Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Wszystko w porządku - coroczna kontrola, jak do tej pory - bez niespodzianek. U nas - mimo zapowiedzi - zero burzy, nawet nigdzie daleko nic się nie działo, Lala nie okazywała żadnych objawów niepokoju. I dalej duchota, mimo lekkich chmurek - piecze jak diabli. Kotek bardzo, bardzo przystojny. Może z czasem zacznie przychodzić? Chwilowo jest wystraszony, ale już wie gdzie jest jedzenie, gdzie można znaleźć pomoc w razie potrzeby. Biedna kociczka. Dobrze, że chociaż może znaleźć jedzenie. To i tak bardzo dużo. Może jakoś wytrzyma jeszcze kilka dni. Moje psiaki tez jedynie szukają chłodnego miejsca na podłodze i najchętniej śpią. Dopiero wieczorem trochę odżywają. Ale też nie na długo, bo noce są zbyt ciepłe. Lala już nie próbuje wchodzić pod kołdrę. czasem położy się na chwilę na poduszce przy mojej głowie, ale szybko wraca do parteru.
  2. Piękne opowiadanie. Nigdy wcześniej nie wpadło mi w oko.
  3. Cudny Blondynek. Tylko mnie - jak zwykle - ogołocili z lajków.
  4. Nadal gorąco, nie chce nic się zmienić. Pluszaczku - pilnuj cienia, będzie dobrze.
  5. Sobota i kolejny upalny dzień przed nami. Co za dużo to niezdrowo. Tyle, że nic nie można na to poradzić. Trzymaj się zdrowo Blondynku, pilnuj cienia a wszystko będzie dobrze.
  6. Dobrego dnia Czarnulku. Chyba znów upalnego. Na wczoraj zapowiadali u nas burze i nic. Męczą mnie te gorące noce, psy też niespokojne, przydałoby się choć trochę zmiany. Ale pewnie można tylko pomarzyć. Jakoś trzeba to przetrwać. Pogoda równie stała jak brak domu dla Ciebie.
  7. Lajki znów ukradli, ale wiadomość super! Nie trafia do mnie ta owieczka na kanapie. Zbyt mała wyobraźnia? Może i tak, ale stadko całkiem przyzwoite. To może moja Neśka też zapatrzyła się na jakąś owieczkę albo kozę? Bo ona wybitnie trawożerna. Tyle, że w Kielcach to raczej trudno było.
  8. Następna porcja szczęściarzy. Dzisiejszy dzień, choć stresujący, zakończył się dla nich happy endem. Trawka jest wisienką na torcie. A po SPA nikt ich nie pozna.
  9. Q środę byliśmy na kontroli - nadal nic się nie dzieje. Lala trochę panikowała, ale nie było tragicznie (jak na jej możliwości). Znów 2 zastrzyki i czekamy co będzie, kiedy opuszczą nas upały. Wczoraj rano nie jadła, ale wieczorem zaglądała mi w oczy czekając na jedzenie, kręciła się jak już dawno tego nie robiła. I zjadła bez problemu. Niestety - dziś rano jest powtórka z rozrywki - jedzenie jej nie interesuje, woli spać. Mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór będzie podobny jak wczorajszy. Ale nie ma już problemów z rannym wychodzeniem na dwór, znów czeka na to.
  10. Jagusce życzymy spokojnego odpoczynku (lepiej nie wchodzić tak wysoko, zwłaszcza przy aktualnie panującej nam pogodzie), a lisiczce - jak najwięcej chociaż akceptowalnych przez nią spacerów i zabaw.
  11. Nastały ciężkie czasy pogodowe dla psów. Pilnuj Blondynku wszelakich krzaków, będą teraz bardzo, bardzo potrzebne. A chyba najlepszym rozwiązaniem jest chłodna podłoga w domu.
  12. Udało mi się dziś rano zajrzeć. Ciekawa jestem jak Czarnulek znosi upały. Bo moje psy jednak je odczuwają, dopiero wieczorem (ewentualnie bardzo wcześnie rano) zachowują się normalnie. Teraz już wracają do sennego trybu życia. Trzymaj się Grzegorzu!
×
×
  • Create New...