-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Teraz już większość jest polskich. Tyle, że również większość jest nawadniana i prawdopodobnie dlatego takie sa efekty. Wentylatora staram się unikać ponieważ zaraz mam katar. Ale trudno, czasem trzeba. A co do truskawek to też nie wiem czemu nie można ich posadzić w tym samym miejscu. Chyba wystarczy zmienić sadzonki, może trochę dołożyć nawozu i powinny rosnąc. a sadzenie jest bardzo proste - co rok na krzaczkach s≥a odrosty i to właśnie one są do posadzenia. same zresztą zaraz ukorzeniają się ledwo dotkną ziemi.
-
Mnie udało się kupić nawet dobre truskawki. Ale tylko trochę, do zjedzenia. Przetworów z truskawek już dawno nie robię. Jadłam dopiero teraz, jakoś nic się nie zmieniły. Warzywa i owoce to wiem, które są bezpośrednio od producenta , znam tych ludzi od lat (ale tylko na jednym targu). Rzadko kiedy można kupić mleko,m ale na zsiadłe jest fantastyczne.Zwłaszcza teraz, kiedy są już młode polskie ziemniaki. Udało mi się nawet rano załatwić fryzjera. Nareszcie jest mi ciut chłodniej. Dobrze, że udało mi się rano, już przed 9 byłam w domu z powrotem. A chmur jak nie było tak nie ma. Już samo siedzenie w domu męczy człowieka jak diabli. A końca tej pogody nie widać. Już nawet koty wolą leżeć w domu. Dziś nawet wyciągnęłam wiatrak i trochę włączam. Staram się unikać tego ustrojstwa, ale dziś nie dałam rady.
-
Dziś mam dzień targowy w innym miejscu i znów zastanawiam się czy nie jechać. A już jest gorąco Nawet kury zaczynają się buntować przeciw pogodzie, powoli przestają się nieść. O psach lepiej nie wspominać. Co prawda rano chętnie wyszły na dwór (ale to była 4 godzina) a teraz wyciągnięte na całą długość śpią. Lala znów bez jedzenia, ale to już normalne. Czekamy na chłodniejsze dni bez specjalnej nadziei, ale czymś trzeba się pocieszać. W końcu kiedyś musi być lepiej. A jak miewa się kociczka? Trzymajcie się cienia i oby do wieczora!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No to mamy powtórkę z rozrywki. Już teraz jest nieciekawie, a to przecież początek długiego dnia. Nawet po nocy człowiek jest zmęczony, o psach nie wspomnę. Bladym świtem wyskoczyły sobie na dwór i na nowo śpią. Czarny księciuniu - pilnuj dobrze dobrej miejscówki w murach. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Obawiam się, że dzisiejsza noc może być bardzo, bardzo ciepła. A jutro znów powtórka... -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Niestety - sprawdzają się wszelkie prognozy, a dzisiejszy dzień ma być jeszcze gorszy. O 4 rano było względnie, ale już teraz jest upał. A co dalej? Grzesiu - nie wybieraj się na wycieczki na świeżym powietrzu, może dopiero wieczorem? -
Oj bardzo - teraz nawet wszechżerna Nesia nie zawsze chce jeść. Jedynie dziadek nie ma specjalnych problemów (ale i jemu już zdarzyło się odejść od jedzenia). O sobie nie wspomnę - najchętniej przespałabym te upały.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
dziękujemy Nadziejko za odwiedziny - nadal zmagamy się z problemem jedzenia, ale jest o niebo lepiej. Wprawdzie Lala je tylko raz dziennie (dziś rano znów nie spojrzała na postawioną miskę), ale je. Bywają dni kiedy chodzi i szuka jedzenia więc nie jest źle. tyle, że pogoda jest jaka jest i nic nie można z tym zrobić. Czekamy więc na chłodniejsze dni z utęsknieniem. -
Wyrojone pszczoły to jeszcze nie taka tragedia, pilnują się matki i pszczelarz bez problemu sobie z nimi poradzi.