Akurat wypuściłam na podwórko Guzika i Lalę kiedy padł wystrzał. Na szczęście tylko jeden i żadne z nich nie zareagowało. Teraz już serie ale nie wychodzimy. Po 19 będę musiała z nimi wyjść choć na parę minut. Mam nadzieję, że będzie w miarę spokojnie.