Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26931
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. No i w końcu wstawiam paragon za badania Guzia i jego wyniki badań
  2. On czekał na uśpienie do końca poprzedniego roku (podobno miało być 30 psów, nie wiem ile udało się stowarzyszeniu wyciągnąć). Finek Elik też był w tej grupie.
  3. Niestety - guz trochę się powiększył. Właśnie dlatego jest ostrzykiwany - aby zahamować jego wzrost. Miejmy nadzieję, że to zadziała. A Guzik po wcześniejszych "atrakcjach" dokończył śniadanie i śpi. Niedawno wypuściłam go na dwór ale wysikał się właściwie w biegu i momentalnie był przy drzwiach (u nas od rana jak nie pada to mży).
  4. No to wróciliśmy w całości, później wstawię wyniki badań. Mocz czysty, lekka anemia autoimmunologiczna, dużo lepsze wyniki TSH (w maju było 0,3 teraz jest 1). Nadal Hepatil, Euthyrox. Ale nie jest źle i dziś miał pierwsze ostrzykiwanie guza. W piątek będzie następny raz. Może przyhamuje rozrost guziska. Pytałam czy możliwe jest częściowe usunięcie tego diabelstwa ale niestety - nie.Usłyszałam, że w bardzo szybkim czasie odrośnie nawet dwa razy więcej. Więc musi być tak jak jest. A Guzik cieszy się życiem na swój sposób - lubi podreptać (choć ostatnio jeśli za drzwiami jest mokro to nie ma ochoty na wyjście, co najwyżej parę kroków aby się wysikać i "pędem" z powrotem), czasem upoluje jakąś piłeczkę (która dla niego jest elementem godnym gryzienia), poszczeka na Lalę i Majkiego i oczywiście pośpi, nie zapominając o jedzeniu. Nie będę więc nic robić na siłę - musi być tak jak jest. Na stowarzyszenie będzie kolejna faktura.
  5. Jutro znów będzie musiał jechać, ciekawe czym znów "błyśnie".
  6. Proszę o sprawdzenie moich wpłat dla Czarka: 07.10.2022 -10 zł 07.11.2022 - 10 zł 05.12.2022- 10 zł 10.01.2022 - 10 zł -
  7. Ale on już miał tam pobieraną krew i było normalnie. A dziś - istny wilkołak. "Baranek" zjadł śniadanie i zadowolony z siebie podsypia.
  8. Guzik był dziś z wizytą u weterynarza i dał "wspaniały" popis swych umiejętności. Zacznijmy od tego, że ostatnio zaczął nie sikać tylko la, nawet w domu. Zabrałam więc do,badania mocz, przy okazji chciałam sprawdzić stan wątroby i tarczycę.No i zaczęły się schody. Wystartował z zębami, nie dał sobie założyć kagańca. Skończyło się na tym, że pysk miał związany, ja go przyciskałam do stołu a on i tak ze wszystkich sił chciał uciekać. Krew pobrana dopiero za trzecim podejściem. Akurat przydały się pieniądze z bazarku Martlello starczyło dokładnie na badania. Jutro wstawię paragon (wracała się po niego, skleroza). Dostał Bravectto bo już kończył się termin. Zszedł na ziemię i pies prawie ideał (za wyjątkiem tego, że od razu poszedł w zaciszne miejsce nalać). Waży teraz 12,1 kg. Jutro pojedziemy sobie po wyniki. Przy okazji zapytałam, czy stowarzyszenie opłaciło jego fakturę z ub. roku - wszystko jest zapłacone. Nie wiem jaka kwota,ale Guzio jest czysty finansowo Odebrałam też wczorajsze wyniki badań Majkiego. Na szczęście z nim nie ma problemów choć pewnie za jakiś czas trzeba będzie powtórzyć tarczycę bo jest na dolnej granicy. Nie wiem czy Guzik nie był taki wściekły dlatego, że nie dostał normalnie jedzenia. Od rana szczekał na mnie.
  9. Mam taką nadzieję. Siedzi pod zamkniętymi jego drzwiami kiedy ten je całkiem spokojnie. Jeśli trwa to (jego zdaniem) zbyt długo to zrezygnowany wraca na posłanie.
  10. W dzisiejszym dniu Guzik otrzymał z bazarku Martello kwotę zł 150,00 za co bardzo dziękujemy. Na pierwszej stronie wątku jest rozliczenie.
  11. Ma co chciał. A Guzio jest konsekwentny.
  12. Muszę Wam powiedzieć, że Guzik ostatnimi czasy stał się terrorystą. I nie chodzi tu o psy ale o brata. Nauczył go, że zawsze coś tam mu da jak sam je. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo. Doszło do tego, że nie mógł zjeść obiadu bez warkotu Guzika, podrzucania ręki itp. Od dwóch dni zamyka się w swoim pokoju i dopiero wtedy je. Pies go nauczył. Mnie jakoś nie próbował zaczepiać kiedy jem.
×
×
  • Create New...