Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/10/22 in all areas

  1. W sobotę rano przyjechała p. Klaudia z partnerem - pełni energii, nadziei, ale też trochę ze stresem. Mieli wprawdzie wcześniej w swoich domach psy, ale zawsze to jakieś nowe wyzwanie. Podpisaliśmy umowę adopcyjną, przekazalam zapas karmy, książeczkę zdrowia, dodatkowy Fiprex na potem, ulubione zabawki - poszarpańce i poszliśmy do kojca. Ogromna radość Fadusia, chyba poznał państwa! Ale najbardziej tulił się i lizał po rękach pana Piotra... W sadzie pozwoliliśmy mu się wyszaleć, załatwił przy tym wszystkie potrzeby. Biegał za sznurem, podawał panu prawie do ręki, ten rzucał, potem tulił psa. Po godzinie pojechali. W aucie Fado nie rozrabiał, nie panikował, oglądał krajobraz przez okno, ale i nie usiadł na minutę. Pod blokiem krótki spacer i ... lęk przed schodami... Ale spokojne tłumaczenie, zachęcenie smaczkami i się udało. Za to do mieszkania wkroczył jak do siebie, ogon chorągiewka, poznawanie, wąchanie, na razie bez znaczenia terenu, czego się obawiałam ( u nas w domu było...). Położył się na swoim nowym posłaniu ze starym naszym kocykiem. Kolejny spacer, i już te schody nie były tak straszne. Teraz czekam na relację, jak nauka zostawania w domu - w kojcu to było, jak było....
    5 points
  2. Dwa ostatnie filmiki, to zabawa z dopiero co przyprowadzonym do domu znalezionym psiakiem. Jestem naprawdę dumna, że tak go pięknie przyjęły. Na szczęście psiak o imieniu Chlebek miał zarejestrowany czip i jest już ze swoją rodziną.
    3 points
  3. Elu, jestem z Tobą bez względu na to, jaką decyzję podejmiesz. Ważne, żeby wreszcie pomóc psu. Ile czasu już czeka ten biedak. I powtórzę się: każdy pies wyciągany ze schronu to niespodzianka, nie da się przewidzieć wszystkiego, nie da się przewidzieć jego zachowania w hotelu na podstawie obserwacji psa w schronisku. Ale mimo to psy są wyciągane ze schroniska. Niech ten psiak też tego wreszcie doczeka.
    3 points
  4. Pies czeka na pomoc. Elu, zabieraj go, miejsce u p. Kasi po jej powrocie z urlopu pewnie się znajdzie. Do tego czasu może pobyć w którymś z tych dwóch hoteli. Rozsyłaj konto i ruszamy, bo każdy dzień Agata w schronie to dzień straconego życia. My sobie piszemy i super, a on gnije w więzieniu.
    2 points
  5. Hej, hej. Odzywamy się. U nsa stabilnie, chłopak grzeczny i miziasty, w sumie nie mam z nim problemów. Jedynie jak tu zresztą ktoś zauważył troszkę schudł. I nie nagle drastycznie tylko po troszku. Ma dużo ruchu raz a i teraz zimne noce już są więc wydatkowanie większe. Podjęłam decyzję i zapodałam mu w zeszłą środę tabsy na robaki. Powtórkę dostanie w tą środę i za tydzień. I będę obserwować. Wysłałam pare zdjęć , pewnie wieczorem będą.
    2 points
  6. Przed chwilą oddzwonił mi Hotel u Reksa. Dzwoniłam wcześniej, ale była to pora karmienia i nie mogłyśmy rozmawiać. Pani zgadza się na szczepienie p/chorobom wirusowym zamiast testu, oczywiście przyjęłaby Agata po okresie kwarantanny. Uprzedziłam o lamblii i konieczności odrobaczenia nitronidazolem i częstszym karmieniu Przyjechałaby po Agata swoim psiowozwem oczywiście odpłatnie. Jeszcze poproszę o wzór umowy. Zobaczymy co w niej piszczy
    2 points
  7. Kształtem Miluś "okrąglutki" prawie, jak pączek :) :) Powiedział, że jemu kasa niepotrzebna, a Makaremu bardzo się przyda
    2 points
  8. Jesteśmy , jesteśmy. W miniony piątek po raz 50-ty odwiedziliśmy z Lolusiem Lecznicę ( Nivalin) i na tym chyba koniec leczenia farmakologicznego. Jest jeszcze 'w zapasie" pani Iwona - Rehabilitantka, bardzo zaangażowana osoba. Może by tak raz w tyg. 'wymasowała' Lolusia by zapobiec przykurczom i dalszym zanikom mięśniowym ?. Tylko te koszty.... Wózeczek zamówiony, opłacony. Czekamy.Oby Loluś go zaakceptował. I co mam wybrać: Psiamaść czy Elostopad.? Loluś nie ma w tym miejscu zmian na skórze .Plackowate stwardnienie jest wewnątrz. Zimno w domu. Lolo cały czas w kubraczku. Wynoszę go do ogrodu, ale średnio mu się tam podoba mimo że ma mnie na oku..Za to bardzo lubi wyjazdy samochodem. Zabieram Go zawsze, gdy wyjeżdżam na zakupy. I tyle u nas nowości. Dziękuję że zaglądacie do Lolusia. W gromadzie zawsze raźniej.
