Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11677
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Mimisia u jaguski też była dzika, dotąd jest na swój sposób specyficzna ale jest o wiele lepiej niż było na początku.
  2. Ja pamiętam miałam w hotelu u ZuziM takiego strachulca Abrę. I wtedy dużo rozmawiałam z malibo67 / chyba tak nick miała, nie ma jej już na dogo /. Ona mnie namawiała do zmiany jej miejsca i w końcu nawet sama wyszukała jej nową miejscówkę. Abra trafiła do Furciaczkowej i się okazało, że to nie ten sam pies. Sporo pracy Furciaczek włożyła w Abrę ale później funkcjonowała jak normalny psiak. Muszę aż odszukać wątek tej suni i zobaczyć jak szły te jej przemiany bo dawno to już było... Podobno nowe miejsce, nowe osoby to dla psa też konieczność przewartościowania swoich strachów. U Abry sprawdziło się super.
  3. Ja bez miotły ale też lecę
  4. Jutro kończymy bazarek dla kociaków. Od dziś przecena. Jeszcze raz zapraszamy! Liczy się każda złotówka... Bardzo proszę odwiedzajcie, kupujcie, podnoście, zapraszajcie!
  5. Bardzo trzymam. Tylko jeszcze nie wiem jak będę teraz robiła paczki z roślinkami :).
  6. A bohater tego wątku to dziarski starszy pan. Co prawda serce trochę niedomaga ale leki nam go stabilizują, stawy trochę dokuczają / w końcu 12 lat w mazurskiej budzie nie zostaje bez śladu / ale na razie suplementy pomagają na tyle, że nie musimy wchodzić z konkretnymi lekami. Była też operacja usunięcia nadziąślaka, z badania histopatologicznego wiemy, że zmiana jest nowotworowa ale niezłośliwa i niestety może się odnawiać. Nawet już coś zaczyna odrastać ale na razie jest to do obserwacji. Tak czy siak dajemy radę :). I bardzo dziękujemy za pamięć o nas
  7. Po Fuksiu odszedł za TM Farcik, kocurek, który wraz z Fuksem przyjechał do mnie z Tychów. Choroba nerek nas pokonała gdy miał ok. 21 lat... Niedługo po nim odszedł Krzyś, kocurek, który wrócił do mnie po 7 latach od adopcji. Tu przegraliśmy z kocią białaczką... W lipcu bieżącego roku nasza rodzina się powiększyła o Agę. Nigdy jeszcze nie miałam tak małego i tak młodego psiaka. Agusia ma tylko 6 lat co przy moich wszelkich wyborach adopcyjnych jest o co najmniej 10 lat za mało. Jednak los tak niefajnie sprawił, że opiekunka Agi / na dogo to była maga56 / zmarła i Agusia jest teraz z nami. Poznajcie Agę, wcześniej u Ani to była Maga ale mnie to imię jakoś absolutnie do niej nie pasowało I moje dwa piesy razem
  8. Strasznie dawno już tu nie pisałam :(. U nas od ostatniego mojego wpisu trochę się pozmieniało. Niestety odszedł za TM Fuks, staruszek z Tychów. Miał ok. 22 lat i niestety chorował na serce. Walczyliśmy jak długo się dało ale pewnego dnia po prostu się nie obudził... Mam dziurę w sercu ale i świadomość, że ostatnie lata przeżył godnie, był kochany i zaopiekowany... Mój kochany Fuksik :(((( I moje piesy jeszcze wtedy dwa...
  9. O matko jakie maleństwo! Ja odziedziczyłam niedawno małą czułałę / przepraszam, chyba nigdy nie nauczę się jak to pisać /. Waży 1,9 kg i wydaje mi się mega malutka...
  10. Mój psiak ma brać Cardisure 2,5 mg dwa razy dziennie. Żeby to było w miarę do ogarnięcia finansowo ja kupuję mu 10 mg i wtedy dostaje 1/4 tabletki. Dziś kupowałam zapas na kolejne 2 miesiące i płaciłam 4,80 zł. za jedną tabletkę. To co Ty masz jest wygodne bo nie trzeba się bawić w dzielenie ale w przypadku mojego psiaka, 10 kg żywej wagi, nie ekonomiczne. Mam nadzieję, że znajdzie się tu jakiś psiak, który mógłby skorzystać z Twojej propozycji.
