Ptyś mówi wszystkim dobranoc, wyciągnięty na podłodze drzemie. Ale pilnie nasłuchuje czy przypadkiem coś lub ktoś nie zakręci się w kuchni. Tylko na świeżym powietrzu traci słuch. I to tylko wtedy gdy wołam go do domu. Nadal nie może nacieszyć się chodzeniem po trawie.