Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/17/22 in all areas
-
7 points
-
Wyznanie To co Misiu lubi najbardziej7 points
-
4 points
-
Pędzę zaspokoić ciekawość Michu próbuje straszyć, gorgoli, jak zbyt blisko ktoś przechodzi koło jego legowiska, ale pan Leszek mówi, że się tego nie boi, że to Michu, zwany teraz Misiem, boi się i tak ich straszy Na spacerach nie stwarza problemów, jest grzeczny. Pan kupił mu legowisko, które w drodze do nich zginęło, ale dosłali już drugie. Wygląda na to, że Misiu jest z niego zadowolony. Prezentuje się w nim wspaniale. Misiu na spacerze4 points
-
NIESPODZIANKA !!! BRUNO VEL MANIEK POZDRAWIA !!!3 points
-
Dzisiaj mała mordka była na konsultacji u naszej pani doktor. Wyniki krwi w miarę OK, echo serca też bez dramatu. Oczywiście Gajka nie była by sobą, gdyby coś nie wyszło w badaniach. Z badania moczu wynika, że jest jakiś stan zapalny układu moczowego. W środę po świętach mamy umówione dodatkowe badania. Przy okazji nasza pani doktor zaleciła USG, bo od lutego nie robiliśmy i trzeba zobaczyć, czy wszystko OK. Tym USG to się z lekka denerwuję. A tak wygląda Gajulec z płatkami śniegu na pycholu2 points
-
1 point
-
1 point
-
Ja należę do tej nieprawomyślnej mniejszości, która NIE uważa, że dogomaniacy są jedynymi prawdziwie powołanymi do pomocy zwierzakom, a adopcje odbywające się poza ich czujnymi oczami to nieszczęście i katastrofa niechybna, ALE akurat ta fundacja to świeżynka, nawet pół roku jeszcze nie działa... Trudno powiedzieć, na ile są skuteczni.1 point
-
Bardzo, bardzo się cieszę1 point
-
1 point
-
Najcudowniejsze filmy swiata!!! Wzruszylam sie bardzo!! Nasz Misio ma dom i to jaki wspanialy!!! tak dobrze widziec go szczęśliwego:)))1 point
-
Nie mm. Napiszę do nich. Ale nie martw się Liveczko. To bardzo fajny dom1 point
-
mdk8 proszę zmień tytuł1 point
-
Dopiero zaczynam robić1 point
-
Brawo dla tego Pana. Pies widzi szykowanie jedzenia, Pan podaje psu jedzenie stojąc tuż obok - to sygnał dla psa oczywisty, informacja, że to człowiek daje jeść, a nie miska. I Pan nie wymaga żadnej tzw. "samokontroli", co jest nie samokontrolą, ale zachowaniem wymuszonym przez człowieka; źródełkiem poważnych nerwic u wrażliwych psów.1 point
-
Gdy zobaczyłam te zdjęcia i filmiki, zwłaszcza ten pt Wyznanie, oczy zrobiły mi sie jakieś mokrawe. Tym razem ze szczęścia. Przyznam, że nie spodziewałam się, że Michu znajdzie swój własny dom. Szukałam mu hotelu z ciepłym pomieszczeniem - w doku lub ogrzewanym budynku. Niestety kolejne próby nie przyniosły pozytywnego rezultatu. To był jakiś przedziwny traf. W tamtym czasie zadzwoniło do mnie trzech poważnie zainteresowanych adopcją Micha ludzi. Mężczyźni. Z Wolbromia, Częstochowy i Legnicy. Wybrałam Legnicę. Wcześniej i później zero telefonów.1 point
-
Wspanialy widok Michu juz zadomowiony i kochany1 point
-
Ciocia kochana niech wszelkie dobro i zdrowko bedzie z Wami Przecuuudowna druzynka i Majki malenki rudziu przecudowny delikatesiu1 point
-
1 point
-
1 point
-
On tęskni za facetem, u którego ostatnio był. Ciągnie pod bramę. Ale chodzi za mną wszędzie. Przywitał brata, który wrócił z pracy razem z Lalą i bawi się swoją zabawką (dostał mała wyprawkę), którą wieczorem Lala mu podwędziła i pilnowała w nocy. Ale rano odebrał co swoje. Śniadanie zjadł.1 point
-
