-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
To są właśnie "dobre zmiany" w naszym lecznictwie. Kogo to obchodzi? To chyba jeszcze gorzej niż w Warszawie. Tak sobie myślę, że miałam dużo szczęścia kiedy zaczęły się moje problemy z tarczycą. Początkowo był horror (ale nie aż taki jak teraz to bywa), co znalazłam endokrynologa to szybko zmieniał miejsce pracy, na badania musiałam chodzić prywatnie ale jakoś przetrwałam, choć łatwo nie było.W końcu lekami jakoś unormowali mi poziom hormonów, gorzej było z oczami, ale jakoś dostałam się do jedynego na pół Polski okulisty - endokrynologa i powoli zaczęłam wychodzić na prostą, choć z nie do końca z oczami. I wtedy bank, w którym pracowałam, wykupił pracownikom abonament w Lux-medzie. Dzięki temu stosunkowo szybko miałam operację (na którą zdecydowałam się bez mrugnięcia okiem) i , jak dotąd, jest dobrze.Wprawdzie hormony do końca życia, ale to nie problem. Przy okazji bardzo, bardzo poprawił mi się stan oczu, zniknął prawie całkowicie wytrzeszcz oczu i wtedy jedyny raz nie zgodziłam się z sugestią lekarza - nie zdecydowałam się na operację mięśni oczu. Stwierdziłam, że skoro jest dużo lepiej, podwójne widzenie odeszło niemal całkowicie w niebyt to nie będę ryzykować. I jak dotąd - nie żałuję. Zdaję sobie sprawę, że mimo wszystko w dalszym ciągu patrzę inaczej, ale przyzwyczaiłam się i w niczym mi to nie przeszkadza. Oby nie było gorzej. Myślę, że teraz nie byłoby to takie łatwe, choć nadal jestem pod opieką endokrynologa, który pracuje na oddziale szpitala, w którym byłam operowana. I często mówi, że w razie jakiś problemów mogę podjechać do niego do szpitala. Mam nadzieję, że nie będzie to konieczne. Ale okulista, która tak bardzo mi pomogła, już od kilku lat jest na emeryturze i nie ma następcy. No to znów rozpisałam się. teraz będę czekać i czekać aż się zapisze. Dobrego poniedziałku i całego tygodnia.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ranek dziś bardzo przyjemny, jest czym oddychać. Ale dalej ma być piekiełko. Może nie sprawdzą się te prognozy? Ale tak, na wszelki wypadek, pilnuj Czarnulku cienia i chłodnych płytek. Zawsze to bezpieczniej. -
Cóż - ja mam specjalistów w Luxmedzie, więc z głowy. Ale dopóki żyła ciotka to musiałam się sporo nagimnastykować żeby znaleźć jej lekarzy, do których miała skierowania. Pamiętam, że zachodziło podejrzenie nowotworu krwi, dostała skierowanie do hematologa. Poszłam z nim do przyszpitalnej przychodni i powiedziano mi, że mogą ją zapisać na wizytę za 15 m-cy! Zamurowało mnie. Na szczęście Pani była uprzejma i poinformowała mnie, że na terenie W-wy jest kilka takich przychodni i mogą mieć krótsze terminy. Faktycznie - znalazłam, wizyta była za niecałe 5 m-cy. Choć, jak dla mnie, to i tak bardzo długo w przypadku podejrzenia nowotworu. O ile wiem - z endokrynologami w W-wie jest tragicznie. Oczekiwania mogą trwać wiele, wiele m-cy> Koleżanka czekała "tylko" pól roku na pierwszą wizytę. A było to bardzo krótko. Tragedia jest z kardiologami. moja ciotka miała wstawiony rozrusznik i w karcie wypisowej ze szpitala był wpis o kontroli kardiologicznej co 3 m-ce. Początkowo nawet tak było, bez problemów. Po jakimś czasie terminy wydłużyły się do 6-cy. Był nawet taki czas, że przez rok czekała na wizytę. Ot - polska rzeczywistość. Widać, że Szczecin na tym tle to oaza opieki lekarskiej w Polsce. Można tylko pozazdrościć.
-
Super akcja! Ma kocina szczęście. Taka jest u nas rzeczywistość. Przed chwilą chciałam sprawdzić aktualne terminy, nie podstawił mi się żaden szpital warszawski, jedynie prywatne kliniki, Czechy i Niemcy. A kiedyś już komuś szukałam komuś terminów stąd znam terminy. A znając nasze zmiany w zakresie lecznictwa - może być tylko gorzej.
-
Nie wiem jak to się dzieje - straszyli burzami nad całą Warszawą, a ja takowej nie słyszałam. Ogłuchłam w jednej chwili? Co prawda Lala przez chwilę szukała dla siebie spokojnego miejsca, ale to był moment. Spadło parę kropel wody i na tym się skończyło. A następnego tygodnia to strach się bać. Pewnie i Tobie ciężko w taką duchotę. W ciągu dnia lepiej nie wystawiać nosa za drzwi, dopiero wieczorem jest lżej. Ale trzymaj się misiaczku - kiedyś będzie lepiej.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu w niedzielę, zapowiada się kolejny upalny dzień, choć teraz jest przyjemnie. Nie warto więc zbytnio oddalać się od domu lub krzaczków. -
Żaćma dopada każdego. Nie ma na to siły. Dwa lub trzy lata temu usłyszałam, że mam początki. Poprosiłam więc o skierowanie na operację. I wtedy usłyszałam, że nie mogę takowego otrzymać, bom zaćma musi dojrzeć,Był to dla mnie szok, Zwłaszcza, że u nas kolejki są liczone w latach. Pomyślałam - zapiszę się, poczekam i będzie dobrze. Niestety - to tylko ja tak myślę. Lekarze mają inne zdanie w tym temacie. Co prawda do okulisty i tak chodzę dwa razy w roku (na własne życzenie powiedziałam prawdę, że w rodzinie mam przypadek jaskry i od tego czasu tak się bujam choć u mnie tego nie zdiagnozowano) ale jak widać w niczym to nie pomaga. I tak dobrze, że udało m i się dostać do prywatnej lecznicy, która przyjmuje pacjent≤ów na NFZ. Pierwsze badania musiałam zrobić prywatnie, bo takowych Luxmed nie robi, ale później okulistka skierowała mnie właśnie do nich i tak sobie chodzę. Co pól roku jakieś badanie, wizyta u lekarza i na nowo. Choć wyniki badań ponoć są lepsze niż na początku. Był czas, że miałam podwyższone ciśnienie w gałkach ocznych, ale to była sprawa tarczycy i dawno należy do przeszłości. Tyle, że ja z kolei jestem typem człowieka, który idzie wszędzie gdzie go wyślą, bez względu na przeszkody. Bardzo rzadko odpuszczam. Dlatego tez dość często wypada mi jeździć na wszelkiego rodzaju kontrole. Mogę więc podejrzewać, że zdrowsza umrę. A z drugiej strony - jestem sama i bardzo nie chciałabym doprowadzić się do stanu uzależnienia od innych ludzi. To już się narozpisywałam, wystarczy. Kotka śliczna. Mam nadzieję, że w końcu sama podejdzie i da sobie pomóc. Dobrej niedzieli dla wszystkich.
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Śliczny Cebulek.