Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/13/23 in all areas

  1. Ostatnie dziesięć dni przed odejściem Dżekusia to dni radości przeplatanej z rozpaczą i świadomością że zbliża się to co nieuniknione. Radości z każdej najdrobniejszej oznaki oznaki mogącej zwiastować poprawę stanu zdrowia i nadziei, że jeszcze raz się uda. A za chwilę rozpaczy, kiedy do głosu dochodziła myśl przed którą się broniłam - że Go tracimy. Ostatnie dni to czas jeżdżenia do kliniki, prób leczenia - ale jak leczyć starość ? - zastrzyków, kroplówek, masaży, ale też czas spędzania wspólnie 24 godzin na dobę, czas całonocnego czuwania, przytulania, zapewniania że wszystko będzie dobrze, ale też głaskania w ciszy i patrzenia na siebie. Ostatnie 10 dni, to czas bycia razem, cały czas blisko, bez przerwy, jak to możliwe, że to wciąż za mało ? Dżekuś tak bardzo chciał być ciągle blisko, nawet - a może zwłaszcza przez te ostatnie dni - kiedy tracił równowagę i orientację - a gdy choć na chwilę znikałam mu z oczu, szedł za mną, a gdy nie potrafił wstać wołał mnie cichym poszczekiwaniem. A teraz Go nie ma, i wiem już, że nigdy nie pokocham żadnego psa tak jak Dżekusia, to była moja Psia Bratnia Dusza.
    9 points
  2. Pralinka i Ciastek też już zaklimatyzowane w domu w Krakowie. Dziękuję Murce za opiekę nad kociakami. Ostatnia faktura na 965 zł opłacona.
    3 points
  3. Arabika, która wróciła z adopcji z Krakowa, zamieszkała pod Krakowem, mam nadzieję, że już na zawsze.
    2 points
  4. Wciąż do mnie nie dociera, wszędzie widzę mojego Dżekusia, Jego roześmiany pyszczek i łobuzerskie spojrzenie, i wydaje mi się zaraz przybiegnie mnie witać z tą swoją zaraźliwą radością ... Taki był - radosny psi chłopiec, który mimo wieku i złych rzeczy których wcześniej doświadczył, zaufał jeszcze raz, pokochał swoich ludzi całym swoim psim sercem i cieszył się każdym dniem. Miał ogromną wolę życia która sprawiała, że mimo iż wiele razy był już na granicy Tęczowego Mostu, zawracał by być jeszcze z nami, by być ze mną ... Jednak nie tym razem. Choć walczyliśmy i kurczowo trzymałam się nadziei, to w pewnym momencie stało się jasne, że kolejne dni nie przyniosą cudu, a w miejsce radości życia pojawi się tylko niepotrzebne cierpienie ... I wtedy walka straciła sens. Dżekuś odszedł wśród ludzi których kochał i którzy Go kochali. Zasnął na swoim łóżku, na którym tak się lubił tarzać po przebudzeniu, na którym jadaliśmy w weekend śniadania. Na tym łóżku, wraz z Jego ostatnim oddechem skończyła się nasz wspólna droga, dalej poszedł już sam ...
    2 points
  5. Wreszcie jedno dobre zakończenie tych corocznych sytuacji! Oby nie wyczerpała jeszcze tego limitu szczęścia A imię nie takie złe Latami tak mówiłem na psicę mojego brata bo sporo broiła Nadrobiłem zaległości od mojej ostatniej wizyty sprzed miesiąca. Wszystko przeczytałem i cieszę się, że jest znacznie więcej dobrych informacji niż tych złych A właściwie takich typowo złych to chyba nie ma wcale więc tylko się cieszyć! Niestety dla zdjęć od maarit już zabrakło mi lajków
    2 points
  6. Sonia porozbierala się w nocy z ubranka.Szwy niby ok.Poubieralam a Sonia bęc i tak sobie leży.
    2 points
  7. Szukam miejsca dla kota w typie ragdoll?, prawdopodobnie z Ukrainy. Zgłoszenie jest z okolic Zamościa, podobno poluje na gołębie, a gołębiarze na niego. Na razie nic więcej o nim nie wiem, jutro TZ będzie się starał podjechać z nim do lecznicy.
