Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Przywitam się dziś wczesnym rankiem. Noc ciepła więc obudziłam się stanowczo za wcześnie. A stosunkowo niedługo muszę jechać na badania więc nie opłaca mi się kłaść na nowo. Chwilowo jest czym oddychać, nawet trochę wieje. Po wczorajszym dniu jestem zmęczona duchotą. A niby w następnym tygodniu ma być gorzej. Może do tego czasu przyzwyczaję się? Choć trochę? Elik - nie zazdroszczę Ci takich "przygód" z kocim towarzystwem. Ciężko jest patrzeć na takie biedaki i mieć tylko nadzieję, ze może uda im się pomóc. Ale z drugiej strony - one mają szczęście, że trafiają w Wasze okolice i mają szanse na uzyskanie pomocy. Może uda się jednak złapać tego drugiego. Oby tak się stało. A co do psiaka - trzeba mocno wierzyć, że uda mu się pomóc, żer wreszcie skończy się jego męczarnia. Jak ludzie mogli na to patrzeć? Nie było nikogo kto mógłby już wcześniej podać chociaż środki przeciwbólowe? Życzę wszystkim choć trochę spokojniejszego niż poprzedni dnia i wierzę, że będzie on mimo wszystko lepszy niż wczorajszy.
  2. I dalej gorąco. Najgorsze jak trzeba gdzieś coś załatwiać, gdzieś jechać. Momentalnie człowiek gotuje się. Rano, już o 7, pojechałam na cmentarz. Udało mi się szybko wrócić. Ale później miałam znów wyjazd i wtedy nie było tak wesoło. Kilka kroków i człowiek jest cały mokry. Dopiero teraz trochę wieje i pokazały się jakieś chmurki. Na deszcz to się nie zanosi, ale lżej można oddychać. Rano nawet nie chciało mi się pisać, jedynie czytałam. Teraz jest już lepiej. I oby tak zostało. Przynajmniej z psami będzie można spokojnie iść. Bo w ciągu dnia to się nie da. Psy śpią ile tylko wlezie. Najchętniej na podłodze.
  3. Wprawdzie po południu, ale zaglądam do cudnego Blondynka z życzeniami zdrówka. Niechaj upały nie przysporzą mu kłopotów zdrowotnych.
  4. Opóźniona dziś we wszystkim witam Grzesia. Mam nadzieję, że chłopak dobrze znosi upały.
  5. Przywitam się z wybrańcami i czekam na wieści z nowego życia . Szczęśliwej drogi do wolności!
  6. Witam wszystkich szczęśliwców życząc spokojnej drogi do nowego życia.
  7. Od samego rana gorąco, ale jeszcze jest czym oddychać. Później będzie gorzej. A Neska i Lala już odczuwają skutki upałów. Dziś rano obydwie zrezygnowały z jedzenia. O ile u Lali to dość częste, to w przypadku Nesi - już nie. Ale noc była ciepła, sama budziłam się kilka razy. A Lala wieczorem tylko na chwilę wskoczyła do mnie (ale już nie próbowała chować się pod kołdrę) i zaraz ewakuowała się na podłogę (nawet nie na posłanie). Tylko Misiek bez problemów przespał noc ze mną. Trzymajcie się jakoś i nie dawajcie upałom.
  8. Lisiczko - cały czas trzymam zaciśnięte kciuki. . A zdjęcia super, oby jak najwięcej ich było.
  9. I znów gorąco od samego rana. Masz szczęście Blondynku, że ogródek jest w Twoim zasięgu. Korzystaj więc z wszelakich krzaczków chroniących przed palącym słońcem.
  10. I dziś to samo od rana. Zapowiadaj się ciężkie dni, trudno znosić takie upały. Psiaki też nie dają rady. Pozostaje tylko wczesny ranek i późny wieczór. Tobisiu - w ciągu dnia najlepiej siedzieć w domu, w przyjemnym chłodziku, z dala od palącego słońca.
  11. Poproszę o nr konta do spłaty zadłużenia Gufiego.
  12. Witaj Grzegorzu w kolejny bardzo ciepły poranek. Trudno się do tego przyzwyczaić, upały bardzo, bardzo męczą.
  13. Na szczęście - to nie człowiek znęca się nad psem.
  14. Lala wczoraj znów zaliczyła wizytę u weterynarza. Zastrajkowała i obraziła się na jedzenie. Wszystko jest złe, niejadalne. To był już trzeci dzień postu. Zachwycona to ona nie była, oczywiście wrzask i ząbki na wierzchu. Z biedą udało się zmierzyć jej temperaturę - wszystko w porządku, brzuch miękki. Dostała 2 zastrzyki, jutro mamy się pokazać na kontrolę. Wujek weterynarz podejrzewa, że jest to reakcja na gwałtowną zmianę temperatury. Podobno jego pies też tak się zachowuje. Jedynie surowe mięso zgarnia razem z ręka. Lala surowego mięsa nie tyka. Jedynie ugotowany kurczak jest jadalny. Zaraz po powrocie wypiła morze wody i poszła spać. Po obudzeniu dałam jej stojące od rana jedzenie (polane rosołkiem i dodatkowymi kawałkami kurczaka) i wciągnęła wszystko. Wieczorem było podobnie, dziś rano też zjadła. Mam nadzieję, ze wróci do normalności" i faktycznie jest to reakcja na wzrost temperatury. Nie stracila tylko werwy w ganianiu Miśka.
  15. Dobrego dnia wszystkim. Pusto zrobiło się na bieniowym wątku. Widać nikt nie ma potrzeby wygadać się (oczywiście za wyjątkiem mojej osoby). Mnie pomaga więc staram się zaglądać. Choć z pisaniem coraz trudniej, bo czas oczekiwania na zapianie jakoś dziwnie wydłuża się. Nie ma to jak usprawnienia dogo!
  16. Witaj czarny przystojniaku - zawczasu szukaj dziś schronienia w chłodnym zaciszu. Już od samego rana słoneczko przypieka.
  17. Udanego dnia Tobisiu - pogoda nadal nam sprzyja (może nawet trochę za bardzo).
×
×
  • Create New...