdyby cos zlego sie nagle stalo-czy tez w umowie jest wszystko zawarte- i naprawde daje sie pare dni SPOKOJU.

No jak mozna nachodzic, meczyc ludzi, ktorzy co dopiero adoptowali zwierzaka? Dalismy im pelny kredyt zaufania- WYDAJAC zwierzaka-nikt nikogo nie zmuszal aby WYDAŁ PSA-wiec nalezy to uszanowac-wspolne zaufanie- i byc fer! Dac naprawde pare dni spokoju-po to aby sami poukladali swoje zycie z nowym domownikiem, czy to takie trudne do zrozumienia?

Widzialas jaki watek nowy zalozyla beatka-nie dziwie sie więc, ze xxxx52 nie chce nic powiedziec(napisac), to samo bym zrobila na jej miejscu, naprawde.

Posted

bonika napisał(a):
ARKO - berecik Ci się przekrzywił :oops: ..;)


Ani to dowcipne, ani na miejscu, ani ni w piec ni w dziesiec, wiec zglaszam do moda.

Posted

.

ARKA napisał(a):
pajuniu,przestan znow podgrzewac atmosfere i przyjmij do wiadomosci, ze nie musisz wszystko wiedziec, tak jak my tez nie wiemy ile i jakie psy wywozisz z Polski :razz:



Arka , kochanie ty moje,przyjmij do wiadomosci, ze te osoby, z ktorymi wspolpracuje, zawsze sa informowane o tym gdzie ida psiaki i o ich dalszych losach. Ciebie to nigdy nie interesowalo, jesli bys kiedykolwiek sie tym zainteresowala, zapraszam na watki w "Juz nowym domu" W przeciwienstwie do twojej kolezanki xxxx52, informacje o wyadoptowanych przeze mnie psiakach, sa oficjalne.

A skad ty taka pewna jestes, ze on rzeczywiscie ten domek ma ? Czyzby kolezanka cie informowala o sprawach, ktore osobom zainteresowanym nie sa przekazywane.
Jesli domek ma, to dlaczego pare postow wczesniej pisze Tundra, ze Wendelek mieszka zaraz kolo niej. Gdzie Nadrenia, a gdzie Hannover? Tylko pareset kilometrow. I to ma byc niedaleko, ze go odwiedzac czesto mozna. A zreszta zerknij na mape. A zreszta widze, ze Wendelek tobie lata. Dla ciebie najwazniejsza , wspaniala kolezanka xxxx52. Pasujecie do siebie.:angryy: To ja pasuje. Mi chodzi o Wedelka, tobie o cos innego.

Posted

pajunia napisał(a):
.
To ja pasuje. Mi chodzi o Wedelka, tobie o cos innego.


Masz cos przeciwko xxxx52, jakies konkrety, fakty, znecania sie nad zwierzętami itd? Pisz pajuniu.

Dlaczego alarmu nie robials jak jechaly psiaki z Ligoty do xxxxx52? tez zaginely, te tobi ich los lezy na sercu jak Wedelka? daj spokoj-wiesz,ze podrzewasz atmosfere i tylko to i nic wiecej.
I nie mow, ze ty wiesz o co mi chodzi, nie jestem ubezwłasnowolniona, jeszcze, poki co.

Posted

ARKA napisał(a):
...Widzialas jaki watek nowy zalozyla beatka-nie dziwie sie więc, ze xxxx52 nie chce nic powiedziec(napisac), to samo bym zrobila na jej miejscu, naprawde.


ARKA, nie podgrzewaj atmosfery :cool3:.

Posted

ARKA napisał(a):
Ani to dowcipne, ani na miejscu, ani ni w piec ni w dziesiec, wiec zglaszam do moda.



ARKO bo ja nie rozumiem czemu Ty uznajesz, że tak wszystko jest w porządku jeśli chodzi o postępowanie xxxx52.
Daliśmy pełny kredyt zaufania a w zamian co ?

xxxx52 jeśli miała powody aby zrobić tak jak zrobiła to powinna napisać przynajmniej coś w stylu : byłam zmuszona zrobić w ten sposób, wyjaśnię dokładniej kiedyś, pies jest bezpieczny - w dobrym domku, dokładne informacje otrzymały najbardziej zainteresowane osoby i 1-2 zdjęcia z nowego domku.

Ja nie potrafię sobie wyobrazić czemu domek został zmieniony - czy już w adopcjach psów cel został już "nieco" zatarty..

P.S. Zdjęcia by nie były tak zaraz potrzebne gdyby nie zmiana właśnie domu dla psa.

Posted

gallegro napisał(a):
ARKA, nie podgrzewaj atmosfery :cool3:.


Nie podgrzewam, tylko usiluje 'wejsc w buty xxxx52' i wlasnie uspokoic histeryczna atmosferę nagonki, tam, gdzie moim zdaniem, nie powinno jej wogole być.

