Asior Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 a ja nadal bym szukała im domów... Wszyscy wiemy, ze Pan Orzechowski zrobił to z dobrego serca :( i można by go było choć próbować odciążyć :( Quote
przyjaciel_koni Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Tym razem w dużej części podzielam zdanie Asior. Szersza wypowiedź z naszej strony będzie dopiero za jakiś czas. Quote
_beatka_ Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 dianka ciagle jest na allegro, czy mam ja zdejmowac czy szukac dalej? czy to ze p. Orzechowki je zaadoptowal znaczy ze naszej pomocy juz nie chce bo jestesmy nieskuteczni...:roll::oops: Quote
Asior Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 myśle, ze nadal powinna być na allegro, a dom Pana Janusza mozemy traktować jak tymczas.... Kasa ze skarpet hmmm niewiem. żeby nie potraktował tego jako "jałmużnę" wiecie o co mi chodzi..Napewno jest rozgoryczony z tego powodu, ze tyle dni psiaki szukały domów i nic nie udało się im znaleść.... Quote
_beatka_ Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 kurcze ale dianka naprawde byla wszedzie! paros dala na strony adopcyjne ja na allegro puscilam maila do znajomych miala plakaty...i nic:-( Quote
przyjaciel_koni Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Beatko - w tym momencie niech wszystko pozostanie jeszcze jak było. Tzn. ogłoszenia, Allegro i wszelkie próby szukania domów. Zarówno dla Diany jak i Vanilki. Inne sprawy również czekają. Quote
_beatka_ Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 ok, wszystko po staremu zostaje:razz: Quote
Olesia.b Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):Szersza wypowiedź z naszej strony będzie dopiero za jakiś czas. Z naszej strony? To znaczy z czyjej?Tak z ciekawości pytam, bo bardzo oficjalnie to zabrzmało :evil_lol: Słuchajcie, to nie jest tak, że te psy nie znalazły domów, bo ktoś się za mało postarał. Czasami trwa to 1 dzień, a czasami ponad rok i nie sądzę, żeby to była czyjaś wina. Niestety prawda jest taka, że brakuje domów dla psiaków bezdomnych. Zauważyłam, że koty są w większej łasce teraz. Ja też mam ochotę "szerzej się wypowiedzieć" i pewnie to zrobię za jakiś czas. Quote
przyjaciel_koni Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Olesia.b napisał(a):Z naszej strony? To znaczy z czyjej?Tak z ciekawości pytam, bo bardzo oficjalnie to zabrzmało :evil_lol: Słuchajcie, to nie jest tak, że te psy nie znalazły domów, bo ktoś się za mało postarał. Czasami trwa to 1 dzień, a czasami ponad rok i nie sądzę, żeby to była czyjaś wina. Niestety prawda jest taka, że brakuje domów dla psiaków bezdomnych. Zauważyłam, że koty są w większej łasce teraz. Ja też mam ochotę "szerzej się wypowiedzieć" i pewnie to zrobię za jakiś czas. Mojej i Gallegro, po skontaktowaniu się również z KWL i Beatką. Staramy się również uzyskać pewne istotne informacje. Dlatego nasze wypowiedzi najwcześniej jutro. (Czy to wystarczająca odpowiedź ?) Quote
gallegro Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 W nawiązaniu do komunikatu zamieszczonego na stronie "kundelpolski", Pan Janusz Orzechowski informuje za moim pośrednictwem, że dalsze poszukiwania domków dla Vanilki i Diany są bezprzedmiotowe. Zgodnie z treścią komunikatu, obie sunie zostały adoptowane i od tej pory Pan Orzechowski bierze za nie pełną odpowiedzialność. W tym miejscu pragnę podziękować Panu Januszowi za Jego osobisty wkład i zaangażowanie w liczne akcje, mające na celu niesienie pomocy bezdomnym zwierzętom. > Olesia.b. - sądzę, że należy zmienić tytuł wątku... Quote
t_kasiek Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 a co z Wedelkiem ?? jak z domkiem dla niego ?? Quote
