Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26836
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dawno nie zaglądałam i jak widać - zupełna cisza. Mam teraz za oknem trochę słońca ale wiatr nadal zimny,wcale nie chce się człowiekowi wychodzić z domu. Życzę zdrowia i wielu radosnych wieści.
  2. Grzesia witam w bardzo wietrzny piątkowy poranek. Ten wiatr przeszywa na wskroś. Pilnuj się Grzesiu aby nie złapać przeziębienia. Ale podobno ma być lepiej - oby się sprawdziło!
  3. Spokojnego wieczora i nocy dla księciunia.
  4. Zdarzyło mu się ale to moja wina. Chciałam zasłonić Lalę i dlatego tak się stało. Ale goi się, nie ma problemu.
  5. Pewnie szybko będzie miał następne.
  6. Przykro na nią patrzeć ale teraz będzie już dobrze.
  7. Z pewnością nie. Lala zawsze okupowała wersalkę,to była jej przystań,azyl. A Ptyś próbował jedynie stawać na krawędzi przednimi łapami. Oszczekany przez Lalę od razu cofał się. Aż do dnia kiedy wersalka była zupełnie pusta a on bez problemu wskoczył i bardzo mu się to spodobało. Pierwszym razem jednak spokojnie zszedł kiedy dziewczyny pokazały się na horyzoncie. Teraz już nie jest taki chętny do odwrotu. To Lala ucieka,boi się go i oszczekuje z bezpiecznej odległości. Są momenty kiedy chłopak odszczekuje się całkiem na serio. Wtedy muszę myśleć o małej. Już w jednym starciu psów ucierpiało moje przedramię. Od kliku dni czuję ból a kiedy się zagoi -Bóg wie. No,ale leżąc w łóżku nie miałam pod ręką nic. Mam nadzieję, że więcej nie będzie takich sytuacji.
  8. Ptyś rozkręcił się na dobre- bez problemu wskakuje sobie na wersalkę nie bacząc na to,że Lala już tam leży. Biedaczka od razu ewakuuje się na bezpieczną odległość i zaczyna na niego szczekać.Wtedy chłopak jakby nigdy nic schodzi na parter i tam się układa. Lala straciła dotychczasowe bezpieczne miejsce!
  9. Wszystkim życzę spokojnej niedzieli i jak najwięcej odpoczynku. Trzeba przygotować się na następny tydzień. Oby tylko nie był gorszy niż mijający.
  10. Witaj Czarnulku w niedzielny ranek - trochę mokro ale jeszcze nie jest tragicznie. U Ciebie pewnie nawet jest już śnieg. Przypilnuj aby kociaki nie marzły.
  11. Wczoraj wieczorem Ptyś łaskawie zszedł "na parter".Trochę bał się zejścia, ale słysząc mój głos jakoś poradził sobie. A dziś, ledwo zjadł śniadanie (obydwoje z Neską bardzo głośno mnie poganiali) znów wlazł na łóżko choć leżała tam Lala. Mała musiała ewakuować się do brata a chłopak rozłożył się w poprzek i tylko pomrukuje. Nesia rozłożyła się obok łóżka ale to u niej standard. A jednak zszedł! Chyba opanował tę czynność. Zostawił mi miejsce, będę mogła położyć się swobodnie - teraz zajął posłanie Nesi i ułożył się do drzemki.
×
×
  • Create New...