-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Bo nikt nie potrafi tego zrozumieć. Powodzenia Czarnulku, a zwłaszcza własnego domu, na który tak bardzo zasługujesz. -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Śliczny Cebulek! -
Pusia w DS, Teri w DS po pobycie w Hoteliku już mają wspaniałe domy.
Nesiowata replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Lajki mi "wyszły". Zawsze wtedy kiedy są potrzebne. Miejscówka całkiem, całkiem... -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zagadam codziennie, ale co pisać? Czekam na każdą wiadomość. -
Witamy w słoneczny niedzielny poranek. Ale chłodno to jest. Sprawdzają się prognozy, niestety. Akurat oglądam pogodę w telewizji. I znów zapowiadają opady na południu Polski. Nieciekawe to wszystko. Mam nadzieję, że nie będą one chociaż tak intensywne jak w mijającym tygodniu. Życzymy wszystkim spokojnej niedzieli. I zdrowia oczywiście.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu w chłodny słoneczny poranek. Jako ostatnio sprawdzają się prognozy pogody. Może i u Was przestało padać?Korzystaj więc z zabaw z kumplami na świeżym powietrzu. Zwłaszcza, że masz nowych towarzyszy, których trzeba "wprowadzić" w hotelikowe życie. -
Woda powoli będzie opadać więc po co zawracać sobie nią głowę? Zwłaszcza, że nie była zbyt blisko. Oby tylko nie zaczęło na nowo padać z takim impetem. Powoli cała fala przesuwa się w naszą stronę. Dobrze, że ma stosunkowo daleko do Wisły i jakiejkolwiek rzeki. Zawsze bałam się wody. Trzymaj się zdrowo i ciepło Blondynku.
-
Bezpłatny to on nie jest, ale za wizytę i badanie nic nie wziął. Już dość dawno moje psiaki bywają tylko tam. To właśnie on (ze wspólnikami) operował Lalę (tzn czyścili jej zęby i jeden usunęli) po kosztach, bez swojego zysku. Ponieważ była bezpańska więc tak do tego podeszli. Niewielu takich jest, ale zdarzają się.
-
Dziś rano musiałam jechać do weterynarza z Neską. Wczoraj wieczorem pod pyskiem wyczułam jakąś wypukłość. Namozoliłam się żeby zobaczyć co to takiego. Ona zawsze pozwala przy sobie robić wszystko, tym razem wierciła się niemożliwie. W końcu zobaczyłam coś wystającego, różowego, niepodobnego do kleszcza. Ale pewności żadnej. Zaraz po powrocie z targu zabrałam ją i pojechałyśmy. Nie wspomnę, że do lecznicy, jak zwykle, wjechała na smyczy.Wcisnęła się w końcu po ławkę i, kiedy przyszła nasza kolej, znów trzeba była ją ciągnąć. Jak już była w środku - nie było problemów z poruszaniem. W pierwszej chwili weterynarz również stwierdził, że to kleszcz.Ale przyglądała się temu na wszystkie strony i w końcu stwierdził, że jest to narośl. Pozostaje do obserwacji. A że dziewczyna była już na stole to poprosiłam go o sprawdzenie przepukliny, którą Nesia ma u mnie od chwili przyjazdu. Ciągle jest taka sama ale w końcu pies jest coraz starszy i gdyby trzeba było operować to lepiej teraz niż za kilka lat. A przy sterylizacji to coś nie miała usunięte. I usłyszałam, że z całą pewnością nie jest to przepuklina tylko tłuszczak. A dopóki nie rośnie i nie przeszkadza jej w niczym to nie ma sensu ciąć. Jest to sprawa kosmetyczna i szkoda obciążać psa chociażby narkozą. Wyszłam więc uspokojona. A Neska szczęśliwa, że nic jej nie robili tylko obejrzeli. Bardzo szybko była przy drzwiach. A najdziwniejsze w tym wszystkim to to, że nie zapłaciłam nawet złotówki.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nadeszła kolejna sobota. Nadal bez żadnych widok≤ów na dom dla Grzesia. Smutne to wszystko. Śliczny czarnuszek jakoś tak zrobił się niewidzialny. A wydawałoby się, że ludzie widzą wszystko. Dobre w tym wszystkim jest to, że chociaż on sam nic nie wie i nie musi się martwić jak przeżyć. -
No i doczekaliśmy soboty. Wczorajszy dzień był u nas bezdeszczowy! I nawet ciepły. Ciekawe, co przyniesie dzisiejszy. Musze jeszcze wrócić do irysów, bo nakłamałam z kolorem (dziś rozwinęło się ich sporo i dopiero to zauważy≥łam). One nie są granatowe (a kiedyś miałam takie tylko gdzieś znikły). Te, które są to dół mają jakiś taki ciemny fiolet pomieszany z bordowym, a góra to kolor jasny lila. Patrzę na jaśniejące niebo i jakoś nie widzę żadnych ciemnych chmur, słońce usiłuje pokazać się w całej krasie. Może wreszcie skończą się te piekielne ulewy na południu? Życzę wszystkim jak najwięcej zdrowia i spokojnej soboty pozwalającej odpocząć po całym tym okropnym tygodniu.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wyszłam po picie, na chwile odeszłam od biurka. I momentalnie biurku "wyrósł" psi kwiatek> No bo przecież z wysokości lepiej się wszystko widzi, prawda? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
W porządku. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję - tylko jak oddam?