Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Ledwo wstałam, już muszę brać prysznic. Ciężkie życie. Dobrze, że chociaż teraz jest przyjemnie, jest czym oddychać i chwilowo słońca nie widać. Gdyby mogło tak być dalej! ale to tylko pobożne życzenia, bo w prognozach wygląda to zupełnie inaczej. Tak więc - dalej trzymamy się cienia (o ile to tylko możliwe) i czekamy na lepsze czasy. Trzymaj się Blondynku.
  2. No to witamy się w niedzielę, przyjemnym porankiem. Gdyby można było liczyć na taki dzień! Lepiej jednak Czarnulku nie wychylaj się nas słońce, szkoda zdrowia.
  3. Nareszcie wolne, szczęśliwe. A trawa to dla nich symbol wolności.Więc korzystają z tego ile tylko się da. I to jest piękne.
  4. Mnie to już chyba mózg ugotował się na dobre. Praktycznie - robię akurat tylko to co jest w tej chili niezbędne, reszta - niech czeka na chłodniejsze dni. Lenistwo do potęgi n-tej. Na szczęście - mogę sobie na to pozwolić, nic i nikt mnie nie rusza. Nawet psy w ten sam sposób podchodzą do życia. Koty w ciągu dnia te z praktycznie robią się niewidzialne. Jedynie kury widać, a najczęściej słychać. Teraz jest jeszcze przyjemnie, ale za kilka godzin będzie powtórka z rozrywki. powinnam wybrać się na cmentarze, ale to też odkładam na później. Jednych dziadków mam ponad 60 km za Warszawą i jeszcze nie byłam tam w tym roku. A wiem , że praktycznie nikt tam nie zagląda (mimo, że dziadek miał dzieci od diabła i ciut, ciut; zwłaszcza z ostatnią żoną, większość z nich jeszcze żyje, o wnukach to już nie wspomnę , sporo mieszka znacznie bliżej niż ja - ale życie jest jakie jest i tak wychodzi). Trudno - i to musi poczekać. Mam nadzieję, że moja matula i jej siostra gdzieś tam w górze rozumieją. Czasem trzeba też myśleć o własnym zdrowiu. Czas iść wypuścić kury, bo wysypałam kukurydzę i już pełno dzikich gołębi, które przyleciały na śniadanie. Trzymajcie się cienia i odpoczywajcie, kiedyś musi być lepiej. Trzymamy kciuki za kociaka.
  5. I znów jestem bez lajków. Niby normalne, ale bardzo denerwujące. Cudne zdjęcia, cudne biedne psiaki. A nad nimi króluje Jaaga. Trudne jest rozstanie z psem, ale niestety - nieuniknione. Trzymajcie się wszyscy.
  6. Ta pogoda nie tylko pluszaczka załatwiła. Upał wykańcza wszystko i wszystkich. ciężkie teraz takie spacery.
  7. Jeszce zrobi się pełno, niech tylko wszyscy wrócą do domów.
  8. Zdrówka Blondynku - trzymaj się cienia , jakoś musimy przetrwać ciężkie czasy.
  9. Trzymaj się Grzesiu - czekamy na chłodniejsze dni, a może na trochę wody z nieba? Nadal zapowiadają piekielny upał, końca nie widać.
  10. Pluszaczku - coraz ciężej znosić ten afrykański upał. Bardzo wczesny ranek i późny wieczór to jedyne pory dnia kiedy jest w miarę normalnie. Trzymaj się jakoś w oczekiwaniu na normalniejszą pogodę, może w końcu doczekamy się jej.
  11. Eden Rose to cudo! Czekamy na jutrzejszy powrót lisiczki i wieści w je temacie. Szczęśliwej drogi!
  12. Masz racje Nadziejko, życie jest niesprawiedliwe. Chyba jednak w końcu każdy odpowie za swoje uczynki. Może nie na tym świecie, ale jednak.