    1 point
  8. Przelałam 03.02. opłatę za pobyt Loli w styczniu w DT. Środki na ten cel otrzymałam od Figuni, która utrzymuje małą. Bardzo, bardzo dziękuję
    1 point
  9. Maty węchowe są reklamowane jako rozwijające zmysł węchu. Ale psi węch jest setki tysięcy razy, lub nawet miliony, jak twierdzą niektórzy, silniejszy niż człowieka. Więc pies czuje zapach jedzenia z maty bez żadnego trudu, nie musi węszyć, aby znaleźć. Ja jestem już kiepsko widząca, ale nadal widzę smaczne jedzenie leżące przede mną na stole, a i pizzernię potrafię, przechodząc obok, rozpoznać po zapachu. Mata tzw węchowa nie uczy pracy węchowej - uczy szukać jedzenia na własną łapę w domu - i nie tylko. Rozsądny właściciel nie zostawia psu niczego w misce - podaje miskę i stoi obok, gdy pies je, dzięki temu pies kojarzy jedzenie z obecnością człowieka. Jeśli pies ma stale jedzenie w misce czy pozostawia się je w macie, pies zdobywa je sam i może, nie musi, ale może zacząć pilnować. W ten sposób mata uczy zdobywania jedzenia na własny sposób i zjadania wszystkiego, co się samemu znajdzie. Nie tylko w mieszkaniu, na spacerze także. A przecież znam niejednego psa, który wskakuje na stół, jeśli domownik zostawi coś na wierzchu. Nie ma sensu wzmacniać takich zachowań wkładając żarcie w matę węchową. Moje zwierzątko dostaje jedzenie ode mnie. Nie zostawiam nigdy smakołyków na śladzie, nie rozsypuję na ziemi. Nagradzam dopiero znalezienie przedmiotu o zapachu człowieka lub o podanym zapachu. W ten sposób ja dysponuję nagrodą; praca węchowa jest dla psa tak ciekawa jak dla dziecka oglądanie super bajki - nie musisz dawać dziecku ciastka, aby oglądało ulubione filmy. Moja suka szukała na spacerze dwudziestogroszówek i tak kochała tę pracę, że w domu pod moją nieobecność szukała nie żarcia, ale portmonetki, z portmonetki wydostawała monety i rozrzucała po dywanie; gdy wracałam, grzecznie warowała przy monetce, pokazując pyskiem, że znalazła. Oczywiście chwaliłam i nagradzałam. Gdybym zostawiała żarcie w macie, suczka na pewno prędzej czy później zaczęłaby otwierać lodówkę.
    1 point
  10. Dochód z bazarku wyniósł 350 zł i kwotę tę przelałam dla kociaków na konto guccio.
    1 point
  11. Pieniądze po Michu (366,69) już na koncie Melci. W imieniu Marty bardzo dziękuję. 🪻
    1 point
  12. 1 point
  13. Zgodnie z zaproponowanym podziałem środków finansowych pozostałych po adopcji Mioha, przelałam na konto Fundacji ZEA 500,00 zł dla suni ze złamaną łapką. Po otrzymaniu, proszę o potwierdzenie tej kwoty na wątku Micha < L I N K >
    1 point
  14. Kika ma niespożyte poklady energii. Pani Kasia napisała ze czasami włącza jej się turbodoladowanie i szaleje po domu. Dzisiaj rozpracowała legowisko.. Podpowiedziałam kong, gryzaki czy maty. Kika ma sporo ruchu. Pan z nią ćwiczy. Najbardziej przywołanie. Z kotkami wojny nie ma. Koty są zdziwione że nie mogą pobawic się z Kiką ale panstwo są ostrożni, bardzo spokojnie i ostrożnie przyzwyczajają zwierzaki do siebie. Kika przybrała na wadze. Pani Kasia jej gotuje.
    1 point
  15. Termin zabiegu jest odwołany ze względu na jej bezpieczeństwo,Hania w każdej chwili może zadzwonić i się na niego umówić Lepiej jednak trochę odczekać bo naprawdę po stracie Frania i Puszka już byśmy nie przeżyły kolejnego nieszczęścia. Z drugiej strony jest on według okulistki bardziej potrzebny i pilny niż sterylizacja.Masakra jakaś....
    1 point
  16. Nie ma już mojej Luizki. "Na pożegnanie nigdy nie ma odpowiedniego momentu. Na to nie można się przygotować…. Zawsze jest za wcześnie… Zbyt wcześnie, by utrzymać swoje serce w całości… jego część zawsze odchodzi z ostatnim biciem serca, które właśnie przestaje bić. Moje po raz kolejny uczy się bić na nowo. Odpuszczam. Rozpuszczam. Konfrontuję się z tym wszystkim. Nie uciekam. Jestem. Twarzą w twarz z pustką. Przez ostatnie dni nauczyła nas najtrudniejszego… że czasem trzeba świadomie zmierzyć się z cierpieniem i pozwolić po prostu odejść. " Minęły pierwsze godziny bez niej i jest strasznie To był ogromny zaszczyt być z nią przez te ostatnie lata tutaj w domu. Dała nam równie wiele jak zabrała ze sobą.
    1 point
  17. Asiu, pozdrów od nas serdecznie rodziców i podziękuj z całego serca za dom dla Maszy. Sunia właśnie tak powinna spędzać swoje życie. Na kanapie, nie w schroniskowej klatce. Ona co prawda już u Anecik wylegiwała się jak dama, ale co własny dom, to własny dom. U Anecik za duża konkurencja do głaskania była
    1 point
  18. Nie mamy tutaj takich ludzi...cytuje Dorę. ....dlatego właśnie kilkanaście lat temu byliśmy z mężem zawsze pomocni i tylko raz, na wiele razy mąż wziął pieniądze na transport.Przestalismy pomagać, po wielokrotnych słowach, że nikt Ci nie pomaga.Jednak wzięłam Puszkę na DT i płaciłam na nią. a teraz czytam znowu , że nie ma u nas takich ludzi.Zreszta pomaga też wiele ludzi naszych stron, ale nie będę się za nich wypowiadać. Zacznij doceniać ludzi dookoła, bo przykro to czytać.
    1 point
  19. Dziś zrobiliśmy sobie małą wyprawę do lasu. Zadowolone psisko wygląda tak.
    1 point
×
×
  • Create New...