Posted

bonika napisał(a):
ARKO bo ja nie rozumiem czemu Ty uznajesz, że tak wszystko jest w porządku jeśli chodzi o postępowanie xxxx52.


Co nie upowaznia Ciebie, do PERSONALNYCH, niskiego lotu, 'wkretów'.
Ani ja twoja kolezanka, ani matka ani babka.


Daliśmy pełny kredyt zaufania a w zamian co ?


Dalismy? to znaczy kto-wirtualna dogomnia??


xxxx52 jeśli miała powody aby zrobić tak jak zrobiła to powinna napisać przynajmniej coś w stylu : byłam zmuszona zrobić w ten sposób, wyjaśnię dokładniej kiedyś, pies jest bezpieczny - w dobrym domku, dokładne informacje otrzymały najbardziej zainteresowane osoby i 1-2 zdjęcia z nowego domku.


Mysle, ze napewno osoby, ktore byly BEZPOŚREDNIO zaangazowane w pomocy Wedelkowi(opiekowaly sie nim itd) otrzymaja takie informacje-tak myślę.


Ja nie potrafię sobie wyobrazić czemu domek został zmieniony - czy już w adopcjach psów cel został już "nieco" zatarty..


To co Ty sobie nie mozesz wyobrazic to juz jest Twoj problem, wiesz?

Ja tez mialam nie dostac suni, bo podobno oceniono mnie na ' nieodpowiedni opiekun' i jednak sunie mi dano, Fele, dziwne nie?

I jakos ten nieodpowiedni opiekun,czyli ja, Fele wyleczyl a ten odpowiedni, do dzis sie 'wozi' z choroba suni, drugiej, z tego samego miejsca odbieranej interwencyjnie. Wiec jak widzisz swiat jest pełen niespodzianek.

A powaznie.
Z tego co czytalam dom dla Wedelka mialbyc tymczasowy, u tej pani, prawda?

Skoro znalazl sie jednak, dom staly, to co uwazasz ze nie nalezy zmieniac zdania? Słać Wedelka znow, do domu czasowego, aby potem szedl do domu stalego? ZWIERZĘ nie jest RZECZĄ, ktorą mozna bezkarnie przenosic z jednego miejsca w drugie. NAJWAZNIEJSZE jest dobro psa a nie jakies '*******y', ze ktos napisal cos a psiak jest w innym miejscu.

Posted

ARKA napisał(a):
Co nie upowaznia Ciebie, do PERSONALNYCH, niskiego lotu, 'wkretów'.
Ani ja twoja kolezanka, ani matka ani babka.


Krzyczysz strasznie ARKA - bronisz jak lew - jakbyś nie wiedziała o co tu ludziom chodziło.

ARKA napisał(a):
Dalismy? to znaczy kto-wirtualna dogomnia??


Przede wszystkim osoby bezpośrednio zaangażowane.

ARKA napisał(a):
Mysle, ze na pewno osoby, ktore byly BEZPOŚREDNIO zaangazowane w pomocy Wedelkowi(opiekowaly sie nim itd) otrzymaja takie informacje-tak myślę.


No otrzymają, otrzymają, już coś otrzymały.

ARKA napisał(a):
To co Ty sobie nie mozesz wyobrazic to juz jest Twoj problem, wiesz?

Ja tez mialam nie dostac suni, bo podobno oceniono mnie na ' nieodpowiedni opiekun' i jednak sunie mi dano, Fele, dziwne nie?

I jakos ten nieodpowiedni opiekun,czyli ja, Fele wyleczyl a ten odpowiedni, do dzis sie 'wozi' z choroba suni, drugiej, z tego samego miejsca odbieranej interwencyjnie. Wiec jak widzisz swiat jest pełen niespodzianek.


Oby tylko nie dochodziło do "wydzierania" sobie zwierząt..

ARKA napisał(a):
A powaznie.
Z tego co czytalam dom dla Wedelka mialbyc tymczasowy, u tej pani, prawda?

Skoro znalazl sie jednak, dom staly, to co uwazasz ze nie nalezy zmieniac zdania? Słać Wedelka znow, do domu czasowego, aby potem szedl do domu stalego? ZWIERZĘ nie jest RZECZĄ, ktorą mozna bezkarnie przenosic z jednego miejsca w drugie. NAJWAZNIEJSZE jest dobro psa a nie jakies '*******y', ze ktos napisal cos a psiak jest w innym miejscu.


No i xxxx52 powinna była napisać, wyjaśnić tak jak wspomniałam wcześniej i już by to "wyglądało" inaczej.

Posted

ARKA napisał(a):
Nie podgrzewam, tylko usiluje 'wejsc w buty xxxx52' i wlasnie uspokoic histeryczna atmosferę nagonki, tam, gdzie moim zdaniem, nie powinno jej wogole być.


