Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11743
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. A może udało by się jakoś połączyć transport z Shilą z wątku
  2. Co to znaczy nie ma? Nie wyszedł czy tak fizycznie nie ma bo go ktoś zabrał albo odszedł... Dopytuje bo intensywnie myślałam o zabraniu go....
  3. To prawda, Szczecin i piętro 4, bez windy. Z tym, że moje schody są tak niziutkie, że nawet 2 kilogramowa ciułała bez problemu po nich wchodzi i schodzi :). Z tego powodu, że mam to swoje 4 piętro to biorę na tymczas tylko psy, które ważą do 10 kg bo już wynosiłam na spacerki psiaki, które ważyły po 16-18 kg i nie było to na dłuższą metę zbyt romantyczne... Jaga a jaki byłby koszt pobytu tego psiaka u Ciebie?
  4. Bardzo bym chciała. On taki w moim typie: stary, czarny, bez szans... Gdyby nie to, że sama mieszkam dokładnie na przeciwległym końcu Polski to bym pomyślała o PDT dla niego... W każdym razie jak ktoś dałby mu szansę dam stałą i zrobię bazar tylko na niego ...
  5. Openoffice nie jest piracki. Jest DARMOWY. LEGALNY. Nigdy bym Ci nie proponowała pirackiego programu, sama bym też takiego nie używała. Po prostu wpisz w wyszukiwarkę openoffice i go pobierz. Np ze strony https://www.dobreprogramy.pl/apache-openoffice,program,windows,6628675499603585. Tylko tyle.
  6. Elik, nie wydawaj tej kasy. Przy chorych psiakach i tak masz dość wydatków. Ściągnij sobie z neta darmowego Openoffica i gitara. Sądzę, że przy twoich rozliczeniach spokojnie wystarczy bo np. ja nawet do swoich zawodowych spraw go wykorzystuję.
  7. Ja też zawsze zaglądam. Odkąd w Szczecinie jest Bartuś, kolega Promyczka - to jeszcze bardziej tu zaglądam :).
  8. Proszę bardzo :). Pamiętam jak mnie nurtowały te pytania i pamiętam, że jak napisałaś komuś w odpowiedzi dlaczego tak robisz to spokojnie sobie sprawę przeanalizowałam i stwierdziłam, że te saszetki mają sens :).
  9. Szczecin wizytatora ma :). Praktycznie zawsze jak jest prośba o wizytę to ją robię. Odmawiałam tylko wtedy gdy miałam złamaną nogę :).
  10. Nie pamiętam na którym wątku ale dziewczyny tłumaczyły dlaczego kupują saszetki a nie puszki. Sama też kiedyś się nad tym zastanawiałam. Z tego co pamiętam napisały, że po prostu saszetki są dużo wygodniejsze do karmienia jak są "w terenie". Łatwiej z saszetki przełożyć karmę na jakiś pojemnik, nie potrzeba łyżki do wyciągania. Poza tym puszką Dora się nie raz i nie dwa poraniła bo często nie daje w jedno miejsce tylko w kilka po trochu, często na szybko bo kociaki czekają, często jak jest ciemno i te ostre brzegi potrafią solidnie skaleczyć. I jeszcze jakiś powód był ale go już nie pamiętam. Ale wiem, że przynajmniej mnie te argumenty przekonały:). Fakt, Dolina Noteci jest też w saszetach / po chyba 500 gram /, bo trudno te ich opakowania nazwać saszetkami :). Jednak o Dolinie Noteci nie pisały - pewnie dlatego, że ona droższa od tych saszetek, które kupują...
  11. Dziękuję pięknie. Przelew styczniowy poleciał :).
  12. Deklarowałam stałą 20 zł. na Oreo. Ciągle czekam na konto :).
  13. Ja jak zamawiałam dla Talcott, na jej pogrzeb miałam łatwiej-wtedy dogo było biało-błękitne izamówiłam wiązankę na świerku z margaretkami białymi i farbowanymi na niebiesko... Teraz to nawet ciężko powiedzieć jakie dogo ma kolory...
  14. Nie ma z czego się cieszyć :(. Państwo zrezygnowali z Oreo :(((. Wczoraj mieli burzę mózgów i w końcu sugestie córki, że ta adopcja to w przyszłości operacje, że jest dla nich za duży i za młody i że nie dadzą sobie z nim rady przeważyły. Moje argumenty za adopcją niestety nie zaważyły odpowiednio i podjęli taką decyzję jaką podjęli. Będą szukać psiaka mniejszego i przede wszystkim starszego... Przepraszam za zamieszanie, za danie nadziei. Jest mi głupio i w ramach pokuty daję 20 zł. stałej na hotelik. Poproszę o numer konta, wpłacę za styczeń. Pani ma dzwonić do Poker :(.
  15. A może szafirek by go przywiózł po prostu do Nowej Soli? Oni jak mają podjechać do Świebodzina to te 60 km dodatkowo też by chyba pojechali... Edit. Rozmawiałam z chętnymi. Oni spokojnie do Nowej Soli mogą podjechać. Jedyny problem to to, że się nie mogą doczekać :). Może jutro szafirek by dał radę????
  16. Te wpisy widziałam bo jeszcze raz przeczytałam cały wątek. Ze względu na to ich pytanie. Bardziej brakuje mi informacji, może jej po prostu nie doczytałam, czy coś z tym trzeba robić w sensie np. operacji. Bo z tego co jest na wątku odnoszę wrażenie, że po prostu coś kiedyś się w jego życiu wydarzyło, może się np. szybciej męczyć ale jakieś zdecydowane działania np. chirurgiczne nie są potrzebne. Że mu to nie utrudnia normalnego funkcjonowania...Bo Jaaga pisała o tym jakoś tak niepokojąco a później już nic o tym nie ma... I trochę zgłupiałam... Może to tylko ten medyczny język jest taki dla mnie trudny?
  17. A pamięta ktoś co się dzieje z nóżkami Oreo? Podesłałam sąsiadce wątek i oni tam wyczytali, że Oreo jest prawdopodobnie po wypadku i że coś było z tylnimi nóżkami. Szukam co to bo sama zapomniałam o tym ale na razie niewiele znalazłam. Oni są po bardzo wielu wizytach w lecznicach, nie chcą sobie fundować psiaka, który na dzień dobry znowu będzie bardzo częstym gościem u weta...
  18. Pewnie gada z kimś... Napiszę do niej i powiem żeby oddzwoniła do Ciebie
  19. Wiadomo, że na początku smycz, później linka a dopiero po długim czasie bieganie samodzielne. Jak zaufa i pokocha. Inaczej się nie da... Podwórko ma furtki.
  20. To ma być w założeniach pies pani i syna :). Zresztą Robert nigdy by psiaka nie zostawił samemu sobie, to nie ten typ... Myślę, że sugestie Poker uda nam się zrealizować w 100 procentach. :). Ich poprzednia sunia, po przejściach jakie miała w schronie albo przed schronem, tego nie wiemy, do końca pozostała trochę nieufna i nie wszystkim pozwalała na spoufalanie... Oni są bardzo cierpliwi i rozumieją, ze psiak musi mieć czas, nic na siłę... Chciałam jeszcze pokazać Wam nasze podwórko gdzie Oreo będzie mógł sobie biegać. Robiąc fotki ja stałam na środku więc można sobie wyobrazić jakie jest ono duże.
×
×
  • Create New...