Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26932
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Cena za pazurki horrendalna. A może mój weterynarz jest z innej planety? No, ale przecież musi zarabiać, inaczej z czego by żył? Wiem, że u nich bezdomniaki traktowane są trochę ulgowo male przecież moje psy też tam chodzą - za obcięcie pazurków Lali zapłaciłam też 10 zł.
  2. To co to za szczepienie? Ja za obcięcie pazurków płaciłam ostatnio 10 zł od sztuki.Co prawda - kilka miesięcy temu. Ale ta cena powala z nóg.
  3. A jak zrozumiałaby to reszta? Dziś już jesteśmy po kolejnej wizycie. Podobnie jak i poprzednia - trochę popiszczał ale na tym się skończyło. Zaraz po powrocie skończył śniadanie i zadowolony z siebie poszedł spać. Za tydzień kolejna "wycieczka". I znów sam "załadował się" do samochodu.
  4. To już dla wszystkich.
  5. Jesteśmy po kolejnym zastrzyku. Chłopak zadziwił mnie dziś niemożebnie - sam wdrapał się (dwa razy) do samochodu.Tego jeszcze nie było -w najlepszym razie wciągał się do połowy i wtedy musiałam mu pomóc. Czekaliśmy dość długo (akurat"wujek" gdzieś wyjechał) w poczekalni. I tu muszę chłopaka pochwalić - położył się na chodniku i spokojnie leżał mimo sąsiedztwa dwóch kotów które z kolei były bardzo niespokojne (jeden nawet wskoczył na ścianę). A Guzik nawet nie spojrzał w jego stronę. Przy zastrzykach też było w miarę cicho - tylko raz trochę zaskowyczał. Jednym słowem - niemal ideał w gabinecie. Kolejne kłucie w następny czwartek.
  6. Trzymaj się Tolu, zrobiłaś wszystko.
  7. Już nie mam u kogo szukać. A dziś święty spokój, choć śniadanie później. Widać trzeba przeczekać jego wybryki.
  8. Ale brak szlacheckich wzorów.
  9. Niewiele może mnie nauczyć.
  10. A niby kto miałby mnie uczyć?
  11. Niestety - znów nie mam lajków.
  12. No, niestety nie. Pochodzę z rodziny prostych ludzi, daleko mi do szlachty.
  13. No i dziś rano znów zostałam obszczekana - Guzio bardzo, bardzo chciał jeść a musiał czekać! 5.45 rano i jeszcze nie ma śniadania! To nieważne, że jest wcześnie - on nie ma ochoty na jakiekolwiek czekanie. I nie ważne, że i tak zjadł tylko połowę. Teraz jest zadowolony, ma wszystko w nosie i śpi.
  14. Szkoda, że nie w domu. Nie dość, że szczeka na Lalę i Majkiego to jeszcze zdarza mu się na mnie. Często rano i wieczorem pyszczy na mnie - za wolno szykuję jedzenie a on chce już i tak ma być! On nie może czekać - jest głodny! Teraz bardzo mu odpowiada śnieg. Połazi, poliże i ani myśli wracać do domu. A ja, jak sierota. stoję w drzwiach, czekam aż w końcu, rada - nie rada, wychodzę po niego. Wtedy łaskawie drepcze za mną albo i nie, zależnie od humoru. Ale nie ma żadnych problemów z łykaniem tabletek więc jest dobrze. Jak tylko zobaczy, że Majki domaga się głaskania momentalnie jest przy mnie i też podstawia łepek.
×
×
  • Create New...