Gdyby xxxx52 potraktowała nas poważnie i wcześniej pomyślała o konsekwencjach takiego postępowania, tematu by nie było.

Szkoda, że pomijasz milczeniem niewygodne pytania i wątpliwości.
Mimo, że dwukrotnie podniosłem problem mijania się z prawdą xxxx52, do chwili obecnej nikt nie ustosunkował sie do niego.

Do trzech razy sztuka:

To są słowa xxxx52:

"...Informacje zawsze podaje, gdzie te biedaki wyjezdzaja,gdzie przebywaja,przesylam zdjecia,a kontrole robie osobiscie..."

link do wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28001&page=11&highlight=Koks

Posted

Masz cos przeciwko xxxx52, jakies konkrety, fakty, znecania sie nad zwierzętami itd? Pisz pajuniu.



prosze bardzo, nie chcialam o takich rzeczach pisac, ale kochana Arko, jesli juz tak koniecznie chcesz wiedziec, to napisze o jednym, bardzo znamionujacym sposob postepowania xxxx52 - wypadku. Moze otworzysz oczeta:

xxxx52 organizowala przejecie ze schroniska w Swarzedzu - 20 psow, ktore mialy jechac do schroniska w Kolonii., do Niemiec. Dziewczyny ze Swarzedza , wynajely transporter. Kazala im jeszcze zabrac pare psow z Wrzesni. Nie powiedziala, ze jedna sunia z Wrzesni jest w wysoko posunietej ciazy. Psy byly z Wrzesni w nocy odbierane i nie zauwazono, ze ta sunia jest krotko przed porodem. W drodze, w ciasnym boksie - oszczenila sie. Nie bylo mozliwosci pomocy suni, jechalo duzo psow, wszystkie w boksach. Sunia swoim cialem, w tym ciasnym boksie - zadusila szczeniaki:angryy: Dwa sie udalo wyjac. Gdy dojechali do xxxx52 , gdzie mieli przenocowac , spotkala je straszna awantura ze strony xxxx52, ktora ( jak mi powiedziano) miala juz odbiorcow na te szczeniaki i czekala na nie. Te dwa wczesniaki, tez w rezultacie nie przezyly, porod byl duzo przedwczesny i wywolany stressem podrozy . ( prawie 1000 km jazdy w ciasnym boksie)
Czy wg ciebie, to jest w porzadku? Jesli tak uwazasz, to ja nie mam z toba juz zadnej, wspolnej plaszczyzny. :angryy:


Jersli chodzi o psy z Ligoty, mila Arko, to nie bylam w nie bezposrednio zaangazowana. Nie mam mozliwosci sledzic wszystkich watkow. Tutaj bylam bezpsrednio zaangazowana, gdyz przed wyjazdem Wedelka, proszono mnie o nawiazanie kontaktu z p. Gemma i za pania bylam tez w kontakcie. I to wlasnie rowniez ja w konia zrobiono, starsza, schrowana kobiete, ktora cale zycie psom poswiecila i ktora od zmyslow odchodzila, gdy Wedelek do niej nie dojechal i nie wiedziala, gdzie on jest.

Oprocz tego, Tundra, to ze Twoja mama mieszka kolo Hannoveru, to co to znaczy,? Czy to znaczy, ze Wedelek tam jest? Czy rzeczywiscie znalazl juz tam domek? Czy mozesz to potwierdzic?

Posted

A powaznie.
Z tego co czytalam dom dla Wedelka mialbyc tymczasowy, u tej pani, prawda?

Skoro znalazl sie jednak, dom staly, to co uwazasz ze nie nalezy zmieniac zdania? Słać Wedelka znow, do domu czasowego, aby potem szedl do domu stalego? ZWIERZĘ nie jest RZECZĄ, ktorą mozna bezkarnie przenosic z jednego miejsca w drugie. NAJWAZNIEJSZE jest dobro psa a nie jakies '*******y', ze ktos napisal cos a psiak jest w innym miejscu.


Jak czytam, to uwazasz, ze w taki wypadku dobro czlowieka mozna z wyrachowaniem i premedytacja, butami deptac i nawet nie miec na tyle odwagi cywilnej, aby krotko przekazac Gemmie, ze Wedelek gdzie indziej pojedzie. To dorosla, cieszaca sie ogolnym szacunkiem kobieta. Zasluzyla na to, aby w otwarte karty z nia grac. A nie aby kobieta 3 dni od zmyslow odchodzila, martwiac sie, gdzie pies sie podzial. A xxxx52 jeszcze jej wyraznie przez telefon mowi ze:
....Wedelka nie zna,i nic nie wie o takim psie...

Jak mozesz uwazac, ze to calkowicie w porzadku?? :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...