  11. Moja pierwsza sunia panicznie bała się wyjść poza nasze podwórko. Jak już przeszła przez bramę było wszystko ok. Wracając do domu już tego problemu nie było. Ponieważ tylko to samo wyjście było problemem a ani smaczki ani inne przekonywania nie pomagały to po prostu brałam ją na ręce i przenosiłam. Trochę to trwało ale przekonała się, że przez bramę da się przejść. Szczególnie, że psi kolega pokazywał jej że nic złego w momencie przejścia się nie dzieje :).
  12. Psiak Moli@ jest w większej potrzebie. Uważam, że jemu leki bardziej się przydadzą :). Ewentualnie to co zostanie poproszę zwykłym listem żeby nie robić kłopotu.
  13. Anula, bardzo współczuję... Serce pęka a żyć dalej trzeba... Jeśli nikt potrzebujący się nie zainteresuje lekami, które Ci zostały chętnie je przygarnę dla mojego 15-to latka chorującego na serce...
  14. Zapraszam na bazarek z kwiatkami doniczkowymi dla kociaków od DORA1020
  15. Dla kociaków z tego wątku otworzyłam ekspresowy bazarek Bardzo proszę odwiedzajcie, kupujcie, podnoście, zapraszajcie!
  16. Rzeczywiście zabrzmiało brutalnie. Olek raczej nie zginie pod kołami samochodu bo moja okolica jest ze spowolnionym ruchem samochodowym, mam dosłownie jedną taką ulicę do przejścia, reszta place spacerowe, ogrodzone podwórka... On jest bardzo ostrożny przy wchodzeniu na jezdnię. Zresztą tu nawet psiarze często chodzą z psami bez smyczy. Gorzej jak mi wejdzie / tak jak ostatnio / do boksu w sąsiednim budynku, sąsiadka go nie zauważyła, boks zamknęła i siedział tam bite dwa dni bo drzwi takie szczelne, że nawet miauczenia nie było słychać. A ja obchodziłam wszystko sto razy i go szukałam... Też byłabym najszczęśliwsza gdyby Olek nie wychodził, ale z nim nie da rady. Próbuję już 11 lat i na razie sromotnie przegrywam. Jednak się nie poddaję i może kiedyś mój kot będzie wreszcie kotem tylko domowym, jak 3 pozostałe.
  17. Ewa Marta dziękuję bardzo! Rzeczywiście GPS super! Ja mam kota wychodzącego i czasem mi "przepadnie" na dzień, dwa, trzy. Chodzę, szukam i nic... A mieszkam w centrum miasta więc różne myśli przychodzą do głowy... Niby okolica najbliższa w miarę spokojna, Olka wszyscy znają ale zawsze zanim nie wróci do domu to strach... A oduczyć wychodzenia mi się nie udaje, zawsze tak pokombinuje że z domu zwieje. A jak mu się nie uda zwiać to tak "płacze" pod drzwiami, że po kilku dniach ja się poddaję... A trasa psiaków naprawdę imponująca!
  18. A ja mam pytanie z innej beczki: jaki GPS maja psiaki? Myślę o czymś takim dla mojego kota, ale ciągle spotykam się z krytycznymi opiniami na temat GPS-ów. A tu super spełniły swoje zadanie...
  19. A może Kasia Przystał na dogo kasiainat by go choć na czas jakiś przygarnęła? To okolice Bielska-Białej...
  20. Mogę się tylko podpisać. Sama ostatnio miałam taką sytuację: koleżanka od kilku lat mówi, jak kocha biedne pieski w schroniskach i po przejściach, oczywiście jak już będzie mogła mieć psiaka to poszuka takiego w typie rasy foksa / kocha foksy / ale z tych po przejściach. I teraz mówi, że kupiła psa z hodowli, ile to biedna na niego czekała. Dla mnie obłuda z jej strony jak nic...
  21. W Szczecinie to funkcjonowało ładnych parę lat. Podatek od psa 50 zł. na rok ale jak miałaś psa ze schroniska albo psa wysterylizowanego to byłaś zwolniona z tego podatku... Teraz nam się "polepszyło" i ten podatek został zlikwidowany...
×
×
  • Create New...