-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Witamy beniowy klubik w rześki poniedziałkowy poranek. Wreszcie można oddychać normalnie mimo świecącego słońca. Niestety - podobny tylko przez 2 dni ma tak być, a od środy wraca afrykański upał. Dziś było już tak dobrze, że Nesia zjadła śniadanie! Ciekawe jak miewa się biedna kocina, czy coś się wyjaśniło? Spokojnego poniedziałku wszystkim.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj księciuniu w rześki poniedziałkowy poranek. Gdyby cały dzień był taki! Ale i tak poniżej 30 stopni to dobre wieści. -
Tyśka - kundelki to najpiękniejsze psy na świecie!
-
Ledwo wstałam, już muszę brać prysznic. Ciężkie życie. Dobrze, że chociaż teraz jest przyjemnie, jest czym oddychać i chwilowo słońca nie widać. Gdyby mogło tak być dalej! ale to tylko pobożne życzenia, bo w prognozach wygląda to zupełnie inaczej. Tak więc - dalej trzymamy się cienia (o ile to tylko możliwe) i czekamy na lepsze czasy. Trzymaj się Blondynku.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No to witamy się w niedzielę, przyjemnym porankiem. Gdyby można było liczyć na taki dzień! Lepiej jednak Czarnulku nie wychylaj się nas słońce, szkoda zdrowia. -
Mnie to już chyba mózg ugotował się na dobre. Praktycznie - robię akurat tylko to co jest w tej chili niezbędne, reszta - niech czeka na chłodniejsze dni. Lenistwo do potęgi n-tej. Na szczęście - mogę sobie na to pozwolić, nic i nikt mnie nie rusza. Nawet psy w ten sam sposób podchodzą do życia. Koty w ciągu dnia te z praktycznie robią się niewidzialne. Jedynie kury widać, a najczęściej słychać. Teraz jest jeszcze przyjemnie, ale za kilka godzin będzie powtórka z rozrywki. powinnam wybrać się na cmentarze, ale to też odkładam na później. Jednych dziadków mam ponad 60 km za Warszawą i jeszcze nie byłam tam w tym roku. A wiem , że praktycznie nikt tam nie zagląda (mimo, że dziadek miał dzieci od diabła i ciut, ciut; zwłaszcza z ostatnią żoną, większość z nich jeszcze żyje, o wnukach to już nie wspomnę , sporo mieszka znacznie bliżej niż ja - ale życie jest jakie jest i tak wychodzi). Trudno - i to musi poczekać. Mam nadzieję, że moja matula i jej siostra gdzieś tam w górze rozumieją. Czasem trzeba też myśleć o własnym zdrowiu. Czas iść wypuścić kury, bo wysypałam kukurydzę i już pełno dzikich gołębi, które przyleciały na śniadanie. Trzymajcie się cienia i odpoczywajcie, kiedyś musi być lepiej. Trzymamy kciuki za kociaka.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się Grzesiu - czekamy na chłodniejsze dni, a może na trochę wody z nieba? Nadal zapowiadają piekielny upał, końca nie widać.