Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Późny, rześki sobotni poranek. Nareszcie trochę ulgi. Przyjemnej soboty psi dżentelmenie. Kumplom również.
  2. Witaj późnym porankiem (bardzo, bardzo przyjemnym) Jaguskowo - rudzielcowa zgrajo. Przyjemnej soboty!
  3. Tyśka - podrzuć proszę nr konta. A wątek Twoich biedaków czytam na bieżąco. Z pewnością takich cichych "zaglądaczy' jest dużo więcej.
  4. Jak ja Wam zazdroszczę tego deszczu! Warszawa znów się gotuje, choć czasem słoneczko schowa się za chmurami. Ale w żaden sposób nie przekłada się to na temperaturę - jest stale równo gorąco.
  5. To prawda - mój 15 letni Misiek już nawet nie kładzie się na legowisko tylko na gołej podłodze. Ale mimo wszystko chętnie wychodzi na dwór, nawet w ciągu dnia. Wprawdzie ma swoje własne tempo w chodzeniu, ale to już najmniejszy problem. A najgorsze, że zapowiadają jeszcze dużo wyższe temperatury. Dostojny psi dżentelmenie - trzymaj się dalej zdrowo i ciesz dobrym psim życiem. Oby jak najdłużej.
  6. Udanego piątku pluszowy psiaku - oby trochę chłodu nas dotknęło. Coś tam w nocy pokropiło i teraz jest całkiem przyjemnie. Tylko jak długo?
  7. Witajcie Jagusko i lisiczko - spokojnego i udanego piątku i całego weekendu. U nas w nocy cosik padało, nawet nie wiem kiedy. A zapowiadanych burz to nawet Lala nie słyszała.
  8. Śliczny Max, szczęśliwy. Tylko lajków nadal nie ma.
  9. Dobrego dnia Grzegorzu z samego ranka. Powoli zaczyna świtać. Jak to dobrze, że Murków ominęły potopy! Trzymaj się zdrowo, mimo nieciekawej pogody.
  10. Lajki mi znów odpłynęły w siną dal. Powodzenia chłopaku - życie zaczynasz na nowo.
  11. Witaj misiaczku w gorący świąteczny poranek, trzymaj się domu i odpoczywaj.
  12. Oby tak było! Chłopak siedzi i siedzi w hoteliku, a ludzie ślepi. Ciekawe jak Czarnulek przetrwał wczorajsze opady deszczu bo w jego okolicach było nieciekawie.
  13. Cudny blondasku - nie chce być nic chłodniej. Jest wręcz odwrotnie. A ma być dużo gorzej, tragedia. Poczekaj ze spacerowaniem do wieczora, w ciągu dnia lepiej nie wystawiać nosa za drzwi. Zdrówka życzymy.
  14. Wczoraj usłyszałam o tych 40 stopniach ciepła i ciągle siedzi m i to w głowie. Chyba będę musiała całkowicie przestawić swoje życie, to dzień będzie porą snu a noc życiem. Tyle, że kiedyś jeszcze trzeba będzie robić zakupy, a tego akurat nie da się w nocy. Nie mam pojęcia jak przetrwać taki okres. Już i tak patrzę z podziwem na starsze osoby, które w Warszawie spacerują sobie w czasie kiedy nie powinny wystawiać nosa za drzwi mieszkania. Bohaterzy czy bezmózgowcy? Bo rozumiem, że są sytuacje kiedy jest konieczność, ale łazić bez celu po betonie w największy upał? Czasem nawet z goła głową. Jednak ludzka głupota nie ma sobie równych. U nas wczoraj chmurzyło się często, ale spadło parę kropel deszczu i koniec. Ciuchy, które suszyły się na dworze nie zdążyły przemoknąć. A na lubelszczyźnie musieli ewakuować ludzi. Od lekarza wróciłam cała mokra, zmęczona jak diabli (tylko samą drogą), noc znów gorąca więc nie jestem zbytnio wyspana a słońce już widać, liście nawet nie drgną. Psiaki wyszły wysikać się i na nowo śpią wyciągnięte na całą swoją długość, nawet nie myślą o jedzeniu. Trudno będzie przetrzymać ten dzień. Trzymajcie się cienia i odpoczywajcie.
  15. A to się biedaczka musiała najeść strachu! Złe moce sprzysięgły się przeciw maleńkiemu psiakowi. Straszne! Widać lisiczka nie lubi jakichkolwiek wyjazdów, wszystko i wszyscy są przeciw niej, czyhają na jej życie. Kiedyś zejdzie na zawał. Czego ona zaznała w swoim krótkim życiu? Biedne maleństwo.
  16. Kolejna środa, kolejny dzień, który ma być polskim pogodowym piekiełkiem (choć teraz nic jeszcze na to nie wskazuje). Ranek przyjemny, noc była znośna ale dzień to już zupełnie inna sprawa. A mnie czeka po południu wyjazd do lekarza. Akurat najgorsze godziny, ale wyjścia nie ma. Wczoraj wieczorem Lala miała apetyt całkiem, całkiem. Nawet trochę jej dołożyłam i wciągnęła. Ale teraz udaje, że mnie nie widzi i nie słyszy. Zdechł pies. Co prawda - Misiek też nie zjadł wszystkiego (co zdarza mu się bardzo, bardzo rzadko), ale to nie problem. Życzymy wszystkim zdrowia i jak najmniej kłopotów.
  17. No i zaczyna się ten nowy dzień, który ma być początkiem kolejnej serii Afryki w polskim wydaniu. A może pomylili się? Blondynku - teraz to jeszcze jest przyjemnie, chyba warto wstawać wcześnie dla takich chwil. Bo nie wiadomo jak będzie dalej. A z pewnością cienisty ogród jest świetnym rozwiązaniem. Masz więc szczęście - wraz z kumplami możecie sobie swobodnie korzystać cienistego wybiegu.
×
×
  • Create New...