    2 points
  9. Pani Magda, kiedyś pracownik, a obecnie wolontariuszka schroniska w Miedarach, która ściśle współpracowała z naszą Basią, przysłała mi zdjęcia dwóch nieszczęśników. Jeden niewidomy, a drugi z wielkim guzem na szyi Oba psiaki kompletnie nie radzą sobie w schroniskowej rzeczywistości i mają marne szanse na przetrwanie zimy, czy nawet choćby na dotrwanie do niej. Dramatyczny widok Oba psiaki wymagają natychmiastowego zabrania ich ze schronu, a niewidomy psiak poruszył mnie tak, że nie miałam wyboru. Musiałam przyjąć go na DT. Przyjechał do mnie we środę 5.10. Chudy niemiłosiernie. Na zdjęciach nie było tego widać. Razem z nim przyjechała książeczka zdrowia, wyniki badania krwi, leki na tarczycę i karma sucha i mokra Royal Canin Gastro intestinal Low Fat i 6 puszek karmy Rocco Diet CareGastro Intestinal. To od działającego na terenie schroniska Stowarzyszenia LePsie Życie. Psiakiem z wielkim, nieoperacyjnym guzem postanowiła zaopiekować się kochana Nesiowata. Dzięki Ci Danutka, bo dwoma nie dałabym rady zaopiekować się, a ten psiak skutecznie zajął mój umysł i nie dawała mi spokoju myśl o tym biedaku
    1 point
  10. Dawno nie zaglądałam na wątek, a tu jak zwykle tyle cudnych zdjęć i fajnych filmików! To taki kącik ogrzewania serducha Psiaki kochane, przyjazne i pięknie się uśmiechają i kopią piękne dziury w ziemi
    1 point
  11. Psy z kochającego domu nie są agresywne w stosunku do gości i dwu i czworonożnych. Moje rottki też takie były, nie tylko nie robiły krzywdy a nawet potrafiły bronić słabszych przed agresją innych psów.
    1 point
  12. Patrzę i patrzę i na 99% wydaje mi się, że to ten sam pies. Na zdjęciu, gdzie był wygięty nie widać jego pyszczka. Może to wygięcie to nie wynik dolegliwości, tylko po prostu tak stanął.
    1 point
  13. O rany, współczuję przeżyć, też bym chyba zawału dostała w takiej sytuacji. Łobuziaki dały ci popalić.
    1 point
  14. Ja nadal mam stresik, bo nigdy nic nie wiadomo...ale dobrze, ze ma szansę, a może nas pozytywnie zaskoczy?...
    1 point
  15. Poproszę konto też dla Cięciunia przeleję grosik
    1 point
  16. To bardzo piękna osoba Przy najbliższej okazji przekaż proszę specjalne podziękowania ode mnie
    1 point
  17. 1 point
  18. Masować i robić wszystko co się da. Nie zostawimy Lolusia i togaa na pastwę losu.
    1 point
  19. Ten artykuł 6 to pewnie zabezpieczenie na wypadek gdy "właściciel" oddaje psa do hotelu, a potem nie płaci. Rozumiem, że hotel musi się też jakoś zabezpieczyć przed taką ewentualnością. W ostatnich miesiącach znajoma pytała mnie o sposoby szukania nowego domu dla psów, których "właściciele" w taki właśnie sposób porzucili je w jej zaprzyjaźnionym hotelu. Niestety ludzie bywają beznadziejni.
    1 point
  20. Czaruś vel Max w swoim domku, Miluś u Mari23 ma jak pączek w maśle. I niech tak zostanie jak najdłużej!!! Psiaczki z tego wątku zaopiekowane, szczęśliwe!! Za zgoda Mari23 kwotę 194 zł postanowiłyśmy przekazać Makaremu, choremu, niewidomemu psiaczkowi z tego samego schroniska co Miluś i Czaruś. Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. - Strona 46 - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania
    1 point
  21. 1 point
  22. O Tosię mam sporadyczne zapytania...ale to ciągle nie jest TEN domek. Jaaga, czy można prosić o kilka nowych zdjęć? Jak złapiesz chwilkę, to bardzo prosimy
    1 point
  23. U mnie jak zwykle podziękowania przeplatają się z prośbami. Chory, niewidomy staruszek Makary nie dość, że ostatnio coraz bardziej chory, to jeszcze i minus wielki ma na koncie.... ratunku! Bardzo proszę o pomoc dla Makarego
    1 point
  24. A ja kupię i posadzę,....tylko gdzie? żeby tylko fundusze były dla Lolusia
    1 point
  25. Pikuś też wcale nie jest taki chory Całkiem dobre, a tak bardzo się bałam. Wczoraj na chwilę się zapomniałam i wypuściłam z pokoju Odiego w czasie, kiedy Pikuś biegał, na szczęście zanim Odi Pikunia obwąchał udało mi się go za szelki znów "zakwaterować" osobno w pokoju...ufff.... Niestety z pieskami biega albo Pikuś, albo Odi....
    1 point
  26. Togusiu, masować, masować - wykopie wszystko z ogródka jak będzie taka potrzeba, nawet zimą :)))) Umawiaj na rehabilitację, a my będziemy martwić się o resztę, Loluś najważniejszy
    1 point
  27. I znowu Lolitek gdzieś się zawieruszył.... Loluuuuusiuuuuu, wystaw chociaż lustro noska :)))))
    1 point
  28. U Makusia ciutkę lepiej Trochę więcej je i dał radę sam przejść kilka kroków! Walczy kochany psiul! Kikou zamówiła na allegro karmę specjalistyczną Royala na wątrobę, bo zakupiona w lecznicy była tylko na chwilę. Czekam na koszta.
    1 point
  29. Dzis Luna juz wychodzi i wchodzi. Nawet treaguje na wołanie, nie sprawdza szczelności ogrodzenia i zaglada gdzie ja jestem. Nie goni kur, zaakceptowała swinię, bez problemu jest z psami. Alatwia się na zewnątrz. Dzięki niej rozruszała się Wena, bo jednak się rozpoznały. Wena jest bardziej aktywna i szuka jej towarzystwa.
    1 point
×
×
  • Create New...