Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no walśnie pani xxx52 zmyla się z forum, wcześniej wszystkim wymyślając od intrygantów itp....a teraz co?
na dogo się nie wypowiada
gdzie jest wedelek??????????:placz::placz::placz::placz:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bonika']Ja też tak myślę, ktoś kto pisze tak o psiaku nie zrobiłby mu krzywdy ;)

Czasami czytałam tu i ówdzie posty xxxx52 i jest to osoba co najmniej :-)lubiąca zwierzęta.


xxxx52 napisz co u Wedla ;)

Przyłaczam się do prosby, tym bardziej, że qroqiet została w trudnej sytuacji.

Posted

xxxx52 - Bardzo proszę o informację dotyczącą miejsca pobytu Wedelka (wraz z dokładnymi danymi). Ja szczególnie (tak jak i Gallegro) jestem zainteresowana jego losem.
Wcześniejszy post Gallegro (mówiący o ewentualnym podjęciu kroków prawnych) jest efektem naszego porozumienia w tej kwestii.
Oczekujemy pełnej informacji.

Dla wyjaśnienia - ani ja, ani Gallegro nie zostawimy tej sprawy. Jesteśmy dorosłymi i odpowiedzialnymi osobami. Bardzo proszę o wzięcie tego pod uwagę.

Teraz to chwilowo wszystko.

Posted

A ja sie teraz do ciebie xxxx52 zwracam. Dlaczego w imie nienawisci do mnie, rozgrywasz taka intryge kosztem psa? Dlaczego, tylko po to, abym ja sie nie dowiedziala, gdzie Wendelek pojechal, grasz brudna gre, kosztem wielu innych ludzi ? Ludzi, ktorym los Wendelka lezy na sercu. Kosztem Gemmy, ktora od piatku czeka na psa i rozpacza, bo nie wie, gdzie Wendelek sie podzial. Kosztem dogomaniakow, ktorzy sie bardzo niepokoja o jego los i miejsce pobytu. Kosztem straty swojego imienia w Niemczech, gdyz przez ten mail przechodni, ktory ta wczesniej wymieniona organizacja, wyslala przez Niemcy o zaginieciu Wendelka, stracisz ta reszte zaufania, ktora tu jeszcze masz.
Czy to wszystko jest warte tego, aby mi na zlosc zrobic ?
Czy nie uwazasz, ze jako dorosla osoba, mozesz swoja nienawisc do mnie w inny sposob przekazac, a nie kosztem psa i innych ludzi. Z pewnoscia masz jeszcze moj numer telefonu, zadzwon i mozemy nasze animozje, jak dorosli , rozwiazac. I napisz, gdzie zawiozlas Wendelka? I jesli on rzeczywiscie jest w dobrym domu, to przepros Gemme za to wszystko i jej wszystko wytlumacz, dlaczego tak zrobilas. I wytlumacz tu na watku, dlaczego tak postapilas. Przeciez to chodzi o Wedelka, a nie o mnie.

Guest Elżbieta481
Posted

Bardzo Cię prosimy oboje z Elżbietą byś powiedziała gdzie jest piesek.
On już naprawde wiele wycierpiał.Życie go nie oszczędzało..
Ludzie naprawdę nie muszą się kochać,nie ma jednak powodu by ucierpiał niewinny pies.
waldi481+Elzbieta

Posted

makulka napisał(a):
Wedelek jest w nowym domku w Niemczech :loveu:


A gdzie w Niemczech? :roll: Czy nowa Pani Wedelka wstawi nam fotki i odezwie się jak psinka czuje się? :cool3:

Posted

Wedelek jest w nowym domku w Niemczech :loveu:

hmmm....
czytam wątek od jakiegoś czasu i też chciałabym wiedzieć, jak to wygląda naprawdę, gdzie jest Wedelek i dlaczego nie trafił do p. Gemmy a innego domu. Jako osoba patrząca z boku, na przyszłość, ciekawostka w adopcjach do Niemiec...

Posted

Nie wiem czy jtos mi tu uwierzy, bo atmosfera podgrzana do "wrzenia", ale dostalam informacje w sprawie Wedelka.
Ma sie dobrze i trafil w bardzo dobre rece- jest podtuczany, masowany itd.....
Nie martwcie sie, na pewno wkrotce beda zdjecia.

Posted

Tundra jak wiesz coś o nim to możesz chyba napisac coś więcej??
kazdy mówi, że trfail dobrze ale nie ma szczególów!!

to skąd to wszyscy wiecie?przeciez my tu od zmyslów odchodzimy????

