-
Posts
26838 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Czarnulku w niedzielny ranek - trochę mokro ale jeszcze nie jest tragicznie. U Ciebie pewnie nawet jest już śnieg. Przypilnuj aby kociaki nie marzły. -
Wczoraj wieczorem Ptyś łaskawie zszedł "na parter".Trochę bał się zejścia, ale słysząc mój głos jakoś poradził sobie. A dziś, ledwo zjadł śniadanie (obydwoje z Neską bardzo głośno mnie poganiali) znów wlazł na łóżko choć leżała tam Lala. Mała musiała ewakuować się do brata a chłopak rozłożył się w poprzek i tylko pomrukuje. Nesia rozłożyła się obok łóżka ale to u niej standard. A jednak zszedł! Chyba opanował tę czynność. Zostawił mi miejsce, będę mogła położyć się swobodnie - teraz zajął posłanie Nesi i ułożył się do drzemki.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Brawo księciuniu! -
Pomarzyć dobra rzecz...
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala pozdrawia-za oknem coś mokrego leci z góry i ona nie ma zamiaru sprawdzać cóż to takiego. -
Ale tu się dzieje! Może Viva?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się Czarnulku - znów będą Cię kłuć. A nie każdy pies lubi takie "pieszczoty". Ale to tylko chwila i będziesz mógł na nowo odpoczywać. Mam nadzieję, że wyniki będą dobre i ,choć przez jakiś czas, nie będziesz nas straszył. -
Witam w mroźny słoneczny czwartkowy poranek z nadzieją, że wszyscy jesteście zdrowi. Ja wczoraj "zaliczyłam" pierwszy zabieg na ustabilizowanie (tzn. zapobiegnięcie zwężaniu) kąta widzenia oka (drugie oko jeszcze w grudniu). Sam zabieg (laser) trwał pewnie około 10 minut (jednak jakieś tam szczypanie czuć) ale przygotowanie do niego i zabiegi po nim zajmują ponad 2 godziny. Ale niczego złego nie odczuwam, dziś już nie czuję naprężenia oka, wreszcie odpuściły wszystkie znieczulające krople. Oby tak dalej. Tyle, że wczoraj nie mogłam jeździć samochodem, musiałam korzystać z komunikacji miejskiej a zajmuje to co nieco czasu. No ale to już przeszłość.