-
Posts
26702 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
A to bliźniaki?
-
Te codzienne dane o zachorowaniach coraz bardziej dołują człowieka. Tym bardziej, że zarażonych jest kilkakrotnie więcej niż statystyki podają a nasi rządzący tacy zadowoleni z siebie, wszystko mają pod kontrolą! Nasi lekarze jeździli do Włoch, do USA. Ciekawe kto nam pomoże? Trzymajcie się w zdrowiu, bo ze spokojem to bardzo, bardzo ciężko. A ja muszę powoli (na raty) zabrać się za dynię, którą wczoraj przywiozłam. Dobrze, że część wzięli sąsiedzi.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grzesiu - dzisiejszy dzień (przynajmniej u mnie nie zapowiada się zbyt ciekawie. Za oknem mgła, wilgoć w powietrzu straszna. Lepiej siedzieć w domu (o ile można). Odpoczywaj chłopaku. -
Tylko pozazdrościć. U na wczoraj buro, dziś mgła i chłodno. Ale podobno w następnym tygodniu będzie cieplej. Oby jak najprędzej i najdłużej. Ptyś znów śpi w swojej "budzie". Widać, że miejsce mu odpowiada. Za kilka dni będzie miesiąc odkąd chłopak jest u nas. Myślę, że przyzwyczaił się na dobre, lubi być głaskany i nawet potrafi trochę odsuną wtedy Nesię. A ona jest zazdrosna o wszystko i wszystkich. Trochę odpuścił amory ale są momenty kiedy jeszcze goni Neskę.
-
Nie wiem, Elik to nie Czarnek...
-
Wczoraj dostała skierowanie/ Miejmy nadzieję, że to tylko silne przeziębienie.
-
Świetne wieści. Elik dzwoniła do mnie w tej sprawie, chciała się dowiedzieć o sunię. Od 8 rano stoi w samochodowej kolejce po zrobienie testu na covid. Początkowo w Krakowie, później pojechali do Bochni i ma nadzieję, że tam uda jej się zrobić. Tylko nie wiadomo o której. W Krakowie stała 2 km kolejka samochodów, o 14 skończyli pracę i reszta ich nie obchodzi.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Udanego psiego dnia księciuniu - pamiętaj aby trzymać się zdrowo. -
Ptysiek najedzony śpi od nowa. Chłopak coraz lepiej orientuje się na podwórku. Przez cały czas mówię do niego i wie gdzie ma wracać. A chodzenie bez smyczy bardzo mu się podoba. Wczoraj wieczorem padało kiedy chodziliśmy ale tym razem odważnie brnął po mokrej trawie nie patrząc na nic. Tyle, że z domu trzeba go wypchnąć kiedy pada, później już jest dobrze. Zachowuje się podobnie do Lala. Tyle, że jej nie da się wypchnąć, trzeba ją wynieść. Rozkoszniaczek - ma wysokie łapy i kiedy wyczuje coś do jedzenia to wszędzie wsadzi nochal., trzeba o tym pamiętać.
-
Dom dla Miłki to jest adopcja roku!
-
To się przydało a pies nieważny, niech marznie. To nie są normalni ludzie.