  13. Biedna kocina. Oby nie sprawdził się czarny scenariusz. Ale i tak, obojętnie jak się to skończy, miał szczęście, nie musi cierpieć w samotności, ma opiekę. Jest jeszcze wcześnie, ale już zapowiada się powtórka z piekiełka dnia wczorajszego kiedy nawet siedzenie powodowało totalne zmęczenie i wodę spływająca z włosów na twarz. Trudno - nie jestem w stanie przyzwyczaić ię do takich temperatur. Może gdybym miała ze 30 lat mniej? Ale nie mam i nic tego nie zmieni. a z roku na rok temperatury są coraz wyższe. Dlatego też przerywniki jak najbardziej wskazane. Czekamy więc na kolejny deszcz. I to wszyscy, bo psy przez cały dzień śpią wyciągnięte na cała długość. Jedynie wczesnym rankiem i wieczorem są w miarę normalne. Choć Lal nawet wieczorem kładła się w poprzek kuchni (utrudniając tym chodzenie) i nie była zachwycona tym, że musi się ruszyć abyśmy mogli przejść. Jedynie nasz sąsiad, akitek, nie ma specjalnych problemów. Co prawda niedawno skończył rok, ale i tak w ciągu dnia siedzi w domu. A jeszcze niedawno całe dnie spędzał na podwórku, deszcz mu w niczym nie przeszkadzał. teraz czeka na nas kiedy idziemy wieczorem, bo zawsze coś tam dla niego jest w mojej kieszeni. A ciasteczka od Kejciu są jego przysmakiem. Muszę znów jechać na targ. Nie powiem żeby mi się chciało, ale mus to mus, czas uzupełnić zapasy. Mam jeszcze sporo zeszłorocznych ziemniaków i trzeba będzie zacząć robić kopytka. Może wieczorem znajdę na to siłę? w tym upale to i kury niespecjalnie jedzą, mam na dziś dla nich ugotowane ziemniaki, ale czy raczą jeść? Życzymy wszystkim udanej soboty spędzonej w gronie rodziny i w jak największym cieniu.
  14. I znów miały szczęście. kolejne psinki uratowane. Piękna niespodzianka! Witaj dzielna mamusiu w świecie życzliwych.
  15. Burze to u nas było gdzieś bardzo daleko. Choć psy od wieczora były niespokojne, Lala przez całą noc krążyła. Obydwie dziewczyny dziś wcale nie jadły. Mam nadzieję, że wieczorem zjedzą, czeka ugotowany rosołek. A ostatnio jedynie kurczak z rosołem i ryżem jest jadalny.
  16. Trochę u nas popadało. Ale od 9 rano piekło i piecze nadal. Tragedia.
  17. Przeżyliśmy do dziś, może dalej też tak będzie. Choć Lala miała niespokojny wieczór i noc. Krążyły dość długo burze (u nas takowa nie pokazała się) i biedaczka nie mogła sobie znaleźć miejsca. Jeszcze dziś jest nieswoja, .nie chce patrzeć na jedzenie. Poranek był przyjemny, ale przez cudne obłoczki już przebija się słońce. tak więc prognozy sprawdzają się w dalszym ciągu, niestety. Znów czeka nas piekiełko.
  18. Z pewnością - chwilowo to się jeszcze nie spieszy, do jesieni daleko. A ja dziś mam czym oddychać a całym tego słowa znaczeniu! Burze kręciły się właściwie w pobliżu od wczorajszego wieczora, ale u nas się nie pokazały. Słyszalne były (nawet dla mnie) więc Lala miała poważne problemy. O jedzeniu wcale nie było mowy, krążyła po całym domu. W nocy było podobnie. Obudziłam się o 4. ale psy nie chciały wyjść - akurat padał deszcz. Nie spadło go zbyt wiele, ale nie można narzekać na to co jest. Bo przecież zawsze może być gorzej. Słońca jeszcze nie widać, ale niebo już się rozpogodziło. A przecież nadal zapowiadają upały. Życzę wszystkim spokojnego dnia, w miarę przyjemnego pogodowo i bez żadnych przykrych niespodzianek.
  19. Czarnulku - skorzystać dziś z szansy na normalne spacery, bez konieczności przemykania w cieniu,. Poranek już dawno nie był taki cudowny - jest czym oddychać i jeszcze nie widać piekącego słońca. Słowem - niewypowiedziana ulga. I trzeba to wykorzystać bo jednak nadal ma być upał.
  20. Witaj Blondynku w rześki piątkowy poranek. W końcu jest czym oddychać! Już dawno nie było rano tak pięknie. Niby deszczu nie spadło zbyt wiele ale dobre i to co jest. Dziś możesz spokojnie spacerować w ogrodzie bez konieczności szukania cienistych miejsc. I skorzystaj z tego, dopóki jest taka szansa.
×
×
  • Create New...