Noc minęła spokojnie.Tyle, że spałam z dwoma psami. Lala naściągała zabawek i spała w nogach pilnując je. Majki spał przy mnie.Obyło się bez sensacji głosowych. Przed 5 cała trójka zgodnie wymaszerowała na siusiu. Oby tak dalej.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Żeby nie było złudzeń - na spacerze chłopak nawet nie sikał, szedł z nosem przy ziemi, wszystko nowe. Potem trochę zjadł (smaczków z ręki nie rusza). I zanim się obejrzałam wskoczył na łóżko. A teraz ułożył się wygodnie i śpi. Lalę chyba zamurowało, jest zupełnie spokojna i siedzi przy moim krześle.1 point
-
Przed kilkunastu minutami przyjechał do nas Majki - 6 letni kundelek zbliżony gabarytami do Lali. Miał być wcześniej ale Guzik był ważniejszy. Po odejściu Fuksa zdecydowałam, że jednak wezmę chłopaka. Kiedyś był na działce, ludzie zabrali go do bloku ale kiedy państwo szli do pracy - pies wył całymi dniami i sąsiedzi zbuntowali się. Wziął go awaryjnie znajomy, jakiś czas był u niego ale cały czas szukał mu domu. Sam ma starszego schorowanego psa i zazwyczaj nie ma go w domu po 10 -12 godzin. Tak więc Majki będzie z nami. Facet go sam przywiózł i teraz chłopak pilnuje drzwi. Był u nas z wizytą w ubiegłym tygodniu i nie było problemów. Oczywiście bez szczekania nie obyło się ale to normalne. Jest takim samym przytulakiem jak Lala i równie jak ona zazdrosny. Zobaczymy jak to będzie. Ciekawe, czy uda mi się przespać noc.1 point
-
Dzis zakupiliśmy mu Osurnie do obu uszu, wet fakturę wyśle bezpośrednio do zea. Niestety, lek podrożał, juz ponad stówkę kosztują ponoć dwie pipetki. Dzis miala operacje na sercu nasza sunia, wiec Andrzej stale w drodze do i od kardiologa. Mam nadzieje, ze uda sie nam lek jeszcze dzis wpuścić Greyowi do uszu. Grey jest mało stabilny w reakcjach. Cieszy się, jak przychodzę do pokoju. Spałam z nim tej nocy. Wpakowałam go na łóżko, zasnął wyluzowany, ale w nocy co się poruszyłam, to warczal i kłapał zębami, jakby zapomnial, ze to ja. Nie spałam praktycznie, bo bałam się, że we śnie podsunę mu nogę i mnie uwali. Podszedł do łóżka Drugi, to go dziabnął. Drugi zrobil taką histerię, ze nie szło go uspokoić, ogólnie już tak demencyjnie jojczy o wszystko. Musialam go zanieść na jego miejsce. Trudno mieć dwa niewidome psy razem. Nad ranem chcialam ściągnąć Greya z łóżka, bo sam opuścił na podłogę przednie łapy. Chwyciłam go za tyl i wtedy się odgryzł. Nie spodziewałam się. Nie chciał zejść z łóżka nawet rano na siku. Dopiero w ciągu dnia zszedł.1 point
-
Zdjęcia tego małego ma Tomek w telefonie, dał do ogłoszenia jako "znaleziony pies". Od wczoraj trwają poszukiwania zabiedzonego owczarka z lasu przy szosie Przasnysz-Krasnosielc. Ludzie robili mu zdjęcia, na fb pokazali, pies jedzenie wziął, ale złapać się nie dał. Dziś go nie było w tym miejscu. Jutro znów jadą 2 osoby go namierzać. A pod sklepem w sąsiedniej wsi od kilku dni śpi szczeniak z obrożą, taki półroczny owczarkowaty. Nie poradzimy na całą tę biedę :(. Ale tego psiaka znajoma dziewczyna ma dziś zabrać do domu (pracuje w tym sklepie) i jutro się martwić, co dalej (ma na dt 2 znalezione szczeniaki...) A ares dziś biegał bez smyczy po sadzie. Najważniejsze, że nauczył się imienia - jak podchodziłam do kojca zawsze wołam Ares! i kojarzy imię z czymś dobrym. Fajny pies a niego się robi1 point
-
1 point
-
1 point