Posted

Tundra napisał(a):
Nie wiem czy jtos mi tu uwierzy, bo atmosfera podgrzana do "wrzenia", ale dostalam informacje w sprawie Wedelka.
Ma sie dobrze i trafil w bardzo dobre rece- jest podtuczany, masowany itd.....
Nie martwcie sie, na pewno wkrotce beda zdjecia.


Owszem martwimy się i to bardzo !!!! I to jest bardzo delikatnie powiedziane.

Obawiam się, że wobec tak wielu niedomówień same zdjęcia i "opis masowanka" nie wystarczą.

Posted

Prosze nazwac konkretne obawy.

Pozwole sobie zwrocic Wam uwage, ze wiele z glosno krzyczacych tu teraz osob szukalo w sytuacji krytycznej na drodze prywatnej wsparcia za granica.
Psu dzieje sie DOBRZE, tak dobrze nie mial od........ moze nigdy.
Jak na dloni widac, ze tocza sie tu jakies prywatne rozgrywki ( mam nadzieje, ze jeszcze nie jestem w ich centrum).

Czy warto dawac sie w to wciagac i niszczyc cos co zostalo juz wyprostowane- los Wedelka?

Posted

ale w takim razie po co te całe tajemnice?
To na pewno nie sprzyja innym zagranicznym adopcjom. Ja jestem absolutnie za takimi adopcjami, ale to co się dzieje na tym wątku najtrafniej określiła Aga_Mazury - cyrk i "czeski film", nikt nic nie wie! A jak wie to nie chce napisać...

Dlaczego miejsce pobytu Wedelka owiane jest taką tajemnicą?
Wedelek jest "forumowym" pieskiem i wszyscy mają prawo wiedzie co sie z nim dzieje. To, że ktos napisze że ma się dobrze, to chyba nie jest wystarczające...

Posted

Tundra napisał(a):
Prosze nazwac konkretne obawy.

Pozwole sobie zwrocic Wam uwage, ze wiele z glosno krzyczacych tu teraz osob szukalo w sytuacji krytycznej na drodze prywatnej wsparcia za granica.
Psu dzieje sie DOBRZE, tak dobrze nie mial od........ moze nigdy.
Jak na dloni widac, ze tocza sie tu jakies prywatne rozgrywki ( mam nadzieje, ze jeszcze nie jestem w ich centrum).

Czy warto dawac sie w to wciagac i niszczyc cos co zostalo juz wyprostowane- los Wedelka?


Chyba nie jest to jednak tak proste, bo sposób "załatwienia" adopcji nieco dziwny i wzbudzający duże obawy o Wedelka. Sam brak umowy adopcyjnej i pozostałe okoliczności nie są jasne. Szukanie wsparcia gdziekolwiek by się go nie szukało to liczenie na pomoc i ratunek, nie jak niestety w tej chwili stresy, wątpliwości i ogromna niepewność.

Posted

O ile mi wiadomo taki sam czeski film toczy sie na forach niemieckich.

Wyobrazcie sobie tych ludzi, ktorzy przyjeli Wedelka pod swoj dach.
Oni z pewnoscia nawet nie wiedzieli, ze on podobno byl obiecany komus innemu.
I nagle staja przed ta fala pretensji i pomowien...
Czy to jest wobec nich w porzadku? Czy to jest tam potrzebne?

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
Chyba nie jest to jednak tak proste, bo sposób "załatwienia" adopcji nieco dziwny i wzbudzający duże obawy o Wedelka. Sam brak umowy adopcyjnej i pozostałe okoliczności nie są jasne. Szukanie wsparcia gdziekolwiek by się go nie szukało to liczenie na pomoc i ratunek, nie jak niestety w tej chwili stresy, wątpliwości i ogromna niepewność.


Prosze nazwij swoje obawy po imieniu.

Posted

Tundra napisał(a):
O ile mi wiadomo taki sam czeski film toczy sie na forach niemieckich.

Wyobrazcie sobie tych ludzi, ktorzy przyjeli Wedelka pod swoj dach.
Oni z pewnoscia nawet nie wiedzieli, ze on podobno byl obiecany komus innemu.
I nagle staja przed ta fala pretensji i pomowien...
Czy to jest wobec nich w porzadku? Czy to jest tam potrzebne?


ale dlaczego on pojechał do kogoś innego niz to było ustalone? Czy może tutaj ktos po Bożemu coś napisać (z osób zajmujących się zagraniczną adopcją chłopaka)?

Posted

Obawy? sadze, ze slowo obawy jest niekoniecznie dobrym, poprostu Wedelek jako pies bylo niebylo "forumowy" ma wielu opiekunow. I chyba nie jest dziwne, ze ci opiekunowie chca wiedziec co sie dzieje z ich psem??

pzdr
GreenEvil

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...