przyjaciel_koni Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 gallegro napisał(a):W nawiązaniu do komunikatu zamieszczonego na stronie "kundelpolski", Pan Janusz Orzechowski informuje za moim pośrednictwem, że dalsze poszukiwania domków dla Vanilki i Diany są bezprzedmiotowe. Zgodnie z treścią komunikatu, obie sunie zostały adoptowane i od tej pory Pan Orzechowski bierze za nie pełną odpowiedzialność. W tym miejscu pragnę podziękować Panu Januszowi za Jego osobisty wkład i zaangażowanie w liczne akcje, mające na celu niesienie pomocy bezdomnym zwierzętom. > Olesia.b. - sądzę, że należy zmienić tytuł wątku... Nic dodać, nic ująć. Gallegro w swoim poście umieścił właściwie wszystko. Wszelkie nasze dotychczasowe ustalenia, związane z poszukiwaniem domów dla Diany i Vanilki stają się nieaktualne. I ja bardzo dziękuję Panu Januszowi Orzechowskiemu za Jego bezinteresowne działania na rzecz zwierząt w potrzebie. W tym również za adopcję Vanilki i Diany. Quote
pajunia Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Czy z Wedelkiem juz wszystko zalatwione i kiedy jedzie? Quote
sahara Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 pajunia napisał(a):Czy z Wedelkiem juz wszystko zalatwione i kiedy jedzie? Podobno uczy się słówek i pakuje walizki, ale szczegółów nie znam ;) Quote
_beatka_ Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 wyjazd wedelka za granicę chyba nadal aktualny:razz: Quote
przyjaciel_koni Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Mnie również bardzo interesuje jak sprawuje się Wedelek. Chociaż jest pod bardzo dobrą opieką, wciąż jednak jest tylko na tymczasie !!!! Będę wdzięczna opiekunom za jakieś informacje o jego zdrowiu i samopoczuciu. Quote
auraa Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Dlaczego nie ma żadnych informacji o Wedelku ? Wszyscy nadal o nimmyślimy:roll: Quote
gallegro Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Spokojnie... z moich informacji wynika, że wszystko jest na dobrej drodze. Myślę, że już niebawem poznamy szczegóły. Quote
przyjaciel_koni Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Dzięki Gallegro za "uspokojenie". Ale jakiś taki mam niedosyt ........ Quote
gallegro Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Niestety, nie mam dobrych informacji :shake:. W chwili obecnej, nikt poza xxxx52 nie ma zielonego pojęcia o miejscu pobytu Wedelka. Niedoszła nowa opiekunka jest bardzo zaniepokojona tą sytuacją. Zachodzi podejrzenie, że Wedelek pojechał do innego domu, a xxxx52 nie ma zamiaru kogokolwiek poinformować o miejscu pobytu psiaka. Z moich informacji wynika, że Qroqiet nie podpisała umowy adopcyjnej, co skutecznie uniemożliwi kontrolę nad dalszym losem psiaka. W tym miejscu chciałbym stanowczo zaprotestować przeciwko takim praktykom. Mamy bowiem prawo do informacji na temat miejsca pobytu Wedelka. >xxxx52, proszę Cię... tylko nie pisz, że wszystko jest pod kontrolą... Nadużyłaś naszego zaufania. Jak to możliwe, że pisząc dzisiaj na innych wątkach, nie napisałaś ani słowa na bieżącym wątku? Może dla Ciebie jest to nieistotne, ale dla nas wszystkich ten biedny psiak jest priorytetem... Jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o... prywatne animozje... Szkoda, że kolejny raz biorą one górę nad zdrowym rozsądkiem :shake:. Quote
auraa Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Co się dzieje ? :angryy: Co się stalo z Wedelkiem? Za chwile coś mnie trafi:angryy: Quote
_beatka_ Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 no wlaśnie, jak mozna brać psa i nawet nie napisać gdzie się go zabiera???!!! pilnie prosimy o wyjaśnienia, to nie jest Pani pies i takie zachowanie jest poprostu śmieszne... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.